Śmierć GOPRowców w TV - widowisko...

09.02.05, 01:48
Widzieliście w różnych telewizjach zdjęcia z akcji ratunkowej w Kotle Małego Stawu? Ratownicy wyciągają spod śniegu zasypanych goprowców, a między nich wciska się ekipa TV, bo przecież trzeba zrobić "dobre ujęcia". A dopóki jeszcze obaj żyli, to wszystkie telewizje puszczały te zdjęcia z odkopywania i reanimacji - zupełnie nie przejmując się tym, że mogą to oglądać rodziny obu chłopaków...

Znajomy ratownik opowiadał mi, że dziennikarze wcisnęli się do ratraka, który jechał na miejsce akcji ratunkowej. Na chama, na siłę, nieproszeni. "Bo muszą mieć materiał".

Rozumiem, że gdy ginie Waldemar Milewicz, to SuperExpress jest be, bo pokazuje jego ciało. A gdy umiera "zwykły goprowiec", to już można? Dziennikarzyny z TV - przykro mi, że istniejecie.
    • ed_norton Re: Śmierć GOPRowców w TV - widowisko... 09.02.05, 02:55
      zenada jak czytam...szmaciarze sie zdarzaja, niezaleznie czyto SE czy to
      teleiwzja czy inne obrazkowe medium...wypada tylko zazdroscic reporterzynom
      klasy najnizszych papparazzi...gratuluje im dobrego samopoczucia...
      • szoppracz1 Re: Śmierć GOPRowców w TV - widowisko... 09.02.05, 08:32
        Święta racja...
        Za każdym razem kiedy ginie człowiek media pasą się tragedią - filmują zwłoki,
        plamy krwi na chodnikach, roztrzaskane pojazdy... To jest niemoralne!
        • Gość: Pablo Re: Śmierć GOPRowców w TV - widowisko... IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 09.02.05, 08:34
          Pogoń za sensacyjnymi tematami i zdjęciami. Już dawno przekroczono granice przyzwoitości
    • kasia_rowerowa Re: Śmierć GOPRowców w TV - widowisko... 09.02.05, 09:12
      Twoja wypowiedź jest to takie "święte oburzenie". Jak miło się "oburzać w
      słusznej sprawie" :)))). Kompletnie bez sensu...
      Po pierwsze, zdecydowana większość widzów chce oglądać takie akcje. Reporter
      często nie chce tego robić, ale MUSI. Czy nie zdarzało Ci się w pracy robić coś,
      co uważałeś za niewłaściwe???
      Po drugie, reporter cyka zdjęcia, kręci - nie zastanawiając się nad tym. Byle
      szybciej, byle więcej. Ale to WYDAWCA (w gazecie, tv) może pozwolić sobie na
      chwilę refleksji i zastanowienia - puścić czy nie puścić. I jeśli ktoś jest
      winny, to WYDAWCA.
      Po trzecie, po co na to patrzysz? Możesz przełączyć.

      Podsumowując, sprawa jest na pewno bardzo przykra i bolesna, ale "święte
      oburzenie" nie wyjaśni mechanizmów.

      kasia_rowerowa
      • no.logo Re: Śmierć GOPRowców w TV - widowisko... 09.02.05, 10:29
        kasia_rowerowa napisała:

        > Twoja wypowiedź jest to takie "święte oburzenie". Jak miło się "oburzać w
        > słusznej sprawie" :)))).

        Widzę, że cała sytuacja bardzo Cię śmieszy - no bo chyba to właśnie oznacza znak ":)", prawda? Szkoda, bo mi na przykład wcale nie jest wesoło, gdy giną ludzie.

        > Po pierwsze, zdecydowana większość widzów chce oglądać takie akcje.

        No i co z tego? Jestem pewien, że zdecydowana większość widzów chciałaby obejrzeć na przykład jak to recydywiści "opiekują" się w więzieniu dyrygentem Krollopem. Też byście pokazali?

        > Reporter
        > często nie chce tego robić, ale MUSI.

        Najwybitniejsi fotoreporterzy naszych czasów zgodnie twierdzą, że wiele razy zdarzało im się NIE nacisnąć spustu migawki. Zgadnij dlaczego.

        > Po drugie, reporter cyka zdjęcia, kręci - nie zastanawiając się nad tym. Byle
        > szybciej, byle więcej.

        Przechodzisz do porządku dziennego nad nienormalną i niemoralną sytuacją.

        > Ale to WYDAWCA (w gazecie, tv) może pozwolić sobie na
        > chwilę refleksji i zastanowienia - puścić czy nie puścić. I jeśli ktoś jest
        > winny, to WYDAWCA.

        Nie tylko. Pisałem też o sposobie pracy tej ekipy TV - a opowiadał mi o tym ratownik biorący udział w akcji, więc mu wierzę. Skandalicznym sposobie pracy.

        > Po trzecie, po co na to patrzysz? Możesz przełączyć.

        Ty tak na serio, czy to był żart?

        > Podsumowując, sprawa jest na pewno bardzo przykra i bolesna, ale "święte
        > oburzenie" nie wyjaśni mechanizmów.

        Nie obchodzą mnie mechanizmy. Obchodzi mnie to, że zafundowaliście rodzinom tych chłopaków koszmar, którego nie zapomną.
      • Gość: Drzoni Brawo Re: Śmierć GOPRowców w TV - widowisko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 15:21
        Czytając co napisalaś widzę przed kompem małą dziewczynkę, która przyjechała
        niedawno ze wsi (lub small town), dostała (wymarzoną)pracę w jakiejś podrzędnej
        firemce i pracuje w głębokim poczuciu misji i ważności, że to co robi jest
        słuszne i komuś służy.
        Masz mentalność chłopiny, której wystarczy powiedzieć co robić i bedzie to
        bezmyślnie wykonywać. Najłatwiej za swoje czyny obarczyć odpowiedzialnością
        innych. Ręce opadają.
        Może do Twojego (i Tobie podobnych) przemówi najprostszy niepodważalny
        argument, że dziennikarze i im podobni, w takich sytuacjach po prostu wybitnie
        przeszkadzają!!!
        • kasia_rowerowa Re: Śmierć GOPRowców w TV - widowisko... 09.02.05, 18:45
          Gość portalu: Drzoni Brawo napisał(a):

          > Czytając co napisalaś widzę przed kompem małą dziewczynkę, która przyjechała
          > niedawno ze wsi (lub small town),

          a "widź" sobie, co chcesz! :)

          dostała (wymarzoną)pracę w jakiejś podrzędnej
          >
          > firemce i pracuje w głębokim poczuciu misji i ważności, że to co robi jest
          > słuszne i komuś służy.

          e, tam, wolę po prostu pieniądze :)

          > Masz mentalność chłopiny, której wystarczy powiedzieć co robić i bedzie to
          > bezmyślnie wykonywać. Najłatwiej za swoje czyny obarczyć odpowiedzialnością
          > innych. Ręce opadają.

          E, tam, chłopstwo to dość niezaleźna warstwa ludzi, a już na pewno od takich
          ynteligentow jak Drzoni Brawo. Skąd to porównanie?

          > Może do Twojego (i Tobie podobnych) przemówi najprostszy niepodważalny
          > argument, że dziennikarze i im podobni, w takich sytuacjach po prostu
          wybitnie
          > przeszkadzają!!!

          Przeszkadzają prezesom spółdzielni, co to kradną, sanitariuszom z Łodzi, co to
          mordowali chorych w karetkach. Słyszałam nawet o dwóch takich, co to powaznie
          poprzeszkadzali samemu Nixonowi, a inni Clintonowi:)
          Dziennikarze nie są po to, by wyręczać np. GOProwców w ich pracy, mają swoją
          pracę.
          A Twój styl! "przemówi najprostszy niepodważalny argument" - jakbym Gomułkę
          Wiesława słyszała, albo Trybunę czytała :)

          Pozdrawiam
          kasia_rowerowa

          • Gość: Drzoni Brawo Re: Śmierć GOPRowców w TV - widowisko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 20:27
            Reasumując: Co innego nieoceniony wkład dziennikarzy w ujawnianie spraw o
            których całe społeczeństwo powinno wiedzieć wszystko, a co innego zwykłe
            wpirda...nie sie pod nogi komuś kto prubuje ratować komuś życie.
            • kasia_rowerowa Re: Śmierć GOPRowców w TV - widowisko... 09.02.05, 22:02
              Gość portalu: Drzoni Brawo napisał(a):

              > Reasumując: Co innego nieoceniony wkład dziennikarzy w ujawnianie spraw o
              > których całe społeczeństwo powinno wiedzieć wszystko, a co innego zwykłe
              > wpirda...nie sie pod nogi komuś kto prubuje ratować komuś życie.

              Drzoni,
              a kto ci dał prawo decydowania, co to społeczeństwo powinno wiedzieć? A czego
              nie? Jak ty gardzisz społeczeństwem...
              Dlaczego dziennikarz nie ma kontrolować pracy GOPR - co to święta krowa? A
              kontrola dziennikarza to nie jest przyglądanie statystyk i papierków,
              ale "UCZESTNICZENIE". Dlatego będą się wpychać drzwiami i oknami. A Tobie
              radzę: tych, którzy wyrzucają ich, przyglądaj się ze szczególną uwagą.

              Pozdrawiam
              kasia_rowerowa
              • no.logo Kasiu 09.02.05, 22:07
                zdaje się, że Ty nie do końca rozumiesz o co chodzi w tym wątku. Nie mówimy o jakiejś abstrakcyjnej sytuacji, nie prowadzimy ogólnej dyskusji o społeczeństwie i jego preferencjach. Rozmawiamy o bardzo konkretnym wydarzeniu, konkretnym postępowaniu, które - według mnie i kilku innyc osób - zasługuje na potępienie.
                Więc może jeszcze raz, powoli i wyraźnie. Ratownicy wyciągali spod śniegu dwóch LUDZI. Nie zabawki, nie plastikowe lalki. Tych dwóch LUDZI umierało. Jeden dziennikarz sfilmował to umieranie, inny zdecydował, że trzeba to puścić. Moim zdaniem zachowali się obrzydliwie. Czy chciałabyś zobaczyć w telewizji, jak umiera ktoś z Twojej rodziny?
              • ladyblue Re: Śmierć GOPRowców w TV - widowisko... 09.02.05, 22:14
                >Dlaczego dziennikarz nie ma kontrolować pracy GOPR - co to święta krowa? A
                >kontrola dziennikarza to nie jest przyglądanie statystyk i papierków,
                >ale "UCZESTNICZENIE". Dlatego będą się wpychać drzwiami i oknami. A Tobie
                >radzę: tych, którzy wyrzucają ich, przyglądaj się ze szczególną uwagą.

                czy ty masz pojęcie co to jest GOPR???
                tam w nazwie jest O C H O T N I C Z E - jesli dalej nei rozumiesz to moze do
                ciebie dotrze że ci ludzie z własnej woli narazaja swoje zycie. i co jakis
                szukajacy sensacji ma tam niby kontrolowac? biegac po lawinisku? przeszkadzac w
                reanimacji wpychajac sie z kamera? pomysl choc przez chwile. a jak to nie
                dziala to stuknij sie w glowe i to mocno. moze przestaniesz pisac takie głupoty.

                robienie widowiska z czyjes smierci jest pomyslem ze wszech miar ohydnym.
                i niezgodnym z zasadami etyki - a to podobno dziennikarzy obowiązuje...
    • Gość: ARtek Re: Śmierć GOPRowców w TV - widowisko... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.05, 09:49
      > Ratownicy wyciągają spod śniegu zasypanych goprowców, a między nich wciska
      > się ekipa TV, bo przecież trzeba zrobić "dobre ujęcia".

      inaczej sie czyta news w gazecie, a inaczej na wyobraznie dziala obraz
      wyciaganych spod paru metrow sniegu wyczynowcow.
      moze jak paru czubkow naocznie zobaczy czym grozi tego typu wyczyn, to sie moze
      ze 3 razy zastanowi czy w ogole probowac.
    • Gość: bonczek Keine Grenze... IP: *.crowley.pl 09.02.05, 16:58
      E, to już codzienność a dobitnie się o tym można przekonać, że im straszniejszy
      wypadek np.samochodowy czy tramwajowy to tym większe zbiegowisko. Osmieliłbym
      się nawet użyć porównania proporcji, że ilość krwi przelanej jest wprost
      proporcjonalna do ilośći tłumu ciekawskich..:-((( a im bardziej ekstremalne
      spoty i niusy tym wieksze zainteresowanie, popyt a w efekcie kasa czy
      oglądalność. Reasumując nie ma na co się oburzać bo sami nakręcamy tę spiralkę.
Pełna wersja