Gość: mk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 20:42 Czołowe zderzenie na autostradzie?! Ciekawe jak to możliwe - czyżby któryś jechał pod prąd? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Obi Re: Wypadek na autostradzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.04, 22:03 Gdybys przeczytal(a) uwazniej, to zauwazyl(a)bys, ze "w miejscu tragedii ruch odbywał się jedną jezdnią", wiec zderzenie czolowe jest jak najbardziej mozliwe. Inna kwestia jest to, ze drogi A4 nie mozna nazwac autostrada, chociazby dlatego, ze brakuje na niej pasa awaryjnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miśka Re: Wypadek na autostradzie IP: *.magma / *.magma-net.pl 26.12.04, 22:40 to było na odcinku gdzie toczy sie przebudowa i ruch odbywa sie w dwie strony po jednym pasie, byla dosc duza mgla i lal deszcz a niektorzy jechali kolo 180/h Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzich Re: Wypadek na autostradzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 23:24 Przyczyną było oblodzenie jezdni. Na zwężeniu, zjeździe na odcinek o ruchu dwikirunkowym "prawie autostrady" jeden z samochodów wjechał zbyt szybko, przyhamował i go poniosło. Ja też wpadłem w poślizg ale wolno jechałem. Odpowiedz Link Zgłoś
nemonick Re: Wypadek na autostradzie 27.12.04, 01:17 ale to chyba nie w Polsce bo u nas niestety nie ma czegos takiego jak autostrada. Jest cos co nazywaja tak lecz niejak nie jest niestety do tego podobne. Gdzie pas awaryjny, tel. alarmowy, oznakowanie zjazdow, najblizszych cpn ??? Ale sa znaki: droga nie utrzymywana (albo cos w ten desen) chemicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drom Re: Wypadek na autostradzie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.12.04, 13:01 > ale to chyba nie w Polsce bo u nas niestety nie ma czegos takiego jak > autostrad a. Jest cos co nazywaja tak lecz niejak nie jest niestety do tego > podobne. Gdzie pas awaryjny, tel. alarmowy, oznakowanie zjazdow, najblizszych > cpn ??? a cio to takiego cpn ? w tym kontekscie moge uwierzyc ze nie wiesz nic o autostradach w Polsce skoro nie wiesz tez ze od kilku lat nie ma czegos takiego jak cpn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: llameth Re: Wypadek na autostradzie IP: *.magma-net.pl 28.12.04, 21:44 jakich stacji benz.???? przeciez żadnych przy tej "autostradzie" nie ma... (przepraszam jedną lub dwie, jeśli je przeoczyłem...) Odpowiedz Link Zgłoś
piast9 Re: Wypadek na autostradzie 27.12.04, 15:43 Gość portalu: Zdzich napisał(a): > Przyczyną było oblodzenie jezdni. Na zwężeniu, zjeździe na odcinek o ruchu > dwikirunkowym "prawie autostrady" jeden z samochodów wjechał zbyt szybko, > przyhamował i go poniosło. Ja też wpadłem w poślizg ale wolno jechałem. Zatem przyczyną było również niedostosowanie prędkości do warunków. Ty jechałeś z prędkością dostosowaną przez co nic się nie stało. OIDP to w tych miejscach gdzie przejeżdża się na drugą stronę autostrady obowiązuje ograniczenie do 40km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sztymbr Re: Wypadek na autostradzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.04, 07:59 > a niektorzy jechali kolo 180/h nie chce sie czepiac, ale 180/h to jest ni mniej ni wiecej a 0,05 Hz - to tyle da sie wyciagnac normalnym samochodem? w tych jednostkach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siara Re: Wypadek na autostradzie IP: *.is.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.04, 01:40 bylam dzisiaj tam na autostradzie, gdzies kolo 19:30... wtedy jeszcze nie puszczali ruchu wogole. tez sie zastanawiam jak mozliwe bylo zderzenie czolowe, bo na tym zwezanym odcinku drogi byl zakaz wyprzedzania, a do tego takie przegrodgki na polowie jezdni... moze jakis w jakis poslizg wpadl(chociaz nie bylo slisko raczej) albo zasnal, albo zapalal papierosa... kto wie. co by nie bylo, pogoda nie byla fajna, a kompletnych debili nie brakuje... ludzie strzezcie sie!!!!!!!! Nie tylko od was zalezy, czy szczesliwie dojedziecie do celu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Tak to jest na naszej "stradzie" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.12.04, 23:28 W niedzielę wracałem własnie tamtędy do wrocka i muszę powiedzieć ,iz głupota kierowców objawiająca sie brawurą jest powszechna. Sytuaja 1- dojazd do zwężenia <chyba tam był wypadek> znaki ograniczenia predkości do (po kolei): 80,60,40 km/h. Zwolniłem do 60 na jakiś 150 m przed zwężeniem i nagle zza pleców po kolei 3 auta grzejące po 120-130 km/h wyprzedzają mnie i śmigaja tym zwężonym pasem (daleko nie pojechali bo stały pały i jednego wyhaczyły - tego na czerwonych niemieckich blachach). 2 sytuacja - jadąc w drugą stronę przed świętami znalazł się koleś któremu się spieszyło i dawaj wyprzedzać kolumne samochodów fragmentem pasa awaryjnego bo jakiś poldek jechał tam przepisowe 80 km/h i zwalniał ruch na zwężonym fragmencie. Większość powie że powinien poldek zjechać na bok i przepuścić innych, szybszych. Pozwole sobie mieć inne zdanie. Dziur tam było bez liku a zwężenie miało nie tak jak kiedyś kilkanascie kilometrów tylko 2-3 <chyba>. I gdzie tu logika ile na takim odcinku się straci? To na razie tyle <nie wspominam o korzystaniu z zerwanych rozgraniczników i wyprzedzaniu pasem o przeciwległym kierunku ruchu bo do tego trzeba nie lada chojraków. pozdrowienia qwerty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uyifukou Re: Wypadek na autostradzie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.12.04, 09:38 Da się czołowo zderzyć na autostradzie. Jakieś parę miesięcy temu na odcinku na wysokości Strzelc(?) Opolskich Tir wjechał na tą bandę metalową oddzielającą w miejscu gdzie są takie betonowe bloczki, wyskoczył w powietrze i wpadł na busa jadącego z naprzeciwka. Rzeźnia totalna. Gdyby nie prawe nadkole które jakimś cudem zostało nietknięte, w życiu niepowiedziałbym jaki to samochód. I nie chodzi o markę tylko czy osobówka czy bus. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kufli Re: Wypadek na autostradzie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.12.04, 09:46 A i jeszcze jedno zdarzenie mi się przypomniało. Jadę sobie prędkością podróżną, w lusterkach widzę z tyłu, że zbliżają się szybko samochody a tu na wysokości zjazdu na Legnicę nagle z naprzeciwka zobaczyłem przednie światła samochodu zbliżające się co raczej wydawało nie tyle co niemożliwe ale niesamowite, szybko uciekłem na pas awaryjny, grupka samochodów za mną jak tylko zobaczyła tego wariata, pisk opon i jakimś cudem nie doszło do strasznej rzeźni. A ten wariat chyba nie zrobił sobie z tego nic bo dalej jechał powoli pod prąd przyklejony do bariery oddzielającej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: telekomix Stężenie idiotów na jeden kilometr A4 rośnie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.04, 20:29 Widzieliśmy na odcinku o ruchu w obu kierunkach, rozdzielonym "chłopkami", dwóch idiotów wyprzedzających nas slalomem pomiędzy chłopkami !!! Powinni trafić na badania psychiatryczne. Albo lepiej od razu na odzdział zamknięty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daily trucker Re: Stężenie idiotów na jeden kilometr A4 rośnie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.04, 21:04 To prawda, sam takich widziałem. Końcowe stadium zaniku mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mn Re: Stężenie idiotów na jeden kilometr A4 rośnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 21:48 Sam jezdze bardzo często A4 i to od wschodniej do zachodniej jej granicy i jezdze szybko bo kiedy przez 42 km między Kogutkiem a Jaworem jakis głupek jedzie z przodu 50-60 a za nim wielokilometrowy korek, to kiedy wreszcie mogę lekko porzycisnąć to grzech jechać wolniej niż 200. Sam zresztą też wyprzedzałem koparkę pod prąd i nie byłem jedynym. Pod górkę kopara jechała 20 kmh. Kierowców poldków proszę więc niech nie grają roli koparki czy innej maszyny budowlanej. Często jednak najgorsi są Niemcy, którzy znaki rozumieją literalnie i nie mają jakiejkolwiek zdolności interpretacyjnych. Inne kwestia to brak jakiejkolwiek infrastruktury: jadąc od NRD od strony Berlina np. stacji benzynowych nie ma na odcinku 120 km, dopiero ta budka pod Wrocławiem którą wstyd nazwać stacją benzynową... Dalej jadąc dopiero pod Gliwicami, więc kolejne 150 km. Nie wiem czy odpowiedni urzędnicy jeszcze nie uzgodnili wysokości łapówek że nikomu nie wydali pozwolenia na zagospodarowanie tych pieniędzy jezdzących po A4. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daily trucker Re: Stężenie idiotów na jeden kilometr A4 rośnie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.04, 22:10 NRD juz nie ma od lat ( nawiasem, no chyba, ze w Twojej glowie ). Jadac od Berlina przeoczyles stacje ( Aralu ) w polowie drogi do polskiej granicy, nie liczac stacji np. w Vetschau, do ktorej wystarczy zjechac z autostrady - postaraj sie wiec o okulary. Jestes kompletnym samobojca jedzac tam 200 km/h, nie bede Ci tlumaczyc - dlaczego, bo i tak nie zrozumiesz. Jak wjedziesz w pole, dotrze do Ciebie, co chcialem powiedziec. Obys przezyl. Kiedys widzialem tam lezace na betonie resztki wielu butelek ktore ktos wyrzucil. Przy 200 km/h zamow sobie od razu grabarza, gdy na cos takiego trafisz. Dla Ciebie zdolnosci interpretacyjne to ignorowanie znakow. Moze okularki pomoga ? To Ty jestes ignorantem, a nie Niemcy. Jak juz cos piszesz, to sie przynajmniej nie podkladaj i nie osmieszaj. To zalosne. Wiecej nie tlumacze, bo i tak tego nie przswoisz. KONIEC. NIE ODPOWIADAJ - NIE OSMIESZAJ SIE ! Odpowiedz Link Zgłoś