"Dlaczego nie mogę adoptować dziecka ?"

12.06.05, 11:39
"Dlaczego nie mogę adoptować dziecka ?" - usłyszana w radiu wypowiedź jednej
z uczestniczek Parady "Równości" w Warszawie.

Miejmy więc jasność sytuacji - wbrew kłamliwym twierdzeniom, mającym uśpić
czujność społeczeństwa, także o TO walczą homoseksualni aktywiści.
    • Gość: rs Re: "Dlaczego nie mogę adoptować dziecka ?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 12:12
      a inna powiedziala, ze lubi zwierzeta.
      mozna wiec wyciagnac z tego nastepujace wnioski:
      mimo klamliwych twierdzen majacych na celu uspic czujnosc spoleczenstwa
      homoseksualisci sa rowniez zoofilami
      lub
      homoseksualni aktywisci beda walczyc o prawa do zwierzat.
    • Gość: Rafis Re: "Dlaczego nie mogę adoptować dziecka ?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 14:02
      są kraje w których geje mogą wychowywać dzieci,
      i jakoś nie widać by w tych krajach było gorzej
      niż w polsce, a wiecej powiem: jest tam znacznie
      znacznie lepiej, drogi są już zbudowane, policja
      jest sympatyczna i pomocna, politycy lokalni bliżej
      ludzi

      zatem bać to ja się boję mieszkać z tobą w jednym
      kraju, tacy zakompleksieni psychiatrzy mogą doprowadzić
      do zguby na wzór faszyzmu
      • kklement Przykład lewackiej głupoty 12.06.05, 15:13
        Gość portalu: Rafis napisał(a):

        > są kraje w których geje mogą wychowywać dzieci,
        > i jakoś nie widać by w tych krajach było gorzej
        > niż w polsce, a wiecej powiem: jest tam znacznie
        > znacznie lepiej, drogi są już zbudowane, policja
        > jest sympatyczna i pomocna, politycy lokalni bliżej
        > ludzi

        Taaaa, a wszystko to za sprawą par homoseksualnych wychowujących adoptowane
        dzieci. Gratuluję doprawdy porażającej logiki, która umożliwia takie
        wnioskowanie.

        > zatem bać to ja się boję mieszkać z tobą w jednym
        > kraju, tacy zakompleksieni psychiatrzy mogą doprowadzić
        > do zguby na wzór faszyzmu

        Sprzeciw wobec adopcji w wykonaniu par homoseksualnych nazywasz faszyzmem ?
        Kolejny powód do gratulacji - odwołujesz się do najwspanialszych tradycji
        stalinizmu: każdy, kto ma poglądy nie takie, jak trzeba, jest "faszystą" :) I
        oczywiście prowadzi kraj do zguby.

        Obawiać powinniśmy się osobników takich jak ty: fanatycznie zapatrzonych w
        jedną ideę i z pianą na ustach zwalczających ludzi, którzy mają czelność mieć
        odmienne zdanie. Fanatyzm "postępowców" jest tej samej miary, co fanatyzm Ojca
        Rydzyka, ale znacznie niebezpieczniejszy, bo moherowe berety są zdecydowanie
        mniej aktywne w przestrzeni publicznej niż osobniki tobie podobne. Od nazywania
        kogoś faszystą do zwalczania go jest krótka, naprawdę krótka droga ...
        • aands BREDZISZ RAFIS-czy jak ci tam 12.06.05, 15:40

          • no.logo Re: Jaki tam Rafis... 12.06.05, 16:07
            Podszywacz jeden wredny. Jak my nie lubimy podszywaczy!
            • bischof Re: Jaki tam Rafis... 12.06.05, 17:16
              Niedawno odbył się rozwód takiej parki homo która miała adaptowane dziecko.
              Dzieckiem nikt nie chciał się po rozwodzie zaopiekować, odrzucono go jak
              śmiecia .
              Przykre to zdarzenie i poniewierające godność człowieka.
              • Gość: no.logo Re: Jaki tam Rafis... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 17:35
                a ile w tym samym czasie odbyło się rozwodów parek hetero,
                których dziećmi też nikt nie chciał się zająć?
                • bischof Re: Jaki tam Rafis... 12.06.05, 20:48
                  Gość portalu: no.logo napisał(a):

                  > a ile w tym samym czasie odbyło się rozwodów parek hetero,
                  > których dziećmi też nikt nie chciał się zająć?
                  >
                  Ciekawe pytanie ?
                  Z pewnością liczebnie więcej, ale tylko liczebnie.
                  Jeśli jednak spojrzymy na ten problem statystycznym okiem, widzimy inny obraz
                  tego problemu.
                  Gdy wyjdziemy z założenia że tylko w niektórych krajach proceder adopcji dzieci
                  przez homoseksualistów jest dopuszczany . A właściwie adopcja w tych krajach
                  jest w fazie próbnej, wtedy podrapiemy się w głowę i powiemy. Nie liczba
                  rozwodów i porzuconych dzieci daje nam właściwy obraz ale liczba procentowa.
                  Tu mam na myśli liczbę, a właściwie stosunek liczb dopuszczonych adopcji które
                  nie przetrwały próby czasu, do liczby dopuszczonych adopcji które przetrwały
                  próbę czasu.

                  Gdy natomiast ten sam stosunek obejrzymy u par hetero i porównamy te liczby
                  homo z hetero ,wtedy i tylko wtedy możemy precyzyjnie dać odpowiedź.
                  Odpowiedź brzmi na niekorzyść homoseksualistów.
                  Poza tym trwałość związków homoseksualnych jest bardzo słaba, ponoć oni nie
                  wiążą się tak instynktownie i emocjonalnie jak to czynią hetero.
                  Również w związkach homo nieukładna się tak planów dalekowzrocznych jak w
                  związkach hetero. I więzi między rzekomym potomstwem praktycznie są bardzo
                  luźne .

                  W małżeństwach hetero które adaptowały dziecko, czasami dziecko bardzo długo
                  nie dowie się o tym iż nie ma prawdziwych rodziców. Co z kolei jest ważny
                  element w rozwoju osobowości młodego człowieka.
                  Natomiast w związkach homo jest to nie możliwe, chyba że z bocianową strategią
                  pojawienia się na tym świecie.
                  Ale jak długo.

                  Jest wiele , zbyt wiele problemów z adopcją u homo . Wypadkowa tych problemów
                  pokazuje nam jednoznacznie w jednym kierunku. Praw człowieka, tego młodego
                  człowieka którego los jest w rękach ludzi dorosłych.
                  Nie mamy prawa pozbawiać wzorców rodzinnych środowiska hetero.
                  Niejednokrotnie dzieci oddane do adopcji przeszły już wiele, zbyt wiele.
                  Nie jest to łatwy problem, a na pewno nie da się go rozebrać na czynniki
                  pierwsze tu na forum publicznym.
                  Niemniej jednak nie mam żadnych wątpliwości co do tego iż homoseksualiści nie
                  powinni dostać dzieci do adopcji.
                  Wielu z Was nawiąże do patologicznych środowisk i powie że te dziecko lepiej
                  będzie miało u homo, jak u patologicznych hetero.
                  Temat środowisk patologicznych to inny temat , poza tym homoseksualizm jest już
                  w pewnym sensie patologią .

                  • tomek854 Re: Jaki tam Rafis... 13.06.05, 03:11
                    Jeżeli chcesz posługiwać się statystyką, to zwróć uwagę, że małżeństwa gejów porzucające dzieci a nawet chyba w ogóle małzeństwa gejów mieszczą się całe liczebnie w zakresie błędu - tak ich jest mało na razie.

                    więc jak dopuścimy (nie mówię, że należy) do tego i to potrwa 15 lat, to wtedy będziesz mógł sobie robić zestawienia statystyczne. Więc cały twój "statystyczny" wywód jak na razie jest do kitu

                    Jeżeli chodzi o moje zdanie - ja nie wiem - z jednej strony adopcja przez gejow nie jest dobrym rozwiązaniem, ale z drugiej strony jak jest wybór kochający tatusiowie a sierociniec, to kto odważy się zdecydować, co jest lepsze dla dziecka?
                    • bischof Re: Jaki tam Rafis... 13.06.05, 19:39
                      tomek854 napisał:

                      > Jeżeli chcesz posługiwać się statystyką, to zwróć uwagę, że małżeństwa gejów
                      po
                      > rzucające dzieci a nawet chyba w ogóle małzeństwa gejów mieszczą się całe
                      licze
                      > bnie w zakresie błędu - tak ich jest mało na razie.
                      >

                      Masz rację z tą statystyką, jednak mi są znane pary homoseksualistów którzy są
                      ze sobą i adaptowały dziecko z Rosji . Nie wiem jak to uczynili , czy to jest w
                      ogóle legalne w BRD.
                      Znam również pary które starają się o taką adopcje.
                      żyją ze sobą razem, i dla swoich rodziców są tz. porządni kochający się
                      mężczyźni.
                      Prawda wygląda jednak całkiem inaczej , owszem może oni po swojemu się
                      kochają . Ale każdy ma osobną sypialnię i każdy z nich przyprowadza sobie na
                      noc młodych chłopaków.

                      Nie mogę sobie wyobrazić jak może się w takim środowisku chować adaptowane
                      dziecko.
                      To sodoma i gomora .

                      Co do statystyki to sądzę że właśnie granica błędu tego wywodu jest bardzo mała.
                      Pyzatym infiltrować środowisko pederastów statystycznie nie jest tak łatwo. Oni
                      na zewnątrz prezentują się lepiej jak to jest w rzeczywistości . Bywałem w
                      klubach dla pedałów których odbywały się nawet orgie seksualne. Znam ze szczytu
                      organizacji tego typu kilka osób, znam redaktora naczelnego jednej z gazet dla
                      homoseksualistów . Znam życie wielu homoseksualistów , ich pragnienia, ich
                      troski , ich obawy i lęki. Potrafią oni się dobrze bawić, to muszę przyznać .
                      Wydaje mi się iż to jest jedna z form ucieczki od nie wesołej dla nich
                      rzeczywistości. Poza tym homoseksualistów zachodnich nazwał bym bardziej
                      cywilizowanymi jak w Polsce.

                      Masz prawo mój wywód „statystyczny” nazwać do kitu , w końcu on bazuje na
                      liczbach opierających się na środowisku homoseksualnym mi znanym i mi dostępnym.

                      > więc jak dopuścimy (nie mówię, że należy) do tego i to potrwa 15 lat, to
                      wtedy
                      > będziesz mógł sobie robić zestawienia statystyczne. Więc cały
                      twój "statystyczn
                      > y" wywód jak na razie jest do kitu
                      >
                      > Jeżeli chodzi o moje zdanie - ja nie wiem - z jednej strony adopcja przez
                      gejow
                      > nie jest dobrym rozwiązaniem, ale z drugiej strony jak jest wybór kochający
                      ta
                      > tusiowie a sierociniec, to kto odważy się zdecydować, co jest lepsze dla
                      dzieck
                      > a?
                      >
                      • tomek854 Re: Jaki tam Rafis... 14.06.05, 00:49
                        Aha. Więc znasz gejów, którzy są przy tym pedofilami (bo skoro jesteś takim znawcą teamtu to przecież nie możesz postawić znaku równości).

                        Jak się jednak okazuje również i wśród heteroseksualistów znajdują się pedofile. Czy to oznacza, że należy zakazać np. powstawania rodzinnych domów dziecka? Albo pracy heteroseksualnych osób w szkołach? Przecież to też mogą być pedofile!

                        Ja nie mam zdania na ten temat. Ale Twój wywód, w przeciwieństwie do Twoich adwersarzy (nie wszystkich oczywiście) kupy się nie trzyma. Gdybym miał wyrobić sobie zdanie na podstawie waszej dyskusji, to Twoja batalia tylko mnie odstręcza od Twoich przekonań...
                      • wari Re: Jaki tam Rafis... 14.06.05, 01:11
                        "Prawda wygląda jednak całkiem inaczej , owszem może oni po swojemu się
                        > kochają . Ale każdy ma osobną sypialnię i każdy z nich przyprowadza sobie na
                        > noc młodych chłopaków."

                        Cieszę się, że znasz jakąś parę homoseksualistów. Ja znam trochę wiecej par
                        heteroseksualistów i wiesz, znam takich co mąż i żona piep... się na prawo i
                        lewo i piją codziennie wódę, a ich siedmioro dzieci żebrze. Sodoma i gomora.
                        Może warto zastanowić się nad zakazem wychowywania dzieci przez
                        heteroseksulistów.

                        Bywałem w
                        > klubach dla pedałów których odbywały się nawet orgie seksualne. Znam ze
                        szczytu
                        >
                        > organizacji tego typu kilka osób, znam redaktora naczelnego jednej z gazet
                        dla
                        > homoseksualistów . Znam życie wielu homoseksualistów , ich pragnienia, ich
                        > troski , ich obawy i lęki. Potrafią oni się dobrze bawić, to muszę przyznać .
                        > Wydaje mi się iż to jest jedna z form ucieczki od nie wesołej dla nich
                        > rzeczywistości. Poza tym homoseksualistów zachodnich nazwał bym bardziej
                        > cywilizowanymi jak w Polsce.

                        A ja bywałem w klubach dla heteroseksulistów. Tam to się dopiero dzieje. Byłem
                        też w burdelu dla heteroseksualistów, wyobraźcie sobie, co tam się dzieje.
                        Heteroseksualiści chodzą do klubów i na zewnątrz prezentują się znacznie lepiej
                        niż to jest naprawdę. Znam ich lęki (przed niepożądzaną ciążą, zdradą). Tutaj
                        wyglądają na prawych ojców, kochający swoje dzieci, a naprawdę chodzą do
                        kopulują z kobietami przy szosach dróg, korzystają z burdeli, a niektórzy, jak
                        np.bischof chodzą nawet do klubów dla homoseksualistów. Sodoma i gomora.
                        • tomek854 :D 14.06.05, 01:49

                        • bischof Re: Jaki tam Rafis... 16.06.05, 20:24
                          wari napisał:

                          > "Prawda wygląda jednak całkiem inaczej , owszem może oni po swojemu się
                          > > kochają . Ale każdy ma osobną sypialnię i każdy z nich przyprowadza sobie
                          > na
                          > > noc młodych chłopaków."
                          >
                          > Cieszę się, że znasz jakąś parę homoseksualistów. Ja znam trochę wiecej par
                          > heteroseksualistów i wiesz, znam takich co mąż i żona piep... się na prawo i
                          > lewo i piją codziennie wódę, a ich siedmioro dzieci żebrze. Sodoma i gomora.
                          > Może warto zastanowić się nad zakazem wychowywania dzieci przez
                          > heteroseksulistów.
                          >
                          Ale Ty mówisz o środowisku patologicznym u heteroseksualistów.
                          Nie o przeciętnej rodzinie .

                          A jam znam pseudo rodzinę , on homo , ona hetero .
                          Na zewnątrz są przykładową rodziną , mają dwoje dzieci i się „kochają”.
                          Mąż przyprowadza żonie nawet kochanków.
                          Żona siedzi przed południem w domu z dziećmi ma niańkę do dzieci i sprzątania.
                          Po południu gdy mąż wróci z pracy , żona idzie w długą po knajpach.
                          Dzieci z tego związku są bardzo agresywne i mają problemy z mówieniem .
                          Zahamowania w rozwoju na tle psychicznym. Mamę nienawidzą , wzorują się na ojcu.

                        • bischof Re: Jaki tam Rafis... 16.06.05, 20:42
                          wari napisał:

                          > A ja bywałem w klubach dla heteroseksulistów. Tam to się dopiero dzieje.
                          Byłem
                          > też w burdelu dla heteroseksualistów, wyobraźcie sobie, co tam się dzieje.
                          > Heteroseksualiści chodzą do klubów i na zewnątrz prezentują się znacznie
                          lepiej
                          > niż to jest naprawdę. Znam ich lęki (przed niepożądzaną ciążą, zdradą). Tutaj
                          > wyglądają na prawych ojców, kochający swoje dzieci, a naprawdę chodzą do
                          > kopulują z kobietami przy szosach dróg, korzystają z burdeli, a niektórzy,
                          jak
                          > np.bischof chodzą nawet do klubów dla homoseksualistów. Sodoma i gomora.
                          >
                          Chętnie przeszedł bym się do klubu homo we Wrocławiu, ale nie znam takiego.
                          Interesuję się bardzo kwestią zaburzenia ruchowego u pewnego typu
                          homoseksualistów.
                          Bardzo interesująca sprawa poznawanie różnych dewiantów .

                          Co do heteroseksualistów prowadzących się lekko , to też jest bardzo
                          interesujący temat.
                          Ale tu mówimy o homoseksualistach którzy chcą wdrapać się na barykady.
                          • Gość: czerwone_gacie Re: Jaki tam Rafis... IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 16.06.05, 21:46
                            jak czytam wypowiedzi palantów, to sam chcę się wdrapać na barykady - a homo nie
                            jestem;)
                            • bischof Re: Jaki tam Rafis... 17.06.05, 19:53
                              Gość portalu: czerwone_gacie napisał(a):

                              > jak czytam wypowiedzi palantów, to sam chcę się wdrapać na barykady - a homo
                              ni
                              > e
                              > jestem;)
                              >
                              Infiltrowanie obcych środowisk to fascynujące zajęcie.
                              Poza tym nie można coś sądzić z fantazji, ale z własnego doświadczenia .
                              Czy to tak ciężko zrozumieć ?
                              Tym poszukiwaniem w człowieku własnej głębi, zaraziłem się jeszcze w czasach
                              gdy na wrocławskiej starówce żył duch Grotowskiego.

                              Możesz wchodzić na barykady z pederastami, Twój wybór, Twoje życie , a mi nic
                              do tego.
                              Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, że po tym czasie naiwnego zrozumienia
                              seksualnych dewiantów, przyjdzie czas refleksji i dojrzałości.
                              Daj się po prostu przez życie zaskoczyć.

      • rzulw Re: "Dlaczego nie mogę adoptować dziecka ?" 12.06.05, 20:49
        "jest tam znacznie znacznie lepiej, drogi są już zbudowane, policja
        jest sympatyczna i pomocna, politycy lokalni bliżej ludzi"

        widać odbija im z nudów...
      • Gość: Kaczor Przeciez tak bedzie za 4 lata w Polsce!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 22:02
        > niż w polsce, a wiecej powiem: jest tam znacznie
        > znacznie lepiej, drogi są już zbudowane, policja
        > jest sympatyczna i pomocna, politycy lokalni bliżej
        > ludzi

        kwa kwa
      • Gość: przeciwnik PAMIETAJ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.06.05, 09:45
        ... o Tym ze to dziecko skądś się musiało wziąć, napewno nie z takiego zwiazku!
        Chyba,że promujesz rozwiazanie dzieciaków z probówki ale wtedy to już masz
        nieźle naj.... pod sufitem.
    • piast9 Re: "Dlaczego nie mogę adoptować dziecka ?" 12.06.05, 20:36
      No a dlaczego nie?

      Według mnie o możliwości adopcji powinno decydować to, czy dziecko będzie dobrze
      wychowywane, a nie orientacja seksualna chcących je adoptować.
      • bischof Re: "Dlaczego nie mogę adoptować dziecka ?" 12.06.05, 21:03
        piast9 napisał:

        > No a dlaczego nie?
        >
        > Według mnie o możliwości adopcji powinno decydować to, czy dziecko będzie
        dobrz
        > e
        > wychowywane, a nie orientacja seksualna chcących je adoptować.
        >
        Nie zastanawiałeś się nad tym że to jak będzie dziecko wychowane, to tego nie
        można przewidzieć. Natomiast można przewidzieć bardzo wiele szkodliwych
        elementów z którymi ten młody człowiek będzie musiał się zetknąć. Jak również
        możemy powiedzieć jakich niezbędnych elementów natury socjalnej ten młody
        człowiek będzie pozbawiony.
        Młody człowiek jest niesamowitym obserwatorem i młodym analitykiem
        przetwarzającym wszystkie impulsy z otoczenia.
        Zakładam iż nie są Tobie znane wpływy tych impulsów , które to nie są obojętne
        na jego przyszłe życie seksualne. A więc również na jego szczęście o profilu
        biologicznym , potomstwo.

        • bischof Re: "Dlaczego nie mogę adoptować dziecka ?" 12.06.05, 21:36
          Naturalnie homoseksualiści chcieli by adaptować dzieci, i to z tego samego
          powodu co niektórzy bezdzietne małżeństwa heteroseksualne.
          Jednym z nich jest zrealizowanie swojego instynktu rodzicielskiego poprzez
          wychowanie i danie części własnej osobowości drugiemu człowiekowi.
          Problem ich jest w zboczeniu seksualnym które pociąga dalekie konsekwencje i
          ich psychice.
          Zauważono iż ich rozwój osobowości i życia emocjonalnego również jest mocno
          dotknięty poprzez tą dewiacje. Szczególnie u świadomych homoseksualistów są
          duże zachwiania emocjonalne, prowadzące w krańcowych wypadkach do nawet kilku
          nieudanych prób odebrania sobie życia. Z reguły każda jednostka ludzka jest
          obdarzona instynktem przetrwania i instynktem samo zachowania gatunku. I tu
          pojawia się wiele, w przypadku homo, nierozwiązalnych problemów.
          • Gość: M sorry bischof, ale ...pitolisz bez sensu :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 21:45
            wypowiadasz opimie,które sa niezgodne z faktami
            homoseksualizm nie jest zboczeniem ani dewiacją (rzuć okiem do literatury i
            poszukaj informacji na temat zboczen i dwiacji)
            w Polsce najwięcej samobójstw popełniają heteroseksualni męzczyżni, bez
            wykształcenia, po 40-stce, bezrobotni
            i nie wygłaszaj tak arbitralnie sądów,które są bezpodstawne i ....niemądre
            (mówiąc delikatnie)
            • bischof Re: sorry bischof, ale ...pitolisz bez sensu :-) 12.06.05, 22:22
              Gość portalu: M napisał(a):

              > wypowiadasz opimie,które sa niezgodne z faktami
              > homoseksualizm nie jest zboczeniem ani dewiacją (rzuć okiem do literatury i
              > poszukaj informacji na temat zboczen i dwiacji)
              >
              Pozostawię tą przyjemność Tobie.
              Ja zadowolę się prawami natury z których można wyprowadzić co to jest dewiacja
              w tym przypadku.
              Jeśli używasz narządów płciowych do aktów seksualnych które nie mogą
              doprowadzić do zapłodnienia, i to jest zgodne z Twoją potrzebą. To co to jest ??
              Otwór odbytowy jest chyba do wydalania nie strawionych resztek pokarmu, a nie
              do tego co homo używają.
              >
              > w Polsce najwięcej samobójstw popełniają heteroseksualni męzczyżni, bez
              > wykształcenia, po 40-stce, bezrobotni
              >
              Problemy społeczne wynikające z bezrobocia , to całkiem inny temat nie mający
              nic wspólnego z adopcją dzieci przez homoseksualistów.
              Nie sądzisz ???
              >
              > i nie wygłaszaj tak arbitralnie sądów,które są bezpodstawne i ....niemądre
              > (mówiąc delikatnie)
              >
              Wyobraź sobie iż rozmawiałem z homoseksualistą który dwukrotnie próbował
              odebrać sobie życie. Zrobiłem to tak celowo i delikatnie, iż on się nie
              zorientował kiedy zawartość jego psychiki była u mnie w kieszeni.


              • Gość: m !!! :-))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 22:27
                jesssuuu!!! co Ty nosisz w kieszeni????
                ZAWARTOŚĆ PSYCHIKI HOMOSKSUALISTY????
                mam nadzieję, że to tylko ...nieporadnośc językowa
              • Gość: psychochicho Re: sorry bischof, ale ...pitolisz bez sensu :-) IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 12.06.05, 23:36
                Żonka nie lubi anala i stąd Twoje problemy? Ukryte skłonności homosekualne ->
                próba substytucji -> żonka nie udostępniła pupci -> frustracja potrzeb -> mech.
                obronny -> homofobia?
                • Gość: no.logo Re: sorry bischof, ale ...pitolisz bez sensu :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 11:12
                  scenariusz zdecydowanie prawdopodobny,
                  bischoff leczy się u kklementa??
              • Gość: :| Re: sorry bischof, ale ...pitolisz bez sensu :-) IP: 62.233.177.* 13.06.05, 23:16
                A znasz pojęcie sexu oralnego i analnego ??? W takim przypadku 95% młodych,
                heterosekualnych par, to dewianci... jesteś prawiczkiem czy co ??? :|
                • bischof Re: sorry bischof, ale ...pitolisz bez sensu :-) 14.06.05, 00:04
                  Gość portalu: :| napisał(a):

                  > A znasz pojęcie sexu oralnego i analnego ??? W takim przypadku 95% młodych,
                  > heterosekualnych par, to dewianci... jesteś prawiczkiem czy co ??? :|
                  >

                  Nie , to nie dewianci.
                  Podejrzewam że Ty nie rozróżniasz różnych pojęć.
                  Na seks z partnerem odmiennej płci składa się wiele elementów, również seks
                  oralnych czy analnych . Jeśli tylko te zabawy odbywają się z płcią przeciwną ,
                  to jest wszystko OK.
                  Ale odczuwanie potrzeby kopulacji z płcią tą samą co ma osoba odczuwająca jest
                  nienaturalnym odczuciem wynikającym z zaburzeń w orientacji seksualnej.
                  Mówi się często o zaburzeniach natury socjalnej, i takie również bywają.
                  Aby jaśniej się wyrazić chodzi tu o np. internaty, więzienia , klasztory ,
                  jednym słowem miejsca w których osobnicy pozbawieni są płci przeciwnej. Co jest
                  wbrew naszej naturze.
                  W czasach rzymskich podbojów gdzie wyprawy trwały latami homoseksualizm był
                  wymuszony okolicznościami. Co miał zrobić biedny legionista ?
                  W tamtych czasach przed Chrystusem homoseksualizm był odczuwany za coś
                  normalnego.
                  Pociągnął jednak za sobą niesamowicie szkodliwe konsekwencje społeczne.
                  Wracając do Twojego pytania , konsumowanie czy upajanie się ciałem płci
                  przeciwnej jest czymś wspaniałym , a w to wchodzą różne formy zabawy.

                  • Gość: :| Re: sorry bischof, ale ...pitolisz bez sensu :-) IP: 62.233.177.* 14.06.05, 00:33
                    Wybacz, ale nie przekonasz mnie, że seks oralny między kobietą i mężczyzną jest
                    w 100% w porządku, natomiast ten sam seks oralny pomiędzy osobami tej samej
                    płci to pełne zboczenie, grzech i dewiacja... Wbrew temu co sądzisz, nie jesteś
                    ode mnie mądrzejszy i w pełni rozumiem to co piszę i znam znaczenie słów,
                    których używam. Naprawde przeszkadzają Ci dwie panienki zabawiające się w
                    zaciszu własnej sypialni???
                    • bischof Re: sorry bischof, ale ...pitolisz bez sensu :-) 14.06.05, 20:04
                      Gość portalu: :| napisał(a):

                      > Wybacz, ale nie przekonasz mnie, że seks oralny między kobietą i mężczyzną
                      jest
                      >
                      > w 100% w porządku, natomiast ten sam seks oralny pomiędzy osobami tej samej
                      > płci to pełne zboczenie, grzech i dewiacja...
                      >
                      Ja nie mam zamiaru Ciebie przekonywać.
                      Tu nie chodzi o seks oralny, tu chodzi o pociąg seksualny do płci przeciwnej.
                      Taka i tylko taka forma pociągu seksualnego jest naturalna , a co za tym idzie
                      poprawna , bez zachwiania orientacji seksualnej, nie zboczona.
                      Sprawa duchowe w tej kwestii mnie całkowicie nie interesują, to nie jest tu
                      tematem.
                      >
                      > Wbrew temu co sądzisz, nie jesteś ode mnie mądrzejszy i w pełni rozumiem to
                      co piszę i
                      > znam znaczenie słów, których używam.
                      >
                      Ja nie powiedziałem że jestem od Ciebie mądrzejszy , zresztą nie to jest tu
                      najistotniejsze.
                      Człowieka mądrość wiąże się bezpośrednio z jego doświadczeniem i możliwościami
                      przetwarzania tego doświadczenia dla dobra społecznego.
                      Albert Einstein używał tej miary dla oceny jakości jednostki ludzkiej.
                      >
                      >Naprawde przeszkadzają Ci dwie panienki zabawiające się w
                      > zaciszu własnej sypialni???
                      >
                      Nie, nie przeszkadzają mi dwie panienki uprawiające ze sobą seks.
                      A wiesz dla czego ??
                      Odpowiedź jest bardzo prosta ,aczkolwiek dla wielu osób czytających tą
                      odpowiedź może ona być nie zrozumiała. Sprawa zrozumienia drugiego człowieka to
                      osobny temat.

                      A więc gdy dwie panienki uprawiają ze sobą seks , co widzę ????
                      Dwie samice wysyłające jednoznaczne impulsy erotyczne.
                      Oglądający samiec, (ja) wcale się tym nie oburza. Dlaczego ???
                      Jego samcza podświadomość jest kierowana jego prymitywnym samczym instynktem.
                      Natomiast gdy widzę dwóch samców uprawiających seks , mój instynkt reaguje
                      poprawnie . Jest to dla mnie odrzucające, niesmaczne , pozbawione erotycznych
                      impulsów.
                      I nic w tym dziwnego , nie jestem przecież pederastą .
                      To tyle co do moich odczuć.

                      A co do przeszkadzania, to mi również nie przeszkadza jak dwóch samców uprawia
                      ze sobą w czterech ścianach kopulacje. Bo seksu to bym raczej nie nazwał.
                      To ich sprawa , i mi nic do tego.

                      • Gość: do pipszopa Re: sorry bischof, ale ...pitolisz bez sensu :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 23:20
                        biszop - jesteś masakrycznym burakiem, polaczkiem szowinistą
                        • bischof Re: sorry bischof, ale ...pitolisz bez sensu :-) 15.06.05, 21:57
                          Gość portalu: do pipszopa napisał(a):

                          > biszop - jesteś masakrycznym burakiem, polaczkiem szowinistą
                          >

                          Dziękuję za komplement.
                          Nie wiele masz do powiedzenia, wolał bym abyś mnie przekonał że nie mam racji.
                          A co do buraków, to uwielbiam barszczyk czerwony .

                  • wari Re: sorry bischof, ale ...pitolisz bez sensu :-) 14.06.05, 01:17
                    Ale bzdury. Jakież to konsekwencje społeczne miał homoseksualizm w
                    starożytności. Jak napiszesz o upadku cywilizacji to się nie powstrzymam ze
                    śmiechu. Odczuwanie pociągu seksualnego do tej samej płci nie jest nawet o 1%
                    mniej naturalne niż do tej samej płci. Proszę nie mieszać biologii do
                    uwarunkować kulturowych.
          • piast9 Re: "Dlaczego nie mogę adoptować dziecka ?" 12.06.05, 22:34
            bischof napisał:

            > Jednym z nich jest zrealizowanie swojego instynktu rodzicielskiego poprzez
            > wychowanie i danie części własnej osobowości drugiemu człowiekowi.
            Otóż to.

            > Problem ich jest w zboczeniu seksualnym które pociąga dalekie konsekwencje i
            > ich psychice.
            Znam dobrze jedną homoseksualistkę i jej psychice nie mam nic do zarzucenia. A
            pod względem chęci posiadania dzieci zachowuje się jak normalna kobieta.

            > Szczególnie u świadomych homoseksualistów są
            > duże zachwiania emocjonalne, prowadzące w krańcowych wypadkach do nawet kilku
            > nieudanych prób odebrania sobie życia.
            A nie pomyślałeś że tego przyczyną nie jest ich jakieś skrzywienie psychiczne a
            brak tolerancji i konieczność ciągłego ukrywania swoich prawdziwych pragnień?
    • Gość: M a co ma piernik do wiatraka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 21:25
      jakie znaczenie ma orientacja seksulana opiekuna dla rozwoju dziecka ...
      ŻADNE!!!
      mam 2 dzieci - bez żadnych obaw powierzyłabym opiekę nad nimi komuś kto jet:
      tolerancyjny, odpowiedzialny, zrównowazony, uczciwy,inteligentny, dowcipny,
      wrazliwy itp.
      a tacy sa homoseksualiści,których znam :-)
      ...
      więcej szkód w rozwoju dzieciaka wyrzadzi mu heteroseksualny agresywny tatuś,
      niz homoseksualny, zrównowazony opiekun
      ...
      PROBLEM w Polsce z gejami i lesbijkami polega na tym, że tłumy się pieklą w
      temacie, o którym nie mają pojęcia ...jak zwykle
      bo Polak to niestety często słabo wykształcona i niezbyt mądra osoba :-(
      • bischof Re: a co ma piernik do wiatraka? 12.06.05, 22:07
        Gość portalu: M napisał(a):

        > jakie znaczenie ma orientacja seksulana opiekuna dla rozwoju dziecka ...
        > ŻADNE!!!
        >
        Tak myślisz.
        A wiesz dla czego pedofile i homoseksualiści chętnie szukają sobie pracy jako
        wychowawcy?
        Wiele afer pedofilskich jest związane właśnie z tym środowiskiem.
        >
        > mam 2 dzieci - bez żadnych obaw powierzyłabym opiekę nad nimi komuś kto jet:
        > tolerancyjny, odpowiedzialny, zrównowazony, uczciwy,inteligentny, dowcipny,
        > wrazliwy itp.
        > a tacy sa homoseksualiści,których znam :-)
        > ...
        Ja znam również takich homoseksualistów , jednak ze zrównoważeniem ich byłbym
        raczej ostrożny. Cóż, tolerancja ich jest wielka to prawda. Nawet ta tolerancja
        często opuszcza granicę rozsądku. Są weseli i dowcipni, to muszę przyznać.
        Wśród homoseksualistów są również wybitne jednostki , więcej takie również mi
        są znane.
        >
        > więcej szkód w rozwoju dzieciaka wyrzadzi mu heteroseksualny agresywny tatuś,
        > niz homoseksualny, zrównowazony opiekun
        >
        Tego się spodziewałem iż ktoś zacznie rozpatrywać graniczne przypadki, jak to
        Ty teraz robisz.
        Zapewniam Ciebie iż znam również takie, np. rodzice(Polacy) hetero dają
        odpłatnie swoje dzieci do kręcenia filmów dla pedofilii.
        Nie możemy w dyskusji odwoływać się do patologii społecznych u hetero , nie o
        nich tu dyskusja, ale o homoseksualizmie. A homoseksualizm sam w sobie jest już
        w pewnym stopniu patologią.
        >
        > PROBLEM w Polsce z gejami i lesbijkami polega na tym, że tłumy się pieklą w
        > temacie, o którym nie mają pojęcia ...jak zwykle
        > bo Polak to niestety często słabo wykształcona i niezbyt mądra osoba :-(
        >
        Twoja logistyka nie jest zbyt trafna.
        Z jednej strony wyszukujesz prawach obywateli o orientacji homo, którzy z
        pewnością nie siedzą na barykadach. A z drugiej strony wyszukujesz patologie
        społeczne u hetero i zadawalasz się takim rozwiązaniem. Jesteś naprawdę
        zabawny, i pozwól iż użyję Twojego cytatu , wiążąc go z Twoją osobą:
        Cytat:
        __________________________________

        „…….tłumy się pieklą w temacie, o którym nie mają pojęcia ...jak zwykle”

        __________________________________

        Dobranoc.

        • Gość: M Re: a co ma piernik do wiatraka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 22:23
          wybacz, ale wrzucając homoseksualizm do kategorii pt. zboczenia i dewiacje
          popełniasz błąd fundamentalny i to jest glinianą nogą Twojego wywodu oraz
          argumentem, że masz poglądy nienaukowe, ale za to bardzo tendencyjne;
          to co p[iszesz o specyfice psychiki homoseksualisty to ..stek stereotypów nie
          popartych żadnymi dowodami
          PS. pracy wśród dzieci szukają przede wszystkim ludzie o zainteresowaniach
          pedagogicznych, a w tej grupie znajdują się przedstawiciele wszelkich inności,
          zaburzeń i indywidualności
          i na koniec...
          obrzydliwe i beznadziejnie głupie jest stawianie w jednej linii homoseksualizmu
          z pedofilią ...a tak własnie robisz :-(
          homoseksualista jest takim samym zagrożeniem dla dziecka jak heteroseksulaista
          natomiast naprawdę niebezpieczny jest ...pedofil (tak hetero jak i
          homoseksualny)
          wśród gwałcicieli sa i łysi, i bruneci i blondyniu i wegetarianie i mięsożercy
          i heteroseksualni i homoseksualni
          bo istotą gwałtu czy pedofilii jest ZABURZENIE, a nie orientacja seksualna
          ZABURZENIE - POLEGAJĄCE NA OSIĄGANIU SATYSFAKCJI SEKSUALNEJ POPRZEZ AKT
          KRZYWDY I PRZEMOCY
          • bischof Re: a co ma piernik do wiatraka? 12.06.05, 23:07
            Gość portalu: M napisał(a):

            > wybacz, ale wrzucając homoseksualizm do kategorii pt. zboczenia i dewiacje
            > popełniasz błąd fundamentalny i to jest glinianą nogą Twojego wywodu oraz
            > argumentem, że masz poglądy nienaukowe, ale za to bardzo tendencyjne;
            > to co p[iszesz o specyfice psychiki homoseksualisty to ..stek stereotypów nie
            > popartych żadnymi dowodami
            > PS. pracy wśród dzieci szukają przede wszystkim ludzie o zainteresowaniach
            > pedagogicznych, a w tej grupie znajdują się przedstawiciele wszelkich
            inności,
            > zaburzeń i indywidualności
            > i na koniec...
            > obrzydliwe i beznadziejnie głupie jest stawianie w jednej linii
            homoseksualizmu
            >
            > z pedofilią ...a tak własnie robisz :-(
            >
            źródła prowadzące do pedofilii są analogiczne jak źródła prowadzące do
            homoseksualizmu.
            Zresztą nie tylko u pedofilii , ale również w innych zboczeniach seksualnych
            jak zoofilii czy nekrofilii .
            >
            > homoseksualista jest takim samym zagrożeniem dla dziecka jak heteroseksulaista
            > natomiast naprawdę niebezpieczny jest ...pedofil (tak hetero jak i
            > homoseksualny)
            >
            Heteroseksualista nie jest zboczeńcem jak homoseksualista czy pedofil.
            Nie koncentruj się na patologiach heteroseksualnych , tu nie o tym mowa.
            Wyszukiwanie patologii u hetero i przyrównywanie ich do homoseksualizmu , który
            sam w sobie już jest patologią ludzką, nie prowadzi do zrozumienia tu omawianej
            kwestii.
            >
            > wśród gwałcicieli sa i łysi, i bruneci i blondyniu i wegetarianie i
            mięsożercy
            > i heteroseksualni i homoseksualni
            > bo istotą gwałtu czy pedofilii jest ZABURZENIE, a nie orientacja seksualna
            > ZABURZENIE - POLEGAJĄCE NA OSIĄGANIU SATYSFAKCJI SEKSUALNEJ
            > POPRZEZ AKT KRZYWDY I PRZEMOCY
            >
            Rozumie, Ty po prostu wiesz swoje . Po polsku myślisz.
            Szukasz skrajnych przypadków i kręcisz się w około.
            Zaburzenia prowadzą do nienormalnego rozwoju którego efektem mogą być np. różne
            dewiacje. Np. w biologicznej fazie rozwoju człowieka tz. w łonie matki, gdy
            dojdzie do zaburzeń w wydzielani się pewnych hormonów może to mieć negatywny
            wpływ na tego człowieka. Wpływ który może wychodzić w socjalną fazę jego
            rozwoju.
            Efektem powiązania tych obu wpływów może być np. fakt iż mężczyzna ma pociąg
            seksualny nie do płci przeciwnej , co jest zgodne z naturą , ale do tej samej
            co jest niezgodne z naturą. To już jest zboczenie seksualne.
            A więc podsumowując, faza biologiczna i socjalna jest istotna dla rozwoju
            człowieka.
            Wszelkie zaburzenia w tych fazach mogą prowadzić do dewiacji, która to pisząc
            innymi słowami jest po prostu ZBOCZENIEM od normy biologicznej wyznaczonej
            przez naturę.

            A więc możesz ustalić w demokratyczny sposób iż heteroseksualiści są
            dewiantami, nie zmienisz jednak tym nic , bo oni nimi wcale nie są . Nie
            człowiek może o tym decydować mój drogi .
            Nie gniewaj się jak już Tobie nie odpiszę, idę przytulić się do mojej nie
            zboczonej małżonki z którą mam dwa brzdące .


            • wari Re: a co ma piernik do wiatraka? 13.06.05, 00:23
              bischof napisał:

              > >
              > źródła prowadzące do pedofilii są analogiczne jak źródła prowadzące do
              > homoseksualizmu.
              > Zresztą nie tylko u pedofilii , ale również w innych zboczeniach seksualnych
              > jak zoofilii czy nekrofilii .

              Wiedza zaprawdę dogłębna, ale pobierana chyba na kółku różańcowym. Stawianie w
              jednym rzędzie homoseksualizmu i zoofilii czy nekrofilii jest zupełnym
              nieporozumieniem. A podstawowa różnica polega na uczuciach, a właściwie ich
              braku w przypadku dewiacji, które są zaburzeniami związanymi wyłącznie ze sferą
              ściśle seksualną (dosłownie czynności seksulanych). Rozpatrywanie tego
              wyłącznie w kategoriach fizjologii jak to robią często propagatorzy
              społeczeństwa monolitycznego ma na celu zohydzenie homoseksualistów. W tzw.
              dewiacjach czy też zboczeniach nie ma mowy o odwzajemnionym uczuciu miłości,
              opiekuńczości itd. To fundamentalna różnica.


              > > homoseksualista jest takim samym zagrożeniem dla dziecka jak heteroseksul
              > aista
              > > natomiast naprawdę niebezpieczny jest ...pedofil (tak hetero jak i
              > > homoseksualny)
              > >
              > Heteroseksualista nie jest zboczeńcem jak homoseksualista czy pedofil.
              > Nie koncentruj się na patologiach heteroseksualnych , tu nie o tym mowa.
              > Wyszukiwanie patologii u hetero i przyrównywanie ich do homoseksualizmu ,
              który
              >
              > sam w sobie już jest patologią ludzką, nie prowadzi do zrozumienia tu
              omawianej
              >

              Homoseksulalizm z biologicznego punktu widzenia nie jest patologią. Biologia
              bowiem nie ocenia, ale raczej zastanawia się jakie są mechanizmy różnych
              zjawisk i ich znaczenie. Człwiek jest tutaj tylko jednym z wielu gatunków, o
              tyle istotnym, że należą do niego także badacze tych zjawisk. A homoseksulaizm
              występuje u wielu gatunków, u niektórych znacznie częściej niż u człowieka. Ma
              więc na pewno swoje biologiczne znaczenie. W sprawach związanych z tolerancją,
              adopcją, prawami gejów i lesbijek nie należy podpierać biologią, bo jest to
              zupełne nieporozumienie. To są sprawy społeczne, polityczne, mentalnościowe itd.
              Natomiast pojęcie tzw. praw naturalnych to potworek słowny stworzony przez
              kręgi katolickie, aby powoływać się na jakąś bliżej nieokreśloną naturę (sami
              autorzy pojęcia za bardzo nie wiedzą co to jest). Z naturą i biologią nie ma to
              zupełnie nic wspólnego, oprócz nazwy. Homoseksualizm nie jest niezgodny z
              naturą tak samo jak promiskuityzm u wielu gatunków ptaków czy partenogeneza u
              wielu owadów. Dlatego oceny moralne samego homoseksulizmu są nielogiczne,
              homoseksualiści mogą być tak samo różni w sensie obowiązującej w danym
              społeczeńswie moralności jak heteroseksualiści, źli-dobrzy, głupi-mądrzy,
              wierni- roziąźli itd.


              > Nie gniewaj się jak już Tobie nie odpiszę, idę przytulić się do mojej nie
              > zboczonej małżonki z którą mam dwa brzdące .

              Bądź czujny, bo mogą okazać się homoseksualni...
              a ja idę przytulić się do swojego faceta, który zamist brzdąców z którym nie
              mam brzdąców, ale który ma więcej oleju w głowie...
              • Gość: M dzieki wari :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 11:50
                za powiew kompetencji, mądrości na tym forum :-)
              • bischof Re: a co ma piernik do wiatraka? 13.06.05, 19:52
                wari napisał:

                wari napisał:

                > bischof napisał:
                >
                > > >
                > > źródła prowadzące do pedofilii są analogiczne jak źródła prowadzące do
                > > homoseksualizmu.
                > > Zresztą nie tylko u pedofilii , ale również w innych zboczeniach seksualn
                > ych
                > > jak zoofilii czy nekrofilii .
                >
                > Wiedza zaprawdę dogłębna, ale pobierana chyba na kółku różańcowym. Stawianie
                w
                > jednym rzędzie homoseksualizmu i zoofilii czy nekrofilii jest zupełnym
                > nieporozumieniem. A podstawowa różnica polega na uczuciach, a właściwie ich
                > braku w przypadku dewiacji, które są zaburzeniami związanymi wyłącznie ze
                sferą
                >
                > ściśle seksualną (dosłownie czynności seksulanych).
                >
                Uczucia powiadasz.
                Mój drogi , na pedofilskiej stronie jest mowa przede wszystkim o uczuciach.
                Jak oni to pięknie opisywali swoje uczucia do dzieci , ich miłość do tych
                nieletnich
                A jakie delikatne warunki podawali; pod którymi mogło by dojść do zbliżenia
                seksualnego.
                To jest po prostu chorobliwe. Oni po prostu nie rozumieją swojego zboczenia .
                Zresztą pederaści podobnie dedukują . Cóż , człowiek o zdrowej psychice po
                prostu nie ma co z nimi dyskutować.
                …………………….
                …………
                Nie gniewaj się ale dalej tego postu nie czytałem , a więc nie mogę
                odpowiedzieć.

                • wari Re: a co ma piernik do wiatraka? 14.06.05, 01:24
                  Szkoda, że nie rozumiesz fundamentalnej różnicy. Piszę o WZAJEMNYCH UCZUCIACH !
                  Dziecko nie jest istotą zdolną do wzajemnej erotycznej miłości, pedofil
                  wykorzystuje bezbronnoość emocjonalną dziecka.
                  Homoseksualizm to zupełnie co innego. Tutaj jest wzajemne uczucie, oparte na
                  fascynacji erotycznej, potrzebie bliskości, opiekuńczości.
                  • bischof Re: a co ma piernik do wiatraka? 14.06.05, 22:52
                    wari napisał:

                    > Szkoda, że nie rozumiesz fundamentalnej różnicy. Piszę o WZAJEMNYCH
                    UCZUCIACH !
                    > Dziecko nie jest istotą zdolną do wzajemnej erotycznej miłości, pedofil
                    > wykorzystuje bezbronnoość emocjonalną dziecka.
                    > Homoseksualizm to zupełnie co innego. Tutaj jest wzajemne uczucie, oparte na
                    > fascynacji erotycznej, potrzebie bliskości, opiekuńczości.
                    >

                    wari napisał:

                    > Szkoda, że nie rozumiesz fundamentalnej różnicy. Piszę o WZAJEMNYCH
                    UCZUCIACH !
                    > Dziecko nie jest istotą zdolną do wzajemnej erotycznej miłości, pedofil
                    > wykorzystuje bezbronnoość emocjonalną dziecka.
                    > Homoseksualizm to zupełnie co innego. Tutaj jest wzajemne uczucie, oparte na
                    > fascynacji erotycznej, potrzebie bliskości, opiekuńczości.
                    >
                    Naturalnie że wiem o co Tobie chodzi, pedofilia to nie homoseksualizm, i
                    odwrotnie.
                    Wprawdzie pedofile są o tym przekonani iż może dojść do zbliżenia seksualnego z
                    dzieckiem. Pod warunkiem iż te dziecko się zgodzi. To już jest kompletna bzdura.
                    Poza tym nie mam nic przeciwko temu aby homoseksualiści byli z sobą , i
                    prowadzili życie seksualne. To jest wyłącznie ich sprawa.
                    Mam przeciwko temu że homoseksualiści chcą zrównać prawa swoich związków z
                    prawami rodziny.
                    Nie możemy tu zapomnieć prokreacyjnej roli rodziny w społeczeństwie. Co z kolei
                    wiąże się z obniżonym standardzie życia tych ludzi , ich wieloma wyrzeczeniami
                    związanymi z wychowaniem tych dzieci . Aby one z kolei utrzymywały system rent
                    i emerytur.
                    Ten cały ciężar jest na barkach heteroseksualistów.

                    A takie dążenia jak adaptowanie dzieci przez homoseksualistów mają moim zdaniem
                    destruktywną rolę społeczną.

                    Często homoseksualiści używają argumentu iż oni płacą na swoje emerytury
                    składki.
                    W społeczeństwach emerytury są zawsze utrzymywane przez następne pokolenie.
                    A więc ja utrzymuje system emerytur z którego korzystają ludzie w wieku moich
                    rodziców .
                    Niestety to goła prawda. Oznacza to że emerytury dla homoseksualistów będą
                    wypracowane przez dzieci heteroseksualistów.

                    W przypadku tz. zrównania homo z hetero, hetero znajdom się bardzo
                    niekorzystnej sytuacji , co oznaczało by dalszą degradacje najważniejszej
                    komórki społecznej jaką jest rodzina.
                    A to na pewno nie jest w interesie społecznym.
                    Niby dlaczego homoseksualiści mają być uprzywilejowani ???



            • Gość: M trochę się jednak ośmieszasz , bischof :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 11:59
              sięgnij do literatury, badań i naukowych ustaleń, anim zaczniesz wygłaszać
              takie banialuki
              najprostsze źródło znajdziesz TU: pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm
              • bischof Re: trochę się jednak ośmieszasz , bischof :-( 13.06.05, 20:01
                Gość portalu: M napisał(a):

                > sięgnij do literatury, badań i naukowych ustaleń, anim zaczniesz wygłaszać
                > takie banialuki
                > najprostsze źródło znajdziesz TU: pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm
                Od czasu gdy przeczytałem słowo SEKTA w polskich encyklopediach, świat stanął
                mi do góry nogami.
                Dlaczego ?
                Bo znam te znaczenia z encyklopedii angielskiej i niemieckiej .
                Jest precyzyjne i jednoznaczne.

                A więc edukuj się dalej tak jak do tej pory , ja pozostaje lepiej wierny tej
                literaturze do której mam zaufanie.


              • bischof Re: trochę się jednak ośmieszasz , bischof :-( 13.06.05, 21:29
                Gość portalu: M napisał(a):

                > sięgnij do literatury, badań i naukowych ustaleń, anim zaczniesz wygłaszać
                > takie banialuki
                > najprostsze źródło znajdziesz TU: pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm
                >
                Może tak kubeł zimnej wody na głwę "M".
                Cytat:
                ______________________________________
                Dawniej uważany za dewiację seksualną, według najnowszej klasyfikacji zaburzeń
                i chorób Światowej Organizacji Zdrowia żadna orientacja seksualna sama w sobie
                nie powinna być traktowana jako zaburzenie.
                Z homoseksualizmem, podobnie jak z innymi orientacjami seksualnymi, mogą się
                wiązać rozmaite zaburzenia seksualne, głównie wynikające z problemów
                rozwojowych i akceptacji własnej seksualności
                _____________________________________
                No to już jestem w domu. Otworzyłeś mi oczy .
                Wystarczyło mi iż ten cytat porównałem z Wikipedią niemieckojęzyczną i z
                angielską.
                Na polskich stronach na pozycji pierwszej jest informacja i tym że kiedyś to
                było zboczenie itd.itp.
                Czytający od razu jest profilowanie informowanym , tak jakby pedalstwo miało
                wychować Polaków na ogłupiałych ludzi. Kto zna obce języki proponuje raczej
                korzystać z informacji z nie polskich stron. Znajduje się tam znacznie lepiej
                opracowany materiał , po którym człowiek nie ma żadnych wątpliwości co do tego
                co to za zjawisko ten homoseksualizm.
                Pod wpływem organizacji homoseksualistów z USA homoseksualizm został z księgi
                chorób skreślony.
                Homoseksualiści wykorzystali niezgodność specjalistów co do tego czy w
                przypadku homoseksualizmu mamy do czynienia z chorobą psychiczną czy z
                tz. "sexuelle Orientierungsstörung" zachwianie się orientacji seksualnej ,
                która to może mieć swoje źródła
                w biologicznej fazie rozwoju płodu. Ewentualnie wspierana w socjalnej fazie
                rozwoju człowieka , doszła do rozkwitu.
                W publikacji ICD-8 obraz homoseksualność został opisany jako bardzo konfliktowy
                Nie ma zgodności specjalistów co do źródeł tego , jak to piszą , zaburzenia
                orientacji płciowej.
                Cóż , wygląda na to że ten fakt nie potrafienia przez naukowców jednoznacznie
                opisać obrazu tej choroby, czy zaburzenia. Doprowadził do konfliktu między
                naukowcami, z którego profitowali pederaści.
                Obecnie mamy taką sytuację, iż środowiska organizacji homoseksualistów tak się
                umocniły iż najchętniej uznali by heteroseksualistów za ……
                Te dodatkowe informacje po prostu umocniły mnie w twierdzeniu iż homoseksualizm
                jest ZBOCZENIZM SEKSUALNYM myjącym swoje źródła w ZABURZENIU ORIENTACJI
                PŁCIOWEJ.
                Dla niemieckojęzycznych polecał bym de.wikipedia.org/wiki/Homosexuell
                Tam nie dadzą sobie układać świata przez pederastów.


                • wari Re: trochę się jednak ośmieszasz , bischof :-( 14.06.05, 01:00
                  Wiipedia jako źródło wiedzy naukowej :))). Wypada tylko pogratulować.
                  Tak, rzeczywiście w Niemczech nie "nie dadzą sobie układać świata przez
                  pederastów". Wyrazem tego jest są np. prawne rejestrowanie związków
                  partnerskich podobnie jak we Francji, krajach Skandynawii, Holandii, na
                  Węgrzech, w RPA, a niedługo w Hiszpanii i Szwajcarii oraz jeszcze kilku
                  miejscach na świecie.
                  • bischof Re: trochę się jednak ośmieszasz , bischof :-( 14.06.05, 20:35
                    Cytat:
                    ________________________________________
                    Dawniej uważany za dewiację seksualną, według najnowszej klasyfikacji zaburzeń
                    i chorób Światowej Organizacji Zdrowia żadna orientacja seksualna sama w sobie
                    nie powinna być traktowana jako zaburzenie.
                    ________________________________________

                    A ile tych orientacji seksualnych mamy ???
                    Wiele .
                    One rzeczywiście same w sobie nie są zaburzeniem.
                    Mają bowiem ściśle określoną role do wypełnienia dla naszego organizmu.
                    Nie wypełnienie tej roli wiązać się może przykrymi konsekwencjami dla naszego
                    zdrowia psychicznego.
                    I nic dziwnego że Homoseksualizm jako choroba psychiczna została z księgi
                    chorób skreślona.
                    Seksualizm sam w sobie służy nam , nie zależnie od dewiacji tego seksualizmu.
                    Są formy seksualizmu człowieka które graniczą z jego fizycznym bezpieczeństwem.
                    Ale one pomimo tego spełniają pozytywną role dla tego człowieka.
                    Ludzie sprawiają sobie ból , biją się biczami do krwi , a nawet zszywają części
                    ciała.
                    I takie mamy formy zaspokojenia naszej psychiki.

                    Jednak jedna z form seksualności jest poprawna , forma ta spełnia taką samą
                    rolę jak inne formy . To heteroseksualizm, forma ta nie jest zboczeniem.

                    A więc gdy spojrzymy na te zdanie ” żadna orientacja seksualna sama w sobie nie
                    powinna być traktowana jako zaburzenie.” To coś w tym jest .
                    Zresztą orientacja seksualna sama w sobie , nie przeżyta może prowadzić do
                    zaburzenia.

                    Podawanie informacji w takiej formie dla takiego ogółu jest nie mądre.
                    Nie zdziwił bym się jak by polscy pederaści maczali w tym palce.


                  • bischof Re: trochę się jednak ośmieszasz , bischof :-( 14.06.05, 20:58
                    > Wiipedia jako źródło wiedzy naukowej :))). Wypada tylko pogratulować.
                    >
                    Dziękuję za gratulacje.
                    Wiipedia tak , ale nie polska, z manipulowaną wiedzą.
                    Względnie z okrojoną wiedzą w ściśle określonym kierunku.
                    >
                    > Tak, rzeczywiście w Niemczech nie "nie dadzą sobie układać świata przez
                    > pederastów". Wyrazem tego jest są np. prawne rejestrowanie związków
                    > partnerskich podobnie jak we Francji, krajach Skandynawii, Holandii, na
                    > Węgrzech, w RPA, a niedługo w Hiszpanii i Szwajcarii oraz jeszcze kilku
                    > miejscach na świecie.
                    >
                    Mój drogi , Ty nie rozróżniasz pewnych spraw.
                    Samochód można także zarejestrować, i to nie ma nic wspólnego z rodziną.
                    Na zachodzie tolerancja polega na tym ze mogą oni się rejestrować, mieć swoje
                    instytucje , kluby itd. Nikogo to faktycznie nie obchodzi .-
                    Rzadko się widzi pederastów afiszujących się , a jeśli to robią to patrzy się
                    na nich z politowaniem.

                    Nikogo nie obchodzi czy kolega w pracy jest pederastą , a jeśli się wie, to
                    fakt ten nikomu nie przeszkadza.
                    Ja również znam w pracy mężczyznę pederastę . Jest dobrym pracownikiem , no
                    czasami trochę kokietujący. I to jest po prostu śmieszne w jego zachowaniu.
                    Pederaści to też ludzie, potrzebują się zrealizować zawodowo i cieleśnie.
                    A więc nie się zrealizują.
                    Ale ze zrealizowaniem jego instynktu rodzicielskiego był bym bardzo ostrożny.
                    Dzieci to nie materiał ludzki do realizowania instynktów dla ludzi zboczonych
                    seksualnie.

      • Gość: wojtek Re: a co ma piernik do wiatraka? IP: *.mat.univie.ac.at 18.06.05, 13:31
        > mam 2 dzieci - bez żadnych obaw powierzyłabym opiekę nad nimi komuś kto jet:
        > tolerancyjny, odpowiedzialny, zrównowazony, uczciwy,inteligentny, dowcipny,
        > wrazliwy itp.

        No to zrob to. W koncu to twoje dzieci.
    • Gość: Dobry wzorzec Malzenstwo to jednosc kobiety i mezczyzny....... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.06.05, 02:49
      Malzenstwo to jednosc kobiety i mezczyzny w celu wychowania potomstwa.
      • wari Re: Malzenstwo to jednosc kobiety i mezczyzny.... 13.06.05, 07:37
        Gdzie to przeczytałeś ? A może sam wymyśliłeś. Gratuluję zdolności pisania na
        klawiaturze i tak zwięzłego ujęcia tematu.
        • bischof Re: Malzenstwo to jednosc kobiety i mezczyzny.... 18.06.05, 10:45
          wari napisał:

          > Gdzie to przeczytałeś ? A może sam wymyśliłeś. Gratuluję zdolności pisania na
          > klawiaturze i tak zwięzłego ujęcia tematu.
          >
          wari, jesteś dobrym przykładem na ludzi którzy nie są w stanie zrozumieć praw
          natury.
          Krytykować innych to Ty potrafisz , sam zamiast rzeczowo odpowiadać, względnie
          oprzeć się argumentami , starasz się opowiadać kawały i to nie na temat.

          Zapewne Tobie nie jest wiadome iż są zwierzątka na tym świecie które dobierają
          partnerów życiowych tylko jeden raz w życiu.
          Po utracie tego partnera nie parują się więcej. Poza tym parowanie w naturze
          jest instynktem mającym za zadanie utorować rasie przetrwanie.

          Nie uważam że człowiek ma iść tym śladem, choć z punktu widzenia rozwoju
          potomstwa jest to optymalne rozwiązanie.
          Ale uważam iż człowiek powinien choć starać się iść tą drogą. Powinien również
          rozpoznać dewiacje od czegoś co jest z prawami natury konformistyczne ,
          heteroseksualizm.
      • Gość: M a jesli dzieci brak...??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 11:52
        to co? koniec z małżeństwem?
        skąd ludzie czerpią takie farmazony?
        i skąd u nich taka pewność siebie?
        ...
        ignorancja + pewność siebie = GŁUPOTA
        • wari Re: a jesli dzieci brak...??? 13.06.05, 16:26
          Bardzo mnie zawsze bawią takie posty, w których wypowiadający się nie rozumie o
          czym jest mowa. Tak, to koniec małżeństw, będzie przymus rozwodu i życia z
          osobami tej samej płci, a dzieci z probówek. Naprawdę ,trudno się powstrzymać
          od sarkazmu przy takiej bezdennej...
    • Gość: kkoorva Re: "Dlaczego nie mogę adoptować dziecka ?" IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 13.06.05, 14:19
      wolałbym mieć dwóch tatusiów niż jednego tatusia - walniętego nietolerancyjnego
      psychiatrę i mamusię - żonę pana kk
      • bischof Re: "Dlaczego nie mogę adoptować dziecka ?" 13.06.05, 21:40
        A nie lepiej by Tobie było z trzema tatusiami ????
    • Gość: Tolerancyjny Re: "Dlaczego nie mogę adoptować dziecka ?" IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 18.06.05, 12:19
      Zacznijmy od poczatku.
      1. Czy homosrksualizm to normalnosc?
      NIE PONIEWAŻ ODBYT CZŁOWIEKA SŁUŻY DO WYDALANIA KAŁU Z ORGANIZMU A NIE
      WPYCHANIU MĘSKIEGO CZŁONKA
      Wiec nikt nie ma prawa mowic ze to normalnosc
      Do wkadania męskiego członka służy pochwa czyli część ciała przygotowana
      fizycznie na "przyjmowanie" czegoś z zewnątrz

      2. Adopcja. Argumenty ze dziecko u pary homoseksualnej moze miec lepiej niz u
      hetero. Tak, moze miec lepiej. Ja mam psa, dajcie mi dziecko, bedzie mialo
      lepiej. Razem z psem wychowamy dzieciaka lepiej, nie ma awantur, pies mnie
      slucha. Argumenty homoseksualistow sa dziecinne. Bóg/natura mozliwosc
      posiadania dzieci dala mezczyznie i kobiecie

      dyskusja nasza to odpowiedz na te 2 punkty. Zdadzacie sie z nimi
      homoseksualisci czy nie?
Pełna wersja