Ale sobie pojeżdżę po sesji!

IP: 213.199.196.* 21.06.05, 19:46
Tak już sie nie mogę doczekać wakacji! Jeszcze tylko kilka dni, a jak dobrze
pójdzie to tylko dwa dni!

To sobie poszaleję na rowerku:

postanowiłem, codziennie rano wstawać o 6:00 (tak żeby to wdrożyć na następny
semestr - przez większość tygodnia muszę wstawać o tej porze aby zdążyć na
uczelnię). I jak sobie o tej 6:00 wstanę, to będę przez godzinę intensywnie
treningowo jeździł na cieniarce - ot taka gimnastyka poranna celem poprawienia
mojej tragicznej kondycji i zrzucenia ze dwóch kilogramów tłuszczu :-)

A z takich większych planów to chciałbym:
- objechać Ślężę dookoła (asfaltem).
- pojechać w okolice Sułowa, Milicza - bardzo ładnie i spokojnie tam i
samochodów mało.
- objechać Wrocław dookoła (ile to km. będzie?).

Jeśli ktoś z Was ma jeszcze jakieś ciekawe pomysły na spędzenie czasu przy
pomocy roweru to pisać! Wakacje mam długie, trzymiesięczne, także czasu
starczy :-)

No i muszę chyba prawo jazdy zrobić w wakacje. Żeby mi się tak chciało, jak mi
się nie chce!
    • Gość: GREG Re: Ale sobie pojeżdżę po sesji! IP: *.azylnet.com / *.com 21.06.05, 21:51
      Fajne plany, Pod Sleze tez planuje sie wybrac. A Wroclaw dookola juz prawie
      objechalem. Jest fajna trasa zoltym szlakiem wokol Wroclawia wlasnie- w calosci
      ma ona ok 120km i jest poprowadzona ciekawymi terenami. Zostal mi jeszcze
      kawalek polnocno-zachodni.
      • Gość: Mikołaj Re: Ale sobie pojeżdżę po sesji! IP: 213.199.196.* 21.06.05, 22:00
        > Zostal mi jeszcze
        > kawalek polnocno-zachodni.

        Ale ja nie chciałem w po kawałku, tylko za jednym podejściem :-) 120 km to jest
        do zrobienia w jeden dzień spokojnie.

        P.S. Nie poszło dobrze :-( Nie będzie wakacji za dwa dni.
        • Gość: GREG Re: Ale sobie pojeżdżę po sesji! IP: *.azylnet.com / *.com 22.06.05, 22:22
          120km moze nie jest to faktycznei zbyt duzo ale trzeba brac pod uwage fakt, ze
          czesto szlak poprowadzony jest polnymi lub lesnmymi drogami , a tam nie da sie
          pedzic 30km/h. czasem trzeba nawet prowadzic kawalek rower. Ale moze gdyby
          jechac od samego rana - to jest to mozliwe.
    • Gość: Roman Re: Ale sobie pojeżdżę po sesji! IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 21.06.05, 22:25
      > I jak sobie o tej 6:00 wstanę, to będę przez godzinę intensywnie
      > treningowo jeździł na cieniarce - ot taka gimnastyka poranna celem poprawienia
      > mojej tragicznej kondycji i zrzucenia ze dwóch kilogramów tłuszczu :-)
      Jako rozgrzewkę proponuję tradycyjną gimnastykę połączoną z lekka przebieżką.
      > A z takich większych planów to chciałbym:
      > - objechać Ślężę dookoła (asfaltem).
      > - pojechać w okolice Sułowa, Milicza - bardzo ładnie i spokojnie tam i
      > samochodów mało.
      > - objechać Wrocław dookoła (ile to km. będzie?).
      To akurat są średnie plany. Śledzik mnie ostatnio namawiał na wyprawę do
      Jesenika. lecz się wymówiłem pogodą (silny wiatr w zeszły weekend).
      • Gość: Mikołaj Re: Ale sobie pojeżdżę po sesji! IP: 213.199.196.* 21.06.05, 22:32
        > Jako rozgrzewkę proponuję tradycyjną gimnastykę połączoną z lekka przebieżką.

        Może i tradycyjna gimnastyka byłaby faktycznie właściwsza, ale nie sprawia mi
        ona jakiejś szczególnej przyjemności, więc nie miałbym motywacji do wstawania. A
        tak, będzie 6:00, budzik i rower :-)

        > To akurat są średnie plany.

        Dla mnie duże. Na wszystko przyjdzie kolej, zacznę od krótszych wycieczek,
        skończę na kilkudniowych wyprawach z sakwami :-) (kiedyś napewno).

        Największym moim rowerowym osiągnięciem jest trasa Jelenia Góra - Karpacz Górny.
        Dystans raczej nie zwala z nóg (jakieś 30 km może) ale trasa o tyle ciężka, że z
        plecakiem (nie polecam) i praktycznie cały czas pod górę (pod koniec nachylenie
        było tka straszne, że podpychałem rower - mówię o ul. Myśliwskiej w Karpaczu -
        kilka km. w 40 minut!)
        • Gość: Roman Re: Ale sobie pojeżdżę po sesji! IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 21.06.05, 23:03
          > Największym moim rowerowym osiągnięciem jest trasa Jelenia Góra - Karpacz
          Górny
          Ja w zeszłym roku jechałem w kierunku przeciwnym (z Jakuszyc) i nie przypominam
          sobie traumatycznych przeżyć na swoim "Wagancie".
          • Gość: Mikołaj Re: Ale sobie pojeżdżę po sesji! IP: 213.199.196.* 21.06.05, 23:11
            > Ja w zeszłym roku jechałem w kierunku przeciwnym (z Jakuszyc) i nie przypominam
            >
            > sobie traumatycznych przeżyć na swoim "Wagancie".

            No, zaraz - jak ja miałem pod górkę, a Ty jechałeś Wagantem w kierunku
            przeciwnym do mojego to miałeś z górki :-) To nic dziwnego, ze nie było
            traumatycznych przeżyć :-)

            W tym roku tez wybiorę się do Karpacza, ale raczej bez roweru. Po górach to wolę
            jednak pieszo, to też jest przyjemne na swój sposób.
            • Gość: Roman Re: Ale sobie pojeżdżę po sesji! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 07:58
              > No, zaraz - jak ja miałem pod górkę, a Ty jechałeś Wagantem w kierunku
              > przeciwnym do mojego to miałeś z górki :-)
              Z górki jechałem w Kappaczu, ale żeby od niego dojechać od strony zachodniej
              trzeba wspiąć się na przełęcz Pod Czołem: 6lo.no-
              ip.org/rower/Karkonosze2004/589.jpg
              • sledzik4 Re: Ale sobie pojeżdżę po sesji! 22.06.05, 08:49
                Roman napisał:
                > ... namawiał na wyprawę do
                Jesenika. lecz się wymówiłem pogodą (silny wiatr w zeszły weekend). <

                Propozycja jest aktualna - na ten łikend. (sobota)
                Znów jestem słomianym wdowcem, więc mogę harcować do woli. ;-)

                pozdrawiam - sledzik4
                • Gość: Roman Re: Ale sobie pojeżdżę po sesji! IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 22.06.05, 22:19
                  > Propozycja jest aktualna - na ten łikend. (sobota)
                  Jestem za, pod warunkiem że będzie sensowna pogoda (moze wiać, byle nie padało).
                  • sledzik4 Re: Ale sobie pojeżdżę po sesji! 23.06.05, 08:22
                    Prognozy na sobotę: (dzisiaj)
                    serwisy.gazeta.pl/pogoda/0,51887,1847854.html?pregion=6
                    pogoda.onet.pl/0,3491,38,miasto.html
                    pogoda.interia.pl/miasta?id=11934
                    • Gość: Roman Re: Ale sobie pojeżdżę po sesji! IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 23.06.05, 11:21
                      Czyli zanosi się na sprzyjające warunki. W tantą stronę będzie z lekka pod
                      wiatr, z powrotem na odwrót. Być może troszkę pokropi, ale przy zapowiadanych
                      temperatutach to może być ożywcze.
                      • sledzik4 Re: Ale sobie pojeżdżę po sesji! 23.06.05, 11:52
                        Gość portalu: Roman napisał(a):
                        > ... sprzyjające warunki. ..... to może być ożywcze. <

                        :D Do "zmailowania" więc. :-)

                        pzdr - sledzik4
                • Gość: artek Re: Ale sobie pojeżdżę po sesji! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 08:42
                  > Propozycja jest aktualna - na ten łikend. (sobota)
                  > Znów jestem słomianym wdowcem, więc mogę harcować do woli. ;-)

                  odpadam, mi zona na sobote zaplanowała roboty malarskie :(
Pełna wersja