Gdzie kupic oslone na lancuch?

20.06.05, 13:32
Sie mi bo polamala. Sprawa jest nieprosta, bo moja poprzednia miala takie
wyciecie na przednia przerzutke... Rowerek Merida Freeway - ktos ma jakis
pomysl?
    • Gość: Mikołaj Re: Gdzie kupic oslone na lancuch? IP: 213.199.196.* 20.06.05, 13:43
      Ja mam pomysł. Kup osłone bez wycięcia i wykonaj wycięcie samodzielnie, przy
      pomocy np. ostrego noża. Albo zastosuj osłonę tylko na zębatkę - taką okrągłą.


      Mam jeszcze jeden pomysł, ale to już raczej ekstremalny.
      Sprzedaj Meridę i kup sobie zardzewiałego holendra (bez przerzutek, z korbami na
      kliny i z osłoną na łancuch, a co!). Jeździj na nim i miej wszystko w dupie :-)
      • tomek854 Re: Gdzie kupic oslone na lancuch? 20.06.05, 15:24
        > Ja mam pomysł. Kup osłone bez wycięcia i wykonaj wycięcie samodzielnie,

        Na to juz wpadlem - to bedzie plan "B"

        Ale paranoja jest, zeby nie mozna bylo kupic glupiej oslonki. Patrzylem juz w
        Konigu, na Legionow, na Boguslawskiego, na Pieknej i po supermarketach...
        • Gość: Mikołaj Re: Gdzie kupic oslone na lancuch? IP: 213.199.196.* 20.06.05, 15:30
          > Ale paranoja jest, zeby nie mozna bylo kupic glupiej oslonki

          Poszukaj w niedzielę na Niskich Łąkach - raczej nie będą mieli, ale moze któryś
          kramarz da się namówić na odkręcenie osłony z jednego ze sprzedawanych złomów.
          Ale cena pewnie będzie kosmiczna :-)
          • capo_di_tutti_capi Re: Gdzie kupic oslone na lancuch? 20.06.05, 17:53
            Ukraina to dopiero ekstremum! Gdzie tam Holender...;)
            • Gość: Mikołaj Re: Gdzie kupic oslone na lancuch? IP: 213.199.196.* 20.06.05, 22:00
              Myślę, że przy odrobinie wyobraźnie możemy zaliczyć Ukrainę do klasy holendrów.
              Ale nie wiem czemu Ty uważasz to za ekstremum - jeżdżę po miescie od dwóch
              miesięcy właśnie rowerem "holenderskim" i muszę uczciwie przyznać, ze na miasto
              nie ma nic lepszego. To jest po prostu komfortowe rozwiązanie: grube gładkie
              opony, błotniki, nóżka (w moim jest za krótka), bagażnik - nie trzeba na plecach
              się pocić od plecaka, kierownica jaskółka (jak w Harleyu :-)), wyprostowana
              pozycja, szerokie mięciutkie siodło na spręzynach... sam luksus! :-)
              • capo_di_tutti_capi Re: Gdzie kupic oslone na lancuch? 20.06.05, 22:33
                Gość portalu: Mikołaj napisał(a):

                > Myślę, że przy odrobinie wyobraźnie możemy zaliczyć Ukrainę do klasy
                holendrów.
                > Ale nie wiem czemu Ty uważasz to za ekstremum - jeżdżę po miescie od dwóch
                > miesięcy właśnie rowerem "holenderskim" i muszę uczciwie przyznać, ze na
                miasto
                > nie ma nic lepszego.

                A czy ja zakwestionowałem docelowe przeznaczenie Holendra? Skoro połowa
                Amsterdamu na tym jeździ to chyba musi cos w nim być z miejskiego bicykla,
                nieprawdaż?:) Co do Ukrainy, to z całym szacunkiem, ale jej chyba trochę do
                kolegi z Holandii brakuje...:) Życzę jak najszerszych ścieżek rowerowych
                • Gość: Mikołaj Re: Gdzie kupic oslone na lancuch? IP: 213.199.196.* 20.06.05, 22:37
                  > Co do Ukrainy, to z całym szacunkiem, ale jej chyba trochę do
                  > kolegi z Holandii brakuje...:) Życzę jak najszerszych ścieżek rowerowych

                  Mój holender ma męską ramę (do tego ogromną) także od Ukrainy różni się w
                  zasadzie siodełkiem i trzybiegową piastą.

                  Siodełko w Ukrainie to był dopiero szczyt socjalistycznej myśli inżynierskiej!
                  • capo_di_tutti_capi Re: Gdzie kupic oslone na lancuch? 20.06.05, 22:46
                    > Mój holender ma męską ramę (do tego ogromną) także od Ukrainy różni się w
                    > zasadzie siodełkiem i trzybiegową piastą.

                    No i pewnie kolorem...

                    > Siodełko w Ukrainie to był dopiero szczyt socjalistycznej myśli inżynierskiej!

                    Nie wypada nawet polemizować:)
                    • Gość: Mikołaj Re: Gdzie kupic oslone na lancuch? IP: 213.199.196.* 20.06.05, 22:56
                      > No i pewnie kolorem...

                      No... jest biały, błotniki też są białe. A Ukrainy miały jakiś jeden standardowy
                      kolor? Czy Ukrainę można w ogóle jeszcze kupić? I powiedzcie mi, cyz rowery typu
                      Ukraina, Wagant są jeszcze gdziekolwiek produkowane?

                      Wiem, że Romet-Arkus cośtam składa, ale jakieś zbyt nowoczesne te rowery -
                      plastiku za dużo w nich!
                      • capo_di_tutti_capi Re: Gdzie kupic oslone na lancuch? 20.06.05, 23:02
                        > No... jest biały, błotniki też są białe.

                        W Ukrainie - czarny akryl - standard.

                        > Czy Ukrainę można w ogóle jeszcze kupić? I powiedzcie mi, cyz rowery typ
                        > u
                        > Ukraina, Wagant są jeszcze gdziekolwiek produkowane?

                        Eee, chyba nie. Myślę w tym miejscu o Ukrainie oczywiście bo Wagant to zupełnie
                        inna sprawa.
                      • Gość: Roman Re: Gdzie kupic oslone na lancuch? IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 21.06.05, 09:44
                        > Ukraina, Wagant są jeszcze gdziekolwiek produkowane?
                        Nie wrzucaj tych rowerów do jednego worka. Wagant był rowerem turystycznym
                        (teraz powiedzielibyśmy trekkingowym), z przerzutką tylną, na wąskich oponach.
                        Kupiłem go w 1978 r. i jeżdziłem przez 25 lat (oczywiście, prawie wszystko po
                        drodze w nim wymieniłem z wyjątkiem bagażnika, który służy mi do dziś). Zużyłem
                        tylko 2 ramy, przy czym pierwsza nadawała się jak najbardziej do naprawy, ale
                        miałem kupioną nową. 2 lata temu zmieniłem ramę na nieco inną lecz podobnego
                        typu i jeżdżę do dziś.
                        • Gość: Mikołaj Re: Gdzie kupic oslone na lancuch? IP: 213.199.196.* 21.06.05, 12:01
                          > na wąskich oponach.

                          Czy Wagant miał koła o dziwnym rozmiarze 27 cali? Bo coś takiego mi się o uszy
                          obiło.

                          > Wagant był rowerem turystycznym
                          > (teraz powiedzielibyśmy trekkingowym),

                          W sumie nie wiem czemu Romet nie produkuje już takich rowerów (przeglądałem
                          ofertę). Skoro jak piszesz, Twój wytrzymał 25 lat to znaczy, ze się sprawdzały.
                          Znalazłem podobny ideowo rower w ofercie Unibike (ww.unibike.pl) - nazywa się
                          Voyager - podoba mi się kierownica, tak jaskółka - ten typ kierownicy jest w
                          turystyce zdecydowanie wygodniejszy niż prosta. No i nie ma korb na kliny
                          (przekleństwo!), jak Wagant :-)

                          > Zużyłem
                          > tylko 2 ramy, przy czym pierwsza nadawała się jak najbardziej do naprawy, ale
                          > miałem kupioną nową

                          A co się stało? Chyba nie powiesz, że uprawiałeś na tym rowerze skoki albo inne
                          BMXowe sztuczki! W czasie zwykłej jazdy rama nie powinna pęknąć... nie ma prawa!
                          No chyba, że jakiś wypadek.
                          • Gość: Roman Re: Gdzie kupic oslone na lancuch? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 13:53
                            > Czy Wagant miał koła o dziwnym rozmiarze 27 cali? Bo coś takiego mi się o uszy
                            > obiło.
                            Dawniej to był standard dla rowerów turystycznych i wyścigowych (koła 28 miały
                            chyba rowery typu Ukraina).
                            > No i nie ma korb na kliny (przekleństwo!), jak Wagant :-)
                            Czemu przekleństwo? Jak się prawidłowo wbije kliny i dokręci (po kilku
                            przejażdżkach jeszcze raz dokręcić) to jest OK. Trochę jest kłopot przy
                            demontażu, nie znam ściągacza do tego celu, trzeba wybijać młotkiem.
                            > A co się stało?
                            Prawdę mówiąc nie musiałem jej wymieniać, chyba była po prostu brzydka,
                            odrapana, a miałem nową gdyż jak spotkałem w sklepie (co było rzadkością), to
                            na zapas kupiłem. Później się przeprowadzałem i starą zostawiłem. W drugiej
                            ramie puścił spaw, po zespawaniu jeździłem jeszcze kilka lat. Potem znowu
                            puścił i zdecydowałem się na wymianę (szukałem w sklepie na Legionów i jakiś
                            gość mi zaoferował używaną z widelcem). Bardzo fajna, za jedyne 60 zł tyle, że
                            odrapana. No i druga wada - nie mieści się druga tarcza z przodu (oś korby by
                            musiała być dłuższa, a takiej nie znalazłem), co bardzo utrudnia pokonywanie
                            ostrych podjazdów. Tąpadła udało mi się pokonać i liczne podjazdy w górach
                            Bialskich, Jesenikach i Karkonoszach, ale przeł. Karkonoskiej z Przesieki już
                            nie.
                        • Gość: Mikołaj Re: Gdzie kupic oslone na lancuch? IP: 213.199.196.* 21.06.05, 12:14
                          > Kupiłem go w 1978 r. i jeżdziłem przez 25 lat

                          A tak pozwolę sobie spytać, bo nie wiem: czemu wymieniłeś rower na nowy? Bo o
                          ile dobrze pamiętam, to jakiś czas temu zanabyłeś bardziej współczesny rower.
                          Źle się na Wagancie jeździło?

                          Ja ostatnimi czasy zmieniam rowery (3 w ciagu roku to chyba często) ale to
                          głownie dlatego, że na razie szukam, węszę jaki rower jest dla mnie
                          najodopowiedniejszy. Póki co, jazda na zdecydowanie sportowej szosowej cieniarce
                          sprawia mi dużo satysfakcji. To samo moge powiedzieć o poruszaniu się po mieście
                          starym Holendrem :-)

                          Marzy mi się w przyszłości wyprawa z sakwami, ale taka porządna, żeby tylko
                          rowerem jechać (żadnych tam pociągów, autobusów) na kilka dni, może tydzień,
                          dwa, tak przynajmniej z 1000 kilometrów zaliczyć. Ale jak podliczyliśmy z Basią
                          ile taka przyjemność kosztuje to na razie nas nie stać :-( Porządny bagażnik,
                          sakwy, noclegi (ew. namiot, nie mamy więc trzeba by było nabyć), ubiór... także
                          przed końcem studiów nie ma szans. Choć nie wątpię, że taka wyprawa jest warta
                          dużej ceny.
                          • Gość: Roman Re: Gdzie kupic oslone na lancuch? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 14:00
                            > A tak pozwolę sobie spytać, bo nie wiem: czemu wymieniłeś rower na nowy? Bo o
                            > ile dobrze pamiętam, to jakiś czas temu zanabyłeś bardziej współczesny rower.
                            > Źle się na Wagancie jeździło?
                            Nie , dopiero teraz widzę różnicę. Poza tym:
                            1. chciałem mieć po tych kilkudziesieciu latach znowu nowy, porządny rower, z
                            odpowiednią liczbą przełożeń
                            2. trwałość części: do starego co roku dokupywałem łańcuch (na 3 łańcuchy nie
                            opłacało się jeździć skoro wolnobieg kosztuje 25 zł), wolnobieg, przerzutkę, od
                            czasu do czasu pękała oś tylnej piasty (nie tylko mi to się zdarzało).
                            No i teraz stary rower używam jako miejski, na codzień, a nowy na wycieczki.
                            • Gość: Mikołaj Re: Gdzie kupic oslone na lancuch? IP: 213.199.196.* 21.06.05, 15:58
                              > 2. trwałość części:

                              W nowych rowerach osprzęt wcale nie jest trwalszy... nawet powiedziałbym, że
                              jest mniej trwały. Zarówno tylna jak i przednia zębatka w moim "autobusie" jest
                              w stanie idealnym, a rower przez kilkanaście czy kilkadziesiat lat swojego
                              istnienia był raczej mocno ujeżdżany, o czym swiadczy jego stan. No chyba, że
                              zebatka została wymieniona - tego nie wiem. Przerzutka w piaście działa bez
                              zarzutu. Również jak patrzę na przerzutki Exage w mojej szosówce to aż się
                              dziwię, że kiedyś Shimano produkowało taki solidny sprzęt a teraz taką tandetę
                              (w porównaniu do tych starych przerzutek). Przednia przerzutka Shimano Exage
                              Sport - zwarta, malutka, nic nie odstaje, zero luzów; a grupa osprzętu Exage
                              była raczej z niższej półki!

                              Natomiast faktem jest, że współczesny osprzęt jest lżejszy. Tylko czy każdy
                              kupujący rower startuje w wyścigach, aby to miało jakiekolwiek znaczenie?
                              • Gość: Roman Re: Gdzie kupic oslone na lancuch? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 16:59
                                Przez pierwszych powiedzmy 10 lat użytkowania mojego Waganta też nie wiedziałem
                                co to jest wymiana łańcucha czy wolnobiegu. Fakt, że jeździłem znacznie mniej
                                niż w ostatnich latach. Ale obecnie produkowane tanie części są zdecydowanie
                                mniej trwałe.
        • Gość: Mikołaj Re: Gdzie kupic oslone na lancuch? IP: 213.199.196.* 20.06.05, 22:05
          > na Boguslawskiego, na Pieknej

          No co Ty, na Bogusławskiego ot jest sklep "kultowy" a nie dla normalnych ludzi
          :-) Podobnie ProBike na piękniej, ale muszę przyznać, ze w ProBike jest bardzo
          uprzejma i kompetentna obsługa.
    • tomek854 Re: Gdzie kupic oslone na lancuch? 21.06.05, 19:01
      Romety, waganty. ukrainy... Super. A o osłonie nikt nie wie?
      • Gość: Mikołaj Re: Gdzie kupic oslone na lancuch? IP: 213.199.196.* 21.06.05, 19:14
        No kurczę, Tomek!

        W grę wchodzą sklepy rowerowe i ew. targ na Niskich Łąkach. Na Allegro takich
        osłon nie widziałem; tak czy inaczej, obszar poszukiwać raczej wąski.

        Może da się skleić Twoją? W sumie to nie jest element wytrzymałościowy, więc
        połączenie klejone powinno wytarczyć.

        Aha, jest jeszcze jeden mało znany sklepik rowerowy, który bardzo lubię. Ulica
        Rejtana (łączy Kołłątaja i Stawową) - po schodkach w dół, szyld ROWER i GRAWER -
        facet ma warsztat grawerski i do tego mały sklepik ze sprzętem dla zwykłych
        ludzi (Romety :-)) - może ma tam to czego szukasz.
        • tomek854 Re: Gdzie kupic oslone na lancuch? 24.06.05, 22:40
          O, o tym to nie wiedzialem. Skleic sie nie da, bo kawalek sie zgubil :-)
Pełna wersja