Kler w UE: zaproszenie do nieudolnosci umyslowej

IP: *.3web.net 13.05.02, 16:52
wg mojej skromnej opinii, kler przymierza sie do zagwarantowania, w przyszlej
europejskiej konstytucji, swego dlugo-terminowego dzialania w naszym kraju. Jak
wiecie, kler katolicki w Zachodniej Europie stanowi bardzo mala czesc
tamtejszych chrzescian. Dominuja tam protestanci, ktrych ja osobiscie uwazam za
bardziej oswieconych od katolickich klerykow, chociaz, i to chce zrobic bardzo
jasne, ja osobiscie nie naleze do zadnej religii. Jak wiecie, glowna roznica,
obok wielu innych, miedzy katolikami i protestantami polega na tym ze
protestanci klada duzo wiekszy nacisk na role samej biblii i indywidualnego
czlowieka: od niego SAMEGO, i nie od kleru, zalezy jego mozliwe zbawienie. Kler
tu jest tylko jak "nasz" ministrant: trzyma dla "ciebie" biblie z ktorej "ty
sam" swoje wlasne uwagi wychwytujesz, w zaleznosci od swoich wlasnych
potrzeb. "Ty" w takim ukladzie jestes blizej Boga. Czy ty sie na to zgadzasz, i
czy ja, to nie ma takiej wielkiej roznicy w tej chwili, mi sie wydaje. Co tu
jest wazne, wg mnie, to to ze jednostka nie przyzwyczaja sie do niedoleznosci i
probuje sama stanowic o swoim losie. Poza tym, jak wiecie, kasa, i to w
ogromnej ilosci, zmienia rece na korzysc kleru (podatki i
dzialanosc "charytatywna"). Kler rowniez bedzie bral czynny udzial w
zarzadzaniu stalych kontaktow z tym nowym swiatem, jak juz w nim bedziemy. Skad
ty myslisz ta kasa ma sie wziasc jak nie z "naszych" podatkow lub z innych
racji przyznawanych klerykom przez rzad, jak na przyklad wolnosc od podatkow
zbioru kasy ktory jest cieniutko ukryty pod parasolem dzialanosci
charytatywnych? W kazdej sytuacji pan-ksiadz, z czerwonym pyskiem, moze
skreslic kazda probe kazdego obywatela na proby organizowanie sie z i w to co
mu sie podoba na podstawie "niezgody" danej propozycji z tym ...czego Bog uczy,
bo tak to moga sobie klerycy wymyslec, majac tyle wladzy w sprawach zwiazanych
z Bogiem. Powiedz teraz, czy jest mozliwe zeby jakakolwiek sprawe nie moglby
kler odrzucic ze wzgledu na to ze ona moze byc niezgodna z "wola Boga"? Kler
jest tu jedynym sedzia ktory moze w tych wszystkich sprawach zadecydowac, wg
klera wartosci, oczywiscie. Czy to nie jest powrot do ciemnoty sredniowiecza?

sedno sprawy jest w tym ze kler chce utrzymac polske KATOLICKA, rzymsko,
do ...konca swiata. oni nam zabraniaja jakiegokolwiek dojscia do informacji na
temat protestantyzmu, np. (ja sam nie jestem religijny). w jaki sposob oni to
chca osiagnac w przyszlosci? wiec, oni chca miec klauzule w przyszlej
konstytucji europy o bogu ktory jest NIEZALEZNY (tzn, istniejacy gdzies tam
poza sferami ktore oczy i uszy moglyby wybadac ale nie moga). tego rodzaju
bog "istnieje" tak samo jak zlote gory "istnieja": w wyobrazni. do tego jeszcze
jest wazne ze kler ma miec licencje do rozpatrywania wszystkich spraw
religijnych. teraz tak, na zachodzie, jak wiesz, bog "istnieje" ale w
swiadomosci ludzkiej. ty sam jestes swoim "bogiem". w takiej sytuacji ty nie
potrzebowalbys kasujacego cie kleryka do wytlumaczenia tobie roznych
religijnych dogmatow, skoro sam sobie biblie czytasz. przez wlaczanie tej
klauzuli do konstytuycji przyszlej europy, kler chce sobie zapewnic gwarancje
swojej dzialalnosci na tej stronie swiata na zawsze. to bedzie ich TYLKO
terytorium dzialania (i kasowania). ja to nazywam nowa JALTA lub czwartym
rozbiorem polski.

o co klerykom chodzi, pytasz sie? no wiec oni domagaja sie gwarancji dla
swojego istnienia w polsce, suwerennosci i niezaleznosci
    • szarykot Re: Kler w UE: zaproszenie do nieudolnosci umyslowej 13.05.02, 17:15
      stary, daj sobie spokój z czymś takim bo i tak nikt (chyba...) tego nie czyta.
      za długie.
      • Gość: STrup Re: Kler w UE: zaproszenie do nieudolnosci umyslowej IP: *.chem.uni.wroc.pl 14.05.02, 08:44
        szarykot napisał(a):

        > stary, daj sobie spokój z czymś takim bo i tak nikt (chyba...) tego nie czyta.
        > za długie.

        Sorry, ale ja przeczytalem, a wiec juz nie NIKT.
        Nie ze wszystkim sie zgadzam, ale generalnie Rex ma racje, niestety.
        Kler tak przywykl do swojej szczegolnej pozycji w Polsce, ze teraz - w obliczu
        wstapienia do Unii - zaczyna byc nerwowy. Przyklad krajow zachodnich jest dla
        Kosciola ostrzezeniem: ludzie sa coraz bardziej krytyczni, proboszcz to juz nie
        sam Bog Ojciec, a i pieniadze daja z rozmyslem i na dodatek chca, zeby sie z ich
        wydawania rozliczac.
        Nikt nikomu nie broni wyznawac jakiejs religii, a nawet walczyc o umieszczenie
        stosownego sformulowania np. w oficjalnym dokumencie. Ale wierzacy musza sobie
        zdawac sprawe, ze taka inwokacja do Boga w konstytucji jest dla ateisty po prostu
        anachroniczna i smieszna! Wiec moze jednak sobie to darowac?
        A co do protestantow: oni tez nie upieraja sie przy takim zapisie, mimo glebokiej
        wiary. Dlaczego? Ano dlatego, ze jest to dla nich nieistotny objaw zewnetrzny
        wiary, podczas gdy w protestantyzmie liczy sie wewnetrzny, osobisty stosunek do
        Boga i wiary. Bez blichtru, kadzidel i zawodzen znanych z naszych kosciolow.
        Czy my sie wiec przypadkiem nie osmieszamy w oczach Zachodu (nie pierwszy raz...)?
        • Gość: bitka Re: Kler w UE: zaproszenie do nieudolnosci umyslowej IP: *.ii.uni.wroc.pl 14.05.02, 09:43
          Dziadku Jacku, piekne macie urazy (z dziecinstwa?). Charakterystyczne, ze
          pomimo wypowiedzianej wojny piszecie o przeciwniku per,,Bog Ojciec'', a
          nie ,,brodaty staruszek zamieszkujacy wysokie sfery niebieskie''.
          Klasa ,,Urban plus''!
          Pozdrowienia z kruchty.
    • Gość: wr24 Re: Kler w UE: zaproszenie do nieudolnosci umyslowej IP: *.chem.uni.wroc.pl 14.05.02, 09:20
      Hmmm.....Nie rozumiem, niestety, o co tutaj chodzi. Dziewiecdziesiat kilka
      procent ludzi w Polsce jest ochrzczonych, wiec figuruja w statystykach jako
      katolicy. 50-60 % z nich praktykuje. Zatem takie dane swiadcza o tym, ze Polska
      to w wiekszosci katolicy. Tak samo, jak 99% mieszkancow Polski jest narodowosci
      polskiej. Z racji tak duzej liczby katolikow, oni sami maja chyba prawo do
      decydowania, co sie dzieje w tym kraju ( zwykla demokracja ). I naprawde nie
      rozumiem, w czym my Ci przeszkadzamy? Uwazam, ze teraz, mimo stwierdzen, jak
      bardzo Kosciol sie 'miesza' do panstwa, wolnosc w wyznawaniu wlasnych pogladow
      jest o wiele wieksza niz w czasach PRL. A wtedy jakos nikt nie protestowal tak
      mocno jak dzis...
      B.
Pełna wersja