Ściezka rowerowa...czy na swiatłach jade?

IP: 62.233.176.* 28.04.05, 20:46
Jechalam dziś pierwszy raz ze swoim 8 letnim synem ściezką rowerową po ul.Powstańców Ślaskich.Jak mieliśmy zielone swiatło to ruszyliśmy.A jedna pani-pasazerka samochodu wystawiła głowę przez okno i zaczęła do mnie krzyczeć.Wogóle,to krzyczała do mnie na Ty,jakbym była jej koleżanką,że rower mam prowadzić,a nie jechać.Reszty juz nie slyszałam,co tam jeszcze krzyczała ,bo pojechaliśmy dalej.Przez całą droge obserwowałam rowerzystów.Wszyscy zatrzymują się na czerwonych światłach,ale jak jest zielone ,to poprostu ruszają i jadą.Nikt nie schodzi z roweru i nie prowadzi go.Mialam ochote zaczepić jakiegoś wlaściciela roweru i zapytać ,jak to jest z tymi przepisami.Ale było mi glupio,bo jeszcze pomyśla,ze mam nie pokolei w głowie.
Wróciłam do domu i caly czas mnie to meczy,bo nie wiem ,jak wybrac się na następną jazdę,co robić,schodzić z roweru,czy jechać?Mąz zadzwonił z pracy,opowiedzialam mu o wszystkim.On twierdzi,że jak jadę ściezką rowerowa ,to na światłach sie jedzie.Tylko tam ,gdzie nie ma sciezki,a jest przejście dla pieszych,to rower się prowadzi.
Moze ktoś mnie oświeci i mi to wyjaśni,jak to jest.Może gdzieś to w kodeksie pisze,to bym sobie to wydrukowała.I na nastepny raz ,jak ktoś będzie do mnie krzyczał,to wręczę mu ksero:)No chyba,ze będzie mial rację,to grzecznie przeproszę.
    • Gość: Mikołaj Re: Ściezka rowerowa...czy na swiatłach jade? IP: 213.199.196.* 28.04.05, 21:38
      Przez zebrę możesz rower tylko przeprowadzać - nie wolno jechać przez pasy dla
      pieszych nawet jak jest zielone - trzeba zejść z roweru i prowadzić. Natomiast
      jeśli równolegle jest ścieżka i przejazd dla rowerów (sygnalizator świetlny ma
      wtedy rowerki a nie ludziki) to można przejechać. A krzykaczami nie
      przejmowałbym się.
      • Gość: Ania Re: Ściezka rowerowa...czy na swiatłach jade? IP: 62.233.176.* 28.04.05, 22:40
        Był sygnalizator świetlny z rowerkiem i byłczerwony pas dla rowerów po ktorym my jechaliśmy,a obok po biało -czarnych pasach przechodzili piesi.
        Nie wiem,co ta kobiete napadło,może kierujący maz ją wkurzył,a może poprostu miała taki dzien i chciała się na kimś wyrzyć i akurat trafiło na mnie.
        • Gość: Bart Re: Ściezka rowerowa...czy na swiatłach jade? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.05, 22:44
          No czesto sie zdarza, ze kierowcy majacy zielony "prawoskret" na pieszych to
          jeszcze uwazaja, choc powinni zatrzymywac sie przed przejazdem rowerowym..
        • Gość: Mikołaj Re: Ściezka rowerowa...czy na swiatłach jade? IP: 213.199.196.* 28.04.05, 23:01
          > Był sygnalizator świetlny z rowerkiem i byłczerwony pas dla rowerów po ktorym
          > my jechaliśmy,a obok po biało -czarnych pasach przechodzili piesi.

          No to miałaś pełne prawo jechać. A krzykliwa kobieta miała humorki miesiączkowe.
          • Gość: zet Re: Ściezka rowerowa...czy na swiatłach jade? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.05, 09:54
            Zgadza się. Pani (z samochodu) chyba lekko nie douczona...
            • Gość: Nam Re: Ściezka rowerowa...czy na swiatłach jade? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 29.04.05, 18:17
              Niestety często się takich spotyka. Jeden ostatnio specjalnie się dla mnie
              zatrzymał dwieście metrów za skrzyżowaniem, czekał i próbował dochodzić swoich
              racji (bezracji). Przejechałem obok bo z nieukami, którzy kupili prawo jazdy,
              nie rozmawiam.
    • Gość: Roman Re: Ściezka rowerowa...czy na swiatłach jade? IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 29.04.05, 16:32
      Oczywiście, kobieta z samochodu nie miała racji. Ale chciałem o czym innym -
      trzymając się litery prawa, dzieci (chyba do lat 10) nie posiadające karty
      rowerowej powinny poruszać się rowerem po chodniku pod opieką rodziców.
      Szczególnie mnie dziwi niefrasobliwość niektórych jadących z małymi dziećmi
      (nieraz, na oko 4-5 letnimi) po ruchliwej ścieżce rowerowej.
      • Gość: woo-cash Re: Ściezka rowerowa...czy na swiatłach jade? IP: *.kom / *.kom-net.pl 02.05.05, 15:08
        Gość portalu: Roman napisał(a):
        > trzymając się litery prawa, dzieci (chyba do lat 10) nie posiadające karty
        > rowerowej powinny poruszać się rowerem po chodniku pod opieką rodziców.


        "Art. 33 ust. 5
        Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem
        jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
        1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem
        (...)"

        Trzymając się litery prawa: "jest _dozwolone_ _wyjątkowo_". To nie to samo,
        co "powinny poruszać się rowerem po chodniku". ;o)

        Oczywiście sytuacja, w której jedzie dorosły, za nim 5 letni szkrab, zasuwający
        od krawędzi ścieżki do krawędzi budzi również mój niepokój, ale z drugiej
        strony, kiedy to dziecko ma się nauczyć, jak korzystać przepisowo ze ścieżki?
        Kiedy wyjedzie "samopas" z kartą rowerową w kieszeni?
        Jestem stanowczo za tym, aby takie szkraby uczyć korzystania ze ścieżek od
        najmłodszych lat. Byle z rozsądkiem, najlepiej w układzie dorosły, szkrab,
        dorosły, tak aby dziecko było "osłonięte" zerówno z przodu jak i z tyłu.

        Pozdrower,
        Woo.
        • Gość: Roman Re: Ściezka rowerowa...czy na swiatłach jade? IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 02.05.05, 22:34
          > Trzymając się litery prawa: "jest _dozwolone_ _wyjątkowo_". To nie to samo,
          > co "powinny poruszać się rowerem po chodniku". ;o)
          To "dozwolone_ _wyjątkowo" odnosi się w cytowanych artykule do dorosłych
          opiekunów.
          > Jestem stanowczo za tym, aby takie szkraby uczyć korzystania ze ścieżek od
          > najmłodszych lat. Byle z rozsądkiem, najlepiej w układzie dorosły, szkrab,
          > dorosły, tak aby dziecko było "osłonięte" zerówno z przodu jak i z tyłu.
          Taka edukacja może się dla szkraba tragicznie skończyć. Na ścieżce przy
          Królewieckiej, na której w okresie wiosna-jesień jest (zwłaszcza w dni wolne)
          tłoczno i spotyka się rowerzystów jadących powyżej 30 km/h spotyka się takich
          szkrabów (jeżdżących całą szerokością ścieżki) z beztroskimi opiekunami podczas
          gdy obok jest pusty chodnik.
    • Gość: ania Re: Ściezka rowerowa...czy na swiatłach jade? IP: *.contium.pl 05.05.05, 16:45
      No dobrze...ja w takim razie z innym pytaniem:
      czy jeśli jest ścieżka rowerowa obok ulicy, nie jakiejś głównej w mieście, no
      ale zawsze...to czy ja mam 'obowiązek' po niej jechać? czy jest tu mój
      przywilej? czy kierowca ma prawo mnie za to zbesztać (ostatnio mi się oberwało
      kiedy przejechałam kilkanaście metrów ul pilczycką - nie zdążyłam jeszcze na
      ścieżkę zjechać...)
      pozdrowienia!!
      • Gość: Roman Re: Ściezka rowerowa...czy na swiatłach jade? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 18:24
        > No dobrze...ja w takim razie z innym pytaniem:
        > czy jeśli jest ścieżka rowerowa obok ulicy, nie jakiejś głównej w mieście, no
        > ale zawsze...to czy ja mam 'obowiązek' po niej jechać?
        W świetle prawa masz obowiązek (nie przywilej). A Pilczycka jest bardzo
        ruchliwa i niebezpieczna.
        > czy kierowca ma prawo mnie za to zbesztać
        Takiego prawa nikt nie ma, nawet policjant.
      • Gość: artek Re: Ściezka rowerowa...czy na swiatłach jade? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.05.05, 19:53
        > czy kierowca ma prawo mnie za to zbesztać (ostatnio mi się oberwało
        > kiedy przejechałam kilkanaście metrów ul pilczycką - nie zdążyłam jeszcze na
        > ścieżkę zjechać...)
        w zasadzie tak.
        dodam jeszcze ze na pilczyckiej sciezki rowerowe są jednokierunkowe!
        • Gość: Roman Re: Ściezka rowerowa...czy na swiatłach jade? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 12:01
          > dodam jeszcze ze na pilczyckiej sciezki rowerowe są jednokierunkowe!
          I to jest ewidentny błąd projektantów. Północna mogłaby zresztą być śmiało
          oznakowana jako dwukierunkowa bo jest szeroka w przeciwieństwie do południowej.
          • Gość: artek Re: Ściezka rowerowa...czy na swiatłach jade? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 13:23
            > > dodam jeszcze ze na pilczyckiej sciezki rowerowe są jednokierunkowe!
            > I to jest ewidentny błąd projektantów.
            szczególnie południowa - to w ogóle jakaś pomyłka - jest bardzo niebezpiecznie
            poprowadzona, zakosami, w zakrętami miejscach z bardzo ograniczoną widocznością.
            kiedyś niewiele brakowało a władowałbym się na jegomościa jadącego pod prąd, ot
            tak wyjechał scieżką zza krzaka. jechałem tam wolno, zdążyłem zahamować.

            drugie tego typu miejsce w okolicy to zjazd z mostu millenijnego w kierunku
            pilczyckiej - zakręt i zza nasypu nic nie widać, a z prawej strony spora
            stromizna. też trzeba bardzo uważać, bo mało komu się chce jechać drugą stroną
            mostu.
Pełna wersja