Gość: marco-van-basten
IP: *.media4.pl
09.04.05, 17:29
po paru dniach kiedy siadłem do kompa powaliła mnie ilość pretensji i agresji
na forum
zdrowa dyskusja to super sprawa niech każdy pisze co chce,(kierowca jakiegoś
auta co to ma już dość itd.) nie rozumiem tylko skąd te pretensje o kilka dni
ciszy
i zadumy po odejściu kogoś ważnego dla świata
nie jestem jakoś przesadnie wierzący, nie zgadzałem się w wielu kwestiach z
nauką Papieża ale czuję szczery smutek i żal po odejściu tego człowieka,
orędownika pokoju, kogoś kto był w stanie wybaczyć swojemu niedoszłemu
mordercy
ilu z nas byłoby do tego zdolnym?
skoro podali sobie ręce ludzie zabijający sie na codzień albo kłócący się o
wszystko( nasi politycy)
czy to nie jest warte paru dni spokoju i zadumy? - ale jak mówie każdy ma
własne zdanie i nie mnie to oceniać
to był ktoś kto przywrócił godność starym, cierpiącym i umierającym ludziom -
to było najbardziej wstrząsające, przynajmniej dla mnie.
nie widziałem głębszego przykładu dania świadectwa swojej wierze i samej
idei człowieczeństwa, kiedy modne jest oddawanie starych i niedołężnych ludzi
do domów opieki albo poddawanie ich eutanazji ?
żywy przykłąd w człowieczeństwo do samego końca
nie wiem też czy to dobry pomysł by stawiać te wszystkie pomniki i bramy do
któregośtam tysiąclecia(dobra okazja dla władz by sie pokazać i przeciąć
wstęgę, prawda)
ale raczej zaczac od zmiany nas samych na lepsze,
przestac sie nienawidziec
a jesli juz nie kochac to choć szanować
a w codziennym życiu zacząć od spraw zwyczajnych jak sumienne wykonywanie
swojej pracy, nauki ,szacunek do ludzi i taki banał jak choćby kasowanie
biletów w autobusach i inne formy dbania o to co wspólne
czy wydawać ileśtam milionów na kolejny pomnik? czy to nie dowód zwyczajnej
ludzkiej pychy?
czy kase na te pomniki nie lepiej wydac na jakies obiady dla dzieciakow czy
cos podobnego?( jakiś szlachetny cel zawsze się znajdzie)
czy to nie bylby najlepszy pomnik gdybysmy popracowali nad sobą i zaczęli po
prostu być lepszymi ludzmi?
czego sobie i wszystkim życzę i pozdrawiam
--------------------------------------
marco
van
basten