Dodaj do ulubionych

Motorniczy myślący inaczej a może złośliwy?

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 11:55
Zastanawiam się po co budowane są długie przystanki tramwajowe. Logika
podpowiada aby na nich mogły zatrzymać się dwa tramwaje i aby pasażerowie
mogli się przesiąść. Jednak tak nie jest. Np. na pl. Dominikańskim
(przystanek dla tramwajów jadących w stronę rynku i dworca) regułą jest, że
gdy pierwszy tramwaj jedzie prosto a drugi musi skręcić to co robi motorniczy
drugiego składu? Dojeżdża ślimaczym tempem (lub zatrzymuje się przy przejściu
podziemnym) tak by jego kolega odjechał a on będzie musiał tylko raz otworzyć
drzwi i tylko raz użerać się z pasażerami (po co oni w ogóle wsiadają?). To
nic że ludzie się nie przesiądą i będą tracić czas czekając na tramwaj z
następnym "myślącym inaczej".
Aby ułatwić życie motorniczym proponuję zlikwidować wszystkie przystanki
oprócz końcowych. Wtedy praca stanie się lekka łatwa i przyjemna.

PS. Pozdrawiam pana kierujacego "2" nr wozu 2374, który w dniu 03.08.2002 r
swoją logiką sprawił, że uciekła mi "3". Dzięki niemu prażyłem się na słońcu
wdychając świeże i czyste powietrze, w absolutnej ciszy w samym środku
miasta. Jeszcze raz dziękuję.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka