BURAKI na Ruskiej

IP: *.t-systems.com.pl 01.04.05, 09:35
to jakies 90% naszych wspanialaych wroclawskich kierowcow, ktorzy nie wiedza
co to jest oznakowanie poziome. Dzieje sie tak w calym miescie.

A na wspomnianej w temacie ul. Ruskiej:
ze wzgledu na przebudowe pl. 1 Maja zostal tam zorganizowany tymczasowy
przystanek autobusowy. Oba pasy jezdne zostaly "wykrzywione" w kierunku
torowiska w taki sposob, aby umozliwic plynny ruch z ominieciem owego
tymczasowego przystanku. Zostal ustawiony znak drogowy informujacy o tym i
zostaly rowniez wymalowane na jezdni zolte pasy.
I co z tego?
90% kierowcow i tak jedzie prosto (boja sie tego torowiska jak ognia). A te
nieliczne osobniki, ktore probuja jechac tak, jak to zostalo zorganizowane,
ryzykuja spowodowanie wypadku, albo solidne "obtrabienie". Najwiekszy podziw
wzbudzaja we mnie kazdorazowo miny tych "wspanialych kierowcow", ktorzy
trabia nie majac pojecia w jakim sa bledzie :P.

W sumie to zaluje, ze nie mam jakiegos sypiacego sie samochodu - podstawilbym
sie jak zloto! Wszyscy jada na pamiec nie zwazajac na to, ze ktos moze
przeciac "ich pas ruchu" i wcale nie musi tego sygnalizowac kierunkowskazem
ani czekac, az zostanie wpuszczony.

Co ciekawsze - ostatnio na jednym z tych "awaryjnych pasow" (czyli na
nieczynnym obecnie torowisku) widzialem zaparkowany radiowoz.
No i czego tu wymagac od kierowcow, jesli sami stroze porzadku maja klopoty
ze wzrokiem?
    • Gość: md Re: BURAKI na Ruskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.05, 21:00
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=20817944
      • Gość: zyczliwy Re: BURAKI na Ruskiej IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 09.04.05, 18:18
        Myślę, że nie 90%a conajmniej 98%. Sam omijam Ruską jak mogę. Jeśli pojadę jak
        te 98% może znaleśc się jeden taki, co pojedzie zgodnie ze znakami i w wyniku
        tego dojdzie do stłuczki z mojej winy. Jeśli pojadę tak jak te 2%, ktoś może
        mnie stuknąć i co mi z tego, że jego wina jeśli uszkodzi mi samochód lub nie
        daj Boże jeszcze moich pasażerów lub/i mnie.
        Wydaje mi się, że wina leży jednak w złym zaprojektowaniu tego wywijasa.
        Jeśli znacząca większość nie zauważa znaków pionowych i poziomych to trzeba
        zmienić wywijasa.
        • piast9 Re: BURAKI na Ruskiej 09.04.05, 19:29
          Gość portalu: zyczliwy napisał(a):

          > Myślę, że nie 90%a conajmniej 98%. Sam omijam Ruską jak mogę. Jeśli pojadę jak
          > te 98% może znaleśc się jeden taki, co pojedzie zgodnie ze znakami i w wyniku
          > tego dojdzie do stłuczki z mojej winy. Jeśli pojadę tak jak te 2%, ktoś może
          > mnie stuknąć i co mi z tego, że jego wina jeśli uszkodzi mi samochód lub nie
          > daj Boże jeszcze moich pasażerów lub/i mnie.
          Ja jeżdżę tamtędy lewym pasem robiąc wywijas - jest najbezpieczniej o ile jakiś
          leszcz nie wyprzedzi wtedy z prawej.

          > Wydaje mi się, że wina leży jednak w złym zaprojektowaniu tego wywijasa.
          > Jeśli znacząca większość nie zauważa znaków pionowych i poziomych to trzeba
          > zmienić wywijasa.
          Nie wiem czy to jest kłopot z zauważaniem... Wynikało by z tego że 99% kierowców
          w ogóle nie widzi znaków a to już jest niepokojące...
          • Gość: Zyczliwy Re: BURAKI na Ruskiej IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 10.04.05, 12:30
            Myślę, ze pomogło by rozdzielenie pasów tak jak na Braniborskiej między pl.
            Orląt a skrzyżowaniem z Nabycińską.
Pełna wersja