Dodaj do ulubionych

Dlaczego została zablokowana budowa kanalizacji

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.05, 21:45
No to mieszkańcy Stabłowic mają problem.Czekali na kanalizacje wiele lat i
tak szybko sie niestety jej nie doczekają.Pani z ulicy Śnieżnej chyba juz nie
śpi po nocach licząc w pieniądzach jej wieloletnie krzywdy wyrządzone przez
miasto.Obawiam się,że znależienie konsensusu a tą Panią będzie mało możliwe.
Do jej roszczeń dodajmy jeszcze uregulowania prawne:prawo budowlane oraz
kodeks postępowania administracyjnego i mamy idealną mieszankę wybuchową.
Nie dziwi mnie fakt,że ta kobieta żąda pieniędzy.W Polsce nikt nie myśli
kategoriami państwa,czy chciażby swojej małej społeczności
osiedlowej.Tragicznym w skutkach jest obowiązujące prawodawstwo.Na zachodzie
Europy systemowo rozwiązano tego typu przypadki .Interes państwa jest
interesem nadrzędnym.Pokrzywdzony otrzymuje odszkodowanie na jasnych dla
wszystkich warunkach,czy mu się podoba czy też nie.U nas jest inaczej.
NSA wstrzymuje budowę na kilka lat,developer bankrutuje,pieniacz ma
satysfakcję.
Obserwuj wątek
    • kazimierzp Re: Dlaczego została zablokowana budowa kanalizac 01.03.05, 22:43
      Co sie czepiasz tej niewiasty! Przez wiele lat ktos użtkował bezprawnie jej
      własność. Potem ktoś bezprawnie i kłamiąc w urzędowym dokumencie wystąpił o
      pozwolenie na budowę nie na swoim terenie. Nastepnie inny dał pozwolenie na
      budowę nie sprwadzając własności. A teraz wszyscy robią winna jedną niewiastę.
      Te wszystkie szkody powinne zapłacić instytucje które tu zawaliły. Mieszkańcom
      Stabłowic radzę nie głosować na takich którzy nie szanują cudzej własności.
      Pani życzę godziwego odszkodowania!
      • kklement Jak rozumiem, nie mieszkasz na Stabłowicach ? 02.03.05, 07:31
        W zaistniałej sytuacji pani powinna zostać w trybie ekspresowym wywłaszczona za
        rozsądnym odszkodowaniem. Nie znam cen nieruchomości, ale mam wrażenie, że cena
        10 tys. złotych za metr kwadratowy, jaką zaśpiewało sobie to pazerne babsko, to
        chyba lekka przesada, co ? Metr w gotowym pod klucz apartamencie kosztuje dwa
        razy mniej.

        Poza tym podkreślam raz jeszcze - babsko nie wiedziało, że jej działka sięga
        poza jej płot. Jeśli płaciła za drogę podatki, to wtedy faktycznie należy jej
        się zwrot tych pieniędzy z odsetkami. Jeśli nie płaciła, to z jakiej racji
        należy jej się "odszkodowanie za korzystanie z jej własności" ???

        Dla mnie zachowanie tego babska to przykład polactwa w najgorszym wydaniu. I
        jak napisałem już wcześniej, jej sąsiedzi powinni zastosować wobec niej
        ostracyzm do końca jej życia.

        Howgh !
        • wielki_czarownik Re: Jak rozumiem, nie mieszkasz na Stabłowicach ? 02.03.05, 15:02
          kklement napisał:

          > W zaistniałej sytuacji pani powinna zostać w trybie ekspresowym wywłaszczona za
          >
          > rozsądnym odszkodowaniem.

          Wywłaszczenie to nic innego jak kradzież czy wręcz rozbój pod sztandarem prawa.

          Nie znam cen nieruchomości, ale mam wrażenie, że cena
          >
          > 10 tys. złotych za metr kwadratowy, jaką zaśpiewało sobie to pazerne babsko, to
          >
          > chyba lekka przesada, co ?

          Czemu? To jej ziemia. Ma prawo żądać ile chce.

          Metr w gotowym pod klucz apartamencie kosztuje dwa
          > razy mniej.
          >

          To niech sobie miasto wybuduje kanalizację w apartamencie.

          > Poza tym podkreślam raz jeszcze - babsko nie wiedziało, że jej działka sięga
          > poza jej płot.

          I co z tego? Jak ktoś nie wie to można mu ukraść?

          Jeśli płaciła za drogę podatki, to wtedy faktycznie należy jej
          > się zwrot tych pieniędzy z odsetkami. Jeśli nie płaciła, to z jakiej racji
          > należy jej się "odszkodowanie za korzystanie z jej własności" ???

          Dajmy na to, że masz auto z którego nie korzystasz. Ja je w nocy "pożyczam" i sobie nim jeżdżę. Powiniennem ci zapłacić, czy nie?

          >
          > Dla mnie zachowanie tego babska to przykład polactwa w najgorszym wydaniu. I
          > jak napisałem już wcześniej, jej sąsiedzi powinni zastosować wobec niej
          > ostracyzm do końca jej życia.
          >
          > Howgh !

          Ty zaś jesteś przykładem typowego chłopa pańszczyźnianego co się boi aktywności i najchętniej by podkulił ogon i się do niczego nie mieszał. Kobieta walczy o swoje. Ktoś naruszył jej prawa a ona nie ma zamiaru popuścić i tyle. I mam nadzieję, że jej upór doprowadzi to tego, że kilku niekompetentnych pierdzistołków wyleci z roboty na zbity pysk.
          • kklement Re: Jak rozumiem, nie mieszkasz na Stabłowicach ? 02.03.05, 21:55
            wielki_czarownik napisał:

            >I mam nadzieję, że jej upór doprowadzi to tego, że kilku niekompetentnych
            pierdzistołków wyleci z roboty na zbity pysk.

            Też mam taką nadzieję. Ale mam też nadzieję, że mieszkańcy Stabłowic będą mieli
            kanalizację, a ich ulice przestaną przypominać trasę Camel Trophy.

            Powtarzam - ta pani powinna otrzymać za tę drogę gotówkę, miasto powinno też
            oddać jej płacony przez nią podatek, wraz z należnymi odsetkami. Ale
            niedopuszczalny jest szantaż: albo przystajecie na moje warunki, albo spadajcie
            na drzewo.

            Gdyby każdy właściciel kawałka ziemi mógł postawić na swoim, budowa np. dróg
            byłaby trudna, a miejscami może nawet niemożliwa, zaś drogi te biegłyby po
            zygzaku. Nie można człowieka obrabować, ale po zapłaceniu ekwiwalentu równemu
            wartości rynkowej nieruchomości władze powinny mieć możliwość wywłaszczenia
            opornego obywatela.
            • wielki_czarownik Re: Jak rozumiem, nie mieszkasz na Stabłowicach ? 02.03.05, 22:02
              kklement napisał:



              > Powtarzam - ta pani powinna otrzymać za tę drogę gotówkę, miasto powinno też
              > oddać jej płacony przez nią podatek, wraz z należnymi odsetkami. Ale
              > niedopuszczalny jest szantaż: albo przystajecie na moje warunki, albo spadajcie
              >
              > na drzewo.

              Dlaczego nie? To może inaczej zrobimy - Ty chcesz sprzedać auto za 10 tysięcy a ja Ci dam 20 PLN i powiem "nie będziesz mnie szantażował".

              >
              > Gdyby każdy właściciel kawałka ziemi mógł postawić na swoim, budowa np. dróg
              > byłaby trudna, a miejscami może nawet niemożliwa, zaś drogi te biegłyby po
              > zygzaku. Nie można człowieka obrabować, ale po zapłaceniu ekwiwalentu równemu
              > wartości rynkowej nieruchomości władze powinny mieć możliwość wywłaszczenia
              > opornego obywatela.

              CO to jest wartosć rynkowa? Ile miasto musiałoby dołożyć aby ominąć tą działkę? Dla Kowalskiego działka jest warta 1000 PLN ale dla miasta nawet 1000000 PLN, bo puszczenie kanalizacji bokiem będzie ich kosztować 999000 PLN. Więc wartość rynkowa w tym wypadku może być zupełnie inna - zależy kto kupuje. Dla złomiarza jakaś rzeźba może być warta 100 PLN ale dla kolekcjonera sztuki nawet miliony. Rozumiesz już? Wartość zależy od kupującego.
              Ponadto skoro państwo ma prawo zabrać Ci jedną rzecz to prędzej czy później będzie chciało zabrać drugą, trzecią, piątą...
                • wielki_czarownik Pytanie 03.03.05, 14:54
                  Przypuścmy, że na 18 urodziny dostałeś od dziadka starego Merca W123 którego ten miał od młodości. Krótko potem dziadek zmarł i to jest jedyna pamiątka po nim. Auto "rynkowo" warte jest 4000 PLN. A dla Ciebie?
                    • wielki_czarownik Otóż to 04.03.05, 11:49
                      Chciałęm Ci uświadomić, że nie ma sztywnej ceny. Cena zależy też od niepowtarzalności danego dobra. PZU wycenia auto jak najniżej. Właściciel jak najwyżej. Kwestia dogadania się. Ale Ani PZU ani właściciel nie muszą ubezpieczyć tego auta. A miasto ma jednak trochę mniejszą możliwość manewru.
      • kazimierzp Takie jest prawo! 02.03.05, 17:04
        Proponuję poczytać Prawo Budowlane.
        Art. 33 ust.2 pkt pierwszy mówi, że przed uzyskaniem Pozwolenia na budowę
        należy przedłożyć:
        "oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele
        budowlane"
        Zaś artykuł 3 pkt 11 tegoż prawa określa kiedy mówimy o:
        "prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane - należy przez to
        rozumieć tytuł prawny wynikający z prawa własności, użytkowania wieczystego,
        zarządu, ograniczonego prawa rzeczowego albo stosunku zobowiązaniowego,
        przewidującego uprawnienia do wykonywania robót budowlanych".
        Ktoś wydał pozwolenie na budowę na podstawie przedłożonych dokumentów! Czy te
        dokumenty zawierały prawdę, czy kłamstwo?
        Odpowiedzcie sobie sami!
        Potem piszcie inwektywy. Starajcie się celnie.
    • Gość: Jurek Re: Dlaczego została zablokowana budowa kanalizac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 17:35
      Wiesz co Kaziu,
      Ty chyba za często słuchasz radia Maryja.
      Czy naprawdę nie potrafisz oddzielić ludzkiej krzywdy od ludzkiej pychy ?
      Życzę Ci abyś nigdy nie znalazł się w sytuacji,kiedy urząd wstrzyma Ci budowę a
      dzienne koszty utrzymania placu budowy wkrótce wpędzą Ciebie w spiralę
      zadłużenia. Oczywiście,że należy się tej kobiecie rekompensata finansowa za
      utracony grunt,ale Kaziu czy 10 tys. za m2 to dużo czy mało ?. Czy naprawdę nie
      wierzysz,że miasto musi wydać również i Twoje pieniądze aby zaspokoić potrzeby
      tej Pani.Kaziu,komuna się skończyła.Może byś spojrzał dalej aniżeli koniec
      Twojego nosa.

      Pozdrawiam Kaziu.
      Popraw się
      • kazimierzp Prawo 02.03.05, 22:32
        Wysokość odszkodowania to temat na zupełnie inną dyskusję.
        Czy znasz taką maksymę: "Twarde prawo ale prawo"
        Tej maksymy nie przestrzegają systemy totalitarne bo traktują prawo wybiórczo
        (znam systemy totalitarne oparte na chorej ideologii i systemy oparte na
        fanatyzmie religijnym).
        W systemie sprawiedliwym i demokratycznym prawo obowiązuje wszystkich i każdy
        przejaw jego łamania winien być napiętnowany. Tu prawo złamał Urząd i urzędnik
        wystepujący o pozwolenie na budowę. W miastach i gminach urzędnikiem
        podpisującym oświadczenie o prawie do gruntu jest Prezydent, burmistrz, wójt,
        lub ktoś upoważniony w jego imieniu (tak wynika z zapisów prawa).
        • Gość: Joanna Re: Prawo IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.03.05, 09:53
          Sprawa ma kilka wątków.
          I wcale nie chodzi tu o kanalizację; jedynie jej budowa obnażyła niechlujstwo i
          niekompetencje urzędników gminy.
          1/ budowa kanalizacji NIE została przerwana, gmina ma plan B omijający moją
          działkę - przesunęli "rurki" o metr - w tej samej ulicy.
          2/ sąsiedzi nie chcą się zgodzić, aby ulica została zwężona o (moje) 2 metry,
          bo i tak jest wąska. Gdyby nie ich protesty nie byłoby sprawy; ja bym wreszcie
          przesunęła ogrodzenie i użytkowała swoja działkę.

          To do gminy obowiązków należy zapewnienie dojazdu do posesji. Mi wcale nie
          zależy na sprzedaży tego kawałka działki. Wiadomo, (prawie) wszystko jest na
          sprzedaż, dlatego jesteśmy skłonni rozmawiać z gminą na ten temat.

          Wkurzające jest jednak postępowanie urzędników gminy, gdyż 1.kwietnia 2004
          uświadomiłam im, że naruszyli moje prawo własności wydając niezgodne z prawem
          zezwolenie na budowę ... a oni przez ten czas próbowali nas zastraszyć i knuli
          jak by nas tu przechytrzyć: wybudować jezdnię na naszej działce (budowlanej) i
          postawić nas przed faktem dokonanym. Do dnia dzisiejszego nawet nie zmierzyli o
          jaką powierznię działki chodzi, a co dopiero mówić o propozycji kwotowej.
    • rossa51 Re: Dlaczego została zablokowana budowa kanalizac 04.03.05, 10:24
      Dowiedzialam sie, ze firma, ktora wygrala przetarg ( Hydrobudowa-Poznań-"9")po
      prostu nie zaplacila podwykonawcom za prace. Ci , z kolei zabrali sprzet,
      wyjechali i czekaja nadal na zaplate. Wiec moze to nie wina Pani z Snieżnej ale
      jak zwykle u nas przekrety, przekrety, przekrety...
    • wielki_czarownik Wywłaszczenie = legalizacja bezprawia? 04.03.05, 11:46
      Czy gdyby w tym wypadku dokonać wywłaszczenia nie byłoby to zalegalizowanie bezprawia? W końcu miasto BEZPRAWNIE za pomocą faktów dokonanych naruszyło czyjeś prawa własności. W tym wypadku wywłaszczenie byłoby rzeczą skandaliczną ponieważ polegałoby na prawnej legalizacji bezprawia!! To może niedługo jakiś złodziej samochodu pójdzie do sądu i będzie się domagał przeniesienia praw własności na auto, bo w końcu teraz on je ma a nie prawowity właściciel.
      Mam nadzieję, że do wywłaszczenia nie dojdzie a jeżeli już to sprawę utrąci sąd, ponieważ nie można legalizować bezprawia. I jeszcze sąd powinien przyznać kobiecie potężne odszkodowanie. Może w końcu wtedy ktoś w urzędzie otworzy oczy, kopnie w dupsko tych co trzeba, wywali na zbity pysk i zacznie się normalna praca.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka