woo-cash
11.04.05, 18:25
Właśnie wczoraj utwierdziłem się w głębokim przekonaniu, że taksówkarze,
czyli jak by nie było kierowcy zawodowi, to jednak ignoranci.
Nieraz się już zdarzało, iż odnosiłem wrażenie, iż taksówkarze mają jakieś
inne prawo o ruchu drogowym, bo inni kierowcy takich "sztuczek" zwykle nie
robią, typu skręcanie w prawo z lewego pasa, wymuszanie pierwszeństwa na moim
pasie, kiedy jadą z naprzeciwka itp.
Ale oto wczoraj przydarzyła mi się jeszcze ciekawsza przygoda. Otórz na
wysokości pętli trawmajowej przy Hallera biegnie taka wąska ścieżka rowerowa.
Jest wąska, bo szersza nie weszła i dlatego uczyniono ją jednokierunkową.
Niektórzy rowerzyści nie zdają sobie z tego sprawy i jadą "pod prąd", ale to
inna bajka. Fakt faktem - ścieżka ma ledwo ponad metr, jest jednokierunkowa,
jest to czytelnie oznakowane.
Aby jechać w kierunku od Grabiszyńskiej do Powstańców rowerzysta powinien
włączyć się za ul. Odkrywców w taką osiedlową uliczkę jednokierunkową,
biegnącą równolegle do Hallera. I na tej uliczce zlokalizowany jest między
innymi postój taksówek. Na moje nieszczęście akurat jeden taksówkarz złapał
jakąś ofiarę - klienta i postanowił ruszyć, ale akurat zbliżałem się do
postoju, więc nie miał jak ruszyć i musiał mi ustąpić pierwszeństwa.
No ale oczywiście musiał pokazać, jaki jest ważny, mądry i jak świetnie zna
przepisy, więc mnie dogonił jednoznacznie wskazał, że moje miejsce jest na
ścieżce dla rowerów, na której właśnie musiałbym jechać pod prąd. Nie bardzo
miał ochotę na dłuższą dyskusję, więc nie wiem, czy z mojej odpowiedzi, że ta
ścieżka jest jednokierunkowa, wyciągnął odpowiednią lekcję i postanowił się
dokształcić po pracy, ale nie sądzę - pewnie nadal jest święcie przekonany,
że wiedział najlepiej, gdzie miejsce rowerzysty.
Taksówka była oznaczona znakiem ZTP Radio Taxi, niestety nie zerknąłem na
numer boczny ani na numer rejestracyjny wozu. Rzecz działa się wczoraj, około
19:20 - 19:30 na wskazanym wcześniej postoju przy Hallera.
Strzeżcie się kierowców "zawodowych".
Woo.