Gość: gosc
IP: *.crowley.pl
18.12.04, 22:32
Zauwazyliscie smiesznostke?
Robisz zakupy w Auchan. Pudelko czekoladek kosztuje w/g informacji na polce
3,49. Przy kasie, na paragonie, okazuje sie ze ono kosztuje 3,79...
I tak z wiekszoscia produktow. Cos kosztuje 1,25 a na kasie wybija 1,29.
Pomidorki? Prosze bardzo, 4,99. Ale tylko na wielkim bannerze.
Bo na wydruku juz 5,00.
Koncowy wynik przy srednich "tygodnowych" zakupach (piezcywo, tluszcze,
warzywa, slodycze, napoje - powiedzmy 70zl) to roznica rzedu 30-90 groszy.
Niby nic.
To samo ze stacja benzynowa. Tankujemy za 130,01. Natomiast do zaplacenia
przychodzi nam 130,04.
Niby nic.
Niby tylko dwa-trzy, w porywach 20 groszy na produkcie.
A w skali tysiaca klientow dziennie?
A w skali miesiaca...
Radze uwaznie ogladac produkty, ich ceny oraz wydruki na kasie.
Moze nie uda sie naoszczedzac wielkich pieniedzy, ale przynajmniej powkurzac
ekipe bardzo nieeleganckiego, prostackiego w swych metodach, oraz - co tu duzo
mowic - zlodziejskiego sklepu.