Gość: kotbehemot
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.04.05, 22:22
Spędziłem dziś w samochodzie, jeżdżąc po Wrocławiu kilka dobrych godzin i nasunęło mi się jedno pytanie, ktorego do tej pory nie śmiałem zadac- dlaczego kobiety, które wpuścimy przed siebie np w korku, nigdy nie dziękują?
Zdecydowanie NIE jestem zwolennikiem teorii ze mezczyzni jezdza lepiej- uwazam, ze ani kobiety, ani mezczyzni nie są gorszymi kierowcami (o wiele blizszy byłbym np zeby stwierdzic ze najgorszymi kierowcami są faceci w kapeluszach;)), niemniej jednak mezczyzni _o wiele czesciej_ na drodze dziękują!
Dzis kilkakrotnie wpuściłem kobiete na pas przed siebie, i to w najróżniejszych sytuacjach- od zupełnie normalnej zmiany pasa, przez chamskie wepchnięcie sie, az po pomylenie przez pewną panią kierunków;) i za zadnym razem mi nie podziękowały. A mezczyzni dziękują!
Powiedzcie mi panie, czy to jest przypadek, czy tez jakas zorganizowana akcja, będąca nieudanym dzieckiem ruchu feministycznego?:)
Pozdrawiam wszystkich!!!