Gość: wyluzowana
IP: *.recluce.one.pl / *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
28.03.05, 15:54
Rozpoczelo sie polowanie na czarownice. Marcin Torz i Jacek Bomersbach, dwaj
wroclawscy dziennikarze, sa oskarzeni przez krystalicznie czystych
forumowiczow Gazety Wyborczej o robienie gnoju. Zanim na forum pojawili sie
w/w, bylo one enklawa wroclawskiej inteligencji. Teraz miejsce to przypomina
bagno, gdzie watki zalozone przez bezczelnych zurnalistow przyciagaja caly
wroclawski margines, ktorego wczesniej rzecz jasna nie bylo. Dlatego tez
forumowi inkwizytorzy rozpoczeli nagonke. Jak na razie poziom tejze akcji
daleki jest od poziomu, o ktory tak walcza. Ale to nie jest takie wazne -
wazna jest krew i trupy.
Co zrobil Jacek i Marcin?
Osmielili sie zadrwic z forumowiczow, ktorzy nie po to wylewaja zale w
Internecie, zeby i tutaj ktos z nich zakpil. Forumowicze w calej swej
zalosnej masie poderwali sie do obrony utraconej czci. Staraja sie osmieszyc
Torza i Bomersbacha, probuja dosc prostacko odwrocic kota ogonem. Jeden z
zatroskanych o poziom (!) forum ludkow wlamal sie do komputerow dziennikarzy
i niczym zwykly zlodziej wykradl zapis rozmowy miedzy nimi. Nie wazne w tym
momencie jaka ta rozmowa byla. Wazne, ze popelniono przestepstwo.
Przeginacie pale, szanowni forumowicze - powinniscie sie wyluzowac.
Najbardziej jednak mnie dziwia stwierdzenia kolezanek po fachu Torza i
Bomersbacha, z ktorych nienawisci mozna wyczytac najwiecej. Zrobili wam cos?
Skad tyle goryczy w waszych slowach?
Smieszy mnie tez forumowy klub wzajemnej adoracji. Poklepywanie po plecach i
frontalne ataki na ludzi, ktorzy tak wlasciwie nic nie zrobili strasznego.
Prawda, ze to bardzo polskie?
Rozumiem, ze macie morlne prawo oczekiwac od dziennikarzy wiecej niz
zakladanie watkow, w ktorych do tej pory ludzie sie opluwaja. Ale nie wydaje
mi sie, aby wasze ataki na Marcina Torza i Jacka Bomersbacha wynikaly tylko z
tego powodu.
Zastanowcie sie dobrze.