Nowe znaczenie slowa "statystyczny"? :-0

28.06.02, 14:15
Z GW:
28.6.Warszawa (PAP) - Minister Finansów uważa, że jeśli dane pokażą lekki
wzrost PKB w II kwartale, to może on mieć charakter jedynie statystyczny, a nie
oznaczać faktycznego ożywienia gospodarki.

"Gospodarka nadal kręci się wokół własnego ogona" - powiedział Marek Belka
podczas posiedzenia komisji senackiej w piątek.
---------
I co?
Co w swietle powyzszego ma znaczyc "statystyczny"? Krecenie sie wokol wlasnego
ogona? Zerowy? Pozorny?
    • dlugopis Re: Nowe znaczenie slowa 28.06.02, 14:26
      brezly napisał(a):

      > I co?
      > Co w swietle powyzszego ma znaczyc "statystyczny"? Krecenie sie wokol wlasnego
      > ogona? Zerowy? Pozorny?

      Nie potrafie ci na to odpowiedziec na to pytanie. Wydaje mi sie , ze nastapil tu
      klasyczny przypadek zamiany kolejnosci dzialan : 1.zrobic 2.powiedziec 3.pomyslec.

      A wzrost bedziemy mieli chyba dobry w II kwartale , gdyz w 04.02 byl rekordowym
      od 89 roku pod wzgledem wielkosci exportu. Dzis euro poszybowalo do 4,06 (oby nie
      zaczelo jechac w kierunku 8 pln/euro). Nie ma szans, aby nie nastapil wzrost w II
      kwartale. No , ale to tylko statystycznie rzecz biorac.
      Pozdrawiam


    • brezly Re: Nowe znaczenie slowa 28.06.02, 14:26
      Po chwili namyslu: znaczylby "statystyczny" tylez co "wirtualny"? Klasie
      politycznej ewidentnie nie wystarcza psucie prawa i gospodarki. Jeszcze psuja
      jezyk.
      Ech, byla kiedys nowomowa (sweet seventies):"A więc zawsze wychodził do przodu
      sam fakt ze wszelkiego rodzaju sprawami” .
      • Gość: duzY Chyba sie go czepiasz? IP: *.dtvk.tpnet.pl 28.06.02, 14:42
        Statystyczny mieści w sobie wiele znaczeń.
        Chocby takie:
        włóż nogi do lodu a głowę w ogień - statystycznie bedzie Ci srednio.
        A Belce (być może) chodziło, że ożywienie będzie pokazane tylko w cyfrach
        (chocby przez spadek kursu Euro), a nie bedzie wynikać ze zwiększonej produkcji
        (ta sama masa towaru pomnożona przez wyższy kurs Euro da większa wartość -
        ładnie tu namieszałem he he he)
        • dlugopis Re: Chyba sie go czepiasz? 28.06.02, 14:48
          No namieszales.

          Gość portalu: duzY napisał(a):

          > (chocby przez spadek kursu Euro
          ...
          > (ta sama masa towaru pomnożona przez wyższy kurs Euro

          A co z exportem ? Ciekawe, dlaczego tak rosnie ?
          Mnie sie wydaje, ze export generuja w tej chwili firmy prywatne, ktore sie
          potrafily szybko zmobilizowac i zareagowac na zmiany na rynku.

          Pozdrowionka
          • bea. Re: Chyba sie go czepiasz? 28.06.02, 15:16
            Ale statystycznie, to te małe firmy leżą ;( Pomimo mozliwości szybszego
            reagowania itd.

            W "Wojnie domowej" po wywiadówce, tez było; indywidualnie jest ok, ale
            statystycznie to my lezymy :)))))
            • dlugopis Re: Chyba sie go czepiasz? 28.06.02, 15:31
              Statystycznie tak, a praktycznie to jest roznie.
              Pisze teraz o malych prywatnych. Jest duza grupa firm , ktore leza , ale jest
              tez duza grupa firm, ktore znakomicie sobie daja rade, tylko ksiegowo tak
              kiepsko wygladaja, gdyz nasze przepisy podatkowe i ubezpieczenia spoleczne
              wykanczaja wszystkich. Przedsiebiorcy nauczyli sie lawirowac miedzy tym
              wszystkim, gdyz malo kto ma ochote na to , aby mu zabierac 80% dochodu jaki
              wypracuje.
              • Gość: duzY Długopis IP: *.dtvk.tpnet.pl 28.06.02, 15:58
                mniej demagogii plis.
                • dlugopis Re: Długopis 28.06.02, 16:02
                  Postaram sie, choc serce mnie boli.
                  ;-)
                  • Gość: duzY Re: Długopis IP: *.dtvk.tpnet.pl 28.06.02, 16:12
                    Pozdrawiam i polecam czerwone wytrawne ... najlepsze na serducho ;-)
                    • bea. Re: Długopis 28.06.02, 16:18
                      Gość portalu: duzY napisał(a):

                      > Pozdrawiam i polecam czerwone wytrawne ... najlepsze na serducho ;-)

                      i pijąc czerwone wytrawne spowodujemy statystyczny wzrost spozycia :)))
                      A tak serio - też polecam

                      • dlugopis Re: Długopis 28.06.02, 16:23
                        Czy moze byc hiszpanskie Rioja?
                        Takie aktualnie mam tylko na stanie.
                        • bea. Re: Długopis 28.06.02, 16:26
                          Dobra Rioja nie jest zła ;)
                          mniam
                          Lubie takie czerwone z dość wyraźnym posmakiem dębowym i dobrze wyczuwalnymi
                          garbnikami (ale nie za bardzo)
                          • dlugopis Re: Długopis 28.06.02, 16:41
                            Tak dobrze to sie nie znam.
                            Kolega kazal takie sobie kupic 6 sztuk to wziolem jedna butelke wiecej aby
                            sprobowac. Dla mnie wino jest dobre albo niedobre, ale dlaczego to ja juz nie
                            wiem. Dzis sprobuje to jutro ci odpowiem czy bylo dobre.

                            Pozdrowionka
          • Gość: duzY Być może takie wytłumaczenie ma rece i nogi. IP: *.dtvk.tpnet.pl 28.06.02, 15:32
            A może ma same kikuty ale co mi tam:
            Popyt wewnętrzny został zduszony całkowicie. Nie da sie utrzymać sprzedaży
            nawet poniżej kosztu produkcji (dla utrzymania płynności czasem tak trzeba -
            przejadac ogonek). No to sprzedaję się na eksport. Wg danych GUSowskich
            rentowność eksportu jest ujemna. A co do mobilizacji firm prywatnych to
            najbardziej zmobilizowała sie Stocznia. Jeszcze chwila i eksport by znów
            podskoczył.
            Pozdr.
        • Gość: Pafik Re: Chyba sie go czepiasz? IP: *.biuro.kom / *.kom-net.pl 28.06.02, 15:13
          Gość portalu: duzY napisał(a):

          > ładnie tu namieszałem he he he)

          Powinienes zapytac jak Jacek Gmoch na zakonczenie wywodu w studiu
          mundialowym: "Ale rozumiemy, o co chodzi? Bo jakos tam metnie tlumacze."

          Pozdrawiam! :)
          • Gość: duzY Ogladałem MŚ na CTV2 IP: *.dtvk.tpnet.pl 28.06.02, 16:01
            Dzieki temu byłem wolny od naszych artystów komentarza.
            • Gość: Pafik Re: Ogladałem MŚ na CTV2 IP: *.biuro.kom / *.kom-net.pl 28.06.02, 16:49
              Gość portalu: duzY napisał(a):

              > Dzieki temu byłem wolny od naszych artystów komentarza.

              No nie, akurat Gmocha oceniam bardzo wysoko! Mozna sie smiac z niektorych jego
              uwag czy docinkow pod adresem pilkarzy i trenerow, ale fachowosci odmowic mu nie
              mozna. W komentarzu pomeczowym potrafi wylapac i skomentowac najdrobniejsze,
              niewidoczne dla nawet zaawansowanego kibica kruczki w ustawieniu, akcjach etc.
              Oglada sie to z prawdziwa przyjemnoscia. A Polsat dzieki Gmochowi bije na glowe
              TVP. CT2 nie ogladalem, wiec nie wiem.
              • Gość: duzY Re: Ogladałem MŚ na CTV2 IP: *.dtvk.tpnet.pl 28.06.02, 17:28
                Na czeskiej dwójce transmitowali 100% meczów. Live i za darmo. Większośc
                kablówek (nawet ta w pracy) przestawiła jeden z programów na czas mistrzostw.
                na pohybel Polsatowi.
                pozdr.
                • Gość: Pafik Re: Ogladałem MŚ na CTV2 IP: *.biuro.kom / *.kom-net.pl 28.06.02, 17:35
                  Gość portalu: duzY napisał(a):

                  > Na czeskiej dwójce transmitowali 100% meczów. Live

                  No, chyba nie do konca. Ostatnie mecze fazy grupowej byly rozgrywane parami o
                  jednakowej godzinie.


                  > i za darmo. Większośc
                  > kablówek (nawet ta w pracy) przestawiła jeden z programów na czas mistrzostw.
                  > na pohybel Polsatowi.

                  Polsat Sport mam w kablu juz od dawna i na czas mistrzostw nie musialem nic
                  wiecej doplacac.


                  Pozdrawiam!
    • Gość: MKK Kolega Pafik wanted ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.02, 15:12
      Statystyka to taka nauka wymyślona przez tych, co to dodawać i dzielić się
      nauczyli ... ale wniosków nie potrafią wyciągnąć ...
      Niektórzy zrobili z tego właściwy dla siebie użytek: dodają sobie do konta, a
      dzielą się okruchami z pańskiego stołu...

      Gosia

      • Gość: Pafik Re: Kolega Pafik wanted ... IP: *.biuro.kom / *.kom-net.pl 28.06.02, 15:16
        Gość portalu: MKK napisał(a):

        > Statystyka to taka nauka wymyślona przez tych, co to dodawać i dzielić się
        > nauczyli ... ale wniosków nie potrafią wyciągnąć ...
        > Niektórzy zrobili z tego właściwy dla siebie użytek: dodają sobie do konta, a
        > dzielą się okruchami z pańskiego stołu...
        >

        Eee, Gosiu, w co Ty mnie wkrecasz? Zdradze Ci moj sekret: statystyka byla
        jedynym przedmiotem, ktorego w czasie studiow nie zaliczylem w pierwszym
        terminie :)

        Pozdrawiam!
        • Gość: MKK Re: Kolega Pafik wanted ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.02, 15:21
          Gość portalu: Pafik napisał(a):
          > Eee, Gosiu, w co Ty mnie wkrecasz? Zdradze Ci moj sekret: statystyka byla
          > jedynym przedmiotem, ktorego w czasie studiow nie zaliczylem w pierwszym
          > terminie :)
          >
          > Pozdrawiam!

          Ja względem tego PKB. Ciągle jestem ciekawa, jak "oni" to liczą, że wychodzi "im"
          wartość dodatnia.
          ;-)

          I ja Cię pozdrawiam, Pafiku :)
          Gosia
          • bea. Re: MKK wanted ... 28.06.02, 15:27
            Gosiu, Gosiu,
            mało Cię teraz na Forum.
            Ja jednak nie wytrzymałam i wrociłam.
            Pozdrawiam
            beata
          • Gość: Pafik Re: Kolega Pafik wanted ... IP: *.biuro.kom / *.kom-net.pl 28.06.02, 16:36
            Gość portalu: MKK napisał(a):

            > Ja względem tego PKB. Ciągle jestem ciekawa, jak "oni" to liczą, że wychodzi "i
            > m"
            > wartość dodatnia.
            > ;-)

            Statystycznie jest to mozliwe ;)

            Pozdrawiam!
      • Gość: bromden Re: Kolega Pafik wanted ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.02, 17:12
        > Statystyka to taka nauka wymyślona przez tych, co to
        dodawać i dzielić się
        > nauczyli ... ale wniosków nie potrafią wyciągnąć ...

        Każdy człowiek ma pewien określony horyzont. Gdy ten się
        zawęża i staje się nieskończenie mały, ogranicz się do
        punku. Wtedy człowiek mawia - to jest mój punkt widzenia.

        David Hilbert
    • brezly Kolezenstwo ma.. 28.06.02, 15:33
      ..wybitna zdolnosc do rzobiajnia watkow na podwatki, luzno powiazane.
      Ja uderzylem w nute jezykow-sematnyczna, bo prof. Belka męci. Dlugopis podjal
      watek gospodarczy,a potem jeszcze wyplynela statystyka jako taka.

      Co do statystki, to nizej podpisany widzial kiedys w podobno renomowanej
      gazecie "The Economist" artykułę, bedaca streszczeniem pracy jakiegos uczonego
      z UK, ktory dowodzil ze istnieje liniowa korelacja (wspolczynnik byl policzony,
      dobrze pod 0.9 podchodzacy)pomiedzy stopa procentowa bezrobocia a odsetkiem
      populacji posiadajacym wlasne domy. Wynikalo z tego ze im wiekszy procent ludzi
      w jakims kraju ma domy na wlasnosc - tym wieksze bezrobocie w procentach. I
      wnioski tez byly: ze jak ludnosc ma ta swoja chate, to jej sie nie chce
      zmieniac miejsca zamieszkania, tylko woli brac socjal we wlasnym domu. Konczylo
      sie apelem do politykow zeby to wzieli pod uwage (az sie wlos jezy!). Jakos mi
      to nie pasowalo, bo dom domowi nie rowny, co innego miec wlasny dom w
      Szwajcarii, co innego w Grecji, ale nawinal sie kolega pracujacy w rachunku
      prawdopodobienstwa i az go skrecilo. Bo (z dokladnoscia do mojej pamieci)
      wielkosci mozna korelowac, a nie ich procenty, bo licznosc probki w mianownik
      wchodzi i calosc ma taki sens ze sie tischnerowska goralska prawda trzeciego
      rodzaju klania {1. swinto prawda 2. tyz prawda 3. gówno prawda).
      No, to jak na bazie takiej matematyki maja podejmowac decyzje politycy, to
      prosze siadac. Juz nie mowie o takich drobiazagach jak odpowiednie
      rozciagniecie skali na wykresie zeby cos na silna zaleznosc pasowalo.

      Moj stosunek do statystki w ekonomii zrobil sie od tego czasu dziwny :-)
      Y.B.

      Kiedys latajac po pewnej uniwersyteckiej bibliotece przelatywalem coraz to
      przez dzial ekonomiczny i tam zobaczylem na polce jakis "Journal of Marketing".
      Wziela mnie ciekawosc co to za czasopismo naukowe. Wzialem i otworzylem na
      publiakcji, z ktorej wynikalo ze ustalono ponad wszelka watpliwosc (ze
      wspolczynnikiem korelacji, poziomem ufnosci i testowaniem hipotezy) ze w
      Hiszpanii im lepiej klient czuje sie w sklepie tym dluzej tam przebywa.
      "Science marches on."
      Hej
      • dlugopis Re: Kolezenstwo ma.. 28.06.02, 15:58
        Sorry za rozbijanie glownego tematu. Posypuje glowe popiolem, ale dzis nie chce
        mi sie nic robic i caly dzien siedze w siedzi. Oj w przyszlym tygodniu trzeba
        to bedzie odrobic.

        Wracajac do tematu.
        Statystyke mozna uzywac w rozny sposob. Badadnia np: populacji kangurow ze
        wzgledu na liczbe czlonkow Samoobrony na przykladzie Polski i Australii.
        Wnioski sa jednoznaczne.

        Inna sprawa jest uzywanie wskaznikow ekonomicznych jak wielkosc PKB czy exportu
        obojetnie czy w pln czy w euro. Wg mnie sa to wielkosci bedace wymierna
        podstawa do okreslenia gospodarki , a w szczegolnsci do porownania z
        poprzednimi okresami. W koncu byly chyba przez iles tam czasu tak samo liczone.

        Ciekawy jestem co jest wskaznikiem oceniajacym gospodarke dla MF ? Ilosc Rosjan
        na stadionie ? (nie moge sie powstrzymac, aby tego nie napisac)
        • brezly Re: Kolezenstwo ma.. 28.06.02, 16:06
          dlugopis napisał(a):

          > Sorry za rozbijanie glownego tematu.

          Alez nie ma sprawy :-) Odbieganie od glownego watku to jeden z najbardziej
          uroczych aspektow dyskusji inernetowych. Na pewnej liscie dyskusyjnej
          watek "Sensownosc pomyslu energii slonecznej" konczyl sie postem "Zydzi
          amerykanscy judza w Bilgoraju" :-))

          Posypuje glowe popiolem, ale dzis nie chce
          >
          > mi sie nic robic i caly dzien siedze w siedzi. Oj w przyszlym tygodniu trzeba
          > to bedzie odrobic.

          Tez jestem w nastroju piwnym :-) Dalem robocie wolne.

          >
          > Wracajac do tematu.
          > Statystyke mozna uzywac w rozny sposob. Badadnia np: populacji kangurow ze
          > wzgledu na liczbe czlonkow Samoobrony na przykladzie Polski i Australii.
          > Wnioski sa jednoznaczne.
          >
          > Inna sprawa jest uzywanie wskaznikow ekonomicznych jak wielkosc PKB czy exportu
          >
          > obojetnie czy w pln czy w euro. Wg mnie sa to wielkosci bedace wymierna
          > podstawa do okreslenia gospodarki , a w szczegolnsci do porownania z
          > poprzednimi okresami. W koncu byly chyba przez iles tam czasu tak samo liczone.
          >
          >
          > Ciekawy jestem co jest wskaznikiem oceniajacym gospodarke dla MF ? Ilosc Rosjan
          >
          > na stadionie ? (nie moge sie powstrzymac, aby tego nie napisac)

          Chyba ilosc demonstracji pracowniczych na km biezacy jezdni w gminie W-wa Centrum?

          Hej
          Y.

          • bea. Re: Kolezenstwo ma.. 28.06.02, 16:14
            :)))
            A ja dygresyjkę, bo skojarzyło mi się z demonstracjami.

            Zarowno demonstrujący, jak i blokujący na różne sposoby, winni być zobowiązani
            do uiszczenia opłat na remonty i rozbudowę dróg (taki podatek drogowy nie
            wliczany w paliwo), a to z tej racji, że tak sobie beztrosko demonstrując i
            blokując przyczyniają się walnie do zatorów na jezniach,
            zwiększania/powstawania korków, wzmożonego ruchu samochodowego na objazdach, a
            co za tym idzie są bezposrednią przyczyna większego niz normalnie zużycia
            nawierzchni dróg.
            No i powrót do wątku głównego: dane statystyczne znowu byłyby lepsze;P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja