Gość: doriskazwrocka
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
08.12.04, 18:50
Całkowita głuchota na potrzeby mieszkańców miasta okazała się chorobą
zawodową naszych urzędników miejskich. Tym razem chcą zlikwidować fonotekę
(oni niczego nie słyszą, więc dla nich archiwum dźwiękowe jest zbędne),
istniejącą od 25 lat w jednej z kamienic w Rynku.
Łakomym kąskiem jest lokal o powierzchni 140 m kw, o którym jak błyskotliwie
wypowiada się Marcin Garcarz, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego – „Nie ma
jeszcze decyzji, co będzie się tam mieścić. -Na pewno lokal, który będzie
współtworzył niepowtarzalny klimat wrocławskiego Rynku. Może galeria albo
kawiarnia, może restauracja.”
Jak nie ma jeszcze decyzji to po co wyrzucać stamtąd fonotekę ? Czyżby
chodziło o niepowtarzalny klimat pustostanu ?
Jak zwykle chodzi o pieniądze. Miasto nie ma już ochoty zadowalać się marnym
czynszem (około 500zł – spisuję to z Wyborczej), jak można mieć wielokrotnie
więcej. Tylko dlaczego miasto nie pyta nas co MY chcielibyśmy w tym miejscu
mieć. Ja chcę aby pozostała fonoteka - nie godzę się na kolejną decyzję
skierowaną tak naprawdę przeciwko mieszkańcom Wrocławia. Chcę móc kupować
książki w małych księgarniach w centrum (a nie tylko w multimedialnych
obiektach), przepyszne warzywa i owoce na placu Grunwaldzkim (też likwidują –
postawią kolejne centrum handlowe), chcę aby było to miasto budowane dla
ludzi a nie przeciwko nim.
Nie godzę się z tymi zmianami i przechodzę do czynów. Ogłaszam konkurs na
najbardziej skutecznie zbierające uszy dla naszych miejskich urzędników.
Technika dowolna. Czas – do połowy stycznia. Ja funduję dobre wino dla
autora/autorki najlepszego projektu. Jutro skontaktuję się z autorem artykułu
o fonotece i zaproponuję objęcie funkcji jury w tym konkursie. Mam nadzieję
że najlepiej zbierające uszy trafią docelowo do naszych urzędników może
wtedy ...........
Pozdrowienia Doriska