Złapałem "gumę" :-(

23.12.04, 09:39
Stało się. Niedawno pisałem, że wożę zapasówkę i inne tam takie jeszcze od
ok. 2 lat, a tu masz. Chyba sam sobie ją wykrakałem. Most Szczytnicki, ok.
7.30, słyszę jakieś dziwne stukanie, jak bym po żużlu jechał, czy coś w tym
stylu.
Widzę jednak, że coś jest "przyklejone" do opony. Zatrzymuję się, sprawdzam -
a w oponie wbity wkręt długości 2,5 cm. Do celu mam blisko (kilkaset metrów).
Jak wyjmę dziada muszę iść (powietrze zejdzie z dętki), jak zostawię - może
dojadę. ale.... lepiej wyjmę i się przejdę. Jeszcze troszkę ciemno, drogi
przyprószone śniegiem, wywrócę się - wszystko się może zdarzyć. Poszedłem
więc z rowerkiem na spacer ;-).
Już na miejscu wyjmuję zapasową dętkę i na wszelki wypadek pompuję ją.
Okazuje się, że ona też jest.... do kitu. Pozostaje mi klejenie, lub samotny
spacer po nową gumę. Jeszcze nie podjąłem decyzji co zrobię. Jednak skłaniam
się coraz bardziej do kupna nowej.
Ot taka malutka przygoda przed samymi świętami ;-)

Zaglądającym tu życzę wszystkiego najlepszego z okazji świąt, oraz
zbliżającego się Nowego - 2005 - Roku.

Pozdrawiam - sledzik4




    • sledzik4 Re: Złapałem "gumę" :-( 25.12.04, 20:02
      Jednak skleiłem i dzisiaj na niej przejechałem 52,5 km.
      Pogoda była wyśmienita na przejażdżki rowerowe.
      Temperatura wahała sie w granicach 10 stopni ciepła, a więc tylko jeździć.
      Zauważyłem, że coraz więcej ludzi wypoczywa aktywnie (rowery, spacery
      (rodzinne) - przede wszystkim). Tak trzymać Niestety zaobserwowałem również
      wielu młodych kierowców popisujacych się swoimi "umiejętnościami" - co świadczy
      (tak myślę) o tym, iż byli pod tzw. wpływem - NIEDOBRZE
      Tak więc pierwszy dzień świąt mija spokojnie, oby tak dalej - czego życzę
      wszystkim.
      Pozdrawiam - sledzik4
      • sledzik4 Re: Złapałem "gumę" :-( 16.01.05, 23:07
        sledzik4 napisał:
        > Jednak skleiłem i dzisiaj na niej przejechałem 52,5 km.

        Do dzisiaj to już z 500 km na niej przejechałem :D

        pzdr - sledzik4

        • Gość: Mikołaj Re: Złapałem "gumę" :-( IP: 62.29.254.* 17.01.05, 01:19
          "Złapałem gumę" - a coż to za wątek?!
          Czekam na wątek "Zjadłem śniadanie" lub "Wyprałem sobie koszulkę" :->
          • sledzik4 Re: Złapałem "gumę" :-( 17.01.05, 09:13
            Mikołaju - jeśli Ci się nie podoba wątek - po prostu go nie komentuj.
            Więcej nie będę pisał.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=501&w=16097835
            Jak widać nikt nie komentował. Dlaczego? :-)

            pozdrawiam - sledzik4

            • tomek854 Re: Złapałem "gumę" :-( 17.01.05, 14:45
              Śledziku: niech komentuje!!!!

              Takie genialne pomysły mi podsuwa na poprawienie sobie humoru po zakończeniu
              dnia pracy:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=501&w=19530084
              (dnia pracy... 4 rano. Kurde, zebym jeszcze przynajmniej gole baby z neta
              sciagam to rozumiem, ale zeby pracowac do 4... :P )
Pełna wersja