Gość: korben78 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 15:19 czy to prawda że rok po złapaniu mnie na jezdzie na gapę nieściągnięta grzywna zostaje przeterminowana i jest nie ważna? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ktos Re: jazda na gapę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 18:51 Nie wiem, ale to niedobrze o Tobie świadczy, że jeździsz na gapę. Myślisz, że MPK ma górę pieniędzy?! A za co ma kupować nowe wozy? Już się mówi o likwidacji niektórych linii. Dlaczego? Bo wpływy z biletów są małe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wro73 Re: jazda na gapę IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 08.03.05, 22:29 MPK dostaje kasę ze ZDiK-u bez wzgledu na wysokości wpływów z biletów. A sam ZDiK zmarnował tyle kasy i wykazuje się taką bezmyślnością w wykonywaniu swoich zadań statutowych, że nie ma za co im płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Protest Re: jazda na gapę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 10:16 Ja też NIGDY nie skasuję biletu Związku Dyrektorów i Kierowników. Odpowiedz Link Zgłoś
rw.wro Re: jazda na gapę 09.03.05, 00:42 firmy windykacyjne, z tego co wiem, do tej pory ściągają należności od osób, które "wiszą" kasę byłym spółkom kontrolerskim, a jak się orientuję, te należności są grubo sprzed 2 lat! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: jazda na gapę IP: 80.68.236.* 11.03.05, 18:48 NO kaske to MPK dostaje od miasta, a ich usługi nie są na wysokim pozimie niestety, a ceny biletów DROGIE!!!, jak byłyby niższe myśle, że więcej ludzi by je kupowało!!! Pracowałam w firmie windykacyjnej tam są czasem ściągane kwoty nawet z 5 lat. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
syndrom1 Re: jazda na gapę 13.03.05, 02:20 Witam, Myślę że należy definitywnie odpowiedzieć ludziom jak to jest z tymi mandatami w MPK (opłata dodatkowa za przejazd bez ważnego biletu - brzmi paskudnie, co nie:P) i czy faktycznie ulegają one przedawnieniu po 1 roku od zawarcia umowy z przewoźnikiem, a może 1 rok i 3miesiące, czy jeszcze inaczej? Czy przewoźnik kieruje faktycznie sprawy do sądu? Czy sprzedają długi firmom windykacyjnym? Czy "sprawa" takiego komunikacyjnego "złodzieja" zostanie rozpatrzona przez sąd w trybie uproszczonym? Czy grozi nam komornik, wpis na "czarną " listę dłużników a co za tym idzie problemy np. z uzyskaniem kredytu? Te i jeszcze parę innych watpliwości postaram sie rozwiać i mam nadzieję ostatecznie zakonczyć powracającą na tym (i nie tylko tym) forum sprawę mandatów w MPK. , a teraz NAJWAŻNIEJSZE! -------------------------------------------------------------------------------- Jazda miejskimi środkami transportu bez należnej przewoźnikowi opłaty jest nie tylko wykroczeniem (sąd grodzki) ale i jest to naganne społecznie i moralnie. (to tak jakbyś wsiadł do taryfy i chciał się wieźć za frajer - apropo, przy okazji prawo o którym powiem czyli ustawy przewozowe i wynikłe z tego tytułu ew. roszczenia dotyczą również Panów Taksówkarzy) Nie zamierzam tu moralizować, chcę jedynie wyrazić swoj naganny stosunek do gapowiczów (szczególnie tych nagminnych). Jednym słowem stoję zdecydowanie po stronie wierzycieli ale TYLKO TYCH, którzy DBAJĄ o swoje interesy. Rok czasu to BARDZO DUŻO na ściągnięcie kasy i przekazanie do sądu. Jeśli ktoś NIE POTRAFI zająć się swoimi pieniędzmi jak trzeba to najwyraźniej NIE ZALEŻY mu na nich. -------------------------------------------------------------------------------- konkrety: Generalnym terminem przedawnienia jest 10 lat, od tej zasady są liczne wyjątki, jednym z nich jest: Roszczenia z tytułu mandatów za przejazd bez biletu -przedawnia się po ROKU czasu. Art.778 KC Zgodnie z prawem przewozowym roszczenia dochodzone na podstawie ustawy przedawniają się z UPŁYWEM ROKU. Analogicznie stanowi kodeks cywilny co do umowy przewozu. Bieg terminu przedawnienia zaczyna się od dnia, w którym powinna była nastąpić zapłata za przejazd, a więc w dniu następującym po dniu przyłapania na jeździe bez biletu. Prawo przewozowe wprowadza dodatkowe w stosunku do zasad ogólnych regulacje. Otóż jeśli przewoźnik wyśle do gapowicza wezwanie do zapłaty, to gapowicz ma na takie wezwanie 3 miesiące do udzielenia odpowiedzi. Przez okres od wezwania do zapłaty do udzielenia odpowiedzi na nią bieg terminu przedawnienia ulega zawieszeniu, jednakże w braku odpowiedzi gapowicza bieg terminu przedawnienia ulega zawieszeniu maksymalnie na 3 miesiące. Oznacza to, że gdy gapowicz nie udzieli żadnej odpowiedzi na wezwanie do zapłaty, termin przedawnienia wyniesie 15 miesięcy. co ważne: Przedawnienie nie powoduje wygaśnięcia zobowiązania. Zobowiązanie przedawnione istnieje nadal, tyle że przekształca się w tzw. zobowiązanie niezupełne. Oznacza to tyle, że jeśli dłużnik spełni świadczenie nie ma prawa domagać się zwrotu świadczenia z powodu przedawnienia – spełnił bowiem istniejące wg prawa zobowiązanie. Przedawnienie zobowiązania oznacza natomiast, że wierzyciel nie może realizować go przy użyciu aparatu państwowego (sądów itp.). Sąd jednak, jeśli dojdzie do rozprawy, uwzględni przedawnienie na zarzut pozwanego – jeśli pozwany będzie milczał sąd powództwo uwzględni. Tak więc nawet po roku wierzyciel (MPK) może przekazać sprawę do sądu a ten w trybie uproszczonym wydać nakaz zapłaty zaś powód skieruje sprawę na drogę postępowania egzekucyjnego = komornik animatek.w.interia.pl/uproszczone.html W praktyce wydaje sie mi że wątpliwe jest kierowanie przedawnionych spraw do sądu gdyż wierzyciel zdaje sobie sprawę że w przypadku podniesienia zarzutu przedawnienia sąd oddala powództwo, przepisy KC mówia o tym expressis verbis. Bzdurą jest straszenie więc, nekanie (często wysyłane są "pseudopozwy" -, brak tylko pieczeci sądowej) dłużników przez różnej maści firmy windykacyjne ściągające na zlecenie przewoźnika zaległą opłatę. Należało by tu zadać pytanie skąd te firmy dysponuja naszymi danymi? www.giodo.gov.pl/266/id_art/992/j/pl/ Windykatorzy imaja sie róznych sposobów, często na pograniczu prawa, co trzeba przyznać jest skuteczne do pewnego stopnia. Wiele osób nie zna prawa, zwyczajnie sie boi słów windykacja, komornik, koszta sądowe i po prostu płaci (zdaje sie że ok.30% - tyle wynosi średnio ściągalność po przedawnieniu) - więc jednym słowem jest to dochodowy interes dla firm windykacyjnych. Reasumując: Kary za przejazd środkami transportu przedawniają się po upływie roku (ewentualnie 15 miesięcy). Jeśli w ciagu tego 1 roku nastąpi wstapienie na droge postępowania sadowego bieg terminu przedawnienia ulega PRZERWANIU a po wydaniu wyroku termin biegnie OD NOWA i wynosi 10 lat (czas na ściągnięcie + ustawowe odsetki) ..ale ja niesłyszałem jeszcze żeby MPK oddawało kwestię do sądu w ustawowym terminie (żeby wogole pozywała gapowiczów, choć może sie myle, nie pracuje w MPK) Więc śpij spokojnie złodzieju;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Korupcja Jazda na gapę - POPIERAM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 10:19 Jazda bez biletu "naganna społecznie i moralnie"? A jak nazwać złodziejstwo, z którym mamy do czynienia na każdym szczeblu władzy? Jak oni przestaną kraść, to ja zacznę kasować bilety - nigdy odwrotnie, nie będę im wpłacał kasy na kolejne przekręty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pantograf Re: Jazda na gapę - NIEGODZIWCY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 22:10 Co to filozofię Kalego uznajecie. Brawo.W takim razie jestem za całkowitym zlikwidowaniem tramwajów i autobusów we Wrocławiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mezopot Re: Jazda na gapę - NIEGODZIWCY IP: *.hutmen.pl 14.03.05, 13:21 > Co to filozofię Kalego uznajecie. Nie, filozofię Kalego wyznaje nasza jaśnie oświecona władza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lekarz Re: Jazda na gapę - NIEGODZIWCY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 01:08 Ja nie płacę za bilety i TEŻ jestem zwolennikiem likwidacji komunikacji miejskiej. Codziennie modlę się o to i działam metodycznie, by tę komunikację zlikwidowano - dzięki czemu rozwinie się ruch rowerowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Exoderil Re: jazda na gapę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.05, 01:36 Alez oczywiscie. Nie grzywna tylko mandat. Stanowi o tym prawo przewozowe. Odpowiedz Link Zgłoś