jezdzic golo czy z.. ..?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 15:43
a powiedzcie mi - jezdzic 'golo' czy z akcesoriami?
czemu przewaznie w trekkingach nie ma blotnikow... a na dodatek ludzie
pozbywaja sie swiatel, odblaskow, dzwonkow itp "balastu". Wg mnie to
wszystko wymyslono wlasnie zeby zapewnic komfort ..? A kazdy za pkt honoru
poczytuje sie tego pozbyc... Hm..? Ale moze faktycznie przeszkadza jakos w
jezdzie...? Juz sama nie wiem.
Ja tylko raz wracalam z wycieczki w deszcz bez blotnikow.. i wystarczy! :))
Nie powiem jak wygladaly moje plecy hihi - zadna przyjemnosc :))
    • sledzik4 Re: jezdzic golo czy z.. ..? 03.02.05, 16:18
      Cyt: (siebie:D)
      "Wg mnie: do tego żeby wozić cały ten "balast" - trzeba dorosnąć. :)" k.c.

      Brak dzwonka, swiatełek, odblasków, podpórki, błotników - czyli rama, koła,
      siodełko, kierownica i hamulce. Taki był kiedyś mój rower. Obecnie posiadam
      (chyba) wszystko. Chcę widzieć, być widocznym i staram się jeździć bezpiecznie.
      Efekt dorastania - tak ja to widzę.

      pozdrawiam - sledzik4

      Ps. Przedniego błotnika nadal brak :-).

    • Gość: Mikołaj Re: jezdzic golo czy z.. ..? IP: 62.29.254.* 03.02.05, 18:25
      Odblask przedni, odblask tylni, pomarańczowe landrynki na kołach (po dwie na
      koło), lampka przednia, lampka tylnia, dzwonek: to mam przymocowane. Lampki na
      ogół zdejmuję w dzień, i wioze je w plecaku, tak na wypadek wywrotki, żeby nie
      ucierpiały, wszak w dzień i tak nie świecą :-)
      Błotników nie posiadam, bo nic tak nie szpeci roweru w moich oczach jak
      błotniki. Poza tym ich skuteczność jest niemal zerowa, co i tak nie ma dla mnei
      znaczenia, bo po wycieczce i tak wszystkie ciuchy idą do prania.

      Faktycznie, keidyś też byłem na etapie chwalenia się sprzętem przed kolegami i
      zdejmowałem te akcesoria z roweru.
      • Gość: Roman Re: jezdzic golo czy z.. ..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 18:52
        > Błotników nie posiadam, bo nic tak nie szpeci roweru w moich oczach jak
        > błotniki. Poza tym ich skuteczność jest niemal zerowa
        Jeśli chodzi o szpecenia to masz prawie 100% racji, ale w przypadku
        skuteczności prawie 0. Nie musi padać, wystarczy mokre podłoże byś był
        opryskany błotem od tyłka do głowy. Kilka dni temu odłamała mi się 15 cm
        końcówka tylnego błotnika. Przedwczoraj rano tak pojechałem do pracy, wieczorem
        kurtka poszła do prania. Wczoraj znalazłem jakiś przedni błotnik plastikowy i
        dość ładnie dosztukowałem. Dziś kurtka czysta, jak zwykle. Przecież po każdej
        przejażdżce nie pierze się wierzchniego okrycia.
        • Gość: Mikołaj Re: jezdzic golo czy z.. ..? IP: 62.29.254.* 03.02.05, 19:57
          Tak, tylko, że Ty jeździsz do pracy rowerem (o ile dobrze się orientuje) a ja
          głównie na wycieczki (na uczelnie dojezdzam autobusem). Wiec po wycieczce i tak
          ciuchy idą do prania, bo mam osobne ubrania tylko na rower. Co do skuteczności
          błotników: oceniam na podstawie doświadczeń z plastikowymi błotnikami w moim
          pierwszym góralu klasy FCB, może faktycznie ocena nie jest miarodajna.
      • Gość: paulo Re: jezdzic golo czy z.. ..? IP: *.saint / 195.117.38.* 04.02.05, 10:24
        sądzisz, że mniej szpetny jest rowerzysta przypominający skunksa - z pięknym
        pasem błota na plecach, od spodenek po czapkę?

        Fakt, że rower z błotnikiem trochę traci na sportowym wygladzie, ale wysupłałem
        pare złotych na taki rasowy, plastikowy, który sterczy zawadiacko jak kita u
        pędzącego lisa, a sądząc po westchnieniach mijanych rowerzystek, jest całkiem
        niezły!

        Ponadto doskonale spełnia swoją funkcję, zbiera z 99% bryzgów, tak że w
        kurteczce mogę śmiało iść do kościoła.

        Polecam, nabyłem w Robexie na Kromera, mają wybór.
    • tomek854 Re: jezdzic golo czy z.. ..? 03.02.05, 20:06
      Ja w rowerze mam wszystkie rzeczy wplywajace na moje bezpieczenstwo

      Czyli: ponadkompletowa ilosc lampek i odblaskow ( boczne na kolach itp)

      Po za tym, to czego wymaga ode mnie kodeks (dzwonek, ktorego nie uzywam)

      Blotnikow jakos z przyzwyczajenia nie uzywam - kiedy jezdzilem na starym
      romecie, cioagle mi sie wszystko odkrecalo, brzeczalo i telepalo. Pewnie od tych
      wrocklawskich kostek. Dlatego zawsze to zdejmowalem.

      Teraz zastanawiam sie nad takimi plastikowymi blotnikami - przedni zapinany na
      tasmy do ramy, tylny "wtykany" w uchwyt, ktore moglbym uzywac w razie potrzeby -
      ale nie wiem ile to jest warte.

      Po za tym mam oslone lancucha - nie zawsze jezdzi sie w rowerowej kreacji, a
      nogawki w lancuchu to jakos nie jest cos, co lubie - oraz oczywiscie stopke.
      • tomek854 Re: jezdzic golo czy z.. ..? 03.02.05, 20:08
        Aha, jeszcze poniewaz duzo jezdze po centrum, zawsze jezdniami i czesto w
        szczycie i jest tam wtedy dosc ciasno zafundowalem sobie (kosztowala tyle samo)
        lampke tylna ze stopem. Z moich obserwacji jako kierowcy wynika, ze to pomaga. A
        w kodeksie jest napisane, ze tylna ma byc mrugajaca l;ub stala - to moja mruga
        lub swieci na stale :)
      • Gość: Roman Re: jezdzic golo czy z.. ..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 10:11
        > Blotnikow jakos z przyzwyczajenia nie uzywam - kiedy jezdzilem na starym
        > romecie, cioagle mi sie wszystko odkrecalo, brzeczalo i telepalo
        Od kiedy zacząłem używać błotników plastikowych nic mi nie brzęczy, a
        skuteczność jest porównywalna, trwałość też.
    • kasia_rowerowa Re: jezdzic golo czy z.. ..? 04.02.05, 08:48
      Dlaczego?
      Bo większość rowerzystów woli narzekać na kierowców niż założyć sobie
      oświetlenie. Sama bym w takiego jednego niemal nie wjechałam i to nie prowadząc
      samochód, tylko rower - w parku o godz. 18.00 zobaczyłam go w ostatniej chwili.
      Tych idiotów zobaczysz jak pędzą przez rynek, wpychają się pomiedzy
      przechodniami na chodniku, przejezdzaja na czerwonym swietle.
      Ja nie wyobrazam sobie jazdy bez swiatel i bez blotników.
      kasia rowerowa
      • Gość: olka Re: jezdzic golo czy z.. ..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 09:19
        Kaska - to jestesmy takie dwie we Wrocku ;)
        • Gość: Roman Re: jezdzic golo czy z.. ..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 10:13
          Jeszcze jest Wyobraźnia.
          • sledzik4 Re: jezdzic golo czy z.. ..? 04.02.05, 10:46
            Jeszcze jest Ry-bka, która ostanio więcej po Górach chodzi niż rowerkiem
            śmiga. :-)))

            pozdrawiam - sledzik4
            • kasia_rowerowa Re: jezdzic golo czy z.. ..? 04.02.05, 16:13
              No to ile nas jest??? :)))
              • tomek854 Re: jezdzic golo czy z.. ..? 04.02.05, 16:48
                E tam.

                Ja ostatnio jechałem przez park szczytnicki do instytutu astronomii, spieszyłem
                się, a bateryjki w lampce słabe. Widzę czerwne diodki to zjeżdżam na lewo żeby
                wyprzedzić a debil mi zajeżdża drogę.

                Co się okaZało? IDIOTA MIAŁ CZERWONE DIODKI Z PRZODU!!!

                No po prostu masakra!!!!

                (dobrze że mogłęm uciec na trawę)
                • sledzik4 Re: jezdzic golo czy z.. ..? 04.02.05, 20:36
                  tomek854 napisał:
                  >... IDIOTA MIAŁ CZERWONE DIODKI Z PRZODU!!! <

                  Faktycznie idiota - na szczęście jeszcze takiego nie "trafiłem" :D.

                  pozdrawiam - sledzik4
                  • Gość: tig Re: jezdzic golo czy z.. ..? IP: 62.29.254.* 05.02.05, 13:18
                    Ja widzialem jednego ... moze to ten sam?
                    • Gość: olka Re: jezdzic golo czy z.. ..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 10:05
                      to MUSIAL byc ten sam.... - chyba nikt normalny nie zaklada red-ligt z przodu..?
                      • Gość: paulo Re: jezdzic golo czy z.. ..? IP: *.saint / 195.117.38.* 07.02.05, 10:28
                        może po prostu jechał tyłem..
                        • sledzik4 Re: jezdzic golo czy z.. ..? 07.02.05, 11:18
                          Gość portalu: paulo napisał(a):
                          > może po prostu jechał tyłem..
                          Dobre :D
                          Jak taki idiot - to kto wie?

                          pzdr - sledzik4
                          • tomek854 Rekord kretyństwa pobity. 07.02.05, 23:43
                            Wczoraj widziałem babcię na przedwojennej damce. Z przodu miała diodki czerwone
                            i białe, ale za to z tyłu miała ZIELONE :-)
                            • sledzik4 Re: Rekord kretyństwa pobity. 08.02.05, 08:44
                              Na przedwojenną Babcię należy zwrócić szczególną uwagę i zachować wielką
                              ostrożność. Babcia trzyma się dobrze i niech tak będzie jak najdłużej.
                              Brawo Babcia.

                              pzdr - sledzik4

                              • Gość: Roman Re: Rekord kretyństwa pobity. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 09:44
                                To było o przedwojennej damce, a nie babci. Choć sądzę, że bardziej
                                prawdopodobne jest tak jak napisałeś
                                • sledzik4 Re: Rekord kretyństwa pobity. 08.02.05, 10:09
                                  Wiem, że istnieją już powojenne babcie. Skoro rower jest przedwojenny -
                                  pomyślałem, że i owa Babcia pewnikiem jest.... :-)

                                  pozdrawiam - sledzik4
                            • Gość: paulo Re: Rekord kretyństwa pobity. IP: *.magma-net.pl 08.02.05, 11:34
                              pędząca przedwojenna damka powożona przez przedwojenna babcię, migająca
                              kolorowymi diodkami odwrotnie niż należy...? I tak parę razy pod rząd
                              A ty nie jesteś, Tomuś, przypadkiem fanem "magicznego zioła"..?

                              To mogło być UFO! przecież to wszystko w okolicy instytutu astronomii, czy
                              czegoś tam, prawda?
                              Chyba, że coś im uciekło z laboratoriów.

                              Trzymaj oko i ucho na pulsie i raportuj!
                              • tomek854 Re: Rekord kretyństwa pobity. 08.02.05, 19:10
                                e, to bylo akurat pod carrefourem :-)

                                Moze to byla jakas promocja :D
                      • Gość: Roman Re: jezdzic golo czy z.. ..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 11:05
                        A myślisz, że tylko jeden jest nienormalny?
                        • Gość: paulo Re: jezdzic golo czy z.. ..? IP: *.saint / 195.117.38.* 07.02.05, 11:11
                          oczywiście, że nie, ale akurat takiego nie miałem okazji spotkać.

                          A jak tam nowy sprzęt?
                          • Gość: Roman Re: jezdzic golo czy z.. ..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 11:23
                            Wczoraj testowałem, na asfalcie, kostce, ścieżkach rowerowych i w terenie.
                            Dopasowywałem ustawienie kierownicy i siodełka. Wrażenia pozytywne choć mimo
                            amortyzatorów na widelcu i pod siodełkiem czuć sztywnośc ramy i lekkość całości
                            (na pewno odczuwalnie większą niż rzeczywista różnica masy między nowym i
                            starym pojazdem).
                            • Gość: paulo Re: jezdzic golo czy z.. ..? IP: *.saint / 195.117.38.* 07.02.05, 11:52
                              Generalnie frajdę masz niezłą, jak sądzę.
                              Pamietam, jak pierwszy raz wsiadłem na rower z amortyzowanym widelcem, to na
                              pierwszym krawężniku i dziurze o mało się nie wywaliłem. Trzeba się jednak
                              trochę przyzwyczaić, ale teraz nie wyobrażam sobie jazdy bez amorka.
                              Trochę też zmieniłem technikę - bardziej przenoszę obciążenie na przód.
                        • sledzik4 Re: jezdzic golo czy z.. ..? 07.02.05, 11:23
                          Gość portalu: Roman napisał(a):
                          > A myślisz, że tylko jeden jest nienormalny?

                          Wczoraj widziałem kilku "rowerzystów": na Armii Krajowej oraz Na Grobli.
                          Ścieżki rowerowe są, a oni "depczą" po chodnikach.
                          Później się dziwią, że "psy na nas wieszają". Eeechhh.

                          pozdrawiam - sledzik4
    • Gość: X11 Re: jezdzic golo czy z.. ..? IP: *.ift.uni.wroc.pl 16.02.05, 14:31
      jezeli chcesz jeździć bez błotników np. dzisiaj to równie dobrze możesz wytarzać się w pierwszej napotkanej błotnistej (ważne) kałuży :). natomiast jazda bez lampek jest zbrodnią, zwłaszcza poza miastem. kiedyś zauważyłem takiego na cichociemnego w ostatniej chwili - a jechałem szybko, bo w górach, i po chwili leżeliśmy obaj. dobrze że nic poważnego się nikomu nie stało i ten samobójca nie był zanadto agresywny, i że nic nie jechało. takim przypadkom należy dawać nagrodę Darwina, oczywiście po "wykryciu" ich na drodze. osobną kategorią są specjaliści montujący z przodu czerwone migające światełko.
Pełna wersja