Gość: janinka IP: 62.233.177.* 27.01.05, 23:15 to ta studentka 30 lat studiuje, ze tak dobrze poinformowana? ;) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ja Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 28.01.05, 00:11 A bo to on jeden? A bo to tylko na anglistyce? Dobrze że dziennikarze nigdy nie wpadają na uczelnie po obronach doktorskich i habilitacjach. Wtedy wszyscy chodzą nawaleni jak messerschmity. PS: a jak ciekawie wygląda nawalony profesor spadający z katedry, bądź dziekan nagle będący ze wszystkimi na ty, czy też profesor gadający cały dzień tylko po angielsku (choć w dziwnym dialekcie;) ) PPS: ale będzie chlanie, jak się pewien mały instytut na grunwaldzki przeprowadzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anglistki taaaaa IP: *.wroclaw.mm.pl 31.01.05, 12:37 wszystko pięknie ładnie... ALE NIE,QRFFA, PRZED ZALICZENIAMI !!!!! porąbało kogoś?! wiemy, ze nie chciałaś wsypać! :) ktoś musiał dać jej cynk wcześniej. będzie jazda... no,to lecimy na zalke cssssssssss Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spox Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.05, 01:28 a ty co ?? abstynent ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znawca Niestety ,każdy dobry fachowiec lubi wypić. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 00:25 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzia Re: Niestety ,każdy dobry fachowiec lubi wypić. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 08:41 Piszecie, że bełkotał. Angielski to przecież istny bełkot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Fajny doktor, ale żeśmy go zakapowali IP: *.acn.waw.pl 28.01.05, 00:32 Pewnie kapusiostwo teraz w modzie - SLD i UW dają znak, intelektualiści podążają po śladach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uczestnik Wykładu Po co to komu? Żle było czy co? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 28.01.05, 02:33 Facet jest specjalistą, zna się na rzeczy, zajęcia są ciekawe a on na dodatek wpisuje w co najgorszym wypadku 4.5 (bez zaliczenia, po prostu za frekwencje - są nawet i tacy co wpisani na liste byli, nie chodzili w ogóle a i tak ten wpis dostali !!!). Naprawde Polacy to potrafią narzekac i przychodzi mi na myśl takie porównanie z ptakiem, który sra we własne gniazdo. Teraz ten sympatyczny doktor może mieć problem, a studenci także, jeśli np. w jego zastępstwie trafi się jakiś "ktoś", kto robi np. kartkóweczke na zaliczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uczestnik Wykładu P.S. Po co to komu? Żle było czy co? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 28.01.05, 02:36 P.S. Takie jeszcze pytanko: Dlaczego ten artykuł zwie się jak się zwie? Naprawdę problemu to tutaj ktoś na siłę szuka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Re: Po co to komu? Żle było czy co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 08:58 Fajnie było, ale czy normalnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: INACZEJ WYCHOWANY Re: Po co to komu? Żle było czy co? IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 09:24 Synku, a nikt nie nauczył cię trzymać języka za zębami o pewnych sprawach. Tobie z kolei było tak dobrze, że musiałeś się pochwalić. Możesz dołożyć mu kłopotów. Jeśli chcesz się wypowiedzieć, to może skomentuj jakiś aparat fotograficzny. Człowiekowi nie zaszkodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bula Re: Po co to komu? Żle było czy co? IP: *.us.dcc.pl 28.01.05, 11:54 Gość jest bardzo w porzadku. Mam nadzieję ze ten co go podkapował czuje sie z tym dobrz ei jest z siebie dumny , bo z tego co wiem to akurat on nogdy nikogo przy wystawianiu ocen nie skrzywdził....brak mi słów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anglista z wtorku ale problem IP: *.us.dcc.pl 28.01.05, 14:21 to, czy ktos to zrobil umyślnie, czy "przez przypadek", jak to jest teraz mówione, nie ma wiele do rzeczy. prawda jest taka, że przykrość dotknęła naprawdę miłego doktora, u którego układ przynajmniej jest jasny. to, że ktoś tego układu nie rozumie - no cóż... a dlaczego akurat on, to inne pytanie. czemu nie wykładowca od literatury, który nie wie, o czym mówi, który nie daje nam niczego, poza nieokreślonymi wymogami? a co z doktorant(k)ami, którzy nie umieją wysłowić się w języku, który ponoć studiujemy? czemu nikt o nich nie napisze? zresztą, nie ma sensu drążyć tematu. i tak już było o wiele więcej gadania, niż samego artykułu. a co do osoby odpowiedzialnej, to lepiej niech jekoś spróbuje przeprosić wykładowcę, albo niech się lepiej w ogóle nie ujawnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szkoda-slow Re: Po co to komu? Żle było czy co? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.05, 18:23 Widze ze chlopcy sie swietnie bawia na wykladach. No ja troche mniej. I dla mnie nie jest najwazniejsza ocena, tylko to, czego sie naucze. Niestety w tym pomaga jakosc zajec. A te zajecia nie naleza do najprzyjemniejszych w tygodniu. Prawde mowiac wzdragam sie z obrzydzeniem, jak mam na nie isc. Komentarze dotyczace biustu nie sa tymi, ktore najchetniej slysze od wykladowcow. I, prawde mowiac, nie wiem co robicie na studiach, skoro liczy sie tylko to zeby bez niczego dostac 4,5. Poza tym ja rowniez gratuluje inteligencji Uczestnikowi Wykladu. Mysle ze niedlugo juz potrwa stan faktyczny po tej wypowiedzi. I teraz dopiero sie zacznie rzeznia. Bo ze go nie wyrzuca to wiecej niz pewne... I mam nadzieje, ze nie zacznie przeprowadzac ustnych zaliczen. Bo wtedy to STUDENTKI beda mialy problem, nie studenci. Studentow bawi jego sposob zachowania, studentki troche mniej. Bo tak naprawde to nie ma znaczenia jak sa ubrane, kazde ubranie jest w stanie pobudzic jego chora wyobraznie. Jednak wyrazam nadzieje, ze ktos wysle tego pana na jakas terapie i ze to nie bedzie AA tylko jakis dobry specjalista. Bo jego zachowanie swiadczy o powaznych problemach emocjonalnych w kontaktach z ludzmi, ktore to stara sie zagluszyc alkoholem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bułka Re: Po co to komu? Żle było czy co? IP: *.us.dcc.pl 28.01.05, 19:41 Jezu, ale Tuy głupia jesteś, faktycznie szkoda słów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anglista z wtorku nie dziwota IP: *.us.dcc.pl 28.01.05, 19:48 hmmm, po przeczytaniu twojej wypowiedzi nie dziwi mnie to, że koleś woli facetów. to, że takie panny jak ty mają tylko ten biust, a on chociaż to zauważa, to chyba powód do zadowolenia. a jeśli sie wzadragasz przed pojściem na jego zajęcia, to proponuje, żebyś nie chodziła na jego OPCYJNE pro. lasko mądrusieńka. a co do reszty, to ja nie za bardzo widze przeszkody, żebyś uczyła się sama. nauczyciel, moja droga piersiasta studenteczko, to tylko pomoc. jeśli, w co szczerze wątpię, umiesz korzystać z biblioteki, to poczytaj sobie o wszystkim co cię interesuje. zacznij od jakiegoś poradnika sfrustrowanej nastolatki. i jeszcze jedno: nie martwi mnie to, że laski takie jak ty mogą mieć problem z zaliczeniem. całuski cycusiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szkoda-slow Re: nie dziwota IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.05, 00:18 dziekuje za wnikliwa analize doktorze Freud. Jednak musze Cie zmartwic. Ani jeden fragment Twojej diagnozy nie jest trafny. Nie mam problemow z zaliczeniami ani nie afiszuje sie ze swoim dekoltem. I zdaje sie, ze miales/las problem z przeczytaniem ze zrozumieniem mojej wypowiedzi, bo napisalam, ze jakosc wykladu pomaga w nauce, a nie ze zastepuje wizyty w bibliotece. Poza tym poziom jaki zaprezentowales/las w swojej wypowiedzi nie jest najwyzszy. Zamiast argumentow pojawiaja sie epitety, ktore maja mnie obrazic. Niestety, jezeli chciales/las to zrobic, musisz sie bardziej postarac. Bo nie jestem typem cycatej laleczki i zaden nieznajacy mnie osobnik(ze uzyję tutaj eufemizmu) nie jest w stanie mnie czyms takim wyprowadzic z rownowagi. Dlatego odpisuje, zebys nie myslal/a ze to Ci sie udalo. Jezeli zatem chcesz mnie sprowokowac do jakiejs jeszcze reakcji, to musisz sie powaznie zastanowic jak. Pozdrawiam serdecznie PS to nie jest naprawde moja wina, ze posiadam biust. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kochamdurnelaski do szkoda-slow IP: *.us.dcc.pl 29.01.05, 17:51 moja droga, chodzi tylko o to, ze troche zabawne jest jak studenteczka trzeciego roku oburza sie z pewnych błahych powodów, dajac dowód niezmiernej naiwności. osoby takie jak ty nie mialyby jaj, żeby pogadac z gosciem w cztery oczy, wiec nie powinny sie za bardzo wyslawiac na ten caly temat. i nie oburzaj sie prosze na moje epitety, slużą jedynie ubarwieniu tekstu i wywołaniu życzliwych uśmiechów na twarzach tych, którzy zgadzaja sie z moja opinia, ze twoje wypowiedzi sa durne. do pon. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szkoda-slow Re: do szkoda-slow IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.05, 18:38 Nie oburzylam sie. To nie o to chodzi ze nia mam jaj zeby z nim porozmawiac w cztery oczy. Ja po prostu jeszcze calkiem nie stracilam wechu. Niestety moj zoladek nie jest tak odporny jak moja psychika i mogloby sie to zle skonczyc, poniewaz ja niestety bardzo zle znosze zapach i aromat wyziewow alkoholowych oraz mam reakcje alergiczna na ludzi dla ktorych zadna reakcja nie jest niewlasciwa. PS dziwny masz sposob ubarwiania tekstu, zeby nie powiedziec ze glupi. I jezeli (schodzac do Twojego poziomu wyrazania sie) jakis studenick ktory nie ma poczucia dobrego smaku ocenial na podstawie swoich doswiadczen osobe ktorej w ogole nie zna to bardzo mi przykro, ale nie moge miec o Tobie zbyt wysokiego mniemania. Po Twoich dwoch wypowiedziach juz jestem w stanie Cie ocenic, ale nie zrobie tegona forum, poniewaz mimo wszystko moge sie mylic i to co tutaj wypisujesz moze byc tylko pozą. Ale wierz mi, jezeli czyjes teksty sa durne, to na pewno nie moje. A to,ze refleksja nad tym czy jestem na trzecim roku, czy skonczylam studia i jest to moj drugi kierunek, czy skonczylam go juz dawno temu, nie jest Ci sie w stanie zawitac do Twojego mozdzka, to juz nie moja wina. Po prostu moze nastepnym razem zastanow sie czy mozesz wszystkich oceniac wedlug siebie i swojej spaczonej wizji glupich lasek. Mam pewne doswiadczenie z ludzmi i nie rzucam slow na wiatr jak Ty to robisz. Nie pisze o owym doktorze niczego, czego nie da sie zauwazyc lub wywnioskowac na podstawie jego zachowan. A do Ciebie apeluje. Zanim nastepnym razem wydasz osad zastanow sie kilka razy i oceniaj tylko te rzeczy ktore znasz. Poza tym zastanow sie czy kogos to nie skrzywdzi. To moja rada jako starszej kolezanki. Mam nadzieje, ze jednak chwile sie nad tym zastanowisz. Za uwage dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kochamdurnelaski do szkoda-slow IP: *.us.dcc.pl 29.01.05, 18:51 wzgledem tego, czy dajesz sie sprowokowac, to cóż, odpisujesz na moje wiadomosci... poza tym, to nie jest zbyt istotne na ktorym jestes roku i co tam sobie studiujesz. twoje opinie o wykladowcy sa raczej nie na miejscu. napisalas, ze chlopcy bawia sie swietnie na wykladach, a ty nie. coż, musisz byc bardzo drażliwą osobą, jesli tak porusza cię uwaga na temat wyglądu (jakby to byl jedyny wykladowca robiący uwagi do dziewczyn). brak dystansu do wlasnej osoby nie jest raczej oznaka dojrzalosci. na dodatek pisanie, ze ludziom zalezy tylko na ocenie rowniez nie jest fortunne. u opisanego w gazecie wykladowcy nie jest trudno o zaliczenie, ale, co wiem z wlasnego doswiadczenia, to glownie dziewczyny cieszyly sie z takiego stanu rzeczy. bojazliwa osobko, nie boj sie. jestem pewien, ze studentki nie beda mialy zadnych problemow z zaliczeniem, przynajmniej nie wieksze niz faceci. jedyne problemy moga wynikac z przewrazliwienia, naiwnosci, braku dystansu i traktowania rzeczy zbyt powaznie. wiec, poza toba, naprawde nie powinno byc problemow. starsza kolezanko, dziekuje za slowa apelu. odsylam do wypowiedzi kolegi "kobyle caco" całuski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przeciwnik donosze Re: Fajny doktor, ale żeśmy go zakapowali IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.05, 18:39 Widze ze z Ciebie obronca ucisnionych. Wiec pragne Ci uswiadomic, ze sam sobie na to zapracowal. Nie jest biedną pokrzywdzoną ofiarą. I co prawda ja sama nie donioslabym na niego, uwazam ze mu sie nalezy, poniewaz to co soba prezentuje jest ponizej parteru. Nie chce sie zmienic, chociaz wie, ze to co robi jest zenujace, jego sprawa. Wielu ludzi w dzisiejszych czasach nie ma pracy. Moze pora, zeby ci co ja maja zaczeli ja szanowac? Skoro nie jest w stanie zmienic zachowania z wewnetrznej potrzeby utrzymania kultury osobistej... Poza tym nie masz sie co martwic. I tak mu nic nie zrobia. A moze przystopuje na chwile... Co do jego zasobu wiedzy, nie mam mu nic do zarzucenia, co do sposobu jej przekazywania - i owszem. Chcialabym nie musiec przychodzic na te zajecia z uczuciem obrzydzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom jones Jest mi za Was WSTYD!!! IP: *.lubin.dialog.net.pl 28.01.05, 22:13 Jest mi naprawde wstyd za tych wszystkich, ktorzy tak pochlebnie wypowiadaja sie o pijackich nawykach tego "wspanialego", "fajnego" i "lekka reka wpisujacego zaliczenia" doktora. Ja rowniez chodzilem na jego zajecia. Nie neguje jego wiedzy (choc jego osiagniecia naukowe negowac chyba wolno, bo przeciez w jego wieku juz dwno powinien miec habilitacje). Niewatpliwie, nie robi zadnych problemow przy zaliczeniu i jest dla studentow - w swoim mniemaniu - mily. Ale przeciez to nie wystarczy! Prawda jest brutalna: ten czlowiek przychodzi pijany na zajecia i po pijaku egzaminuje. Zyjemy w spoleczenstwie, ktore chce sie uwazac za cywilizowane, w ktorym maja obowiazywac jakies normy i standardy. A on je po prostu lamie! To zalosne, ze ktos, kto w koncu odwazyl sie powiedziec prawde, od razu nawywany jest "donosicielem" i "kapusiem". Prosze Panstwa, TO NIE TE CZASY!!! Komunizm juz minal!!! Powiedzenie prawdy - nawet anonimowo - nie jest w panstwie prawa donosicielstwem, ale aktem przyzwoitosci!!! Mozna kogos lubic, ale w pewnym momencie trzeba powiedziec jasno i wyraznie: to, co robi, jest po prostu zalosne i tak dalej byc nie moze! Mozliwe, ze kogos bawia teksty tego wykladowcy, ale dla mnie byly one po prostu gorszace! Ja nie mialem ochoty sluchac o jego wynaturzonych fantazjach seksualnych, o standardowej dlugosci penisow poszczegolnych ras, o luznych piz... i cip... u Irlandek - i o setkach innych spraw, ktore moze i sa zabawne na pierwszym roku (no bo wiadomo, przyszedl taki luzak i jest fajnie), ale pozniej wywoluja juz tylko zazenowanie. To po prostu brak szacunku!!! To przykre, ze tak to sie wszystko potoczylo, ale to sie musialo w koncu stac! Dyrekcja Instytutu zbyt dlugo nie reagowala na to, co sie dzialo. Ale kto mial na to reagowac? Moze pan Chruszczewski, ktory jest protegowanym naszego "bohatera" i jego kumplem od kieliszka? Przeciez na IFA wszyscy sie znaja - jedni drugim opiniuja prace, artykuly, polowa kadry Instytutu przeszla przez rece tego wykladowcy - w sumie to trudno sie im teraz dziwic... Ale nie zmienia to faktu, ze zawsze warto mowic prawde. A ci, ktorzy probuja ja zatuszowac, bp "taki fajny doktor moze teraz stracic prace", powinni sie chyba zastanowic, czym jest Uniwersytet. Albo prosciej: czym jest elementarna przyzoitosc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka Re: Jest mi za Was WSTYD!!! IP: *.neting.com.pl 29.01.05, 12:03 ty za to dajesz nam bardzo dobry wzor, nazywajac rzeczy po imieniu, a osoby przywolujac z nazwiska... oby tak dalej. tom jones to przy tobie wzor moralnosci, slonko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kochamdurnelaski do toma (hmmm) jonesa IP: *.us.dcc.pl 29.01.05, 17:35 przyzwoitosc nie jest zla, ale trzeba by wydoroslec i zobaczyc rzeczywistosc taka, jaka jest, a nie taka, jaka sie sobie wyobraza. nie jest wazne, czy popierasz dany uklad, tylko czy go rozumiesz. a jesli cos cie obrzydza czy odrzuca, to pamietaj, ze zawsze stoisz z boku, chociaz moglbys sam cos powiedziec, zareagowac - nikt by cię za to nie ukaral. bardzo latwo jest stac z boku i krytykowac, ale zeby samemu cos zrobic, to nie, bo jeszcze moze nam sie cos stac, co nie? moze wykladowca nas znielubi albo stanie sie cos jeszcze gorszego. gratuluje wspanialej moralnosci, zycze wiecej zrozumienia dla swiata kosztem zadufania we wlasne wartosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student do durnego laska IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.05, 18:54 A nie pomyslales mlodziencze o wspanialym nicku ze moze nikt niczego nie mowi dyrekcji ani samemu zainteresowanemu, bo za duzo jest osob ktorym sie to podoba? A wlasciwie, ze za malo jest osob, ktore MOWIA ze im sie to nie podoba? Albo moze ze duzo jest osob, ktorym sie to nie podoba, ale jezeli juz ktos chce przystapic do rzeczy, to sie nagle okazuje, ze wracaja poglady z czasow komuny i ze sie nagle robi kapusiem i wszyscy sie wycofuja z tego co powiedzieli? Pomyslales moze o tym? Z Twoich wypowiedzi i nadzwyczajnego nicka nie wyglada na to, zebys robil to zbyt czesto. W kazdym razie ten krok jest wedlug mnie aktem desperacji. Na tej uczelni, jak i pewnie na wiekszosci "reka reke myje". Podejrzewam, ze znalazl sie juz kiedys ktos kto by probowal w delikatniejszy sposob temu zaradzic. W kazdym razie skoro sam doktor mowi, ze "bedzie sie tak zachowywal dopoki go nie wyrzuca z pracy", to znaczy, ze albo mu na tej pracy nie zalezy, albo jest pewny ze jej nie straci. Mimo ze jestem przeciwnikiem donoszenia, to jednak jestem w stanie zrozumiec motywy tych co to zrobili. Znalazl sie w koncu ktos, kto mu zburzyl homeostaze. Mysle ze osoby, ktore to zrobily nie mialy innej szansy, zeby to zalatwic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kochamdurnelaski i studenta IP: *.us.dcc.pl 29.01.05, 19:06 studencie, wyjasnie najpierw, ze jestem z roku, na ktorym wydarzyla sie cala historia, ktora sprowokowala artykul w wyborczej (bo chodzi tu raczej o 1 incydent, niz o całokształt). bawia mnie komentarze takie jak twoj. na poczatku semestru przychodzi stadko ludzi i z wyrazami twarzy radosnych kmiotkow pytaja sie, czy na pewno u goscia jest tak latwo. ciesza sie, raduja, jak to fajnie miec za darmo 4 punkty. potem jest semestr. nie robimy wiele (hmmm), nikt sie jakos nie martwi, ludzie ida do domow albo pija browary. ale jak na koniec nauczyciel nie wpisuje (z takich czy innych wzgledow, mniejsza o to) darmowych piatek do indeksow, to kilkanaście oburzonych osób opowiada jak to przesadzil, jak to powinno wygladac, jak to jest nieuczciwe, itd. wiec, studenciku, nie chrzań glupot. a, i jeszcze jedna rzecz. jakos nikt nie zwrocil uwagi, ze moze facetowi trzeba pomoc, ze moze nie nalezy go zostawiac samego w sali z drogim sprzetem, ze moze nalezy mu pomoc zejsc z tego czwartego pietra mimo tego, ze zachowal sie niestosownie. ze moze trzeba dopilnowac, zeby sie nie zaksztusil, udlawil, potknal, itd.Nie! wszyscy maja to w dupie, bo, tak jak ty, maja pseudomoralność zakompleksionych kmiotkow. robienie uwag o moralności czy zaklamaniu przy takim stanie rzeczy jest mniej niz stosowne. nie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom cruz Re: i studenta IP: *.library.ucla.edu 29.01.05, 19:16 no wlasnie, i w pelni sie z Toba zgadzam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kochamdurnelaski tom cruz IP: *.us.dcc.pl 29.01.05, 19:19 jol madafaka in da hałs gangsta shit skład jeee. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Do laskow i innych IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.05, 19:47 czy tu dziala jakies kolko wzajemnej adoracji? Laski tez sobie robicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bułka Re: Do laskow i innych IP: *.us.dcc.pl 29.01.05, 19:55 Tak i nie załapiesz sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bułka Re: Jest mi za Was WSTYD!!! IP: *.us.dcc.pl 29.01.05, 19:01 Weź sobie znajdź dziewczynę....To powinno pomóc na Twój problem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom cruz Re: Jest mi za Was WSTYD!!! IP: *.library.ucla.edu 29.01.05, 19:10 hey tom jones! oj przykro mi za Ciebie, bo jestes niewychowany... a kalumnie rzuca sie latwo... troche zbyt latwo, nie sadzisz? a moze sam, o szlachetny, pomogles juz "Glownemu Bochaterowi" GW? i tylko wtedy moglbys cokolwiek powiedziec, a mowisz duzo, tylko ze glupio i bezpodstawnie; jest takie chinskie powiedzenie: "dzwon jest glosny tylko dlatego bo jest pusty" - dokladnie tak jak Ty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kochamdurnelaski jol IP: *.us.dcc.pl 29.01.05, 19:13 czesc tom cruz wiesz, kto zacz? buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom cruz Re: Jest mi za Was WSTYD!!! IP: *.us.dcc.pl 29.01.05, 19:13 popieram w pełni prawo do wypowiedz ma ten kto pomógł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom cruz Re: Jest mi za Was WSTYD!!! IP: *.library.ucla.edu 29.01.05, 19:18 a nielatwo siepomaga, bo pzeciesz szkoda czasu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kochamdurnelaski do toma cruza IP: *.us.dcc.pl 29.01.05, 19:20 przeczytaj wypowiedz autora kobyle caco. polecam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jennifer lo pez Re: Jest mi za Was WSTYD!!! IP: *.library.ucla.edu 29.01.05, 19:20 ano wiem i siekurcze wcale nie dziwie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bułka Re: Jest mi za Was WSTYD!!! IP: *.us.dcc.pl 29.01.05, 19:22 I ode mnie tez pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kochamdurnelaski tererererererererererererererer er IP: *.us.dcc.pl 29.01.05, 19:23 prawda, tez mnie to oburza, zwlaszcza moje wlasne wypowiedzi... cmok cmok ale bedzie gadania w pon., nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oLLaFF Re: Jest mi za Was WSTYD!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.05, 21:43 Czy ty się nie nazywasz tomasz lipko i masz długi krzywy nos i generalnie jeste s odpychającym typkiem z lubina? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uLLa Re: Jest mi za Was WSTYD!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.05, 21:45 LIPKO?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przyszły Planista Na architekturze to samo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 01:07 Na architekturze pewien profesor z ostatniego pietra, przychodzi pijany na zajęcia od dziesiątek lat - ale co mu zrobią, skoro bez niego wydział nie mógłby być wydziałem, bo zabraknie niezbędnej ilości samodzielnych pracowników naukowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ep musi byc syn mu sie urodzil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 09:31 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hadhafang a propos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 09:41 był moim promotorem, ogromnie go wszyscy szanowaliśmy nadal szanujemy, bo jest jednym z najmądrzejszych ludzi jakich w życiu spotkałam i wiele jego rad, sugestii i uwag pamietamy nadal.Problem istnieje ale sposób rozwiązywania go w taki sposób jest dla mnie oburzający, dlaczego nie przyszło do głowy tym studentom porozmawiać o tym z samym zainteresowanym lub z dyrektorem instytutu? Ktoś wymyslił, że zniszczy dobrego i mądrego faceta dla taniej sensacji, bo o co tu innego chodzi? Życzę Ci "Życzliwy" żeby ktoś w taki sam sposób nagłośnił Twój osobisty problem.serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a propos Re: a propos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 11:25 "Twój osobisty problem" - to nie jest Jego Osobisty Problem, tylko problem studentów i szkoły. Pić se może w chacie ile mu zdrowia wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
diablinadali Re: a propos 28.01.05, 17:17 Gość portalu: hadhafang napisał(a): > był moim promotorem, ogromnie go wszyscy szanowaliśmy nadal szanujemy, bo jest > jednym z najmądrzejszych ludzi jakich w życiu spotkałam i wiele jego rad, > sugestii i uwag pamietamy nadal. tych trzezwych, czy rozluznionych? ;-> Problem istnieje ale sposób rozwiązywania go w > taki sposób jest dla mnie oburzający, dlaczego nie przyszło do głowy tym > studentom porozmawiać o tym z samym zainteresowanym lub z dyrektorem instytutu? a dyrektor instytutu jest niewidomy, albo notorycznie nieobecny? bo skoro do tej pory nie zareagowal to glupi tylko poszedl by do niego rozmawiac > Ktoś wymyslił, że zniszczy dobrego i mądrego faceta dla taniej sensacji, bo o > co tu innego chodzi? Życzę Ci "Życzliwy" żeby ktoś w taki sam sposób nagłośnił > Twój osobisty problem.serdecznie pozdrawiam wiesz jak gosc chce sie uwalic w domu to niech pije na uczelni jest w pracy rownie nie mailbys za zle kierowcy autobusu, albo lekarzowi ze sobie w pracy troche golnie? Tylko mi nie mow ze to co innego, bo bede juz pewien wplywu jaki wywarl na ciebie ten madry czlowiek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cz Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 11:00 Pan doktor owszem jest fachowcem , zna się na rzeczy ale niestety w takim stanie nie powinien prowadzić zajęć i kropka ! Język tak mu się plącze że czaem ciężko go zrozumieć . Niewybredne komentarze na temat koleżanek studentek też są zupełne nie na miejscu. Z tej choroby można się leczyć i było by świetnie gdyby pan doktor zapisał się do AA a potem wrócił na uczelnię robić to co robić potrafi doskonale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 11:23 popieram cię. Dziwię się wypowiedziom studentów którzy go bronią bo zaliczał tylko za obecność na wykładzie. To jakaś paranoja. On wam robił krzywdę. Zobaczcie w ogłoszeniach o pracę wszędzie wymagana jest znajomość języka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bulka Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.us.dcc.pl 28.01.05, 11:58 Nikt go nie broni dlatego ze zaliczał za obecność na wykładach tylko dlatego ze jest porzadnym człowiekiem. A ja całkiem dobrze pamętam jak to sami studenci wyciagali dgo do kanjpy żeby nie mieć zajęć moze zamiast kapować trzaba było samemu troszke bardziej sie postarać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malinka Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.05, 18:31 Tak, to wlasnie ci go wyciagali, ktorzy nie chcieli miec wykladu. Ale niektorzy chca wyniesc z tych zajec cos wiecej niz plecak i uczucie niesmaku... Skoro jeszcze nie zauwazyles/las, to sa 2 grupy studentow: ci co sie chca uczyc i ci, co chca przejsc przez te studia najmniejszym kosztem. Wiec nie pakuj ich do jednego worka, OK? Z gory dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bułka Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.us.dcc.pl 28.01.05, 19:50 Jakos nie słyszałam nigdy słowa sprzeciwu, głodna wiedzy, zniesmaczona koleżanko kiedy padały takie propozycje....jak nie potrafisz skorzystać z dobrych zajęc to na nie nie chodź bo jak pewnie wiesz wykłady są nieobowiazkowe a proseminaria opcyjne. Jak chcesz uniknąć uczucia niesmaku to nie uczęszczaj...Proste? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kochamdurnelaski problem z durnymi laskami IP: *.us.dcc.pl 28.01.05, 19:56 jeśli tak pięknie dzielimy studentów na tych, co chcą się uczyć i tych, co "prześlizgują się" przez studia, to musisz być nieźle zakompleksiona, jeśli pakujesz się do tych pierwszych. w nauce nikt ci nie przeszkadza, więc pomóż sobie sama. a nie obwiniaj gościa, do którego nie musisz chodzić - bo właśnie na takich zajęciach doszło do opisanego w wyborczej incydentu. a poza tym, to gościa nie bronią szowinistyczni studenci, laseczko, bo to by było uproszczenie na poziomie twojego malinkowatego móżdżka. bronią go ci, którzy rozumieją, że istnieje pewien układ, na który zgadzasz się zapisując się do niego (doktorka) na zajęcia. nikt mi nie powie, że nie wiedział, jak to będzie wyglądało. pozdrawiam, weź już tu nie pisz lepiej głupot Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kochamdurnelaski HIPOKRYTKI CHOLERNE IP: *.us.dcc.pl 28.01.05, 20:04 NIE JEST WAŻNE KTO, CZY JAK, TAK MI SIĘ WYDAJE. KAŻDY MÓGŁ SIĘ DAĆ PODPUŚCIĆ DZIENNIKARCE. ALE HANIEBNE JEST TO, ŻE NIEKTÓRZY PISZĄ, ŻE DOKTOR NA TO ZASŁUŻYŁ. SZLAG MNIE TRAFIA JAK CZYTAM WYPOWIEDZI LASEK, KTÓRE PYTAŁY MNIE PRZED PAROMA MIESIĄCAMI, CZY U NIEGO SĄ ŁATWE ZALICZENIA I CZY WARTO SIĘ W TAKIM RAZIE ZAPISYWAĆ. OTÓŻ, DURNE LASKI, WARTO, JAK WIDZICIE. TAK SIĘ CIESZYŁYŚCIE, ŻE BĘDĄ DARMOWE CZTERY PUNKTY, TAK SIĘ ŚMIAŁYŚCIE, JAK ZAJĘCIA OKAZAŁY SIĘ ŁATWE, A TERAZ TAKIE FARMAZONY CHRZANICIE. POZDRAWIAM I ŻYCZĘ WNIKLIWEJ AUTOREFLEKSJI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cailin znajomosc jezyka IP: *.neting.com.pl 28.01.05, 14:44 sloneczko, mowa o a n g l i s t y c e. i nie zapowietrzaj sie tak, bo zdychniesz nam tu jeszcze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cailin Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.neting.com.pl 28.01.05, 14:55 ... >popieram cię. Dziwię się wypowiedziom studentów którzy go bronią bo zaliczał > tylko za obecność na wykładzie. To jakaś paranoja. On wam robił krzywdę. > Zobaczcie w ogłoszeniach o pracę wszędzie wymagana jest znajomość języka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.05, 18:28 popieram, dziwni sa oni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CrazySoul Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 11:26 Ja do pijanych wykładówców nie mam, oby nie obrażali ludzi. Wypić każdemu sie zdarzy. :) Trzymaj sie Panie Wykładowco ;) Będzie OKI! Jeśli ktoś z was nigdy sie nie opił to niech podniesie rękę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cz Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 11:44 Apel powinien brzmieć : jeśli ktoś z was nigdy się nie upił w pracy niech podniesie rękę ....tych rąk nie było by uniesionych wiele..jestem o tym przekonany . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: człowiek pracujący Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 28.01.05, 11:47 Nie rozumiem pobłażliwości szefów- w wielu firmach za takie coś od razu dyscyplinarka i szukaj sobie człowieku innej roboty. Ale widocznie w niektórych miejscach toleruje się takie zachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxxx Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.05, 12:03 Dlaczego zawsze bronicie zła?Czy wolno pić w pracy.Od dzisiaj nie kupuję gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luk_Ww Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.01.05, 14:36 Proponuję sprawdzić wykładowców i ćwiczeniowców na wrocławskiej Akademii Ekonomicznej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prymuska Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 15:28 z tymi ocenami to moze nie dokońca tak jak ktos zasłużyl to miał 5 jak nie to 3 (mniej niż 3 może sie nie pojawiało bo wszyscy zanli przedniot????)- no i to nie jest powod do bronienia Go, jednak koles ma ogromną wiedze, ciekawe poglądy nie jest nudny a co więcej wszyscy lubią jego wykłady bo z nudnego przedmiotu robił coś co się z chęcią powtarzało i lekko słuchało; nie rozumiem postępowania osoby która go "wsypała", ja z jego wykładów pamiętam więcej niż z tych które są prwoadzone w powszechnie rozumiany "odpowiedni sposób". Wykładowca nie ma problemu z przekazywaniem swojej wiedzy robi to w doskonały sposób - czemu się go czepiać?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdziwiona Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.05, 18:36 Dziwne masz pojecie na temat doskonalego sposobu przekazywania wiedzy. Ale coz, de gustibus est non disputandum. Ja sie z Toba nie zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rudimenta latini.. Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.wroclaw.mm.pl 31.01.05, 12:02 niedouczona panieno, to sie pisze 'de gustatibus non disputare'..i nie szpanuj nam tu znajomością łaciny.. do mgr m. sie zgłoś.. ta nie piła, a ją wywalili.. TRZYMAMY KCIUKI ZA PANA DR S.!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uczestnik Wykładu do Inaczej Wychowanego IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 28.01.05, 15:28 Nie wiem z jakiego niby powodu doktor miałby mieć jeszcze inne problemy. Sposób zaliczenia to już indywidualna sprawa każdego wykładowcy (oczywiście w granicach zdrowego rozsądku). Pojechałeś mi, przy okazji dowiedziałem się, że jesteś ojcem, a na pytania przeze mnie stawiane nie odpowiedziałeś. Nie wiem po co w ogóle ten twój wpis na forum. Czy mam rozumieć, że się ze mną nie zgadzasz w sprawie doktora, czy też po prostu szukasz dodatkowych problemów i nie potrafisz wyrazić żadnych konstruktywnych opinii ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turkish Problem ze zgredzialymi studentami IP: *.159.222.230.Dial1.Chicago1.Level3.net 28.01.05, 15:51 wstretni niepijacy donosiciele Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zgredziały student Re: Problem ze zgredzialymi studentami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.05, 17:57 Dobrze, że chociaż Ty jestes postepowy. Przynajmniej nie musimy sie obawiac, ze poziom kultury osobistej na swiecie zbyt wysoko sie podniesie. Moje gratulacje z powodu postawy zyciowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: były student UWr Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.jgora.dialog.net.pl 28.01.05, 16:53 Ja w 2001 skończyłem germanistykę we Wrocławiu i nie przypominam sobie pijanych wykładowców na zajęciach. Po godzinach owszem - każdy przecież jest człowiekiem i wolno mu ... Co do tego doktora i jego postawy wobec studentów oraz własnej pracy miałbym zastrzeżenia. Nie można szanować człowieka, który okazuje w ten sposób swój szacunek do innych. Gdybym ja przyszedł pijany na zajęcia, jako student czy jako nauczyciel, z całą pewnością wyciągnięto by z tego surowe konsekwencje. I to nie bacząc na mój dorobek zawodowy, podejście do studentów/uczniów czy też mą opinię w zakładzie pracy. Dlaczego musimy zawsze robić masę wyjątków od reguły? Nie ma tematu. Takie zachowanie jest nie na miejscu, jeśli nie poniżej krytyki. Wszyscy natomiast, którzy je popierają lub uznają za nic dziwnego i coś zupełnie normalnego, znajdują się na takiej samej równi pochyłej jak ten doktorek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tiger lily CZY WIECIE JAK WYGLĄDAŁ TEN WYWIAD? SKANDAL!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 17:57 jestem z jedną z cytowanych (z "przekretami", zreszta, w mojej wypowiedzi) studentek. lubie tego wykladowce i nigdy nie przyszloby mi do glowy zrobic cokolwiek, aby mu zaszkodzic. na korytarzu nagle podeszla do mnie dziewczyna, zwykla studentka, nie przedstawiajac sie ani nic, i zapytala czy mialam z tym wykladowca jakies zajecia, czy to prawda ze czesto pije itd. poniewaz tak zazwyczaj zachowuja sie ludzie, ktorzy zastanawiaja sie, czy isc do kogos do grupy na zajecia, odpowiedzialam jej zgodnie z prawda ze owszem pije, ale jest bardzo mily. NA TO DZIEWCZYNA MI MOWI, DOPIERO JAK TO USLYSZALA, ZE JEST Z WYBORCZEJ I PISZE O NIM ARTYKUL. natychmiast jej odpowiedzialam, ze gdybym wiedziala ze chce napisac taki artykul nie powiedzialabym jej ani jednego slowa, uwazam ze taki artykul w ogole nie powinien powstawac, bo to swinstwo w stosunku do tego sympatycznego czlowieka, i ze nie zycze sobie zeby mnie cytowala jesli cos takiego napisze. no i dzis otworzylam gazete i szlag mnie prawie trafil na miejscu. DROGA PANI BIALASZCZYK, CZY TO NIE BYLO PRZYPADKIEM ZLAMANIE PRAW ETYKI DZIENNIKARSKIEJ? uwazam ze taki podstepny sposob zdobywania informacji to skandal. zachowala sie Pani jak goniaca za tania sensacja dziennikarka gazety brukowej, parafrazujac moja wypowiedz, o ktorej zreszta powiedzialam ze nie zycze sobie, by ja Pani cytowala, uzywajac jej przeciw naszemu wykladowcy. byc moze tym artykulem zrujnuje mu Pani zycie. jesli, jak Pani twierdzi, troszczy sie Pani o to by zaczal sie leczyc, nie powinna byla Pani chyba zaczynac od ponizania naszego wykladowcy na lamach gazety, na oczach mieszkancow miasta. wszystkich, ktorzy atakuja nas - studentow anglistyki - jako donosicieli, prosze o rozwazenie mojej wypowiedzi. nie wiedzialam, ze rozmawiam z dziennikarka, sadzilam, ze rozmawiam ze zwykla studentka. gdy dziennikarka juz mi wyjasnila w jakim celu zebrala te informacje, a ja odpowiedzialam ze nie chce miec z tym nic wspolnego bo to swinstwo, nic to nie pomoglo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wujek pijani wykładowcy Uniwerku i Ekonomicznej IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.01.05, 18:17 często pijany wykładowca uczy lepiej niż niejeden trzeźwy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobyle caco Re: szkoda-slow IP: *.do.pl / *.generacja.pl 29.01.05, 18:47 Czy Panie muszą tak napie..ć głupoty od bladego świtu?! Jeżeli jesteś taka wspaniała i inteligentna i nie liczy się dla Ciebie ocena, to nie rozumiem, czemu tak bardzo boisz się zaliczenia ustnego? A jeżeli na wykłady chodzisz z obrzydzeniem, bo nie potrafisz nabrać dystansu do komentarzy Prowadzącego, nawet jeśli nie zawsze są na miejscu, to Ty masz problemy emocjonalne w kontaktach z ludźmi, więc radzę Ci, abyś czym prędzej spotkała się z chłopakiem, zaspokoiła go oralnie i przygotowała Mu ciepły posiłek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bułka Re: szkoda-slow IP: *.us.dcc.pl 29.01.05, 18:51 Kobyle caco rulezzzzz...JOł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: CZY WIECIE JAK WYGLĄDAŁ TEN WYWIAD? SKANDAL!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.05, 18:52 Trudno, wypada Ci tylko wspolczuc. Ale dziennikarka nic nieprawdziwego nie napisala. To nie byl autoryzowany wywiad w ktorym mowisz co ma napisac a co nie. To jest gazeta. Wiec moze to on sie powinien wstydzic tego jak sie zachowuje a nie dziennikarka tego co umiescila w artykule. Naprawde, zadziwiajaca jest Twoja postawa. To nie jest "Fakt" nie znajduje sie tam zmyslona historia. A ze nie chcesz zeby o tym ludzie wiedzieli? To juz Twoja sprawa. Trzeba bylo tego nie mowic. Moze w naszym kraju lepiej by sie dzialo, gdyby ludzie nie tolerowali chamstwa i nie "kryli" tych co zle robia. Bo widze ze nasz doktor urosl teraz do rangi meczennika, ktoremu ta niedobra gazeta chce zatruc reszte zycia. Bardzo mi przykro, ale kazdy jest kowalem swojego losu. Sadzac po ilosciach spozywanego alkoholu i tak ma juz to zycie zatrute. Wiec naprawde prosze, zebyscie chociaz przez chwile zastanowili sie nad tym co jest wlasciwe. I co bylo pierwsze... Przeciez gdyby w koncu nie przekroczyl pewnej granicy, to wszyscy dalej znosiliby te jego zenujace gadki. A gdyby w ogole nie pil, to moglby miec samych zadowolonych studentow. Wiec na litosc Boska!, nie uzalajcie sie tak nad nim ! Nie ma 5 lat i powinien zdawac sobie sprawe z konsekwencji tego co robi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tiger lily Re: CZY WIECIE JAK WYGLĄDAŁ TEN WYWIAD? SKANDAL!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 16:35 posluchaj, po prostu nie zycze sobie zeby jakas podrzedna dziennikarka cytowala moje slowa w celu ktorym gardze (czyli w celu doniesienia na wykladowce), po tym jak zastrzeglam sie ze nie chce z tym miec nic wspolnego, ten wywiad to swinstwo, nie chce zeby mnie cytowano bo nie mam ochoty przyczyniac sie do ponizania mojego wykladowcy. jesli jest w tym instytucie pare osob (bo nie przypuszczam zeby wiecej) ktorym ta sytuacja przeszkadza, niech oni donosza, na zdrowie. ALE PROSZE NIE MANIPULOWAC LUDZMI, KTORZY BRZYDZA SIE DONOSICIELSTWEM! to bylo w zachowanie godne dziennikarza prasy brukowej, zupelnie nieprofesjonalne i moralnie ohydne. czuje sie strasznie wiedzac, ze moje slowa, choc zupelnie nie bylam tego swiadoma gdy je wypowiadalam, moga przyczynic sie do publicznego ponizenia wykladowcy, ktory zawsze byl wobec nas w porzadku, nigdy nikogo nie skrzywdzil. jak juz zauwazylo kilka osob, on nie jest chirurgiem, jesli nawet ma problem z alkoholem to nikomu nie zaszkodzi, po pierwsze, wciaz jest fachowcem o ogromnej wiedzy, po drugie. skoro ma problem z alkoholem, po trzecie, juz i tak ma zapewne dosc nieszczesc. NIE KOPIE SIE LEZACEGO. A PRZYNAJMNIEJ NIE MANIPULUJE SIE UCZCIWYMI LUDZMI, BY PRZYLOZYLI DO TEGO REKE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ABBA Re: CZY WIECIE JAK WYGLĄDAŁ TEN WYWIAD? SKANDAL!! IP: 156.17.123.* 28.01.05, 19:36 'na stos' z takimi dziennikarzami, trzeba się panią Błaszczyk zainteresować, może ona tez ma problemy, tylko troche innej natury Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tiger lily Re: CZY WIECIE JAK WYGLĄDAŁ TEN WYWIAD? SKANDAL!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 16:26 popieram. to bylo obrzydliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tepe Re: CZY WIECIE JAK WYGLĄDAŁ TEN WYWIAD? SKANDAL!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 12:31 Radzę, abyś skierowała po prostu sprawę do sądu. Kiedy powiedziałaś, że nie dajesz prawa do cytowania swojego głosu, nie miała prawa tego robić. To jest naruszenie nie etyki lekarskiej, ale ustawy o prawie autorskim, nie mówiąc o ochronie danych osobowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tiger lily Re: CZY WIECIE JAK WYGLĄDAŁ TEN WYWIAD? SKANDAL!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 16:25 nie wiem czy tym sie moze zajac sad... w koncu ona nie podala danych moich ani wykladowcy. moge co najwyzej napisac do wroclawskiego lub ogolnopolskiego oddzialu gazety list z wyrazami oburzenia jak to wygladalo... JESTEM WSCIEKLA, ZE DALAM SIE TAK ZMANIPULOWAC TAKIEJ HIENIE i chyba jedyne co mi zostaje to poczekac az ta frustracja minie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Remi Re: CZY WIECIE JAK WYGLĄDAŁ TEN WYWIAD? SKANDAL!! IP: *.do.pl / *.generacja.pl 30.01.05, 22:51 Czytałem tekst i nie zauważyłem przy wypowiedzi studentki żadnego cytatu ("cytowanie"). Wiec co chcecie podać do sądu??? Tak dzienikarze moga pisać, nie chciałas publikować słów, wiec nie ma Twojego nazwiska i nie ma cudzysłowu. Natomiast Ty podajesz czyjes nazwisko wyzywasz od hien i podrzednych dziennikarek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tiger lily Re: CZY WIECIE JAK WYGLĄDAŁ TEN WYWIAD? SKANDAL!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 23:12 czy uwazasz ze ta dziewczyna miala prawo zdobyc ode mnie informacje podstepem, nie przedstawiajac sie ze jest dziennikarka, i nastepnie mimo mojego sprzeciwu wykorzystac je (w dodatku przeinaczajac, przekrecajac) w celu z ktorym sie absolutnie nie zgadzam? wybacz, ale wydaje mi sie ze osoba zachowujaca sie w ten sposob zasluguje na duzo bardziej dobitne epitety niz te, ktorych uzylam. jesli chce, niech zbiera informacje do prasy od donosicieli, a nie wymusza je podstepem od uczciwych ludzi ktorzy brzydza sie czyms takim i w zyciu nie doniesli by jakiejs gazecie o czyims osobistym problemie. udzielilam jej tych informacji dlatego ze sadzilam, ze to rozmowa prywatna. i jestem po prostu wsciekla. a w ogole to jej metody moim zdaniem klasyfikuja ja raczej do pracy w "chwili dla ciebie" czy innym "super expresie", a nie w wyborczej. a poza tym prosze czytaj uwaznie. nie chce nikogo pozywac do sadu. a nazwisko swoje podala do publicznej wiadomosci ona sama, podpisujac artykul. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kochamdurnelaski the end IP: *.us.dcc.pl 30.01.05, 23:39 dobrze, dobrze, wchodze na to forum co 2-3 godzinki i na razie po raz pierwszy nie ma nowych wpisów. temat cichnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ABBA Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: 156.17.123.* 28.01.05, 19:19 sorry, ale NIGDY w to nie uwierzę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ABBA Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: 156.17.123.* 28.01.05, 19:30 Rzecznik Uniwersytetu jest polonistą, oskarża (czy słusznie ?????)anglistę o coś, czego przecież sam nie widział, ciekawe, czy sprawdził, jak sprawa naprawdę wyglądała. Ktoś studiuje na uczelni od 30 lat, żeby zaobserwować problemy wykadowcy? A może doktor po prostu nie wpisał studentce zaliczenia, a ta znalazła ciekawy sposób na wywołanie sensacji? No i jescze jedno - człowiek pijany na zajęcia nie przychodzi, tylko po prostu je odwołuje: wszystkich obowiązuje kwadrans akademicki. To jest jakaś "popierdółka" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DOMKAG KAPUSIE!!! IP: *.san.rr.com 28.01.05, 22:59 Kapusie obrzydliwe!!!Uklony az do samej ziemi, panie THE doktorze!!!Jestem czlonkiem fun klubu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tiger lily Re: KAPUSIE!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 16:43 Domka zajrzyj na mojego posta i zobacz jak to "kapusiostwo" naprawde wygladalo. Bo jestem pewna ze niestety to nie ja jedna dalam sie tak zmanipulowac tej cholernej oszustce :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrs NIKT IFA IP: *.san.rr.com 28.01.05, 23:07 kable i lizusy na tej IFA, czyli nic sie nie zmienilo...Ogromne respekta dla PROFESORA. A tak nawiasem mowiac, to paru wykladowcom przydala by sie setka czy dwie przed zajeciami. Odpowiedz Link Zgłoś
wildorchid Re: IFA 29.01.05, 11:45 oj tak-zwlaszcza Chruszczewskiemu:)))) 3maj sie doktorku!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doswiadczona Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: 5.5.* / 80.58.54.* 29.01.05, 14:01 ten caly instytut to jedna wielka porazka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bułka Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.us.dcc.pl 29.01.05, 15:46 True true.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koko Szanel' Donosicielstwo - ohyda :/ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.05, 17:38 brak mi słów, anwet tych powszechnie uznanych za wulgarne, żeby to skomentować. po 5,0 za nic to sie wszyscy pchali jak w kolejce do mięsnego w poprzedniej epoce, a potem donieśli... :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tiger lily Re: Donosicielstwo - ohyda :/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 16:53 przeczytaj prosze moje posty a zobaczysz jak wygladalo to "donosicielstwo" :/ do instytutu weszla jakas laska, nie przedstawiajac sie, podajac za studentke, i nie przedstawiajac mi (i pewnie innym osobom tez nie...) sie jako dziennikarka, tak zwyczajnie jakby sie pytala czy warto do niego isc na fakultet itd, zapytala, czy mialam z nim zajecia, co o tych zajeciach mysle, czy to prawda ze pije. odpowiedzialam jej, a ona mi dopiero wtedy na to ze jest dziennikarka i pisze o nim artykul. zatkalo mnie w ogole, mowie jej ze jakbym wiedziala w jakim celu pyta to ani slowa bym jej nie powiedziala, ze prosze mnie nie cytowac, to swinstwo i ponizanie czlowieka na oczach miasta, zupelnie bez sensu. A ONA I TAK TO WYDRUKOWALA. A JA SIE BRZYDZE DONOSICIELSTWEM. I WSCIEKLA JESTEM ZE TAK SIE DALAM ZMANIPULOWAC KOMUS TAK CYNICZNEMU I WYRACHOWANEMU, KTO UZYL MOJEJ WYPOWIEDZI PRZECIW CZLOWIEKOWI KTOREGO LUBIE I SZANUJE. i ten artykul tez uwazam za ohydny. a jednak jestem w nim cytowana. zastanow sie wiec czy mozna nas nazywac donosicielami, czy raczej nie skierowac swojej zlosci na te dziennikarska hiene ktora zbierala informacje w taki sposob. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bułka Re: Donosicielstwo - ohyda :/ IP: *.us.dcc.pl 30.01.05, 18:31 NIe przejmuj sie Tiger Lily, faktycznie dziennikarka to hiena. NIkt Cie nie oskarża. Jesteśmy z Tobą...To przecież nie Twoja wina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kocham durnelaski spoko spoko IP: *.us.dcc.pl 30.01.05, 18:39 nie przejmuj sie, to sie moglo zdarzyc kazdemu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tiger lily do Bułki i "kochamdurnelaski" :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 21:29 dzieki :) bo juz sie balam ze nikt tych moich postow "jak ten wywiad wygladal naprawde" nie przeczytal, i wszyscy uwazaja studentow z IFA za jakas moralnie zdegenerowana bande donosicieli... (chociaz, chyba niestety jakis wyrzutek spoleczny wlasnie z IFA musial rozpetac te afere, i przyslac do nas te podrzedna dziennikarzyne, no i to jest smutne :/ ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bezdroża Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: 156.17.123.* 29.01.05, 17:45 Przykro mi czytac o problemach Tego człowieka, którego większość studentów anglistyki zna, bądź znała. Żak mi i człowieka (któremu trzeba pomóc) i moich młodszych kolegów i koleżanek studentów, którzy będą przechodzić katusze u innych wykładowców prowadzących takie zajęcia w przyszłości. Z jednej strony, może i dobrze się stało, że o kwestii mówi się głośno, z drugie, myślę, że warto pomóc wartościowemu, zagubionemu człowiekowi, któremu wielu studentów naprawdę dużo zawdzięcza. A nikt, ani Rzecznik Uniwersytetu (z wypowiedzi którego bije brak profesjonalizmu i zachodznie 'politycznej poprawności, widać, iż nie jest z wykształcenia dziennikarzem), ani (być może słuszna)nagonka dzinnikarki-praktykantki, nie uleczy sytuacji. Jak nie ma dymu bez ognia, tak nie było bysprawy, gdyby opisywany incydent niemiałby miejsca. Szkoda tylko, że sama anglistyka nie może poradzić sobie z problemem, który jest obecny chyba wszędzie. Moje pytanie brzmi, czy warto takim ludzim pomagać, czy ich udupiać? Odpowiedz Link Zgłoś
jawiemwszystko Re: Problem z pijanym wykładowcą 29.01.05, 21:59 tia, to malutka rzecz co wyszla, szkoda ze Wybiórcza nie napisala o wiekszych rewelacjach. jedna pani prof. (sa tylko dwie:> w IFA) na przyklad jak byla mala byla lyzwiarka figurowa - nie wiedziala o tym GW? toz to sensacja! Inny koles tez pan prof. juz emerytowany, organizuje libacje, na ktorych pije sie mleko! nie uwierzycie jakie? kozie!!! a wspomniany dr Ch. w swoim gabinecie trzyma swinke morska!!! a studenci studiow uzupelniajacych musza zrywac trawe dla tej swinki!, nie wiecie??? no jak to, przeciez Wybiórcza wszystko wywacha! Wybiórcza chyba szuka swojego miejsa na rynku obok 'Super Expressu' i 'Faktu'. Gratulacje, bo chyba tym artykulem znalazla... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bułka Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.us.dcc.pl 29.01.05, 23:01 Dobre to było Panie kolego, Dobre Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninka Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.wroclaw.mm.pl 29.01.05, 23:52 Studia kończyłam na wydziale filologicznym ( nie była to anglistyka)uniwerku dwadzieścia lat temu i wtedy też na moim kierunku pracował szanowany i ceniony za dorobek naukowy profesor, który miał problem z alkoholem.Temat był tajemnicą poliszynela, ale nikt nic nie robił w tej sprawie- ot biedny, chory człowiek. Jego choroba nikomu tak naprawdę nie szkodziła, bo filologia to nie medycyna i pacjent niedouczonego przez profesora alkoholika studenta nie umrze .Nie wiem, co tak naprawdę trzeba w takich przypadkach robić. To dylemat rodem z tragedii antycznej, konflikt tragiczny: denuncjować, czy pozwolić pracować niepełnosprawnemu z racji choroby pracownikowi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no tak, Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.client.comcast.net 30.01.05, 01:16 Jak sie tak czyta te wszystkie wypowiedzi to uderza jedna nuta,ta mianowicie,ze doktor jest fajny,bo nie robi zadnych problemow z zaliczaniem i z tego powodu nie nalezalo mowic o jego problemie z obcymi. Ten" obcy" jakos sie dowiedzial i co sie dowiedzial to wydrukowal. Z tego co napisano i powiedziano ,nie bylo zadnego donosu w tym sensie ,ze ktos poszedl do rektora czy gazety i powiedzial ze wykladowca przychodzi pijany. Jest swiete oburzenie wielu na forum ze zlamano zycie doktorowi,ze jest mily i moze pracowac,ze nigdy nie robil zadym z zaliczeniami ...i o to ostatnie glownie chodzi tym wszystkim co sie tak swiecie oburzaja. Ze nigdy nie robil zadym z zaliczeniem i ze bylo u niego latwo. Ten artylul zlamal status quo; ty sobie pij i badz dalej tak latwy a my przymkniemy oczeta na to co robisz. To byla taka cicha umowa zgoda . A teraz to sie zachwialo ,jest duza niepewnosc kto przyjdzie na jego miejsce. Jedno jest pewne ze to nie bedzie ktos latwy kto da zaliczenie za nic,noooo prawie za nic.jak to bylo z doktorem. Jest tu za to sporo obludy i zaklamania drodzy obroncy doktora,ci ktorzy tak tu gardluja ze trzeba mu pomoc ,ze on ma problem ,ze trzeba go bylo sprowadzic ze schodow ( to dobry argument:):):) ),itd itd A w gruncie rzeczy wszyscy tu trzesa portami ze trzeba sie bedzie troche bardziej napracowac na studiach,bo juz nie bedzie tak latwo. Tak,tak drodzy obroncy i oportunisci, chodzi wam o zlamanie status quo, no bo bylo tak fajnie a teraz co???!! A nauczyciel jest od tego zeby dobrze nauczyc a nie byc kumplem poklepujacym po ramieniu swoich uczniow nad kuflem piwka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bułka Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.us.dcc.pl 30.01.05, 12:35 Wiesz po twojej wypowiedzi widac wyraźnie, ze nie potrasfisz czytać ze zrozumieniem. NIe dziwię sie ze innych rzeczy tez nie potrafisz zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Problem z pijanym wykładowcą 30.01.05, 20:07 A ja widze ze to wlasnie wam coś umknelo. Bo mnie też uderzyło to, że ten doktor jest "Fajny, bo nie robi problemów z zalicznieami" O reszcie sprawy się nei wypowiadam bo nie znam sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: idurnychgości kochamdurnelaski IP: *.us.dcc.pl 30.01.05, 12:56 Mój drogi, oburzenie obrońców wykładowcy nie wynika, zaręczam, ze straty łatwego zaliczenia. Jeślibyś miał problem z przeczytaniem poprzednich wypowiedzi, to krytykujemy bardziej zachowanie osób, które najpierw cieszyły się z obowiązującego układu, a potem wyparły się go nie dostając łatwego zaliczenia. Co do samego układu... Cóż, nie wiem, na jakim świecie żyjesz, ale jakiś układ zawsze się znajdzie. Ten był całkowicie nieszkodliwy, choćby dlatego, że problem wykładowcy przejawiał się głównie na OPCYJNYM przedmiocie. Bronię doktora przed kretyńskimi opiniami durnych hipokrytek, ale nie przeszkadza mi to, że zaliczenie może być trudniejsze. Ja zdam, a wiele osób, w moim mniemaniu, zasłużyło choćby swoimi wypowiedziami na jakieś trudności. Bardzo pięknie zresztą wszystko w swojej praworządności upraszczasz. Tak, jestem obłudny, bo czerpałem korzyści z układu, który przynajmniej rozumiałem od samego początku. Jestem oportunistą, bo nie zgadzam się z bandą oburzonych świętoszek i świętoszków, którzy magle stwierdzili, że tak dobrze się stało, a wcześniej jakoś nie zrobili nic. Rany, więcej nie odpisuję na wiadomości ludzi, którzy nie przeszli testu na czytanie ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja przyganial kociol garnkowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 14:20 Moze najpierw sam bys przeszedl ten test zamiast udzielac rad innym. A swiete oburzenie reprezentowales ty, na temat sprowadzenia biednego nieszkodliwego czlowieka po schodach i nie zostawiania go samego w sali pelnej sprzetu, chociaz sam nic w tej sprawie nie zrobiles. Niedobrze sie robi takie glupoty wypisujesz. Nikt nie napisal ze mial problem z zaliczeniem. To ty tak twierdzisz. Moze ktos ma juz dosyc wlasnie tego "ukladu" ktory ty tak doskonale rozumiesz. A moze go popierasz bo to jest jedyna rzecz ktora rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: idurnychgości kochamdurnelaski IP: *.us.dcc.pl 30.01.05, 14:34 Mój drogi, niestety, po raz kolejny mamy problem z porozumieniem się. Nie oburzałem się na to, że nikt mu nie pomógł, tylko, że tyle osób stoi pozornie po stronie moralności i prawdy, a nie stać ich było na tak drobny gest. Po drugie, troszkę się zagalopowałeś, bo tak się niefortunnie składa, że pomogłem potrzebującemu. To może daruj sobie już ten temat. Nie stwierdziłem również, że zaliczenie jest czy będzie trudne. Napisałem, że jeśli teraz rzeczywiście, tak jak niektórzy mówią, nasz rok ma przechlapane, to ja nie mam nic przeciwko. Co się tyczy układu, to wyjaśniłem już, że układu nie zwalcza się kretyńskimi artykułami, a zapisując się na pro. każdy sam się na ten układ zgodził. Jeśli sie komuś nie podobało, to mógł się na początku przepisać na jedno z dziesięciu pozostałych proseminariów. pozdrawiam niekumate akademickie zwierzątko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no tak, Re: kochamdurnelaski IP: *.client.comcast.net 31.01.05, 02:36 uklad w ktorym studenci widza ze doktor przychodzi na zajecia "pod wplywem" i nie reaguja, cieszac sie ze zaliczenia sa latwe, a wykladowca jest mily, zeby studenci sie nie skarzyli ,wszystko to razem nazywa sie k o r u p c j a. Tak wlasnie, korupcja. I nie ma najmniejszego znaczenia ze dotyczy to zajec o nie pierwszorzednym znaczeniu. NIe wiadomo po co w ogole podnosisz to, ze sa to zajecia typu" optional." To dla calej sprawy w ogole nie ma zadnego znaczenia. Uczestniczyles w ukladzie korupcyjnym na rowni z tymi, ktorych tu krytykujesz ze teeraz sie ciesza z wpadki doktora, a przedtem nie reagowali na korupcje. Uwazasz ze jestes lepszy, bo przynajmniej sie nie cieszysz z calej sytuacji. A dlaczego sie nie cieszysz??:):):) Ponadto nauczyciel,ktory robi uwagi o charakterze selsualnym w stosunku do dziewczyn ( co podnosi jedna z twoich kolezanek), podpada pod szyldzik "seksual harassment",a to takze nalezy do zachowan nagannych i jest karalne. Nie warto uczestniczyc w zadnym ukladzie korupcyjnym ,nawet jesli dotyczy zajec "optional". A do tego w ogole sie nie odniosles> Dobrze ze nie bedziesz odpowiadal na post,bo lubie miec ostatnie slowo:):):):):) szanowanko, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 15:25 Pani, ktora napisala ten artykul jest na polonistyce i prowadzila wywiad ze studentami nie przedstawiajac sie, ze jest z gazety??? Gdzie etyka dziennikarska, jedna z osob nie zyczyla sobie, aby cytowano jej wypowiedz, po tym jak Pani uswiadomila, ze jest reporterka, Prosz Pani prosze zajac sie studiami!!! Brakow w wyksztalceniu nie zastapaia artykuly "sensacyjne" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 22:05 Przypadek dr.S. pokazuje tylko ogólny poziom całego wydziału, na którym nikomu nie zalezy na dobru studentow ani na ogolnej jakosci ksztalcenia, bo kolesiowe układy i dobre samooceny pracownikow licza sie tam najbardziej.Syptomatyczna jest wypowiedz dyrektora Berezowskiego, ktory wydaje sie byc niezmiernie zaskoczony faktem, ze pracownik podleglego mu instytutu chodzi po nim od lat nachlany w trzy... Byc moze gdyby czesciej wpadal na IFA, udaloby mu sie zauwazyc nie tylko te nieprawidlowosc... Zamiast uzalac sie nad dr.S. i dywagowac,czy jest bardziej fajny niz biedny i the other way round, proponuje zastanowic sie nad poziomem wroclawskiej anglistyki w ogole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taktylko Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.wlb.vectranet.pl / *.walbrzych.dialog.net.pl 31.01.05, 22:24 > Byc moze gdyby czesciej wpadal na IFA, udaloby mu sie > zauwazyc nie tylko te nieprawidlowosc... [mowa o Berezowskim] Hm, czy aby nie jest na wydziale 4 dni w tygodniu? A jesli nawet 3 (bo nie znam jego rozkladu zajec na pamiec), czy to jest malo? Nie przesadzac prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 22:47 owszem, pojawia sie 3 razy w tygodniu- łącznie z wekendami kiedy prowadzi komercyjne studium przekładu Odpowiedz Link Zgłoś
oniapl Re: Problem z pijanym wykładowcą 30.01.05, 16:05 Mnie zastanawia jedna rzecz, a mianowicie, że nikt nie zaprzeczył rewelacjom GW. Wszyscy zgadzają się z relacją zajęć przedstawionych w artykule. Jestem absolwentką IFA i już po przeczytaniu nagłówka wiedziałam, o kogo chodzi. I to też zapewne nikogo nie zdziwi. Byłam na podobnych zajęciach pana doktora nie raz. Prowadzi on zajęcia z ciekawych dziedzin, dlatego poszłam na zajęcia fakultatywne właśnie do niego. I tu niespodzianka-były prowadzone na żenująco niskim poziomie, były nieprzygotowane, często odbiegające lub niemające tematu. Znikoma treść zajęć była wzbogacona licznymi wulgaryzmami, które faktycznie nie wszystkim mogły przypaść do gustu, ale wszyscy znali charakter owego nauczyciela, wiec wiedzieli, czego się spodziewać. Dziewczyna, która stwierdziła, że obawiała się o charakter zaliczenia ustnego, mocno przesadziła, gdyż były to tylko tzw. „dirty jokes” i nigdy nie słyszałam, żeby ten wykładowca zrobił cokolwiek jakiejkolwiek dziewczynie. Jednak, jego próby bycia autorytetem moralnym i przekazywanie nam prawd na temat życia, szczególnie w stanie upojenia, były naprawdę smutne. Ktoś mówi, że można było tą sprawę rozwiązać w inny sposób? Jak? Przecież dyrektor Instytutu doskonale wiedział o problemie. Skoro widział go pijanego na przerwie, można się było domyślić, że dokładnie w takim stanie poprowadzi zajęcia. Wygodnie było nie interweniować. GW nie ujawniła nazwiska tego człowieka, to on zapracował sobie na opinię! Jest to człowiek inteligentny, posiadający bardzo wszechstronną wiedzę. Niestety, nie potrafi jej przekazać albo wyeksponować. Jak długo można być doktorem?! Może interwencja GW i władz UWr (oby) zmusi go do pracy nad sobą i jeszcze się kiedyś dowiemy czegoś ciekawego o pewnej europejskiej krainie daleko na zachodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no tak Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.client.comcast.net 31.01.05, 02:58 wiesz,to jest wlasnie to co mowie wyzej.,ze wszyscy uczestniczyli w ukladzie korupcyjnym. SDoktor uzywa wulgaryzmow o charakterze seksualnym w stosunku do pan,przychodzi pod wplywem,wszyscy to widza i nie reaguja, bo kazdy ma swoj wlasny maly interes zeby nie reagowac i jeszcze nikt nie nazywa rzeczy po imieniu. A z tego co piszesz to wynika, ze caly instytut jest skorumpowany ,skoro nawet dyrektor nie reaguje. Ponadto warto podkreslic ze "dirty jokes" sa niedopuszczalne na zajeciach i sa takze karalne,z czego jak sie wydaje nie wszystkie panie sa tego swiadome. Tak,tak drogie dziewczny, macie pelne prawo zeby przeciwko temu protestowac glosno. A jezeli ktos uwaza ze to jest smieszne i warte pogardy, to znaczy ze ten ktos jeszcze dluuuuuuuugo bedzie sie musial uczyc i to bolesnie, zeby moc sie utzrzymac w przyszlosci w pracy.:):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: 212.160.147.* 31.01.05, 08:34 jest przysłowie "lepiej z mądrym stracić niż z głupim zyskać. Nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć jak się to ma do opisywanej sytuacji, ale jakby ktoś nie wiedział - lepiej mieć zajęcia z kimś, kto prowadzi zajęcia na luzie, ale ma wiedzę i osobowość, niż z głupią doktorantką, która usiłuje uczyć i wymagać, ale jest miałka jak piasek na pustyni. To są studia, nie przedszkole. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no tak, Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.client.comcast.net 31.01.05, 17:47 zgadza sie Maciejku , studia to nie przedszkole i dobrze miec kogos kto prowadzi zajecia na luzie ,tzn nie podsypia na zajeciach z powodu promili,ma wiedze,osobowosc i ....nie przychodzi na zajecia" pod wplywem" i nie robi dwuznacznych uwag pod adresem pan, co juz jest naganne i bez tego alkoholu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: 212.160.147.* 01.02.05, 08:50 może gdybym był studentem i uczył się u tego pana, to bym na sprawę patrzył inaczej. tymczasem studia skończyłem kilkanaście lat temu, a sprawę znam tylko z gazety i forum. rozumiem, że nie wszyscy wykładowcy chodzą cały czas pijani, tylko jeden czy dwa wyjątki. ze słów osób mających zajęcia z tym panem wnioskuję, że to osobowość nietuzinkowa, a kontakty z takimi osobowościami są nie do przecenienia. A że gość nie wymaga - cóż, to są studia, chcesz umieć - to się naucz. pozdrawiam p.s. Babiakowi nie odpisuję, bo i tak nie zrozumie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stefan Babiak Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.lubin.dialog.net.pl 31.01.05, 18:13 Trafiłem ne tę dyskusję przyszłych filologów przypadkowo, ale obserwują ją z dużym zainteresowaniem. Moją edukacje rozpocząłem jeszcze w czasach gdy Uniwersytet Wrocławski miał imię Bolesława Bieruta, później dzięki Jaruzelowi zakończyłem ją w Kanadzie. Dzisiaj kieruję w Polsce dużym przedsiębiorstwem. Dzięki tym doświadczeniom widzę , że w polskim grajdołku nic się nie zmieniło. W dalszym ciągu jest powszechne przyzwolenie na pijaństwo i nieróbstwo, maskowane jakimś bredzeniem o "układzie" ( "Co do samego układu... Cóż, nie wiem, na jakim świecie żyjesz, ale jakiś układ zawsze się znajdzie." - słowa mistrza intelektu o wdzięcznym nicku kochamdurne laski ). Układ w istocie polega na tym, że kto porządnie pracuje, ten ma szansę przeżyć , a kto nie ten ląduje na zielonej trawce, tak jak kierowca w mojej firmie, który po pijanemu prowadził samochód wart 100 tys.PLN. Dzień później przyjechał z żoną , która płakała i prosiła o anulowanie dyscyplinarki. Was to też będzie dotyczyło orły wrocławskiej anglistyki. Podobną wartość jak wywody "kochasia" mają słowa niejakiego Maćka:" To są studia, nie przedszkole." Nie biedny Misiu, jeżeli maja tam miejsce takie wydarzenia , to nie są to studia, lecz parodia studiów. Otrzymujecie od swoich "wykładowców" (ha,ha,ha) produkt drugiej jakości i jeszcze się z tego cieszycie. Trzeba być "durnym Polaczkiem" , żeby tak rozumować i wierzyć ,jak bohaterowie Bułhakowa, że istnieje ryba drugiej świeżości. Dopiero w zetknięciu ze studentami prawdziwych zachodnich uczelni przekonacie sie , że ktoś Was oszukał. Zamiast IFA skończyliście Instytut Filologii Polsko Niby Angielskiej. Życzę wszystkiego najlepszego w realnym życiu.Nie czekam na Wasze CV. Stefan Babiak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inarmot Do Pana Babiaka IP: *.us.dcc.pl 31.01.05, 19:54 Muszę Panu powiedzieć ze jakoś mi ulżyło ze nie czeka Pan na moje cv, chyba nie potrafiłabym prowadzić cięzarówki....a na swoją pracę nie narzekam, chociaz ostanio postanowiłam ja zmienic bo moje oczekiwania finansowe rosna i wie Pan co mimo, ze studiuje na tej jak Pan to był łaskawy ując " Filologii Polsko Niby Angielskiej" to na brak propozycji nie narzekam. Radzę uwżać z ferowaniem wyroków. Znajomośc Bułhakowa i posiadanie firemki nie uprawnia do oceniania innych. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stefan Babiak Re: Do Pana Babiaka IP: *.lubin.dialog.net.pl 31.01.05, 20:51 Oczywiście, że sobie poradzisz młody człowieku. Będziesz sprzedawał swój niby angielski głupszym od siebie. Tak powstaje łańcuszek "fachowców" - uczeń pijanych i leniwych wykładowców przekazuje swą niby wiedzę następnym. Znajdź swą uczelnię i swój instytut w rankingu uczelni europejskich i wuięcej pokory. Stefan Babiak PS. Tłumaczy też zatrudniamy, ale solidnych, bez problemów alkoholowych. A firemka jest jedną z największych na świecie firm z branży motoryzacyjnej. Może więc jednak wpadniesz z CV w zębach. Odpowiedz Link Zgłoś
jawiemwszystko Re: Do Pana Babiaka 31.01.05, 20:58 Panie Stefanie, prosze troche wyluzowac. Moge Pana zapewnic, ze wiekszosc absolwentow IFA to osoby, ktore naprawde dobrze znaja jezyk angielski. Wiec nie ma powodu, by nam ublizac tutaj! Serdecznie pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inarmot Re: Do Pana Babiaka IP: *.us.dcc.pl 31.01.05, 21:20 Prosze Pana, prosze moich umiejętności jezykowych i wiedzy nie oceniać bo ani Pan ich nie zna ani nie ma kwalifikacji by to robić. Na brak pokory to raczej Pan cierpi.Jesli chce Pan coś konstruktywnego powiedzieć to prosze przestac obrażać moich wykładowców bo to prymitywne i poniżej jakiegokolwiek poziomu. Co do poziomu mojej uczelni, chyba jednak nie jest taki kiepski skoro wszyscy Native speakers miedzy innymi parę osób z Kanady, która sie Pan tak chwali, nie poradziło sobie z najprostszymi przedmiotami. A Pan jaką uczelnię skończył "Mickey Mouse University", w Smiley Arkansas? Prosze przestać próbować mnie obrażac i zająć się reperowaniem silników skoro na tym sie Pan zna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bożydar Re: Do Pana Babiaka IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.05, 10:40 Problemem nie jest to, co kończył ten gość , ale czy my dzięki takim naukawcom nie studiujemy na uniwersytecie Kaczora Donalda w Breslau. Coraz cześciej mam takie wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: graduate Re: Do Pana Babiaka IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 02.02.05, 16:54 Z przykrością stwierdzam, że ma pan racje opisując sytuacje w IFA. Ten Instytut Filologii Angielskiej nie zajmuje dobrego miejsca na żadnym rankingu anglistyk Ponadto, jest zagrożony odebraniem akredytacji przez PKA z powodu zbyt małej ilości profesorów. Bo iluż ich jest? Można policzyć na palcach jednej ręki. I nie łudźmy się, że profesor przyjeżdżający dwa razy w miesiącu z innego miasta jest profesorem wrocławskiego instytutu. Doktorów jest owszem sporo, ale ilu z nich zrobiło w ostatnim czasie habilitacje? Ja słyszałam o jednej habilitacji w ciągu ostatnich 7 lat. No i skoro jest do anglistyka, to studenci powinni mieć kontakt z żywym językiem. Gdy ja studiowałam w IFA, było aż dwóch native speakerów. A jakie my mamy zajęcia? Wyrabiamy absolutne minimum! Sprawdźcie listę przedmiotów w Poznaniu lub w Sosnowcu i się zdziwicie. Nie mówiąc już o tym, że od lat nie ma żadnych ciekawych propozycji międzywydziałowych. Jakby się przydały zajęcia z podstaw ekonomii i prawa na anglistyce, jakby pomogły w pracy przyszłemu tłumaczowi! Ale po co, skoro i tak później zapłacimy za podyplomowe studia tłumaczeniowe? Zwracając się do osób krytykujących amerykańskie system edukacji: ilu z Was chodzi na zajęcia amerykańskich profesorów przybywających do IFA w ramach stypendium Fulbrighta? Pewnie wielu z Was idzie na pierwsze zajęcia, po czym rezygnuje, bo nagle okazuje się, ze należy dużo czytać, dużo pisać i dużo myśleć. I tak mniej więcej jest na uniwersytetach amerykańskich. W związku z tym lepiej iść na zajęcia do kogoś, kto da 4,5 za samo przyjście po wpis. Nie mogę się jednak zgodzić ze stwierdzeniem słabej znajomości języka wśród studentów. Prawda jest taka, że wszyscy przyszli już na studia z dobrym warsztatem, a potem był on dość gruntownie szlifowany przez pierwsze 3 lata. Poza tym, w czasie egzaminów wstępnych jest duża selekcja i na studia dostają się naprawdę najlepsi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 19:44 Dlaczego nikt z wykładowców IFA nie zajmuje w tej sprawie glosu?! Strach przed zajęciem jakiegokolwiek stanowiska, czy tradycyjne na wydziale udawanie,ze wszystko jest OK, jeśli tylko dotyczy kadry? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kochamdurnote taaak, jestem taki duży, mądry i fajny IP: *.us.dcc.pl 31.01.05, 20:44 Szanowny Panie, gratuluję Prawdziwej Zachodniej Edukacji i posiadania Dużej Własnej Firmy. Z pewnością uprawnia to Pana do osądzania sytuacji, którą zna Pan jedynie z forum internetowego. Układy niestety, albo na szczęście, są, to prawda. Nie zgadzam się jednak z Panem w kilku drobnostkach. Jeden nauczyciel nadużywający alkoholu to nie problem na miarę skrzywionej mentalności biednych Polaczków. Zwłaszcza, jeśli chodzi o przedmiot, który nie jest zbyt ważny. Za dwadzieścia lat nie będziemy odczuwać szkody z tym związanej, tylko co najwyżej uśmiechniemy się do wspomnień. Co do towaru drugiej wartości, który rzekomo dostajemy, to, niestety, nie ma Pan racji. Dużo czasu spędziłem z rówieśnikami w Europie Zachodniej i jedyny wniosek, jaki nasuwał się z obserwacji, jest taki, że poziom edukacji w szkołach od liceum wzwyż jest w tych krajach średnio o dwa niższy (jako przykład niech posłuży 90 min. lekcja chemii ucząca młodzież obsługi palników acetylenowych w drugiej klasie prestiżowego liceum w Stuttgarcie). Co do krajów Stanów Zjednoczonych i znanej Panu z pewnością Kanady, sytuacja wydaje się jeszcze gorsza. Młodzież przyjeżdżająca z tych krajów studiuje często, żeby nie powiedzieć najczęściej, anglistykę, bo niewiele poza angielskim potrafią. Z dwójki studentów z Kanady i kolejnej dwójki ze Stanów Zjednoczonych do trzeciego semestru nie dotarł nikt. Może powinien się Pan cieszyć ze swojego sukcesu za granicą bardziej niż Pan myśli? Muszę stwierdzić, że Pana list charakteryzuje się wyjątkową bezczelnością i zarozumialstwem. Nie dość, że ocenia Pan za jednym zamachem wszystkich naszych wykładowców, z którymi nie mógłby się Pan zapewne równać w sferze językowej i od których możemy nauczyć się naprawdę dużo, to jeszcze ocenia Pan rozmawiających ze sobą studentów, którzy chyba nie prosili o ocenę z zewnątrz, nieprawdaż? Pana list emanuje desperacką chęcią poczucia się lepszym i bardziej doświadczonym, cóż... Mam nadzieję, że teraz czuje się Pan lepiej. Pozdrawiam i życzę innych udanych pracowników Odpowiedz Link Zgłoś
jawiemwszystko Re: taaak, jestem taki duży, mądry i fajny 31.01.05, 21:00 kochamdurnelaski! jestes swietny:))) uklony dla Ciebie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stefan Babiak Re: taaak, jestem taki duży, mądry i fajny IP: *.lubin.dialog.net.pl 31.01.05, 21:19 Szanowny Panie! Przyznaję , że może zbyt pośpiesznie dokonałem oceny faktów, których nie znam.Niech moją obroną będzie bezsilność w zetknięciu z polską rzeczywistością . Powszechny tumiwisizm, brak punktualności, nieprawdopodobne wręcz pomysły Rodaków mające pozwolić im uniknąć pracy, wreszcie pijaństwo - to jest nasza rzeczywistość. Uczelnie nie są tu wyjątkiem i sporo czasu upłynie , zanim zrozumiecie ,że macie prawo żądać czegoś więcej niż odbywania zajęć w kawiarni, czy fatalnego wykładu pana Doktora, który leczy kaca.To nie jest oznaka , że Ci ludzie są świetnymi wykładowcami, lecz okradają Was z czasu i pieniędzy. Co do zagranicznych studentów z którymi się Pan zetknął. Nie przezcę , że byli oni marnymi studentami. Niestety, nie mam złudzeń ,że do Polski przyjeżdżają tuzy amerykańskich uniwersytetów. Pan też chyba nie marzy o studiowaniu w krajach afrykańskich. Rankingi są dla naszej nauki niestety nieubłagane. Co nie znaczy , że i tam nie ma kiepskich uniwersytetów. Równać jednak należy do najlepszych. Co do ostatniego stwierdzenia o wtrącaniu się w nie swoje sprawy przyznaję Panu rację i pozostawiam Pana wraz z gronem wiernych wielbicielek , wyznawczyń kultu wielkiego IFA, niesłusznie zbrukanego przez podstępną agentkę GW. Tym zresztą bym się nie przejmował, bowiem każdy wie kto za nimi stoi. Może za mną też. Z poważaniem Stefan Babiak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kochamdurnote do Pana Babiaka IP: *.us.dcc.pl 31.01.05, 21:31 I na tym skończmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: do Pana Babiaka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.05, 14:43 Rozczula to mnie Pański protekcjonalny ton. Niestety nie znam żadnych studentek z IFA, ale proszę nie rodzierać koszuli, boś Pan nie Rejtan. Rany od komuny to nosi całe społeczeństwo i jeszcze się nie zabliźniły. O kosmopolityźmie to nie ja wspomniałem. Czytam i myślę całkiem sporo, a na kierunku filologicznym nauczyli mnie między innymi, żeby podchodzić do człowieka, jak do CZŁOWIEKA, a nie produktu. Jeszcze raz zaznaczam, że nie popieram jego zachowania, ale można to było inaczej załatwić. Dlatego bronię pana Doktora. Z poważaniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bułka Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.us.dcc.pl 31.01.05, 11:28 Lecz sie złamasie. Bo same durnoty napier....Nie ma w tym ani słowa sensu..Sprawdź sobie parę slów w słowniku bo nie wiesz jak ich używać ciołku a za nim sie wypowiesz i zaczniesz normalnych ludzi zaczepiać dorośnij troche Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :):) Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: *.client.comcast.net 31.01.05, 17:37 oj Buleczka ,Buleczka , no i co ty nosisz w tej swojej lepetynie??? Plain bread crumbs???:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bułka do ;) IP: *.us.dcc.pl 31.01.05, 19:38 A calkiem sporo nosze i to nie Plain bread crumbs, ale dziekuję za uznanie i przesyłam ukłony... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marry na ktorym roku wyklada ten doktor? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.05, 22:42 pytanie jak wyzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taktylko Re: na ktorym roku wyklada ten doktor? IP: *.wlb.vectranet.pl / *.wlb.vectranet.pl 07.02.05, 06:43 No prosze. "Wszyscy wiedza, o kogo chodzi", "caly instutut wie, ze pije". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marry Re: na ktorym roku wyklada ten doktor? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.05, 15:07 nie jestem z anglistyki : ) wiec chyba, rzeczywiscie caly instytut wie ale juz sie gdzies tam dowiedzialam,ze na 1. mysle, ze wlasnie dlatego tak dlugo nikt o tym nie mowil. Na poczatku wszyscy studenci czuja sie ciutke niepewnie i nikt nie ma ochoty na dzien dobry zadzierac z wykladowcami, a tych, ktorzy juz przeszli zajecia z tym panem, nie sa tym zbytnio zainteresowani Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taktylko Re: na ktorym roku wyklada ten doktor? IP: *.wlb.vectranet.pl / *.wlb.vectranet.pl 07.02.05, 15:31 Kiedy wlasnie chyba na pierwszym nie ma zajec. Nie wnikalem w to jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adona Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.05, 18:31 owszem: koniec tego karnawału, czas pochylić głowę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taktylko Re: IP: *.wlb.vectranet.pl / 195.116.150.* 09.02.05, 23:28 Gość portalu: adona napisał(a): > owszem: koniec tego karnawału, czas pochylić głowę To znaczy? Bo chwilowo jestem kawalek od Wroclawia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tez anglista Re: Problem z pijanym wykładowcą IP: 156.17.123.* 31.01.05, 10:19 stuknij sie trzydziesci razy mlotkiem (niekoniecznie gumowym)w glowe, a potem dpoiero usiadz przy komputerze. moge powiedzieć jedno - podwazanie niekompetencji grozi sadem, i namiere cie, masz to jak w banku. wstyd mi poza tym, ze anglistyka wypromowala takiego balwana jak ty. znajdz w polsce drugiego takiego czlowieka, a bede placił ci alimenty do drugiego pokolenia twoich wnuków!!!!! ale coż mozemy wymagac od kogoś, kto za duzo w genderach przesiaduje i farbuje moby dicki byle tylko cokolwiek w prACY MGR NAPISAĆ. Odpowiedz Link Zgłoś