jak wybić z głowy facetowi nowy rower?

IP: *.wroclaw.mm.pl 09.04.05, 23:05
Co tu mówić "stary" rower roku jeszcze nie ma. Rower dobry firmowy nie jakiś
szpanerski ale na jazdę po Wrocławiu okolicach a nawet Karpaczu się nadaje,
sprawdziliśmy. Więcej nam nie potrzeba. Tydzień temu w głowie miał szosówkę
ale z racji ceny tego typu nowego roweru zapał do kupna na szczęście osłabł. A
tu dziś rano zdwiwienie moje - Kupuję nowy rower! I posypał się łańcuszek
argumentów za kupnem nowego roweru. Z racji tego, że wszystkie Żaby są skąpe
zaczęłam szukać argumentów przeciw. Ale to nic nie daje. Moim zdaniem nic nie
barkuje temu "staremu" rowerowi ale narzeczony wie lepiej. Najgosze w tym
wszystkim, że chyba jestem troche zazdrosna, że on będzie miał nowy a ja nie.
Dodam, że mój rowerek jeszcze młodszy jest. A zakup dwóch nowych nie wchodzi w
grę. A użwyanych nie chcemy. I co tu zrobić?
    • Gość: Nam Re: jak wybić z głowy facetowi nowy rower? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 10.04.05, 07:59
      Nic tylko pozazdrościć ;-) (chęci i starego rowera)
      A tak naprawdę, to takie podejście do problemu wskazuje na pewną niedojrzałość
      Twojego mężczyzny.
      Po co mu nowy rower, jeśli stary się sprawdza? Zaczął się sypać? Czy może
      koledzy mają nowe modele? A chyba też nie zrozumiałem: chce nowy rower czy
      drugi rower?

      PS. Jeśli ten "stary" ( :-o )jest w niezłym stanie, to jeśli dojdzie do kupna
      nowego sprzętu, może on posłużyć (po sprzedaniu) za większą cześć wkładu nowego.

      PS. Mimo że na swoim rowerze jeżdzę czwarty sezon i jeszcze chyba pojeżdżę ze
      dwa i stać mnie na nowszy, to go nie kupuję, bo po co? Czym się będzie różnił?
      Tym że osprzęt będzie z 2005 a nie z 2001? Bo chyba technologia wykoniania
      podzespołów rowerowych tak bardzo nie poszła do przodu przez te cztery lata?
      Pozdrawiam i życzę powodzenia w przekonywaniu :-)
      • Gość: Żabka Re: jak wybić z głowy facetowi nowy rower? IP: *.wroclaw.mm.pl 10.04.05, 08:52
        > Po co mu nowy rower, jeśli stary się sprawdza?
        Wg niego jest trochę za mały, wg mnie rama 20 cali a 22 cale chyba już nie robi
        różnicy. Chce sobie złożyć rower sam od podstaw. Elementy nie mają być
        wypasione. I nie ma być żadnych amortyzowanych elementów (co obniża cenę nowego
        roweru znacznie), ani nowinek technicznych. Hamulce zostają typu V, napewno ma
        zamiar zmienić stery na ahead. Więc mój facet nie będzie jeżdził na modelu z
        roku 2005.

        > Zaczął się sypać?
        Rower jest w bardzo dobrym stanie bo mamy świra na punkcie tego żeby rower
        działał sprawnie, cicho i bez problemów.

        > chce nowy rower czy
        > drugi rower?
        Obecnie chce sprzedać "stary" i kupić nowy. Oczywiście uzyskana przez niego
        kwota za sprzedaż będzie wkładem w nowy.
        • Gość: Nam Re: jak wybić z głowy facetowi nowy rower? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 10.04.05, 09:52
          Cóż zrobić? Chyba chłopak ma wizję ;-). Moja żona mówi, że czasami jak coś
          postanowię to już nic tegonie zmieni ;-).
          A przy okazji:
          > Wg niego jest trochę za mały, wg mnie rama 20 cali a 22 cale chyba już nie
          robi różnicy.
          To czemu kupił sobie za mały? Urósł w ciągu tego czasu?
          I po tym co piszesz, to już w ogóle nie rozumiem po co zmienia rower (oprócz
          wielkości)? Chyba tylko po to żeby sobie go złożyć samemu.
          • Gość: Żabka Uf! IP: *.wroclaw.mm.pl 10.04.05, 10:58
            Udało mi się przekonać go, że rower jest bardzo dobry i nie należy go w obecnej
            chwili na nowy zmieniać. A z tą wielkością ramy, to tak jak z długością korb.
            Jakby sobie nie poczytał, że powinien mieć dłuższe to by nie marudził. Jak
            kupował rower to sobie wsiadł i nawet pojechał kawałek żeby się do niego
            przypasować. Wielkość ramy była dobra.
            Właśnie przyznał mi rację, że nie ma potrzeby zmiany roweru. A pieniążki które
            miałby wydać na nowy może przeznaczymy na wyjazd z naszymi najlepsiejszymi
            rowerkami. Dokupimy sobie np. sakwy i znów pojedziemy jak w zeszłym roku w góry.
            • Gość: Nam Super! IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 10.04.05, 11:46
              To dobrze, że udało Ci się go przekonać.
              Lepiej czasami właśnie ponieść standard tego co masz niż kupować coś nowego. :-)

              • Gość: Mikołaj Re: Super! IP: *.wroclaw.mm.pl 10.04.05, 12:35
                Bo tak policzyłem sobie bilans zysków i strat i w sumie doszedłem do wniosku, że
                za cięzkie pieniądze zyskałbym stosunkowo niewiele. W sumie rama mogłaby być
                większa odrobinkę, ale jak na razie zniwelowałem to dłuższym i wyższym mostkiem
                kierownicy i jest OK. Korby są nieco za krótkie, ale to może być autosugestia
                (jakbym nie wiedział, że mają 170mm to pewnie bym nie zwrócił na to uwagi). Tak
                więc - zostaje stary :-)
Pełna wersja