Aparat wybuchowy, czyli kłopot z Nokią 3310

20.01.05, 21:18
Dlatego ja nie mam Nokii i mieć nie zamierzam.
    • Gość: Konrad Aparat wybuchowy, czyli kłopot z Nokią 3310 IP: *.gadow.wroc.net 20.01.05, 21:26
      Zaraz zaraz:
      1. Nie wiadomo, czy rzeczywiście komórka spowodowała pożar;
      2. Jeśli tak, producent zastrzegł w instrukcji obsługi, że używanie tylko
      oryginalnych części gwarantuje odpowiednią pracę aparatu i założę się, że
      bateria z pewnością nie była oryginalna.

      Ale rozumiem, że nawiść do kapitalisty u autora tekstu jest większa od
      zdrowego rozsądku. Szkoda.

      Pozdrawiam
    • Gość: edward Re: Aparat wybuchowy, czyli kłopot z Nokią 3310 IP: *.kom / *.kom-net.pl 20.01.05, 21:50
      co za nierzetelna bzdura! nie ma żadnych przesłanek do tego, by faworyzować w
      tej kwestii stronę czytelnika. ŻADNYCH. mam w nosie interes Nokii, ale mam też
      dosyć takiego prymitywnego podejścia do dziennikarskiej misji. o ile w ogóle
      "misja" to pojęcie znane pani Kroczak.
    • Gość: siemens Re: Aparat wybuchowy, czyli kłopot z Nokią 3310 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 22:08
      Co za piramidalnie kretyński artykuł!

      Pani redaktor! To nie Stany Zjednoczone, gdzie
      pozywa się MacDonalda, "bo kawa była gorąca".

      A "ekspertem" jest pan doktorant...

      Boże Drogi, gdybym przeczytał to w Nie Z Tej Ziemi,
      to jeszcze bym zrozumiał...
      Ale Gazeta Wyborcza taki kit ludziom wciska??????
      • Gość: dft Re: Aparat wybuchowy, czyli kłopot z Nokią 3310 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 22:20
        skoro Urbanski mowi "spiecie(...)" to chyba nie zna sie na rzeczy. a moze
        redaktorek niedoslyszal;)?
        • Gość: Zembig Re: Aparat wybuchowy, czyli kłopot z Nokią 3310 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 23:47
          Moim zdaniem dużo zależy od stanu baterii, ale raczej nie chce mi się wierzyć,
          że telefon jakiejkolwiek marki samoistnie się zapalił. Co innego w czasie
          ładowania niesprawnego akumulatorka. Nie raz miałem wyrażnie rozgrzany telefon
          po takim zabiegu. Inna sprawa: co zostało oddane do ekspertyzy, skoro telefon
          się spalił?
          • Gość: ziutek A moja franca nie wybucha :) IP: *.kom / *.kom-net.pl 21.01.05, 06:33
            Uzywam juz piąty rok i nic!
    • sebasr Roznica... 21.01.05, 11:23
      Jak jest roznica pomiedzy "bateria podrabiana", a "słabej jakości bateria
      nieoryginalna" ???
      • piast9 Re: Roznica... 21.01.05, 12:12
        sebasr napisał:
        > Jak jest roznica pomiedzy "bateria podrabiana", a "słabej jakości bateria
        > nieoryginalna" ???
        To elementarne, drogi Watsonie. Bateria podrabiana to jest taka na której jest
        napisane NOKIA, udająca oryginalną. Bateria nieoryginalna nie ma takiego napisu
        i jest sprzedawana jako zamiennik oryginalnej, nie mający nic wspólnego z nokią.
    • Gość: Jonek Ale bzdura IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 21.01.05, 12:15
      Ja mam Nokie 3310 od kilku lat i jeszcze nie miałem z nią problemów. Paru moich
      znajomych ma taki telefon (to popularny model) i nikt jeszcze nie miał
      problemów. To sa jacyś naciagacze, sami podpalili mieszkanie i teraz chcą
      naciągnoć Nokie na odszkodowanie. BZDURA!. A ten pożal sie Boże ekspert pewnie
      chciał aby o nim napisano w gazecie więc wydał kontrowersyjny wyrok.
      • Gość: +++ Re: Ale bzdura IP: *.kom / *.kom-net.pl 21.01.05, 13:13
        Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Gdyby tobie sfajczyła sie chata,
        inaczej byś śpiewał.
        Może trzeba było wysłać komórkę Pogromcom Mitów???...Oni robią takie szalone
        eksperymenty...
        • Gość: doktorant PWr Re: Ale bzdura IP: 156.17.95.* 21.01.05, 14:36
          To przez wzrastajace wiskery
          • Gość: inny doktorant PWr Re: Ale bzdura IP: 156.17.95.* 21.01.05, 14:38
            Nie, to zapwene z powodu za małej przewodności cieplnej obudowy! Nie było
            dobrego odprowadzania ciepła!!!!
      • Gość: BlueBird Re: Ale bzdura IP: *.ha.pwr.wroc.pl 23.01.05, 20:08
        >Ja mam Nokie 3310 od kilku lat i jeszcze nie miałem z nią problemów. Paru moich
        >znajomych ma taki telefon (to popularny model) i nikt jeszcze nie miał
        >problemów.

        Od kilkunastu lat używam wind i żadna się jeszcze nie zepsuła. Wszystkie
        pojawiające się informacje o awariach to bzdura i próba wyłudzenia odszkodowań.
        Jeżdżę autem i ani razu nie nawaliły hamulce. Paru moim znajomym też nie
        nawalił układ hamulcowy, więc jedyny słuszny wniosek to taki, że hamulce nigdy
        się nie psują.
        W ciągu ostatnich 5 lat żadne używane przeze mnie urządzenie elektryczne nie
        spowodowało zadziałania bezpieczników w instalacji elektrycznej, zatem
        obowiązek ich stosowania w sieciach energetycznych to BZDURA i spisek majacy na
        celu wyłudzanie pieniędzy.

        Ale oczywiście niezależnie od tego, co było bezpośrednią przyczyną pożaru masz
        prawo wydawać kontrowersyjne wyroki w stylu "To jacyś naciągacze!", dysponując
        bogatym doświadczeniem własnym i znajomych: "Ja mam Nokie 3310 od kilku lat i
        jeszcze nie miałem z nią problemów"
    • Gość: nokian ;) Re: Aparat wybuchowy, czyli kłopot z Nokią 3310 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.05, 15:07
      Po przeczytaniu tego paszkwila utwierdziłem się w przekonaniu, że pismak w
      pogoni za sensacją nie uszanuje niczego. Panią redaktor za wypisywanie takich
      niedorzeczności spotka kara boska i kiedyś nokia lub inny telefon wybuchnie
      Pani przy uchu...
      Więcej odpowiedzialności za słowa...
      • Gość: edward Re: Aparat wybuchowy, czyli kłopot z Nokią 3310 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 15:47
        tylko czy ten wybuch przy uchu spowodowałby otrzeźwienie? wątpię...
        • Gość: siemens Re: Aparat wybuchowy, czyli kłopot z Nokią 3310 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 16:24
          Gość portalu: edward napisał(a):
          > tylko czy ten wybuch przy uchu spowodowałby otrzeźwienie? wątpię...

          Wodorówka o mocy dwudziestu megaton by nie spowodowała.
    • Gość: moni Re: Aparat wybuchowy, czyli kłopot z Nokią 3310 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.05, 00:23
      Koledze też wybuchl szkoda, że na kasę Noki nie naciągnął :(
      • Gość: ziutek Baterie podrabiane, oryginalne? IP: *.kom / *.kom-net.pl 22.01.05, 07:56
        Zacznijmy od tego, że żadna z firm produkująca telefony komórkowe nie produkuje
        baterii. Czy ktoś mi napisze w jaki sposób można "podrobić" baterie? To dość
        złożony proces technologiczny niewykonalny w warunkach chałupniczych. Baterie
        mogą być oszukane pod wzgledem pojemności. Można inaczej baterie opisać albo
        wykonać atrapę. W czasie rozładowania szansa wybuchu bateri NiMh jest bardzo
        mała (natomiast bardzo duża przy nieumiejetnym ładowaniu - gwałtowny wzrost
        temperatury pod koniec okresu ładowania). Jedną z cech baterii NiMh jest to że
        mają samoistne ograniczenie prądu rozładowania. Inaczej jest z bateriami NiCd.
        Te w odróżnieniu od baterii NiMh mogą nawet spłonąć aż do wyczerpoania
        pojemności. Niemają prawie żadnych ograniczeń prądowych. Jeśli taka bateria
        była w telefonie a telefon uległ uszkodzeniu (np. jakies wewnetrzne zwarcie) to
        rozerwanie się baterii jest bardzo prawdopodobne. Ale to nie jest wina baterii.
        • piast9 Re: Baterie podrabiane, oryginalne? 22.01.05, 18:37
          To nie jest takie proste. Same ogniwa robią różne firmy. Inne firmy je biorą (do
          komórek zwykle jedno li-po albo li-ion), dodają swoją elektronikę i pakują w
          kawałek plastiku aby pasowało do telefonu. Ten drugi etap nie wymaga żadnych
          wymyślnych urządzeń ani technologii.

          Druga spraw to jest to że ogniwa litowo-jonowe ze względu na dużą gęstość
          energii jaką są w stanie przechować wymagają ostrożności przy ładowaniu i
          zabezpieczenia przed skutkami zwarcia. To wszystko ma spełniać prosta elektronika.

          O ile ładowanie jest zwykle kontrolowane przez telefon, to już przed skutkiem
          zwarcia musi chronić musi jakiś bezpiecznik termiczy w samej baterii, może też
          jakiś kawałek elektroniki. Jeśli firma na tym oszczędza lub pakuje tam elementy
          złej jakości, nie dające pewności zabezpieczenia, to w przypadki awarii telefonu
          i zwarcia nic nie hamuje rozgrzewania się samej bateryjki i elementu w telefonie
          powodującego zwarcie.
          • Gość: ziutek Re: Baterie podrabiane, oryginalne? IP: *.kom / *.kom-net.pl 24.01.05, 06:41
            Tu się z kolegą zgodzę. Przejrzałem stare baterie i zauważyłem, że niektóre z
            nich mają zabezpieczenie termiczne taki bimetalowy odłącznik połączony
            szeregowo z ogniwami NiCd.
    • wielki_czarownik Komórki wybuchają 22.01.05, 12:43
      Wystarczy poczytać wiadomości na portalach. Już wielokrotnie zdarzały się przypadki, że telefony eksplodowały ludziom w kieszeniach. Głownie w Azji ale jak widać do nas też ta moda doszła.
      • Gość: ziutek :) IP: *.kom / *.kom-net.pl 22.01.05, 18:21
        :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja