Gość: Mikołaj
IP: 62.29.254.*
21.02.05, 14:58
Chodzi konkretnie o prosty widelec trekkingowy RST CT-COM II. Napisałem juz na
pl.rec.rowery, ale może tu się znajdzie ktoś bedący w stanie mi poradzić.
Rozłożyłem widelec na tyle na ile pozwolily mi posiadane narzędzia i
umiejętności, tzn. zdjąłem golenie (mam na myśli te zewnetrzne, połączone taką
jakby podkową). Co mnie martwi:
0) Golenie wewnętrzne (te błyszczące gładkie) mają na końcach po plamce rdzy o
średnicy ok. centymetra. Widelec nie ma jeszcze roku (od czasu kupna) więc
raczej nie mam pretensji do siebie o zaniedbanie... co mam z tą rdzą zrobić,
przeszlifować papierem ściernym (rdza jest "wypukła" - daje się to wyczuć pod
palcem)? Spryskać czymś? Czy tak zostawić?
1) Chciałbym wyjąć sprężyny, żeby wyczyścić w środku resztki starego smaru i
nasmarować na nowo. Ale nie bardzo wiem jak. Dostęp do nich jest tylko od góry
(nie ma śrubki na końcu goleni jak w większości amortyztorów). Sprężyna ma
przymocowaną "zatyczkę" z miejscem na imbus, więc sądzę, że się ją jakoś
odkręca, nie mniej jednak wkładam imbus, "skręcam" sprężyne do oporu i dalej
nie idzie - boję się przegiąc z siłą, żeby czegoś nie uszkodzić.
2) W widelcu straszliwie śmierdzi (100% powaga) - jakąś chemią, ale nie jest
to zapach "olejowy" do jakiego przywykłem - to tak ma być?
Nie daje mi to spać. Poradźcie mi coś proszę; nie chcę oddawać widelca do
serwisu (rower w obce ręce, brrr...)