Armii Krajowej, ścieżka i stacja benzynowa i inne

03.12.04, 09:46
Witam,
a) na Armii Krajowej blisko skrzyżowania z Borowską otworzyli nową stację
benzynową JET. Wszystko fajnie, ale samochody stoją w kolejce na ścieżce
rowerowej i czasami w żaden sposób nie można przejechać! A jest tam zakaz
zatrzymywania się, tj. na Armii Krajowej. Stąd pytanie, może banalne: czy
samochód, stojąc w kolejce do stacji benzynowej, może zatrzymać się na ścieżce
rowerowej?
b) teraz Armii Krajowej, skrzyżowanie z Tarnogajską. Jest tam sygnmalizacja
świetlna. Otóż jadąc ścieżką rowerową po prawej stronie (patrząc od
Borowskiej) mamy taką sytuację: zielone światło mają piesi i jadący ścieżką
rowerową oraz samochody, które skręcają w prawą stronę z ul. Armii Krajowej w
Tarnogajską. Kto ma pierwszeństwo? Bez względu na to, jakie są przepisy, taka
sytuacja zagraża życiu.

pozdrawiam
kasia_rowerowa
    • luckynumber Re: Armii Krajowej, ścieżka i stacja benzynowa i 03.12.04, 11:46
      Dużo jeździsz po wrocławiu? To jest moim zdaniem ekstremalnie niebezpieczne.
      Rowrzyści to jeszcze mniejszość, ale z czasem bedzie nas więcej
      • woo-cash Re: Armii Krajowej, ścieżka i stacja benzynowa i 05.12.04, 15:26
        luckynumber napisał:

        > Dużo jeździsz po wrocławiu? To jest moim zdaniem ekstremalnie niebezpieczne.

        Bez przesady! Jeżdżę codziennie po kilka kilometrów (około 40 tygodniowo, bez
        wycieczek) i generalnie staram się zgodnie z przepisami (w tym staram się
        korzystać z jezdni, jesli nie ma ścieżki, a nie z chodnika, czyli jak
        ustawodawca kazał ;->) i, odpukać i splunąć przez lewe ramię, nic złego mnie
        dotychczas nie spotkało.
        Jest w tym wprawdzie duża doza własnej wyobraźni, sprawności hamulców i
        oświetlenia, sporo szczęścia, ale takie skrajnie niebezpieczne to chyba jednak
        nie jest. ;-)

        No, dobra. Jedna kolizja. Kierowca, który otworzył drzwi tuż przede mną. Musiał
        potem zabulić za prostowanie mojej felgi, łatanie dętki oraz klepanie wasnych
        drzwi. Myślę, że więcej już tego nie zrobi. ;-))

        Pozdrawiam i życzę równie wiele szczęścia, ile sam mam ;-)
        Woo.
    • woo-cash Re: Armii Krajowej, ścieżka i stacja benzynowa i 05.12.04, 15:21
      kasia_rowerowa napisała:

      > Witam,
      > a) na Armii Krajowej blisko skrzyżowania z Borowską otworzyli nową stację
      > benzynową JET. Wszystko fajnie, ale samochody stoją w kolejce na ścieżce
      > rowerowej i czasami w żaden sposób nie można przejechać! A jest tam zakaz
      > zatrzymywania się, tj. na Armii Krajowej. Stąd pytanie, może banalne: czy
      > samochód, stojąc w kolejce do stacji benzynowej, może zatrzymać się na ścieżce
      > rowerowej?

      Samochód nigdy, formalnie rzecz biorąc, nie może zatrzymywać się na ścieżce.
      (Wyjątki - np. pojazdy uprzywilejowane - stanowią pomijalny margines).

      Podobna sytuacja ma w tym rejonie miejsce _regularnie_ przy "Albercie" przy
      Borowskiej. Tutaj zatrzymują się "tylko na chwilkę", żeby skoczyć do
      monopolowego.

      > b) teraz Armii Krajowej, skrzyżowanie z Tarnogajską. Jest tam sygnmalizacja
      > świetlna. Otóż jadąc ścieżką rowerową po prawej stronie (patrząc od
      > Borowskiej) mamy taką sytuację: zielone światło mają piesi i jadący ścieżką
      > rowerową oraz samochody, które skręcają w prawą stronę z ul. Armii Krajowej w
      > Tarnogajską. Kto ma pierwszeństwo?

      Na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo pieszy przed skręcającym pojazdem.
      Niezależnie od tego, czy sygnalizacja świetlna jest, czy jej nie ma.

      Na przejeździe dla rowerów bez sygnalizacji świetlnej pierwszeństwo ma ten, kto
      pierwszy znajdzie się na skrzyżowaniu ulicy ze ścieżką. I piszę to całkowicie
      poważnie i nieraz już poruszałem na forum ten wątek. Taki cud sprawił zapis w
      Prawie o ruchu drogowym, iż rowerzysta _znajdujący_się_ na przejeździe ma
      pierwszeństwo przed samochodem.

      Na przejeździe ze światłami, IMHO, pierwszeństwo w takiej sytuacji ma
      rowerzysta, gdyż przejeżdża on na zielonym świetle, nie zmieniając przy tym
      kierunku ruchu (w przeciwieństwie do skręcającego samochodu).

      > Bez względu na to, jakie są przepisy, taka
      > sytuacja zagraża życiu.

      Zgadzam się. Dlatego należy dążyć do zmiany przepisów w takim kierunku, aby
      pierwszeństwo rowerzysty na przejeździe (podobnie jak pieszego na przejściu)
      było niemalże bezwarunkowe. Tylko taki stan prawny zmusza kierowcę do tego, aby
      oczekiwać że na przejeździe dla rowerów może w każdej chwili znaleźć się
      rowerzysta.

      Pozdrawiam,
      Woo.
Pełna wersja