Gość: inny
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.01.05, 11:20
Wyborcza podniecała się ostatnio wynikami oglądalności
serialu "M jak miłość" (ponad 11 mln).
Mam problem. Nie oglądam tego serialu. Nie oglądam również
innych kretyńskich produkcji operomydlanych. O zgrozo,
nie oglądam Baru, BigBrothera, Miriam i innych takich.
Czy to już zawsze będzie tak, że jeśli 11 mln ludzi
robi coś beznadziejnego, to ja też muszę, czy jednak
mam prawo powiedzieć "nie"?