Czy potępiacie dziewczyny na telefon?

IP: *.age.pl 06.09.01, 15:56
Ciekawa jestem, co myślicie o takich jak ja, normalnych studentkach, głodnych
wiedzy, ale niebogatych, które - aby zarobić na studia (mieszkanie, jedzenie i
inne), zmuszone są dorabiać jako "dziewczyny na telefon". W zeszłym roku niemal
nie rzuciłam studiów - tak było ciężko. Od pół roku zarabiam w ten
kontrowersyjny sposób i nagle wszystkie problemy się rozwiązały! Ale spotykam
się z różnymi opiniami na temat takiej pracy i niepokoi mnie to. A co wy o nas
myslicie?
    • Gość: kurd Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: *.age.pl 06.09.01, 16:46
      Jestes chora. Sa inne sposoby zarabiania. Nawet sprzatanie. Chcialem napisac
      zebys sie cenila, ale teraz jestes juz przeceniona, zdewaluowana. Wstydz sie
      pisac o tym, bo to tak jakbys sie chwalila. FUJ
    • Gość: zbocz Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: *.age.pl 06.09.01, 16:47
      wprost przeciwnie - bez was życie byłoby nudne! Tak trzymaj!
      • Gość: Ssaczek Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.09.01, 16:53
        To może podasz ten numerek?????
        Może się kiedyś przyda - sponsor.
    • Gość: nell Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: 213.77.49.* 06.09.01, 16:53
      A co ty właściwie robisz, jak już po Ciebie zadzwonią ? możesz sprecyzować ?
      Czy np. musisz uprawiać seka z obleśnymi staruchami ?
      Chciałabym to wiedzieć, to wtedy zajmę jakieś stanowisko.
      • Gość: Ssaczek Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.09.01, 16:57
        Przeważnie stanowiska sa dwa - dolne i górne.
        A szczegóły na www.xlaski.pl
    • Gość: vic Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 17:59
      Po polsku to się nazywasz, kurwa
      Masz wątpliwości i słusznie, nie bądż minimalistką.
      • Gość: Jureek Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: 62.8.156.* 06.09.01, 18:18
        Gość portalu: vic napisał(a):

        > Po polsku to się nazywasz, kurwa

        A jak odpowiednio mocno nazwać faceta korzystającego z jej usług?
        Dziwne, dziewczyny sprzedające seks spotykają się z potępieniem, ale nie korzystający z ich usług.
        Ot, hipokryzja.
        J.

        • Gość: nell Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: 213.77.49.* 06.09.01, 18:47
          Za parę lat, dziewczyna skończy studia, zacznie pracować "normalnie", ustatkuje
          się, i będzie bardzo dobrą żoną i matką, może któregoś was, i nic na to nie
          poradzicie.
          • Gość: ssaczek Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.09.01, 18:50
            Gość portalu: nell napisał(a):

            > Za parę lat, dziewczyna skończy studia, zacznie pracować "normalnie", ustatkuje
            >
            > się, i będzie bardzo dobrą żoną i matką, może któregoś was, i nic na to nie
            > poradzicie.

            A kto by chciał to zmieniać?

          • Gość: vic Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 19:29
            Gość portalu: nell napisał(a):

            > Za parę lat, dziewczyna skończy studia, zacznie pracować "normalnie", ustatkuje
            >
            > się, i będzie bardzo dobrą żoną i matką, może któregoś was, i nic na to nie
            > poradzicie.

            wyczuwam aprobatę i mam nadzieję,że podwójne studia,mieszkanie w galeriowcu są
            zinnych żródeł

            • Gość: nell Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: 213.77.49.* 07.09.01, 11:29
              Gość portalu: vic napisał(a):
              >
              > wyczuwam aprobatę i mam nadzieję,że podwójne studia,mieszkanie w galeriowcu są
              > z innych żródeł
              >

              Dokładnie czytasz forum. Pieniądze można oczywiście zarabiać w różny sposób. Nie
              pochwalam jednak tej dziewczyny, szkoda że nie wpadła na jakiś inny pomysł.
              Jakbym to aprobowała to wszystko miałabym parę lat wcześniej.
              A obecnie jestem tak zaangażowana w różne sprawy, dzięki którym zarabiam, że
              chętnie dam zarobić też innym, np. tej studentce, mogę zaoferować sprzątanie
              mojego mieszkania, pilnie trzeba pomyć okna i wyprasować stertę ubrań.
              Ciekawe czy się zgłosi?
              • Gość: vic Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? - Nell IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 12:21
                Cieszę się,że nie zostawiłaś bez komentarza to co napisałem i konkretną
                propozycję pomocy.
                Nie tylko ja czytam dokładnie forum.w swojej spontaniczności za duzo piszesz o
                sobie, myślę że lepiej być anonimowym,a pisać o tym co się myśli nie ma.
                ostrzeżenie z czystej sympatii,czubków wkoło pełno.
                pozdrawiam
                innych przepraszam za odrobine prywaty na forum
                • Gość: nell Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? - Nell IP: 213.77.49.* 07.09.01, 13:10
                  Oczywiście ja też mogłam coś nazmyślać, tego nie wie nikt, ale dzięki !:-))))
          • Gość: Zula Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? - do nell IP: *.age.pl 08.09.01, 18:19

            Gość portalu: nell napisał(a):

            > Za parę lat, dziewczyna skończy studia, zacznie pracować "normalnie", ustatkuje
            > się, i będzie bardzo dobrą żoną i matką, może któregoś was, i nic na to nie
            > poradzicie.

            Tu Zula. Tak. Mam zamiar być kiedyś dobrą żoną i matką i nawet może powiem mężowi
            o tym w jaki sposób dorobiłam się tego wszystkiego co mam. Pochodzę naprawde z
            biednej rodziny i nie miałabym możliwości skończenia mojego ukochanego kierunku
            bez tych zarobków. Tylko, nell, nie podoba mi się słowo "ustatkuje". Nie odnoszę
            wrażenia, że prowadzę jakieś szczególnie "bujne" czy "rozwiązłe" życie. Wiem, że
            są panienki, które piją, narkotyzują się, szaleją, zarywają noce, biorą udział w
            orgietkach. Może nie jestem typowa, ale staram się zawsze być o 23.00 w łóżku
            (sama) i rano świeża i wypoczęta stawiać się na zajęcia. Jeśli mam porannego
            klienta - kładę się o 21.00 i przygotowuję wszystko na następny dzień. Nie
            opuszczam zajęć, nigdy nie oblałam egzaminu czy kolokwium. Nikt nie wie, co robię
            po zajęciach (lub przed). Nie jestem dziewczyną z agencji, nie obracam się w
            podejrzanym środowisku. Nie znam innych "call-girls". Mam jednego lub maksymalnie
            dwóch klientów dziennie. Szanuję się i dbam o siebie. OK, dosyć - chyba już za
            dużo napisałam o sobie. Trochę tolerancji, ludzie!!!

        • Gość: nell Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: 213.77.49.* 06.09.01, 18:50
          Najważniejsze że dziewczynę niepokoją różne opinie na temat dorabiania sobie w
          ten sposób.
          O czasy, o obyczaje!
          Ma wątpliwości !
          • Gość: ssaczek Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.09.01, 18:54
            Taki kraj. Japonia to ponoć cywilizowany kraj a panienki na posag zarabiają
            ciałem i jakoś nikogo to nie wzdryga.
        • Gość: vic Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon?- IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 19:16
          jureek masz rację.Nie korzystam więc mam prawo tak uważac.
          • Gość: Miro Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon?- IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 21:38
            Jebac ,jebac nic sie nie bac!!!
            • Gość: Bodek Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon?- IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 22:06
              Sadze ,ze nie ma czego potepiac.Jest to w koncu najstarszy zawod swiata i skoro
              jest kupujacy to sila rzeczy znajduje sie rowniez sprzedajacy. Uwazam natomiast
              za duzy nietakt gdy dziewcze reklamujace sie jako urocza osiemnastka
              robiaca"francuza bez do konca" okazuje sie zmurszala raszpla z wasami i
              chrustem na plecach.
              • Gość: JoJo Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon?- IP: 213.76.92.* 06.09.01, 22:20
                Zula! Po co ten eufemizm "d.n.t."? Nazywajmy rzeczy po imieniu: JESTES KURWA!
                Jest do tego jakas filozofia? Nie! Dorabiac mozna na dziesiatki sposobow, Ty
                wybralas dawanie dupy. Jestes leniwa wywloka. I tyle!
                • Gość: Bodek Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon?- IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 22:22
                  Moze i KURWA jak Chcesz ale na pewno nie leniwa skoro chce sie jej pracowac.
                  • Gość: JoJo Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon?- IP: 213.76.92.* 06.09.01, 22:26
                    Nazywasz TO "praca"? LITOSCI!
                    • Gość: Bodek Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon?- IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 22:29
                      Wprawianie ciala w ruch jest praca.
                      • Gość: JoJo Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon?- IP: 213.76.92.* 06.09.01, 22:33
                        Fizyk?
                        • Gość: Bodek Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon?- IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 22:36
                          Jebur-filozof...pokemonista
                          • Gość: ina Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon?- IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 22:57
                            oj chłopaki oburzacie się ale to wy korzystacie z tych usług!
                            a może boli was,że was to nikt by nie kupił?
                            • Gość: JoJo Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon?- IP: 213.76.92.* 06.09.01, 22:59
                              ina! Chcialabys tak zarabiac?
                              • Gość: Bodek Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon?- IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 23:02
                                Ja sie nie oburzam. Korzystam i bardzo sobie chwale.
                                • Gość: JoJo Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon?- IP: 213.76.92.* 06.09.01, 23:05
                                  Czlowieku! Nie szkoda Ci kasy na cos, co sie "wyciera" siedem razy dziennie?
                                  Idz do 9 bramy- stawiasz drina i masz pokemona!
                                  • Gość: Bodek Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon?- IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 23:09
                                    Tak tez robie. Moze niekoniecznie w jakiejs bramie ale w milym ,kulturalnym
                                    miejscu.
                                    • Gość: lovetta Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon?- IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 23:33
                                      Moze bysmy sie umowili.
                                      • Gość: Andzia Re: GEJE GEJE GEJE IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 23:44
                                        ładnie to tak moj chloptasiu kochany prowadzic sam dyskusje ze soba. Prezeciez
                                        caly ten watek to twoja rozmowa z samym soba. Choc sie umowimy stary geju pod
                                        dworcem i sie niezle zabawimy. Wezmiesz majego siusiaka i bedziesz mi obciagac,
                                        a pozniej ja tobie. Mamy przeciez wspolnego wroga Roberto. Ty i ja chcemy go
                                        zniszczyc. Moze zaczniemy razem wspolpracowac na forum. My geje musimy sie
                                        trzymac razem i niszczyc takich normalnych facetow jak ten Roberto. No nie
                                        stary geju?
                                        Jebac Roberto i cale te chujowe forum!

                                        Twoj niuniek Sisusiak
                                        • Gość: Miro Re: GEJE GEJE GEJE IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 23:47
                                          Moze masz i racje .Moge Ci obciagnac ,chociaz wolalbym umowic sie z lovetta.
                                          • Gość: lovetta Moge obciagnac obu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 23:49
                                            Dwoch chlopakow z jajami naraz to dla mnie frajda.
                                            • Gość: Kriss WIELKIE OBCIAGANIE IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 00:03
                                              Obciagajmy sobie wszyscy nawzajem. Geje i lezby(a co) walmy sie gdzie popadnie.
                                              • szpiro Re: WIELKIE OBCIAGANIE 07.09.01, 00:54
                                                Waatku Zuli nie warto kontynuowac.Wymislil to jakis niezaspokojony gej.
                                                • Gość: Zula Re: WIELKIE OBCIAGANIE - do Szpiro IP: *.age.pl 08.09.01, 18:11
                                                  szpiro napisał(a):

                                                  > Waatku Zuli nie warto kontynuowac.Wymislil to jakis niezaspokojony gej.

                                                  Bardzo przepraszam, ale nie jestem żadnym niezaspokojonym gejem, tylko 100%
                                                  kobietą. Sorry, że nie odpisałam wcześniej - niestety, internet założę sobie
                                                  dopiero jak na niego zapracuję, na razie korzystam z kafejek i komputerów na
                                                  uczelni. Dziękuję za wszystkie zdania, także te niepochlebne (oczekiwałam tego).
                                                  Wiem, że źle robię, ale:
                                                  do tych, którzy radzili mi wziąć się za inną pracę (a mojej nie nazwali pracą):
                                                  nie mam czasu na sprzątanie i inne prace "porządkowe" - chyba, że nell, która
                                                  złożyła mi propozycję, zapłaci mi tyle za godzinę ile facet za towarzystwo (nie
                                                  zawsze jest to seks). Tak się składa, że uczę się solidnie i z tego wynika też
                                                  fakt, że nie jestem ścierką, która wyciera się 7 razy dziennie, jak ktoś mnie
                                                  nazwał. Wiem, że de facto nic nie różni mnie od dziwki ulicznej, ale miejcie to
                                                  na względzie, że call-girls się cenią i liczy się ich elokwencja, inteligencja,
                                                  elegancja, takt i w ogóle pewien poziom. Ktoś pytał, czy robię "to" z obleśnymi
                                                  staruchami - odpowiadam - mam kilku starszych klientów, ale nie są obleśni.
                                                  Początki były trudne, ale teraz jestem w tej komfortowej sytuacji, że sama
                                                  przebieram w klientach i nie muszę brać "co popadnie". Mam kilku panów, którzy
                                                  lubią po prostu być ze mną, rozmawiać, zwierzać się, czasem przytulać (jeden z
                                                  nich ma ponad 70 lat). Mam stałego klienta, który mimo młodego wieku i naprawdę
                                                  ciekawej aparycji ma problemy z nawiązaniem kontaktu z kobietami i ja mu doradzam
                                                  jak to zmienić. Mam klienta z Warszawy, który raz na miesiąc bywa na spotkaniach
                                                  elitarnego klubu we Wrocławiu i z braku towarzyszki zabiera mnie ze sobą jako
                                                  narzeczoną. I nie chce nic więcej (a płaci o wiele więcej niż za seks, gdyż jest
                                                  zawsze więcej niż zadowolony z furory jaką robią wśród jego znajomych, głównie ze
                                                  wgzlędu na moją zdolność rozmowy na wszystkie tematy). Szkoda, że więcej zdań na
                                                  mój temat było negatywnych. Szkoda, że wszyscy jesteście tacy święci... Aha,
                                                  cieszę się, że J. napisała coś ważnego - potępiacie nas - kobiety, które
                                                  zarabiają ciałem, a nie mężczyzn, którzy z nas korzystają. Panie - dewotki!
                                                  Zastanówcie się, czy czasami wasz mąż zamiast do pracy nie chodzi do mnie (mam
                                                  wielu klientów w godzinach wczesnoporannych!!!) Nie mam zamiaru po waszych
                                                  krytycznych listach zmieniać mojej pracy (naprawdę jest to praca, jakby na to nie
                                                  patrzeć, jeśli jest też przyjemna, tym lepiej: nie krytykuje się np. rzeźnika za
                                                  zabijanie zwierząt, co jest straszne i obleśne, a może jemu to sprawia
                                                  przyjemność?), nie mam zamiaru bić się w pierś. Chciałam po prostu znać wasze
                                                  zdanie. Poznałam, dzięki. Jak coś mi się przypomni (z waszych listów, to jeszcze
                                                  napiszę). Aha, nie porównujcie numerki w bramie z panieną z 9 bramy z seksem ze
                                                  mną. To profanacja. Każdy kto choć raz był ze mną, wraca. I jest w siódmym
                                                  niebie, bez względu na koszty. A są wysokie...nie da się ukryć.

                                                  • Gość: FraMauro Re: WIELKIE OBCIAGANIE - do Zuli IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.01, 18:45
                                                    Nie potepiam Cie Zula...Ale tez wiem, ze nie rozumiesz watpliwosci i
                                                    krytycznych glosow innych.Twoj system wartosci po prostu inaczej juz
                                                    funkcjonuje.Wszystko sobie zracjonalizowalas, wytlumaczylas, usprawiedliwilas.
                                                    OK. Tak tez sie da zyc. Obawiam sie jednak, ze jesli spotkasz juz TEGO faceta,
                                                    czeka Cie pieklo wlasnego sumienia. I -wierz mi lub nie-zostanie Ci to do konca
                                                    zycia. Zaden kosciol, konfesjonal (jesli jestes wierzaca) tego nie zmieni.
                                                    Nie dokonasz "resetu" wlasnej pamieci. Moze warto o tym pomyslec ale nie mam
                                                    zadnego prawa pouczac cie.
                                                  • szpiro Re: WIELKIE OBCIAGANIE - do Szpiro 08.09.01, 21:43
                                                    Jezeli nie jestes jak piszesz gejem to napewno jestes malo atrakcyjna
                                                    dziewczyna.
                                                    Chociaz Kobiety w ten sposob sie nie wyrazaja.Dalbym sobie reke uciac,
                                                    ze jestes gejem i to nieatrakcyjnym.
                                                    Wybacz, ale nie jestes zadna Madonna tylko zawiedziona prowokatorka.
                                                    Niedlugo znudzisz nam sie na tym forum .Tymbardziej, ze to Ty musisz
                                                    placic za chwile seksu.
                                                  • szpiro Re: WIELKIE OBCIAGANIE - do Szpiro 08.09.01, 21:48
                                                    Jezeli nie jestes jak piszesz gejem to napewno jestes malo atrakcyjna
                                                    kobieta.
                                                    Chociaz kobiety w ten sposob sie nie wyrazaja.Dalbym sobie reke uciac,
                                                    ze jestes gejem i to nieatrakcyjnym.
                                                    Wybacz , ale nie jestes zadna Madonna tylko zawiedziona prowokatorka.
                                                    Niedlugo znudzisz nam sie na tym forum.Tynbardziej, ze to Ty musisz
                                                    placic za chwile seksu.
                                                  • Gość: Jureek Re: w kwestii formalnej IP: 62.8.156.* 11.09.01, 08:35
                                                    Gość portalu: Zula napisał(a):

                                                    (...)
                                                    ... Aha,
                                                    > cieszę się, że J. napisała coś ważnego - potępiacie nas - kobiety, które
                                                    > zarabiają ciałem, a nie mężczyzn, którzy z nas korzystają.

                                                    Nie "napisała", tylko "napisał" (kurcze, nie sądziłem, że tak "damsko" piszę, że ktoś gotów wziąć mnie za
                                                    kobietę)
                                                    Jurek
                • Gość: Zula Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon?- do JoJo IP: *.age.pl 08.09.01, 18:39
                  Gość portalu: JoJo napisał(a):

                  > Zula! Po co ten eufemizm "d.n.t."? Nazywajmy rzeczy po imieniu: JESTES KURWA!
                  > Jest do tego jakas filozofia? Nie! Dorabiac mozna na dziesiatki sposobow, Ty
                  > wybralas dawanie dupy. Jestes leniwa wywloka. I tyle!

                  Już pisałam w innej wypowiedzi - nie jestem leniwa (patrz - moje studia). O kurwę
                  się nie obrażam, choć z twoich ust brzmi to ohydnie. Musisz być obleśny.

    • Gość: kiwas Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: *.age.pl 08.09.01, 18:36
      Raz byłem u dziewczyny na telefon. Mam niemiłe wrażenia - była podchmielona i
      niedomyta. Ale umiejętności - nie powiem. Tylko ze robila wszystko
      mechanicznie, bez zaangażowania i nawet bez cienia udawania zadowolenia. Więcej
      nie poszedłem, bo znalazłem sobie dziewczynę. Ale skoro piszesz, zula, ze
      jesteś na poziomie, to pewnie z tobą wygląda to inaczej. Ale czuje ze nie
      byłoby mnie na ciebie stać. A może...? Można znać cennik?
      • Gość: JoJo Do Zuli! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 19:53
        Masz racje, jestem oblesny! Ale takie wywloki jak Ty sa od tego, zeby dogadzac
        wszystkim oblesniakom! A moze jest cos, czego nie robisz za pieniadze? Nie
        wierze!
        Za 100 zl. wiecej zrobilabys to nawet z moim psem (calkiem przyjemne bydle)!
        • Gość: Zbigi Re: Do Zuli! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 20:28
          Musisz byc strasznie oblesny. Chyba bym wolal Twojego psa .
          • Gość: JoJo Re: Do Zuli! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 20:35
            Masz racje! Na plecach mam straszne ropiejace wrzody. Ostatnio wylizywala mi je
            kolezanka (po fachu) Zuli.
            • Gość: Zbigi Re: Do Zuli! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 20:43
              Szkoda,ze sie spoznilem.
              • Gość: bagi Re: Do Zuli! IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 12:00
                Cześć!
                Ja nic do panienek na telefon nie mam.
                Jak można się z tobą spotkać?
                Jeśli to możliwe to opisz swoją osobę.Podaj cennik.
    • Gość: nell Re: Podsumowanie IP: 213.77.49.* 10.09.01, 13:59
      Oj Zula, Zula
      Widocznie odpowiada Ci to co robisz, więc rób tak dalej.
      Tylko po co dorabiać do tego jakąś ideologię ?
    • Gość: lol Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon - do Zuli IP: 212.75.127.* 11.09.01, 08:27

      Coś się nie zgadza! Raz piszesz że masz niewielu klientów (max 2 dziennie)
      potem piszesz że masz wielu klientów w godzinach porannych. W godzinach
      porannych w czasie kiedy ponoć jesteś na zajęciach. No tak pewnie napiszesz że
      w środy i piątki zaczynasz zajęcia od 12.00 ale i tak Ci nie uwierzę. A Twoi
      klienci mają czas na numerek przed południem? Przecież piszesz że to Ty sama
      wybierasz swoich klientów że oni są ludźmi na poziomie. Ciekawe co jest
      przyczyną że przychodzą do Ciebie rano a Ty na to przyzwalasz? Nie słyszałem
      nigdy o ekskluzywnej (tak o sobie piszesz) call girl pracującej w innych porach
      niż wieczorne. Wydaje mi się że jeżeli rzeczywiście w tym co piszesz jest
      trochę prawdy, to jesteś zwykłą dziewczyną z ogłoszenia jakich wiele w gazetach
      i to wcale nie Ty wybierasz klientów ale oni Ciebie, a Ty bierzesz jak leci
      nawet przed południem. Natomiast to do opisałaś to tylko Twoje marzenie.
      • Gość: lol Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon - do Zuli IP: 212.75.127.* 11.09.01, 08:28

        Acha! A Twoi klienci to zwykli napaleńcy dlatego wydzwaniają do Ciebie od rana
        • Gość: hrabia Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon - do Zuli IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.01, 10:48
          Czy tu chodzi o dziewczyny z telemarkertingu ?
    • Gość: Kazio Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: *.chem.uni.wroc.pl 11.09.01, 13:02
      Tak sobie to wszystko czytam i coraz bardziej mi sie Zulo podobasz.
      Wielka szkoda, ze musisz zarabiac w ten sposob. Zakladam (moze troche naiwnie),
      ze wolalabys zyc nieco inaczej i ze nie traktujesz prostytucji jako sposobu na
      zycie.
      Z pewnoscia jest to latwiejszy sposob utrzymania sie niz inne. Mozna niezle
      zarobic. Sama rzadzisz - w znacznym stopniu - swoim czasem.
      Masz jednak pewien problem: kiedy z tym skonczyc. Skonczysz studia, zaczniesz
      szukac pracy. Znajdziesz prace, ale pieniedzy bedzi ci brakowalo (zawsze
      brakuje). Czy bedziesz miala dosc sily woli, zeby nie wrocic do prostytucji?
      A czy nie obawiasz sie, ze twoj przyszly maz odwroci sie od ciebie, gdy sie
      dowie? Masz zamiar mu o tym sama powiedziec? Oj, odradzam. Mezczyzni sa bardzo
      czuli na tym punkcie.
      Ale jak nie powiesz, to ryzykujesz, ze powie mu ktos inny. Wtedy bedzie jeszcze
      gorzej.
      Juz sobie skomplikowalas zycie. Choc moze o tym nawet nie wiesz.
      A do wszystkich potepiajacych Zule w czambul:
      Nie sadzcie, abyscie nie byli sadzeni.
      albo
      Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem.
      • Gość: bibi DO ZULI IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 14:40
        tak sobie poczytałem te teksty i myślę , że jesteś fajną laską.
        Czy moglibyśmy się spotkać ? jakiś kontakt ?
        • Gość: Zula Tu Zula IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.01, 23:34
          Dziękuję za wszystkie miłe słowa. Jeszcze raz zapewniam niedowiarkow: nie
          jestem gejem i nie jestem oblesna (wprost przeciwnie!). Hm, kiedy z tym
          skończyć...? Może po studiach? Ale że z tym skonczę - wiem na pewno. Ktoś tam
          napisał, że coś się nie zgadza, że mam maxymalnie dwóch klientów dziennie, a
          potem piszę,że mam wielu klientów w godzinach porannych. Czlowieku - jedno
          drugiego nie wyklucza - czytaj uważnie i dodaj trochę logiki, bo chyba ci
          szwankuje. Wielu to nie znaczy wielu tego samego dnia. A co w tym dziwnego?
          Wyobraź sobie ojca rodziny, szefa znanej firmy, zaczynającego pracę o 10.00, a
          wychodzącego z domu o 8.00, żeby wpaść przedtem na chwilkę do mnie. Takie
          dziwne? Ale już przestanę pisać o sobie, pozostawię dyskusję samej sobie, bo
          macie rację, że to glupota -zarobione pieniądze wydawać na internet. Miłej
          dyskusji..................................................................
          • Gość: lol Re: Tu Zula IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.01, 00:17

            mam wielu klientów w godzinach wczesnoporannych!!!)

            mam maxymalnie dwóch klientów dziennie


            To są twoje słowa I ty mi zarzucasz brak logiki??? Jesteś głupią kurwą i tyle
            Teraz nawet wiem że nic nie studiujesz snobujesz sie tylko na taką. Marzenia
            dyplom to sobie możesz tylko kupić ale to tylko wtedy jak dasz dupy
            • Gość: Zula Re: Tu Zula - do Iola IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.01, 11:35
              Gość portalu: lol napisał(a):

              > mam wielu klientów w godzinach wczesnoporannych!!!)
              > mam maxymalnie dwóch klientów dziennie

              > To są twoje słowa I ty mi zarzucasz brak logiki??? Jesteś głupią kurwą i tyle
              > Teraz nawet wiem że nic nie studiujesz snobujesz sie tylko na taką. Marzenia
              > dyplom to sobie możesz tylko kupić ale to tylko wtedy jak dasz dupy

              Ty chyba jesteś nienormalny, człowieku, nie chce mi się odpowiadać, ale mnie
              cholera bierze jak czytam takie debilizmy. Mam wielu klientów w godzinach
              porannych - w ogóle a nie jednego dnia, idioto! Czy trzeba aż tak łopatologicznie
              ci wyjaśniać??? A co do studiów - obyś się miał ze mną do czynienia po ich
              skończeniu przeze mnie, a wtedy pogadamy (bo to całkiem prawdopodobne). Jeszcze
              tylko specjalizacja i spotkamy się u świrów, tylko ty w charakterze pacjenta.
              Gratuluję słownictwa - nawet taka k.... jak ja się oburza, świętoszku i
              niedowiarku!
              • Gość: lol Re: Tu Zula - do Iola IP: 212.75.127.* 12.09.01, 14:04

                Buhahahahahaha !!! Muszę ci jednak przyznać że jesteś zabawna. A jeśli
                studiujesz psychologię (w co nie wierzę) to przejrzyj sobie zajęcia z logiki.
                Może dowiesz się min co to jest zasada wynikania lub kwantyfikator ogólny
                • Gość: MICHAL Re: Tu Zula - do Iola IP: *.skane.se 12.09.01, 23:05
                  ZULA to ksywa jednego z forumowiczow.Kogo, wiadomo.
                • Gość: Zula Tu Zula - raz jeszcze (ostatni) do Iola IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.01, 10:52
                  Gość portalu: lol napisał(a):

                  Jeśli studiujesz psychologię (w co nie wierzę) to przejrzyj sobie zajęcia z
                  logiki.

                  Nie mam słów do ciebie. Odkąd to po psychologii leczy się świrów (w domyśle:
                  takich jak niejaki Iol)? Psycholog już ci nie pomoże, tylko psychiatra, biedaku.
                  • Gość: lol Re: Tu Zula - raz jeszcze (ostatni) do Iola IP: 212.75.127.* 13.09.01, 11:09

                    No tak, oczywiście... Różnica między psychologią a psychiatrią rzeczywiście
                    jest taka jak między fizyką kwantową a filologią klasyczną
                    Przyszła pani doktor - prostytutka, heh... Specjalizację zrób z seksuologii
                    będziesz mogła łączyć teorię z praktyką
                  • Gość: lol Re: Tu Zula - raz jeszcze (ostatni) do Iola IP: 212.75.127.* 13.09.01, 11:18
                    Gość portalu: Zula napisał(a):

                    > Nie mam słów do ciebie. Odkąd to po psychologii leczy się świrów (w domyśle:
                    > takich jak niejaki Iol)? Psycholog już ci nie pomoże, tylko psychiatra, biedaku


                    Psychiatra, której zabrakło słów do pacjenta :) lepiej nie kończ tych studiów
                    (jeżeli w ogóle studiujesz) bo i tak nie będzie z ciebie pożytku dla medycyny
                    • Gość: Zula Zula (naprawde ostatni raz) do Iola IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.01, 22:36
                      Gość portalu: lol napisał(a):

                      > Psychiatra, której zabrakło słów do pacjenta :) lepiej nie kończ tych studiów
                      > (jeżeli w ogóle studiujesz) bo i tak nie będzie z ciebie pożytku dla medycyny

                      O, jak się cieszę, że już uważasz się za pacjenta! To znaczy, że masz poczucie
                      własnej choroby. Daj numer, to umówimy się za dwa lata, może ci pomogę, bidaku
                • Gość: Xena Re: Tu Zula - do Iola IP: *.acn.waw.pl 24.09.01, 14:19
                  Gość portalu: lol napisał(a):

                  >
                  > Buhahahahahaha !!! Muszę ci jednak przyznać że jesteś zabawna. A jeśli
                  > studiujesz psychologię (w co nie wierzę) to przejrzyj sobie zajęcia z logiki.
                  > Może dowiesz się min co to jest zasada wynikania lub kwantyfikator ogólny

                  Sorry, lol, ale w tym przypadku zgodzę się z Zulą, abstrahując od mojej oceny jej
                  sposobu zarobkowania. Wytykanie niekonsekwencji w tym, co mówi, jest
                  czepialstwem. Wiedza o zasadach wynika i kwantyfikatorach ogólnych niestety nie
                  zastępuje i nie zwalnie ze zwykłego, zdroworozsądkowego myślenia.
                  Sformułowanie "w godzinach wczesnoporannych" potraktuj przymiotnikowo, jako
                  określenie cechy klienta. Zastąp je sobie np. określeniem "sympatyczny". I wtedy
                  masz zdania: "Mam wielu sympatycznych klientów" i "Mam maksymalnie dwóch klientów
                  dziennie". Czy teraz brzmi lepiej? I logiczniej? Przecież to było absolutnie
                  oczywiste, o co chodzi Zuli: że ma wielu takich klientów, którzy preferują
                  godziny poranne, a to nijak się nie kłóci (nawet logicznie) z tym, że dziennie
                  obsługuje tylko dwóch (SPOŚRÓD WIELU chętnych).
                  Pozdrawiam

      • Gość: Zula Tu Zula - do Kazia IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.01, 23:35
        Dzięki, ja też tak myślę....
    • kocurro Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? 13.09.01, 06:43
      Jak sie czujesz z tym dobrze to Twoja sprawa. Nie potepiam ale pamietaj ze to
      prawdopodobnie odbije sie na Twoim przyszlym zwiazku na ktory liczysz w
      przyszlosci. Co mozesz dac swojemu kochanemu jesli to co najdrozsze bedzie dla
      niego-siebie juz sprzedalas? Milosc uwiencza sie aktem milosnym (tak twierdze)
      wiec trudno bedzie przekonac tobie partnera ze to walasnie jego kochasz.
      Pozdrawiam
      • Gość: bagi OJ ty ZULA IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 13.09.01, 09:18
        To dasz ten nr telefonu ?
        • Gość: Zula Re: OJ ty ZULA IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.01, 10:49
          Gość portalu: bagi napisał(a):

          > To dasz ten nr telefonu ?

          Chyba nie dam, przykro mi... Mam komplet. Ale podrawiam!
          • Gość: bagi Re: OJ ty ZULA IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 13.09.01, 12:13
            Szkoda. A mogło być ciekawie. W raie czego jestem na forum.
            Oj Ty Zula , Zula !
            Pozdrowionka !!!!!
    • Gość: raduk Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 23:36
      lepsze to niz wymuszanie haraczy i sprzedawanie dragów , o ile nie robisz tego
      dla mafii i z twojej ciezkiej pracy nie maja kasy kolesie ze złotymi łańcuchami
      to myśle, że jest ok
      • Gość: Bodek Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 07:38
        Daj ten numer...
        • Gość: nell Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: 213.77.49.* 15.09.01, 09:34
          Zula, narobiłas apetytu chłopakom i znikasz.
          Ładnie to tak ?
          • Gość: Zula Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 22:37
            Gość portalu: nell napisał(a):

            > Zula, narobiłas apetytu chłopakom i znikasz.
            > Ładnie to tak ?

            Nie zniknęłam, jestem i czytam. A numeru nie dam i już. Mam komplet. I dużo
            pracy. Chcę jeszcze wykorzystać wakacje. Aha, za zarobione pieniądze byłam na
            świetnym letnim wypoczynku na Lazurowym Wybrzeżu. Ale nie myślcie, że tę kasę
            wydaję tylko na siebie (studia + rozrywka). Moja mama w zeszłym miesiącu straciła
            pracę (grupowe zwolnienia) i od teraz będzie na moim utrzymaniu (tata nie żyje).
            Mama myśli, że dorabiam sobie w szpitalu. Pozdrawiam wszystkich, którzy mnie nie
            potepiają.
            • Gość: Zula Czy potępiacie dziewcz. na tel.?-tu Zula-wczoraj byłam z księdzem! IP: *.age.pl 19.09.01, 14:02
              I co wy na to?
              • Gość: Jureek Re: Czy potępiacie dziewcz. na tel.?-tu Zula-wczoraj byłam z księdzem! IP: 62.8.156.* 19.09.01, 14:09
                Gość portalu: Zula napisał(a):

                > I co wy na to?

                Nic. Zdarza się.
                Zastanowiło mnie coś innego.
                Mówiłaś, że masz komplet, a teraz piszesz, jakby ten
                ksiądz nowym klientem był. Trochę to niekonsekwentne.
                Jurek
              • dlugopis Re: Czy potępiacie dziewcz. na tel.?-tu Zula-wczoraj byłam z księdzem! 19.09.01, 14:10
                I co z tego ? To ma byc przechwalanie sie, czy wyznanie grzechu ? Oczekujesz,
                ze sie zapytamy o szczegoly ?
                Nudy na pudy
    • Gość: monika Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 22:37
      jedna wielka sciema
      • Gość: Zula Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon?-do moniki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 23:06
        Gość portalu: monika napisał(a):

        > jedna wielka sciema

        Skąd wiesz? Mogę podać nazwę parafii
        • Gość: MKK Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.09.01, 23:39
          Gość portalu: Zula napisał(a):

          > Gość portalu: monika napisał(a):
          >
          > > jedna wielka sciema
          >
          > Skąd wiesz? Mogę podać nazwę parafii

          No, podaj ... a grzeczni parafianie zobaczą na kogo się składają. Z drugiej
          strony, czy Cię nie obowiązuje, hm, tajemnica zawodowa?

          Szczerze mówiąc zemdliło mnie od tych postów.

          Zula !
          czyń swoje dzieło jak możesz najlepiej. Moze i żonom owych panów pomożesz.

          • Gość: Sol Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: *.nowa-ruda.sdi.tpnet.pl 24.09.01, 14:55
            Sama jestem biedną studentką,ale nie wiem czy posunęłabym sie tak daleko.
            żobaczymy,jak bieda przyciśnie...
          • Gość: Magda Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: *.nowa-ruda.sdi.tpnet.pl 24.09.01, 14:59
            Każdy sposób zarabiania jest dobry.Tylko akurat ten odbije się na Twoim zdrowiu
            psychicznym.A wtedy zapłacisz najwyższą cenę...
            • Gość: wrew Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: 10.0.4.* / 10.0.0.* / 10.0.5.* / *.atj.pl 28.09.01, 23:27
              Gość portalu: Magda napisał(a):

              > Każdy sposób zarabiania jest dobry.Tylko akurat ten odbije się na Twoim zdrowiu
              >
              > psychicznym.A wtedy zapłacisz najwyższą cenę...


              Wiesz, mam kolegę, który przez kilka lat pracował w USA przy azbeście. Był
              oczywiście odpowiednio wysoko opłacany. Różnica między nim i prostytutką polega
              na tym, że nikomu nie przychodzi do głowy, aby z dezaprobatą powiedzieć mu, że
              zapłaci za to najwyższą cenę. A przecież zapłaci...

              Uważam, że aby coś zrozumieć, należy przede wszystkim uwolnić się od chęci
              oceniania. Dajmy spokój Zuli, to może wypowiedzą się tutaj także jej koleżanki po
              fachu (na razie żadna tego nie zrobiła). Warto zwrócić uwagę na liczbę mnogą,
              jakiej Zula użyła w swoim pierwszym poście: "co myślicie o takich jak ja,
              normalnych studentkach, głodnych wiedzy, ale niebogatych, które - aby zarobić na
              studia (...), zmuszone są dorabiać jako "dziewczyny na telefon". (...) co wy o
              nas myslicie?". Jeśli użycie liczby mnogiej było zasadne, to mamy do czynienia ze
              zjawiskiem społecznym, które warto zrozumieć, i nie ma nic do rzeczy czyjekolwiek
              święte oburzenie.
    • Gość: lato Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.10.01, 17:39
      ok to zaczynamy od nowa
    • Gość: wędzonka Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: 156.24.231.* 06.10.01, 17:51
      Gość portalu: Zula napisał(a):

      > Ciekawa jestem, co myślicie o takich jak ja, normalnych studentkach, głodnych
      > wiedzy, ale niebogatych, które - aby zarobić na studia (mieszkanie, jedzenie i
      > inne), zmuszone są dorabiać jako "dziewczyny na telefon". W zeszłym roku niemal
      > nie rzuciłam studiów - tak było ciężko. Od pół roku zarabiam w ten
      > kontrowersyjny sposób i nagle wszystkie problemy się rozwiązały! Ale spotykam
      > się z różnymi opiniami na temat takiej pracy i niepokoi mnie to. A co wy o nas
      > myslicie?


      Przede wszystkim mysle ze swietnie ze wpadlas na forum. Nawet gdybys miala sie
      okazac nedznym prowokatorem :) to jest to najlepszy watek jaki czytalem!
      (czyli prowokacja na medal! :)

      Ale do rzeczy.
      Ze zdumieniem zdalem sobie sprawe ze to nie fakt sprzedawania swego ciala razi
      mnie w prostytutkach tylko ich stereotypowy wizerunek jako kobiet ktore sprzedaja
      swa godnosc. Zaskoczylo mnie ze to wcale nie musi byc jednoznaczne!
      Po tej lekturze moge chyba szczerze przyznac ze sprzedawanie ciala z klasa nie
      wzbudza we mnie odrazy, a raczej szacunek jak kazda profesjonalna robota.

      Jedyny problem to ten ktory wskazal Kazio: kobietom takim jak Ty zycie moze sie
      pokomplikowac bardziej niz by sobie tego zyczyly. Widac przeciez i na forum! No
      ale duzy zysk - wieksze ryzyko, do odwaznych swiat nalezy! :)

      Pozdrawiam cale to najlepsze forum swiata! :)
    • Gość: Nie-Fan Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: *.waw.cdp.pl 12.10.01, 01:17
      no Zula biore sie za czytanie, ciekawe cos tu nawypisywala ...?
      ;-)
    • Gość: Misia Re: Czy potępiacie dziewczyny na telefon? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.01, 13:46
      Droga Zulu.
      Niektórzy na tym forum potępiają Ciebie za to, co robisz, niektórym jest to
      obojętne. Ale właściwie, co to Cię obchodzi, co inni myślą o Tobie czy Twoim,
      jak słusznie stwierdziłaś - kontrowersyjnym, zajęciu? To jest Twoje życie, to
      był Twój wybór i to Ty poniesiesz ewentualne konsekwencje. I nic innym do tego.
      Nie pozwól im wtrącać się w Twoje życie i oceniać Twoje wybory. Chociaż - fakt,
      Ty sama zadałaś pytanie "Czy potępiacie dziewczyny na telefon?"...
      W swoich postach informowałaś nas, że Twoim konikiem była matematyka,
      ortografia nigdy nie była piętą achillesową, jesteś inteligentna, ambitna i
      chyba ... pomysłowa. Nie wiem, czy ja, będąc w takiej sytuacji jak Ty,
      wpadłabym na pomysł bycia call-girl. Heh, brawo za pomysłowość, naprawdę. A
      dlaczego nie wykorzystałaś wszystkich swoich atutów, które - podobno -
      posiadasz, czyli np. nie udzielałaś korepetycji z prostej dla Ciebie matematyki
      i banalnej ortografii, które dla innych stanowią nie lada problem? Co z
      językami? Pytam, bo jestem ciekawa, czy zrobiłaś absolutnie wszystko, aby
      poprawić swoją sytuację finansową, zanim postanowiłaś sprzedawać swoje
      towarzystwo i ciało. Napisałaś "Byłam zmuszona" - czy to na pewno była
      desperacja czy też zawsze byłaś liberalna jeżeli chodzi o prostytucję
      ("fizyczną" czy "psychiczną" – nieważne, na ten temat spierali się inni przede
      mną) i może nawet widziałaś siebie w tej roli? Co myślałaś o prostytutkach,
      kiedy miałaś pieniądze, a nie problemy z nimi?
      Czekam z niecierpliwością na odpowiedź.
      I oczywiście pozdrawiam. Wszystkich – tych, którzy dupy dają i tych, którzy
      biorą (ci drudzy to osobny, aczkolwiek również niezwykle interesujący temat).
      Misia
    • Gość: kitek Re: Dawaj Zula szybko numer IP: *.opole.dialup.inetia.pl 14.10.01, 15:45
      chce mi sie
      • Gość: SPONSOR POPIERAM ZULĘ w 100% !!!! TRZYMAJ TAK ZULU !!! IP: 212.244.109.* 14.10.01, 16:10
        Sam korzystam z usług cichodajek. Są często sympatyczne i miłe, zawsze zaś
        czyste. Czym się różni pod względem moralnym dająca za darmo od dającej za kasę?
        Tak trzymaj Zuluś, bo takich dziewcząt i szukam i uważam, że jest stanowczo za
        mało.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja