w cyrku to by było fajnie...

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.02, 01:38
Gdyby w cyrku treser co kilka dni zmieniał metodę tresowania, to pewnie by go
tygrys zeżarł, albo słoń zadeptał.
A w Forum Gazety, co kilka dni zmienia się strona startowa i nikogo to (poza
mną) nie męczy. Czy ja jestem małpa do ćwiczeń dla niedouczonych socjologów?
    • klinta Re: w cyrku to by było fajnie... 10.07.02, 08:49

      a przepraszam,za malpe czy innego tygrysa sie nie mam,wiec nie widze powodu dla
      ktorego mam byc tresowana...
      i co wazniejsze, nie czuje sie tresowana.
      a poza tym niech testuja ile wlezie,tylko krowa nie zmienia pogladow tak na
      rzeczywistosc jak i na wystroj strony startowej...
      a tak wogole to mi to nic a nic nie przeszkadza... nie masz wazniejszych
      problemow?
      • brezly Re: w cyrku to by było fajnie... 10.07.02, 09:19
        klinta napisał(a):

        > a tak wogole to mi to nic a nic nie przeszkadza... nie masz wazniejszych
        > problemow?


        Jak bedziesz, Klinciu, facetem po czterdziestce, to pokapujesz jak cos takiego
        moze wkurzac. To jakby ci maszynke do golenia przestawili w lazience o 5 cm w
        lewo. Moj stryjek kiedys zezwolil na remont mieszkania pod warunkiem ze ksiazki w
        jego pokoju beda staly po remoncie w takiej kolejnsoci jak przed, bo on "na
        pamiec wie, gdzie co stoi". Rodzina wyslala go na rok do Kanady, obfotografowala
        dokladnie regal z ksiazkami (zastanwiali sie nad umieszczeniem kopii zdjec u
        notariusza), zrobila remont, pzowolila wrocic, a ta cholera po 12 godzinach od
        pozbycia sie jet-lagu zrobila awanture ze w trzecim tomie brazowego wydania
        Norwida w pudle (5 tomow) z 1968 roku bylo schowane 50 koron dunskich (zielone, z
        jaszczurka) i gdzie teraz jest, do cholery?!!
        • klinta Re: w cyrku to by było fajnie... 10.07.02, 09:39
          brezly napisał(a):

          > Jak bedziesz, Klinciu, facetem po czterdziestce, to pokapujesz jak cos takiego
          > moze wkurzac. To jakby ci maszynke do golenia przestawili w lazience o 5 cm w
          > lewo. Moj stryjek kiedys zezwolil na remont mieszkania pod warunkiem ze ksiazki
          > w
          > jego pokoju beda staly po remoncie w takiej kolejnsoci jak przed, bo on "na
          > pamiec wie, gdzie co stoi". Rodzina wyslala go na rok do Kanady, obfotografowal
          > a
          > dokladnie regal z ksiazkami (zastanwiali sie nad umieszczeniem kopii zdjec u
          > notariusza), zrobila remont, pzowolila wrocic, a ta cholera po 12 godzinach od
          > pozbycia sie jet-lagu zrobila awanture ze w trzecim tomie brazowego wydania
          > Norwida w pudle (5 tomow) z 1968 roku bylo schowane 50 koron dunskich (zielone,
          > z
          > jaszczurka) i gdzie teraz jest, do cholery?!!


          jak to jest byc facetem po czterdziestce... no coz nie przekonam sie nigdy z
          prozaicznego powodu:jestem kobieta...swiadczy o tymliterka "a" na koncu mojego
          nicka... ale juz sie przyzwyczailam,ze mnei wszscy myla...co nie przestaje mnie
          dziwic tak czy siak...
          a swoaj droga to z emeska natura ma sklonnosci do uwypuklania i upierdliwosci
          leciutkiej niejest zaleta,wiec nei ma z czego byc dumnym,tylko walczyc :)
          nie sadzisz?
          • brezly Re: Drzewienie 10.07.02, 10:30
            klinta napisał(a):

            > jak to jest byc facetem po czterdziestce... no coz nie przekonam sie nigdy z
            > prozaicznego powodu:jestem kobieta...swiadczy o tymliterka "a" na koncu mojego
            > nicka... ale juz sie przyzwyczailam,ze mnei wszscy myla...co nie przestaje mnie
            >
            > dziwic tak czy siak...

            Dla jakis tajemnych przyczyn pamietam cie z Forum (USA) sprzed roku, wiec to byl
            niewybredny dowcip :-))

            > a swoaj droga to z emeska natura ma sklonnosci do uwypuklania i upierdliwosci
            > leciutkiej niejest zaleta,wiec nei ma z czego byc dumnym,tylko walczyc :)
            > nie sadzisz?

            Ehem, to nie jest problem meskiej natury, tylko to ze wszelkie przymioty duchowe
            i cechy charakteru z uplywem wieku nabieraja konotacji negatywnych. Sympatyczny
            mlody czlowiek staje sie starym pierdola, elokwencja staje sie nudziarstwem,
            bezkompromisowosc - skamienialym konserwatyzmem :-)) U pan zachodza procesy
            podobne, ale troche boje sie pisac szczegolowo.:-) Tylko bycie dama przed tym
            chroni :-)

            • klinta Re: Drzewienie 10.07.02, 10:34
              brezly napisał(a):

              > Dla jakis tajemnych przyczyn pamietam cie z Forum (USA) sprzed roku, wiec to by
              > l
              > niewybredny dowcip :-))

              hmmm a moze ma to jakies swoje niecne uzasadnienie? tym bardziej,ze ja nie
              pamietam cie ani ani... moze raczysz o sobie przypomniec?


              > Ehem, to nie jest problem meskiej natury, tylko to ze wszelkie przymioty duchow
              > e
              > i cechy charakteru z uplywem wieku nabieraja konotacji negatywnych. Sympatyczny
              >
              > mlody czlowiek staje sie starym pierdola, elokwencja staje sie nudziarstwem,
              > bezkompromisowosc - skamienialym konserwatyzmem :-)) U pan zachodza procesy
              > podobne, ale troche boje sie pisac szczegolowo.:-) Tylko bycie dama przed tym
              > chroni :-)
              >


              odwagi zabraklo? w tym wieku myslalam,ze czlowiek niczego sie juz nie boi ;)

              a za zlosliwosc w stosunku do mojego nicka nalezy sie prztyczek w nos! co
              niniejszym czynie!
            • Gość: MKK czy ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.07.02, 10:37
              > klinta napisał(a):

              > jak to jest byc facetem po czterdziestce... no coz nie przekonam sie nigdy
              > z prozaicznego powodu:jestem kobieta...swiadczy o tymliterka "a" na koncu mo
              > jego nicka...

              Wydało się ! Wędzonka jest babą !
              (cóż znaczy milczenie Kołodki wobec takich faktów...)
    • Gość: MKK Re: w cyrku to by było fajnie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.07.02, 08:49
      Gość portalu: karbol napisał(a):

      > Gdyby w cyrku treser co kilka dni zmieniał metodę tresowania, to pewnie by go
      > tygrys zeżarł, albo słoń zadeptał.
      > A w Forum Gazety, co kilka dni zmienia się strona startowa i nikogo to (poza
      > mną) nie męczy. Czy ja jestem małpa do ćwiczeń dla niedouczonych socjologów?

      Gdybyż zmiany dotyczyły tylko GW, nie byłoby tak źle (wyrażam zgodę na badanie u
      mnie odruchów Pawłowa). Niestety "metody tresowania" są nader widoczne w
      polityce, gospodarce... żal, że tam treserzy nie są połykani, przydeptywani,
      pożerani...
      Gosia
      • klinta Re: w cyrku to by było fajnie... 10.07.02, 08:54
        Niestety "metody tresowania" są nader widoczne w
        > polityce, gospodarce... żal, że tam treserzy nie są połykani, przydeptywani,
        > pożerani...
        > Gosia


        a tu z przedmowca zgadzam sie w pelni
Pełna wersja