co z mieszkaniami, których nie ma - na Maślicach?

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.07.01, 18:12
Czy ktoś mi potrafi wytłumaczyć, jak to się dzieje, że spółdzielnia
mieszkaniowa jest w stanie okraść kilkadziesiąt rodzin obiecując mieszkania,
pobierając pieniądze, a potem gdy się okazuje, ze budowa nie moze być
kontynuowana, bo spółdzielnia buduje nie na swojej działce, okazuje się, że
nikt nie jest winien, pieniędzy nie ma, prokurator umarza postępowanie, i nawet
ulubiona Gazeta jakoś nie ma ochoty kontynuować tego tematu??
Chodzi o sprawę spółdzielni "Saga" budującej na Maślicach...
Jestem zła, bo moja siostra od ponad roku próbuje odzyskać swoje, wtopione tam,
prawie 50 tys. i nic... a jeszcze wczoraj otrzymała pismo, że prokuratora
umarza postę powanie przeciwko panu, który z moją siostrą podpisał umowę
wiedząc już, że zgoda na budowę domu jest wstrzymana.... ech...
    • Gość: Tirsa Re: co z mieszkaniami, których nie ma - na Maślicach? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.07.01, 00:55
      Pozwolę sobie ten wątek wrzucić wyżej, bo jakoś nie doczekałam się obietnicy
      reduktorów, ze zajmą się tą sprawą ;-)))
    • Gość: STrup Re: co z mieszkaniami, których nie ma - na Maślicach? IP: *.chem.uni.wroc.pl 25.07.01, 12:16
      Cos mi sie zdaje, Tirso, ze twoja siostra rzeczywiscie wtopila te pieniadze...
      Ja nie prawnik, ale sadze, ze sprawa zakonczona umorzeniem nie dotyczy umow
      miedzy developerem a jego ofiarami.
      Ofiary w polskim prawie musza bronic sie same, zakladajac sprawe cywilna.
      Poza tym najwazniejsze sa tutaj sformulowania, jakie znalazly sie w podpisanej
      przez szanowna siostre w umowie.
      Wyrazy wspolczucia...
    • Gość: maro Re: co z mieszkaniami, których nie ma - na Maślicach? IP: *.pl 25.07.01, 14:25
      Mam mieszane uczucia...
      Z jednej strony - szkoda tych ludzi, bo okradziono ich z potężnych, często z
      trudem odłożonych pieniędzy. Kanciarską spółdzielnię trzeba ukarać..
      Z drugiej jednak strony - żeby nie sprawdzić wcześniej stanu prawnego takiej
      spółdzielni (czy aby grunty na których planuje budowę są jej
      własnością) .... ? .... ? Hmm
      • Gość: Tirsa Re: co z mieszkaniami, których nie ma - na Maślicach? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.07.01, 14:31
        Też mam mieszane uczucia i na głupotę mej siostry nic nie poradzę... ale chyba
        ludzka głupota mimo wszystko nie powinna być usprawiedliwieniem przekrętu.... w
        końcu głupich na tyle dużo, że i przekręty się mnożyć zaczną... :-)
        • Gość: redaktor Re: co z mieszkaniami, których nie ma - na Maślicach? IP: 10.40.65.* 31.07.01, 18:34
          O Sadze pisaliśmy już kilkakrotnie. Niestety trudno coś wyjaśnić, bo obecny prezes Sagi (wybrany po tym, jak
          wyrzucono Zarząd, który rozpoczął nielegalną budowę) jest nieuchwytny. Z chęcią znów zajmiemy się to
          sprawą. Osoby, które miały kontakt z Sagą proszę o kontakt emalią (jacek.kulesza@wroclaw.agora.pl) lub telefon
          371 72 94. Może ktoś ma namiary na Zarząd???
          Trudno powiedzieć czy uda się odzyskać pieniądze. Na pewno członkowie spółdzielni powinni zebrać się i
          wybrać nowe władze, skoro obecny Zarząd nie radzi sobie z problemem. Aby odzyskać pieniądze (przynajmniej
          część, bo wszystkiego nie uda się) można sprzedać grunty należące do spółdzielni. Choć przy obecnej
          dekoniunkturze może to być trudne. Prezes Sagi (gdy był jeszcze uchwytny) obiecał, że będą budowali nowe
          domy - ale w to nie wierzę.
          Na pewno niedokończone budynki muszą zostać rozebrane, jako samowola budowlana. Pieniędzy z materiałów
          bduwolanych raczej nie będzie, bo były kiepskiej jakości a na dodatek od prawie dwóch lat nasiąkają wodą.
          Na przykładzie Sagi widać w czym tkwi największy problem spółdzielni mieszkaniowych. Developera można
          podać do sądu i ściągać pieniądze z jego majątku (choć czasem może to być bardzo trudne). Członkowie
          spółdzielni oszukani przez prezesów nie mają od kogo odzyskać pieniędzy. Przecież spółdzielnia to oni.
          pozdrawiam
          jacek kulesza
          • Gość: sad Re: co z mieszkaniami, których nie ma - na Maślicach? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.01, 20:47
          • Gość: sad Re: co z mieszkaniami, których nie ma - na Maślicach? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.01, 21:01
            Witam,ta nie całkiem mądra siostra to moja żona.Ktoś zwrócił uwage że trzeba
            czytać umowy dość szczegółowo,zgadzam się ,umowe SM"Saga" daliśmy do
            przeczytania prawnikom nie bylo zastrzeżeń.Interesującym jest to,że
            przewodniczącym rady nadzorczej był facet powiązany z aferą ART B.Lecz nie
            zainteresowało to prokuratury.Prawdopodobnie miasto nie było też do końca w
            porządku.Mądry Polak po szkodzie,teraz już wiemy jak sprawdzić
            spółdzielnię.Dosyć droga szkoła życia.
    • walpurga.jarzabek Re: co z mieszkaniami, których nie ma - na Maślicach? 20.06.02, 15:23
      Gość portalu: Tirsa napisał(a):

      > Czy ktoś mi potrafi wytłumaczyć, jak to się dzieje, że spółdzielnia
      > mieszkaniowa jest w stanie okraść kilkadziesiąt rodzin obiecując mieszkania,
      > pobierając pieniądze, a potem gdy się okazuje, ze budowa nie moze być
      > kontynuowana, bo spółdzielnia buduje nie na swojej działce, okazuje się, że
      > nikt nie jest winien, pieniędzy nie ma, prokurator umarza postępowanie, i nawet
      >
      > ulubiona Gazeta jakoś nie ma ochoty kontynuować tego tematu??
      > Chodzi o sprawę spółdzielni "Saga" budującej na Maślicach...
      > Jestem zła, bo moja siostra od ponad roku próbuje odzyskać swoje, wtopione tam,
      >
      > prawie 50 tys. i nic... a jeszcze wczoraj otrzymała pismo, że prokuratora
      > umarza postę powanie przeciwko panu, który z moją siostrą podpisał umowę
      > wiedząc już, że zgoda na budowę domu jest wstrzymana.... ech...

Pełna wersja