Z której strony otwieracie banana?

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.01, 18:38
Szalenie to interesujące, temat ten powraca do mnie raz po raz od dobrych kilku
lat. Okazuje się bowiem, że ludzie ze wszystkich środowisk, z którymi mam
styczność są podzieleni dokładnie na pół. Mianowicie - połowa zabiera się do
banana od dołu (narośl, którą banan przylega do gałęzi, przy zastrzeżeniu, że
banany rosną do góry nogami), a połowa od góry (czyli od tego czarnego czubka,
tak go określmy). Nie będę przy tym ukrywał, że sam zaliczam się do tej drugiej
grupy i uważam swój sposób za właściwy. Jestem gotów do rzeczowej dyskusji.
    • Gość: janus Re: Z której strony otwieracie banana? IP: *.candw.ai 30.07.01, 19:15
      U mnie na Karaibach, gdzie banany sa tak popularne jak jablka w Polsce przy-
      znam, ze nigdy nie widzialem zeby ktokolwiek otwieral banana "od tylu".
      Panie Macieju ma Pan racje, ale to chyba zalezy od indywidualnych gustow
      w tej materii. Smak jest ten sam.
      Pozdr. z Tropiku,
      Janus
    • Gość: Jarosz Re: Z której strony otwieracie banana? IP: 195.116.104.* 30.07.01, 19:20
      Hm - temat, widzę, wakacyjny, ale w taki upał bardzo na czasie ;-)))

      Muszę ze skruchą wyznać, że ja z tej "tylnej" kategorii ludzi jestem - jakoś mi
      tak wygodniej złapać ów owoc za ogonek z kiści. A może to faux pas? Sam już
      teraz nie wiem...
      • Gość: magician Re: Z której strony otwieracie banana? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.01, 20:17
        No ja otwieram banana od tego "ogonka".
        ale można banan rozciąć prze środek i go wyciągnąć ze skórki.
        Ale grunt że smakuje tak samo, nie?
        :)))))))))))
        • Gość: marsha Re: Z której strony otwieracie banana? IP: *.kask.net.pl 30.07.01, 21:40
          a ja go "rozszarpuję" tzn: w połowie długości bananowej skórki wbijam paznokieć
          i delikatnie rozrywam włókna "opakownia" :)...
          • Gość: MKK Re: Z której strony otwieracie banana? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.07.01, 21:46
            Otwieranie banana w moim przypadku sprowadza się do odcięcia nożykiem części
            kwiatkowej (ok. 2-3cm), potem wykonuję czubkiem noża rysę wzdłużną w kierunku
            ogonka i zawartość opakowania wkładam w przestrzeń międzyzębową.
            Smacznego.
            • Gość: hen Re: Z której strony otwieracie banana? IP: 156.17.85.* 31.07.01, 14:16
              Zauważyliscie, że gdy do formy dopełniaczowej słowa "banan" doda się mała
              literkę b (jak banan skądinad) powstaje idealnie symetryczny wyraz "bananab".
              Można wyraz ten czytać z lewej do prawej, jak i na odwrót i tak samo będzie z
              obieraniem. Jest to oczywisty dowód na równoważność obu możliwości obierania
              banana. I wszyscy mają rację! :-)
    • Gość: Halski Re: Z której strony otwieracie banana? IP: *.pl 31.07.01, 15:46
      Ja zaliczam się do grupy drugiej. Ma to zresztą swoje praktyczne uzasadnienie.
      Miast odcinać końcówkę banana, otwieram go od ogonka i zjadam ze smakiem,
      aczkolwiek nie w całości
      • Gość: Maciej B Re: Z której strony otwieracie banana? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.01, 20:34
        Garść powodów, dla których to otwieram banana "od góry", czy też "po karaibsku";
        Po pierwsze czarnej końcówki bynajmniej nie trzeba odkrajać, choć jest to
        wyjście bardzo estetyczne. Wystarczy przez tydzień nie obgryzać (ogryzać?)
        paznokci i, w zależności od skłonności (lecz najlepiej chyba kciukiem prawej
        dłoni), delikatnym a zdecydowanym ruchem oderwać ten podobno trujący
        wierzchołek. Kwestią wprawy jest, czy za użytym paznokciem pozostanie ślad po
        tej drastycznej czynności.
        Od najmłodszych lat powyższa procedura znacznie lepiej mi szła, niż próby
        (podejmowane!) oderwania ogonka. Często kończyły się one uszkodzeniem miąższu i
        w konsekwencji polepieniem palców tymże.
        Poza tym otwieranie banana "z góry" w większości przypadków pociąga za sobą
        wymóg trzymania go w trakcie konsumpcji za ogonek. Trzymanie za ogonek jest
        wygodniejsze. Tak napoczęty banan jest ponadto niezwykle gustowny. Może brak mi
        tolerancji, ale wówczas wygląda on prawidłowo.
        Pozdrawiam.
      • Gość: gamp Re: Z której strony otwieracie banana? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.01, 20:45
        Ów końcóweczka nie jest w żadnym wypadku trująca, jest to jedynie zaworek przez
        który banan "oddycha" i jako taki może zawierać kilka bakterii raczej nie
        szkodliwych. A co do otwierania to kwestia gustu, która jak gdzieś słyszałem
        nie podlega dyskusji. ;) Komuś innemu może podobać się banan ogonkiem do góry i
        sądzę, że ma on do tego prawo.
        • Gość: FraMauro Re: Z której strony otwieracie banana? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 20:57
          Tylko i wylacznie od czubka -tego czarnego. Zaczynanie od ogonka to gwalt
          zadany bananowi.Poza tym malpy wiedza najlepiej jak to robic, a one robia to
          wlasnie w powyzszy sposob.
          • Gość: zigzag Re: Z której strony otwieracie banana? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 22:32
            Wyłącznie od ogonka. Człowiek nie małpa, może z drugiej
            strony. W czarnym końcu czają się podstępne lamblie,
            dla małp rzeczywiście nieszkodliwe.
    • Gość: Tirsa Re: Z której strony otwieracie banana? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.01, 00:55
      Hmmm... a ja nie otwieram, tylko obieram... ze skórki... to może ja coś nie tak
      robię?? ;-)
    • Gość: konserwa Na małpę najlepiej IP: *.mpp.com.pl 03.08.01, 13:31
      Myślę, że największymi ekspertami w kwesti bananów są... małpy. Żeby daleko nie
      szukać wystarczy się przejść do Gućwińskich na rancho i zobaczyć. Małpa nie
      jest głupia (wbrew powszechnemu przekonaniu w tej sprawie) i chwyta banana
      jedną ręką, a ogonek zębami (lub też druga reką, jeżeli akurat jest
      higienicznie usposobiona) i odrywa pierwszy płat, potem trzy następne. Ja nie
      mam zmiaru odkrywać koła na nowo i stosuję małpią metodę. Przyznaję, że w
      przypadku mniej dojrzałych bananów bywa ona czasem kłopotliwa ale i tak wydaje
      mi się lepsza od nożyczkowo-nożowniczo-zębowo-paznokciowej. :-)
      A propos. Jak posterzy obierają te pomarańczowe kuleczki?
      Nacinając nożem południki, obcinając skórkę po linii koła podbiegunowego, czy
      też pazurem od końcówki kwiatowej?
    • Gość: Roberto Re: Z której strony otwieracie banana? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.01, 15:25
      Gość portalu: Maciej B napisał(a):

      > Szalenie to interesujące, temat ten powraca do mnie raz po raz od dobrych kilku
      >
      > lat. Okazuje się bowiem, że ludzie ze wszystkich środowisk, z którymi mam
      > styczność są podzieleni dokładnie na pół. Mianowicie - połowa zabiera się do
      > banana od dołu (narośl, którą banan przylega do gałęzi, przy zastrzeżeniu, że
      > banany rosną do góry nogami), a połowa od góry (czyli od tego czarnego czubka,
      > tak go określmy). Nie będę przy tym ukrywał, że sam zaliczam się do tej drugiej
      >
      > grupy i uważam swój sposób za właściwy. Jestem gotów do rzeczowej dyskusji.

      Oj niektórzy to naprawde mają wielkie problemy...
      Dyskusja z cyklu: co było pierwsze jajko czy kura?

      • Gość: Maciej B Re: Z której strony otwieracie banana? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.01, 20:31
        Gość portalu: Roberto napisał(a):

        > Oj niektórzy to naprawde mają wielkie problemy...
        > Dyskusja z cyklu: co było pierwsze jajko czy kura?
        >

        A jakże, mój drogi, niektórzy mają inne problemy niż Ty. Naturalnie na forum
        można by dyskutować tylko o holocauście, AIDS, powodzi i dziurze budżetowej.
        Zresztą sam wymyśl temat dyskusji dla siebie idealnej, a obiecuję, że Twój wątek
        odwiedzę. Poza tym, to chyba jasne, że na początku była kura, a właściwie dwie
        kury czyli kogut i kura. One tylko zmieściły się do Arki Noego...
        • Gość: Roberto Re: Z której strony otwieracie banana? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.01, 20:48
          Gość portalu: Maciej B napisał(a):

          > Gość portalu: Roberto napisał(a):
          >
          > > Oj niektórzy to naprawde mają wielkie problemy...
          > > Dyskusja z cyklu: co było pierwsze jajko czy kura?
          > >
          >
          > A jakże, mój drogi, niektórzy mają inne problemy niż Ty. Naturalnie na forum
          > można by dyskutować tylko o holocauście, AIDS, powodzi i dziurze budżetowej.
          > Zresztą sam wymyśl temat dyskusji dla siebie idealnej, a obiecuję, że Twój wąte
          > k
          > odwiedzę. Poza tym, to chyba jasne, że na początku była kura, a właściwie dwie
          > kury czyli kogut i kura. One tylko zmieściły się do Arki Noego...


          Macieju B - moich wątków (różnotematycznych) jest na naszym forum "skolko godno" -
          do wyboru do koloru, kto co lubi. Zapraszam do dyskusji, będziesz mile widziany.
          Pozdrawki !!!
    • Gość: kinga Re: Z której strony otwieracie banana? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.01, 20:36
      hmmm...nigdy sie nad tym nie zastanawiałam a uwielbiam banany a ma to jakieś
      znaczenie?
    • walpurga.jarzabek Re: Z której strony otwieracie banana? 20.06.02, 15:12
      Gość portalu: Maciej B napisał(a):

      > Szalenie to interesujące, temat ten powraca do mnie raz po raz od dobrych kilku
      >
      > lat. Okazuje się bowiem, że ludzie ze wszystkich środowisk, z którymi mam
      > styczność są podzieleni dokładnie na pół. Mianowicie - połowa zabiera się do
      > banana od dołu (narośl, którą banan przylega do gałęzi, przy zastrzeżeniu, że
      > banany rosną do góry nogami), a połowa od góry (czyli od tego czarnego czubka,
      > tak go określmy). Nie będę przy tym ukrywał, że sam zaliczam się do tej drugiej
      >
      > grupy i uważam swój sposób za właściwy. Jestem gotów do rzeczowej dyskusji.

    • Gość: kacha Re: Z której strony otwieracie banana? IP: 195.117.149.* 20.06.02, 15:17
      Ja banany jadam tylko w terenie.Np jak jeżdże na rowerze i wtedy biore go od
      ogonka.Ogonek przełamuje i zabieram się za jedzonko.Robie tak odkąd ktoś mi
      powiedział,że poprzednia metoda/odgryzania tej czarnej kropki/jest
      niezdrowa,można się zatruć czy coś.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja