American native speaker we Wrocu - pomozcie!!!

31.03.05, 22:48
moi drodzy - prosze o namiary na - jak wyzej - native speakerow - najlepiej
ze Stanow - potrzebne pilnie konwersacje..
Dzieki z gory
    • Gość: Native speaker Re: American native speaker we Wrocu - pomozcie!! IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 31.03.05, 23:36
      Ja w kwestii formalnej, dlaczego do konwersacji po angielsku tak dramatycznie i
      pilnie potrzebny jest obywatel Junajted?

      Ani metodyka nauczania ani badania, ani doświadczenie nie potwierdzają związku
      osobynejtiwa z podniesieniem poziomu komunikatywności ucznia.

      Native
      • michelle.z.ruchu.oporu Re: American native speaker we Wrocu - pomozcie!! 01.04.05, 18:59
        juz Ci to wyjasnie kochany Nativku;-)- a kto tu mowi o podniesieniu poziomu
        komunikatywnosci???osoba, ktora potrzebuje - jest komunikatywna wystarczajaco:-)
        i zna jezyk - chodzi o nauke pewnych zwrotow, wyrazen - slow typowych dla USA,
        nawet slangowych, powiedzialabym, potrzebnych w zyciu codziennym tam za
        oceanem - na Ziemi Obiecanej (hehehe)- ponadto ze wzgledu na brzmienie, akcent -
        jednym slowem - chodzi o... chodzi o... choooodzi o:!!! kontakt z zywym
        jeykiem amerykanskim:-))a tego nikt poza nativem lub ewentualnie osoba
        zamieszkujaca USA przez ladnych pare lat - nie jest w stanie tego zapewnic..
        belive me:-)))
        anyway - dziekuje za odzew..bo wydaje sie,ze Ty jedyny kiwnales palcem, zeby
        cokolwiek napisac...mimo tego, ze wypowiedz Twa powiala lekka bryza
        dezaprobaty:-))
        ciao!!!
        • Gość: Davies Re: American native speaker we Wrocu - pomozcie!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 19:23
          A Nigerian, 8 years of Teaching Experience.

          Residence:Wroclaw. Contact...607616052.
        • Gość: Native Speaker Re: American native speaker we Wrocu - pomozcie!! IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 01.04.05, 20:11
          Aaaa to insza inszość. Wszystko mi ładnie wyklarowałaś i już wiem, że nie
          jesteś jedną z wieeeelu ofiar mitu nejtivspikera, którym wydaje się, że
          angielskiego od poziomu "haj hau ar ju" nauczą się wyłącznie dzięki
          zagranicznemu nauczycielowi prosto z peweksu. (Bo jak każde dziecko wie -
          języka obcego w wieku gdy już dorastamy brodą do klawiatury uczymy się
          dzięki ...? Dzięki siedzeniu na poopie i własnej pracy, mości panowie :)))

          Wydaje mi się, że za zupełną darmochę pogadasz z mormonami na praktyce we
          Wro ;) Mają swoją szkołę przy pol. Teatralnym, brama obok Zielonego Koguta.
          Trudno nawrt nazwać to szkołą - po prostu 2 razy w tygodniu można tam przyjść
          (nie wiem, niestety kiedy i o której) i pogadać ze ślicznie ubranym w koszulę,
          spodnie w kancik, rumianym, pucołowatym, trochę spoconym Starszym Johnem, czy
          Stevem. Mają prikaz od "góry", że w tym czasie nie wolno im nawracać i
          rozmawiać o sprawach wiary.

          A tak całkiem serio (choć, to wyżej serio jest jak najbardziej) to przespaceruj
          się do Wrocławskiej Szkoły Językowej przy Kościele Chrześcijan Babtystów przy
          Kłodnickiej - zamów herbatę w kafejce i czekaj, aż na przerwę zejdą się
          lektorzy. Wystarczy, że się uśmiechniesz - na pewno któryś podejdzie i zagada -
          masz znajomego od ręki. Jako rodowici anglosasi - nie pogardzą zaproszeniem na
          kufel piwa i sypną garść slangowych wyrażeń prosto z Brooklynu. Oczywiście,
          jeżeli ten upolowany okaże się obywatelem Junajted. A gdyby akurat w kafejce
          panowała posucha, wejdź do zawsze otwartego sekretariatu i pogadaj z panią, że
          chciałabyś poznać jakiegoś Amerykanina cel - konwersacje.

          Lekką bryzę dezaprobaty usuwam więc bezpowrotnie, z żeglarskim pozdrowieniem
          Ahoj - oddalam się.

          NS

          • michelle.z.ruchu.oporu Re: American native speaker we Wrocu - pomozcie!! 03.04.05, 12:49
            Nejtive:-)jaka mila niespodzianka przy niedzieli..myslalam, ze jestes jakims
            etatowym forumkowym krytykiem-agresorem:-)a tu takie mile zaskoczenie:-)dzieki
            za wskazowki-o mormonach slyszalam, moze i pojde (kiedys juz is eprzymierzalam)
            najbardziej wstrzymuje mnie jednak od tego ten pot Johna:-))
            szkola Babtystow - dzieki, bo nie znalam...
            pozdrawiam Cie serdecznie Sindbadzie Zeglarzu...:-))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja