Przeklęte wrocławskie problemy??

IP: *.acn.pl / 10.135.129.* 23.06.02, 10:26
Często wizytowałem Forum Wrocław jako jedno z najlepszych i
najinteligentniejszych w GW. Z tym większym przerażeniem natknąłem się na
wątek "W.Frasyniuk reprezentuje obce interesy.NIEPOLSKIE". Mniejsza, że zagaił
osobnik tępiony na Forum Kraj ze względu na sposób myslenia żywcem wyjęty z
amerykańskich "polish jokes" (i niestety Jedwabnego), ale że z odpowiedzi mozna
było dowiedzieć się kilku nad wyraz "interesujących" rzeczy:
1.Wielkim problemem Wrocławia jest, że W.Frasyniuk jest Żydem, przy czym jest
czy nie jest - nieważne, ważne, że "ktoś" (pewien "ktoś" z Torunia - słyszałem
na własne uszy,w razie czego służę nazwiskiem)go mianował, więc jest.
2. Drugim wielkim problemem jest, że Żydzi kibicują Śląskowi Wrocław
3. A w ogóle to we Wrocławiu jest za dużo żydowskiego kapitału (i samych Żydów,
jak można wnosic z kontekstu, ale wszyscy siedzą cicho i nic z tym nie robią
No cóż...wiadomo, że zawsze będą tacy, którzy z zapałem zajmą sie krzewieniem
takich "tez". Zapewne też i skini wrocławscy niczym się nie różnią od
poznańskich czy warszawskich. Ale propagowanie i przyzwalanie na takie poglądy
szybko może spowodować, że Wrocław będzie miał takie same problemy jak Łódź - z
na pół zdziczałymi hordami kiboli, niemal wyrzynajacymi się po kazdym meczu
Widzew-ŁKS,z antysemityzmem widocznym na każdym kroku, z wytworami Bubla (ze
wsparciem pewnego Radyja) na ulicy, na ścianach domów,w mowie potocznej, na
codzień i od święta. Oczywiscie wizerunek europejskiej metropolii diabli wezmą,
ale gorsze, że coś takiego zniszczy Wrocław. Tak jak zniszczyło Łódź i mocno
nadwyrężyło Warszawę.
Nie potraktujcie tego, jak ględzenia faceta z Warszawy, który czepia się
Waszego ukochanego Wrocławia, ale jak człowieka, który nie chce, żeby przy
jakimś meczu wrocławskiej drużyny z teamem futbolowym klasy światowej CNN
transmitowała śpiewy "Żydzi, Żydzi cała Polska się was wstydzi" z tłumaczeniem.
Jak przytrafiło się to pewnej drużynie z Łodzi...
Pozdrawiam
Woland
    • Gość: hrabiaa Re: Przeklęte wrocławskie problemy?? IP: *.eu.org 23.06.02, 19:34
      Ech, nie jest tak źle. Tylko 55% nieudaczników ma takie myśli. Ta reszta, to
      wahający się odłam "zdrowego społeczeństwa". Pozostali jeszcze cykliści. Z tymi
      może być problem, bo z zasady, każdy rower ma parę pedałów.
      • Gość: Woland Re: Przeklęte wrocławskie problemy?? IP: *.acn.pl / 10.135.129.* 23.06.02, 23:18
        Brrr, aż zimno mi się zrobiło...Znaczy co - dresy umysłowe panują takze we
        Wrocławiu?? Szkoda, bo myślałem, że choć trochę kraju od tej zarazy wolne...
    • Gość: STrup Masz rację... IP: *.chem.uni.wroc.pl 24.06.02, 12:48
      ... ale co z tego?
      Coraz rzadziej zaglądam na Forum, bo zanim znajdę coś ciekawego, jakąś dyskusje
      na może błahy ale interesujący temat, musze najpierw przeczytać obelgi jakichś
      zakompleksionych małolatów lub wynurzenia któregoś debila na temat Żydów.
      Polska była kiedyś krajem tolerancji.
      Teraz jest niebezpiecznie antysemicka, faszyzująca, lud podatny na demagogię i
      populizm w stylu Leppera. Zaczynam się źle czuć we własnym kraju.
      Oczywiście nie jest to wcale wrocławska specjalność. Jest u nas jak wszędzie w
      Polsce. Niestety.
      Mści się nędzny poziom nauczania w szkołach wszelkich typów, komercjalizacja
      państwowych środków przekazu oraz tolerancja tam, gdzie jej nie powinno być,
      jak choćby w stosunku do wspomnianego Leppera. Facet, który powinien dawno
      siedzieć w więzieniu i spłacać szkody, jakich narobił, jest nadal zapraszany do
      TVP na dyskusje polityczne. Czemu nie bierzemy przykładu ze Szwecji, gdzie król
      dostał już kilka mandatów za wykroczenia drogowe i policjantowi ręka nawet nie
      zadrżała?

      • Gość: Woland Polska grajdołem Europy??? IP: *.tpi.pl 24.06.02, 16:23
        Najgorsze jest to, że takie poglądy się znikąd nie wzięły. Słyszałeś kiedyś,
        żeby jakiegos matoła spotkał ostracyzm towarzyski czy polityczny za wygłaszanie
        np. poglądu że obozy koncentracyjne były potrzebne, bo Żydzi zmierzają do
        panowania nad światem? Bo ja nie! Ale gdyby taki osobnik pierdnął w
        towarzystwie, to rozpowiadanoby to przez następne 10 lat...
        To jednak sprawa, czyli ciche przyzwolenie społeczne. Ale jest jeszcze ciche
        przyzwolenie polityczne.Miło pokazac, że "jak nie my to popatrzcie co" i
        piastować w roli straszaka takiego Leppera. Dotyczy to zarówno prawicy, jak i
        lewicy! I Kościoła, bo co myśleć o prymasie, który sam deklaruje że jest
        endekiem? A ja głupi myślałem że Pan Bóg i Jego ludzie nie powinni mieć
        poglądów politycznych, bo to powołanie,a nie robota taka jak np. macanie kur...
        Trzecia sprawa to ogólny prymityw i sieczka we łbach. Nie fascynujmy się
        prywatnymi szkołami! prawda jest taka,że absolwenci nawet prywatnych szkół
        wyższych poziomem umysłowym w większości przypominają absolwentów zawodówek i
        dopiero ich dzieci się ucywilizują. Procent naprawdę wykształconych Polaków
        spada...co zobaczymy dopiero za kilkanaście lat. Pytanie tylko, co wtedy
        zrobimy?
        No i oczywiscie wyjściez tej sytuacji. Można, jeśli ma się dosyć, jeszcze
        wyjechać. Jak ktoś ma pochodzenie "zachodnie" tj. niemieckie - nawet do 50-tki.
        Ale czy już nie ma innego wyjścia??
      • Gość: qwerty Re: Masz rację... IP: *.netasi.wroc.zigzag.pl 24.06.02, 19:20
        Gość portalu: STrup napisał(a):

        > Polska była kiedyś krajem tolerancji.
        hmmm, obawiam sie, ze to kolejny mit narodowy, taki listek figowy, ktory
        rozgrzesza nasze antysemickie fobie, megalomanie i koltunstwo.
        ta nasza wyjatkowa tolerancja trwala bardzo chyba krotko, gdzies w okolicach
        kontrreformacji.
        bo niby kiedy pozniej bylo tak sielsko? za czasow zlotej wolnosci szlacheckiej?
        wtedy to juz chyba panowal "czerep rubaszny" i w glowach kotlowalo sie od okowity
        i mrzonek o przedmurzu chrzescijanstwa. potem zabory - nieunikniony chyba w
        takiej sytuacji wzrost sympatii nacjonalistycznych. potem okres miedzywojnia -
        ale wtedy to juz bylo dno: getta lawkowe, zydozerczy "rycerz niepokalanej"
        kolbego, nawet sympatie profaszystowskie. po wojnie pogromy, rok 68, itd, itp...

        > Zaczynam się źle czuć we własnym kraju.
        chyba nie Ty jeden :(

        > Oczywiście nie jest to wcale wrocławska specjalność. Jest u nas jak wszędzie w
        > Polsce. Niestety.
        we wroclawiu to jest chyba calkiem przyzwoicie, patrzac na tle calego naszego
        spoleczenstwa

        > Mści się nędzny poziom nauczania w szkołach wszelkich typów, komercjalizacja
        > państwowych środków przekazu oraz tolerancja tam, gdzie jej nie powinno być,
        > jak choćby w stosunku do wspomnianego Leppera.
        wydaje mi sie, ze bardzo duzy (jesli nie decydujacy) wplyw ma jednak wychowanie w
        domu rodzinnym. jesli sie slyszy rodzicow pomstujacych non stop na "zydokomune",
        to sie potem taki swiatopoglad dziedziczy. i szkola raczej tego nie zmieni
        (szczegolnie na lekcji religii)

        > Czemu nie bierzemy przykładu ze Szwecji, gdzie król
        > dostał już kilka mandatów za wykroczenia drogowe i policjantowi ręka nawet nie
        > zadrżała?
        u nas byloby to science-fiction albo fantasy
Pełna wersja