Gość: Musaszi
IP: *.neting.com.pl
30.01.05, 23:21
...a raczej o wielokulturowej historii. Ladnie to brzmi na ekranie, ladnie wyglada w kolorowych folderach i na stronach internetowych. Czy nie jest jednak obłudą podkreslanie takiego charakteru Wrocławia, a z drugiej strony ignorowanie tego co działo się w tym miescie w XIX i na początku XX wieku? Czy wciąż musimy sie obawiać, że wrócą przedwojenni mieszkańcy i nas wysiedlą, czy wciąż musimy przedkładać nasza narodową tożsamość nad tożsamość tego miejsca? Daleki jestem od czczenia pamięci zbrodniarzy hitleryzmu, jednak w naszym mieście mieszkało wielu wspaniałych Niemców - noblistów, oraz innych dzięki, którym Wrocław jest taki, jaki jest. Niedawno prowadzona była dyskusja dotycząca pomnika na pl.Kościuszki i pojawiły się różne propozycje co do jego formy... ale chyba żadna nie nawiązywała do idei wielokulturowości Wrocławia. Mamy chyba po raz pierwszy okazję udowodnić, że jesteśmy społecznością otwartą, która przeszłość postrzega jako klucz do lepszej przyszłości i myślę, że dowodem tego byłoby uhonorowanie ludzi związanych z tym miejscem w przeszłości. byłby to zarazem wyraz otwartości mieszkańców Wrocławia, którzy nie boja się przyznac, że Wrocław jest nie tylko piastowski, ale też nie tylko niemiecki, czeski itd. Wrocław jest miastem z burzliwą historią, która odcinała od siebie narody i chyba dopiero teraz jest szansa, żeby historia zaczęła też łączyć.... co myślicie?