Gość: bąbel
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.03.05, 12:11
Pracuję w jednym z wrocławskich hipermarketów... Bardzo często ludzie pytają
się o jakiś towar, konkretnie w którym miejscu hipermarketu się znajduje. Nie
przeszkadza mi to, bo sama korzystam z tej opcji w innych hipermarketach.
Przeraża mnie tylko słownictwo i odmiana niektórych polskich wyrazów przez
klientów. Nie wiem czy chodzą po naszych ulicach sami niedouczeni ludzie, czy
też prawie wszyscy ludzie pochodzą z wiochy... LUDZIE!!!Może najwyższy czas
cofnąć się do podstawówki i nadrobić zaległości lub po prostu się nie odzywać!