Kłopoty z telefonem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 23:34
jeden wielki burdel! tpsa tak wlasnie dziala. pol roku musialem prosic o
naliczenie odpowiedniej kwoty za uslugi. oczywiscie otrzymalem wezwanie do
zaplaty termin kilkanascie dni kwota za kilka miesiecy. to ja musialem prosic
szanownego monopoliste o rozlozenie platnosci na raty. dzis znow dotarl
rachunek, w ktorym nie uwzgledniono czesci uslug, z ktorych korzystam...
    • Gość: kate Re: Kłopoty z telefonem IP: *.sympatico.ca 25.01.05, 01:08
      Nie na temat wiem, ale moze rozladuje twoje zdenerwowanie.Kapitalne fotki z Wrocka
      skyscrapercity.com/showthread.php?t=154054 .
      • Gość: wilk Re: Kłopoty z telefonem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 07:32
        Proszę państwa w TPSA w gabinetach zarządu pije się wodę mineralną z Francji!
        Wiem bo piłem!Miłego dnia pani rzecznik!
        • Gość: Piwosz nic dziwnego IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 25.01.05, 07:52
          no to nic dziwnego, że woda sodowa udeżyła TePsie do głowy :)
    • Gość: Zuzia Re: Kłopoty z telefonem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 08:23
      U mnie było podobnie. Wyłączyli mi kiedyś telefon bez powodu na dwa dni. Dużo
      czasu kosztowało uzyskanie ponownego włączenia. Ponieważ TPSA jest monopolistą
      w mojej okolicy postanowiłam konsekwentnie zmniejszać zyski TPSA płynące z
      mojej kieszeni. Korzystam z innych operatorów na rozmowy międzymiastowe i
      międzynarodowe, podpisałam stałe umowy na preselekcję. Jest taniej, a TPSA musi
      mieć czkawkę.
    • Gość: HePo Re: Kłopoty z telefonem IP: *.cst.tpsa.pl 25.01.05, 13:07
      To już nie jest TP SA. Teraz to jest France Telecom oddział Polska.
      Efekty widoczne.
    • Gość: abonent TP Re: Kłopoty z telefonem IP: *.ziebice.silesianet.pl 25.01.05, 13:59
      Burdel w TPSA jest niewyobrżalny 5 mieięcy załatwiałem sprawę zmiany nazwy
      ulicy przy kttórej znajduje się lokal z telefonem. W międzyczasie, mimo że
      płaciłem za telefon został on wyłączony. Nie pomagały telefony na błękitną
      linię ani pisma polecone i za potwierdzeniem odbioru (w sumie chyba
      kilkanaście). Jak słyszę, że jeżeli się do nich napisze to oni sprawę
      rozpatrzą, to chce mi się śmiać - trzeba napisać kilka razy, kilka razy
      przedzwonić na błękitną linię a oni i tak o niczym nie będą wiedzieli. Gdybym
      mógł to zmieniłbym natychmiast operatora niestety tam gdzie mieszkam nie ma
      takiej możliwości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja