Anwil Włocławek - Deichmann Śląsk Wrocław 76:74...

IP: *.cache.iB3.rudanet.com / *.rudanet.pl 10.04.05, 22:54
Głowa do góry! Śląsk pokazuje że jest mocniejszą drużyną, ale zabrakło
szczęścia. we wrocławiu dwa do przodu, a piąty, jak mówił Radek, sląsk będzie
górą!!
    • Gość: Tytus Anwil Włocławek - Deichmann Śląsk Wrocław 76:74... IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 10.04.05, 23:04
      Szkoda że sędziowie ustawili oba mecze, najpierw Ignerski w kontrze ładuje
      piłe do kosza wcześniej łapany za ramię, bez faulu, potem przy zbiórce
      Jahovics niżej skacze więc się przewraca i faul Ignerskiego - to szczyt!!
      Potem jeszcze błąd połowy!! Na 2 minuty 3 ustawione akcje w końcówce to chyba
      przesada. Drugi mecz - Chanas zablokowany?? ciekawostka,że zablokowany??
      Całym ciałem to chyba faul nawet w piłce nożnej czy ręcznej. No ale
      koszykówka to gra kontaktowa. Poza tym LK "spontanicznie" kara wypowiedzi
      krytyczne o śedziach więc nic dziwnego, że otem wszyscy mówią że Anwil
      lepszy!! szkoda że sędziowie nie dostosowali się do Anwilu i Śląska. I dziwię
      się z wygranych w taki sosób??
    • Gość: Michal Re: Anwil Włocławek - Deichmann Śląsk Wrocław 76: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.04.05, 23:07
      Zagadzam sie z Tobą calkowicie. Jeśli nasi choć w połowie będą mieli takie serce
      do gry, jak Radek, to bedziemy w ćwierćfinałach. Najważniejsze jest serce do
      gry. Wiem o tym, bo sam gram. Śląsk wygra piąty mecz!
      • Gość: Raminerez Re: Anwil Włocławek - Deichmann Śląsk Wrocław 76: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 01:03
        A ja się nie zgadzam:) Całym sercem jestem za Śląskiem ale nie sądze by wynik
        wypaczyły decyzje sędziów. Mylili się niestety w obie strony by daleko nie
        szukać wsad Rondla był z krokami. Wasze wypowiedzi przypominają mi za to płacz
        kibiców Anwilu w poprzednich latach którzy to zawsze przegrywali właśnie przez
        decyzje sędziów. Śląsk przegrał niewiele bo niewiele ale dwa razy przegrał może
        niecelnymi osobistymi może przez niesamowitą skuteczność Anwilu ale przegrał i
        to jest fakt. Teraz trzeba tylko wyciągnąć wnioski i spróbować wygrać we
        Wrocławiu. Serce jest faktycznie niezmiernie istotne ale nie tylko sercem się
        wygrywa. Zastanawia mnie decyzja trenera co do wykonawcy ostatniej akcji. Czy w
        drużynie nie było nikogo odrobine bardziej doświadczonego? Bo ja mam wrażenie
        że ta akcja była kompletnym chaosem i nieporozumieniem.
    • Gość: burzum Autry- szkoda słów:( IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 11.04.05, 05:51
      ja jestem najbardziej zaniepokojony tym co sie dzieje na pozycji nr 1 we
      wrocławskiej drużynie...to co wyprawiał autry pod koniec drugiego meczu to już
      nie była głupota ani brak wiedzy co do roli w drużynie, uwazam ze to juz byl
      poprostu brak umiejetnosci.Ci co widzieli drugi mecz na pewno sie ze mna
      zgodzą.z nadzieją patrzę jednak w przyszłość...DO BOJU WKS!!!
    • Gość: mk Co za pech!Przegrać dwumecz różnicą 4pkt IP: 195.117.126.* 11.04.05, 08:43
      • Gość: maciek11 Re: Co za pech!Przegrać dwumecz różnicą 4pkt IP: *.mlyniec.gda.pl 11.04.05, 19:28
        takie życie.........liczą się zwycięstwa nawet 1 punktem ale zwyciestwa,
        pozatym to śląsk cały czas gonił w końcówce Anwil,mial sporo szczęscia w
        koncowkach stad dochodzilo do takich koncowek, wydaje mi sie że bedzie 3:0 dla
        Anwilu.
    • Gość: :) Re: Anwil Włocławek - Deichmann Śląsk Wrocław 76: IP: *.tkchopin.pl 12.04.05, 20:02
      optymista...
Pełna wersja