Gość: !
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
14.03.05, 13:26
Targ o drogę
Poniedziałek, 14 marca 2005r.
Do końca marca zapadnie decyzja, którędy będzie biegła obwodnica śródmiejska
– Urzędnicy niewiele robią, żeby dojść do porozumienia z Ministerstwem Obrony
Narodowej w sprawie przebiegu obwodnicy śródmiejskiej przez tereny wojskowe –
twierdzą kupcy z targowiska Targpiast przy ul. Obornickiej
Jeśli do końca marca resort obrony nie wyrazi na to zgody, gmina zaplanuje
drogę na działkach zajmowanych przez Targpiast.
Mowa o północnym fragmencie obwodnicy, który ma połączyć most Milenijny z ul.
Żmigrodzką. Gmina pierwotnie planowała, że trasa przetnie szlak kolejowy na
Poznań i na terenach Wyższej Szkoły Oficerskiej im. T. Kościuszki skręci na
wschód w stronę ul. Obornickiej.
Gdy Targpiast zaczął dzierżawić od miasta tereny przy ul. Obornickiej (w
lipcu 1998 r.), urzędnicy wymyślili drugi wariant przebiegu obwodnicy.
Przewiduje on drogę prowadzącą przez działki wydzierżawione Targpiastowi
(skręt do ul. Żmigrodzkiej bardziej na północ).
Niepokój na placu
– Sądziliśmy, że możemy już myśleć o bezpiecznej przyszłości placu. Przecież
w 2003 roku radni uchwalili przystąpienie do tworzenia miejscowego planu, w
którym korytarz pod obwodnicę wytyczono przez tereny wojskowe – mówi Marek
Świerk, wiceprezes spółki Targpiast.
Ale choć od przyjęcia uchwały przez radę miejską minęło już półtora roku,
decyzji, którędy będzie przebiegać obwodnica, nadal nie ma. Dlatego rolnicy i
kupcy handlujący na targowisku są coraz bardziej zaniepokojeni. Zwłaszcza że
spółka prowadząca plac zainwestowała w niego ponad 13 mln zł. Sądzą, że
urzędnikom jest wygodniej wyrugować fragment targowiska.
– Część z 11 hektarów, które zajmujemy, dostaliśmy od miasta w użytkowanie
wieczyste na 99 lat. Zbudowaliśmy hale i budynki, a może się okazać, że gmina
wyrzuci nas z części, którą dzierżawimy. Nikt nie przejmuje się tym, że wtedy
wielu ludzi straci pracę, a drobnym i średnim przedsiębiorcom grozi
bankructwo – ubolewa Świerk.
Miasto może tak postąpić. W przypadku wytyczenia obwodnicy na gruntach
zajmowanych przez Targpiast może rozwiązać umowę w 2008 r. (po upływie 10 lat
od podpisania) z 6-miesięcznym wypowiedzeniem. Jeżeli do tego dojdzie, spółka
będzie musiała oddać tereny w styczniu 2009 r.
Wojsko nie musi się
tłumaczyć
– Jeśli do 30 marca MON nie zmieni swojego stanowiska i nie odda nam części
swoich terenów, będziemy projektować obwodnicę na działkach dzierżawionych
przez Targpiast. Nie możemy z tym dłużej zwlekać, bo zamierzamy się starać o
unijną dotację na tę inwestycję. A następna pula funduszy będzie przyznawana
na projekty realizowane w latach 2007-2013 – mówi Sławomir Najnigier,
wiceprezydent Wrocławia.
Twierdzi, że gmina wiele razy zwracała się w tej sprawie do resortu obrony. –
Wojsko nie musi tłumaczyć się ze swoich decyzji, zwłaszcza że szkoła wojsk
lądowych może stać się z czasem siedzibą jedynej zintegrowanej uczelni
wojskowej – dodaje.
Wojskowi są natomiast bardzo powściągliwi w sprawie terenów zajmowanych przez
WSO.
– Gmina Wrocław występowała o przekazanie części działek. Decyzja czeka na
podpis ministra. Do tego czasu nie możemy nic więcej o tym powiedzieć –
usłyszeliśmy w oddziale nieruchomości Departamentu Infrastruktury MON.
Tymczasem Targpiast liczy, że uda się jeszcze odwieść miasto od rozwiązania
umowy dzierżawy. – Nie jesteśmy przeciwni obwodnicy, ale nie kosztem miejsc
pracy kilku tysięcy ludzi. Zwłaszcza że chcemy kupić działki od miasta,
dzięki czemu gmina zyska pieniądze na tereny wojskowe, a w przyszłości będzie
czerpać dochody z podatków od nieruchomości – deklaruje Świerk.
Bartosz Wawryszuk - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska