Dodaj do ulubionych

Autostradowa Obwodnica Wrocławia - złe wieści :(

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.02.05, 17:12
Zakorkowana decyzja

Czwartek, 10 lutego 2005r.

Wojewoda może opóźnić nawet o rok budowę najważniejszej drogi w mieście


Jest 100 milionów zł., są pozwolenia, ale wykup gruntów pod obwodnicę Wrocławia nie może się rozpocząć. Wszystko dlatego, że wojewodzie nie podoba się biuro, które ziemie ma wykupić. Przez ten kaprys możemy też stracić większość przyznanych pieniędzy.
Negocjacje z właścicielami ziemi pod obwodnicę autostradową mogłyby już trwać.
Wykupem gruntu miało się zająć Wojewódzkie Biuro Geodezji i Terenów Rolnych (WBGiTR). Zostało do tego wyznaczone 9 lat temu przez agencję budowy autostrad i ówczesnego wojewodę. Ale obecny wojewoda Stanisław Łopatowski żąda, by rozpisać przetarg na wyłonienie firmy, która tym będzie się zajmować.
- Stanowisko wojewody spowoduje przesunięcie terminu rozpoczęcia budowy tej inwestycji, bo trzeba przeprowadzić przetarg. A ten może się długo ciągnąć - martwi się Edward Gajerski, Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad, którego podwładni wybudują obwodnicę. - A wyłoniona firma może przejść przez sito przetargu, a potem sobie nie poradzić - dodaje.
Ponieważ wyboru DBGiTR, które bez kłopotów poradziło sobie z kupnem gruntów pod autostradę A4, dokonano dawno, trzeba było zapytać prezesa urzędu zamówień publicznych o przedłużenie pozwolenia. Nie powiedział on ani tak, ani nie. Zamiast tego umorzył postępowanie.
- Generalna Dyrekcja twierdzi, że możemy przedłużyć umowę z dolnośląskie biurem geodezji, ale my mamy wątpliwości prawne. Dlatego wolimy chuchać na zimne i nalegamy na przetarg. Żeby później już nic nie mogło zablokować wykupów - tłumaczy Stanisław Łopatowski, wojewoda dolnośląski.
Potrzebna jak powietrze
Obwodnica autostradowa to najlepszy sposób na korki, jakie codziennie tworzą się na skrzyżowaniu alei Hallera i ul. Powstańców Śląskich, na pl. Wróblewskiego czy pl. Grunwaldzkim. Na jej budowie zyskają wrocławianie, którzy nie będą już musieli tracić kilku godzin w tygodniu na stanie w korkach. Łatwiej będzie także przejechać przez miasto. Zamiast 40 minut ulicami, autostradową obwodnicą Wrocławia będziemy jechać 15.
Od pierwszego spotkania w tej sprawie budowy tej trasy minęło 11 lat. Tyle zabrało administracji rządowej wydanie przebiegu decyzji lokalizacyjnej obwodnicy. Czyli wyznaczenie którędy ma ona przebiegać. Pół roku temu sąd w końcu oddalił protesty i znikła bariera prawna do rozpoczęcia prac.
Pieniądze mogą uciec
Potem miało być już bez kłopotów. Dolnośląscy parlamentarzyści w ostatniej chwili wywalczyli 100 milionów złotych w tegorocznym budżecie. Teraz okazuje się, że część z tych pieniędzy może trafić gdzie indziej. Generalna Dyrekcja zastanawia się nad tym, co zrobić z częścią pieniędzy, gdyby nie udało się w tym roku wydać całej przyznanej kwoty. Z naszych informacji wynika, że Generalna Dyrekcja będzie się starać o pozwolenie Ministra Infrastruktury, na ewentualne wydanie 72 mln na inwestycje w innych częściach kraju.
- Na razie jesteśmy pewni, że wydamy 28 milionów złotych na projekt, prace archeologiczne i wykupy gruntów pod prace archeologiczne. Chcemy, żeby do Wrocławia trafiły wszystkie pieniądze. Zabezpieczamy się przed sytuacją, w której nie uda się wydać wszystkich 100 milionów - potwierdza Andrzej Maciejewski, rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji.
Rzecznik nie chce przyznać, że spór z wojewodą może spowodować znaczne opóźnienia.

Przetarg lada dzień

Zamiast tego drogowcy zapowiadają, że przetarg na wyłonienie firmy odpowiedzialnej za wykupy zostanie rozpisany lada dzień.
- To kwestia najdalej dwóch, trzech tygodni. Wszystko jest już gotowe i czekamy tylko na zatwierdzenie dokumentacji przetargowej - powtarza Jacek Oszytko, dyrektor wrocławskiego oddziału Generalnej Dyrekcji.
Jednak przetarg jest loterią. Teoretycznie potrzeba jedynie 52 dni, żeby wyłonić zwycięzcę. Ale wystarczy jedno odwołanie, a sprawa może się przedłużyć nawet do roku. Choć oczywiście ani drogowcy, ani tym bardziej wojewoda nie chcą tego przyznać. Ale czego nie mówią urzędnicy, nie boją się powiedzieć eksperci.
- Przy szczęśliwym układzie przetarg rzeczywiście może zostać rozstrzygnięty w trzy miesiące. Ale wystarczy jedno odwołanie i może się to przeciągnąć nawet do roku - twierdzi Ryszard Jopek, dyrektor Dolnośląskiego Biura Geodezji i Terenów Rolnych, który nie chce komentować informacji, która dotarła do niego nieoficjalnymi kanałami. A takie przypadki już się u nas zdarzały. Przez kłopoty z wyłanianiem wykonawcy remontu północnej nitki autostrady A4, czyli 61 km drogi, którą jedzie się z Wrocławia do Legnicy jego rozpoczęcie opóźniło się prawie o rok.


Niebezpieczny sąd

Wciąż jeszcze może się okazać, że decyzja o przebiegu obwodnicy zostanie uchylona. Mieszkańcy Maślic wystąpili o kasację tej decyzji. Generalna Dyrekcja twierdzi, że przegotowania do przesunięcia środków na wykup gruntów są spowodowane strachem przed niekorzystnym wyrokiem.


Bartłomiej Knapik - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka