Gość: Mikołaj
IP: 213.199.196.*
09.07.05, 21:24
Jakiś (raczej dłuższy) czas temu, był tu wątek o wzajemnym pozdrawianiu się
mijających się rowerzystów, zdaje się Śledzik o tym wspominał. No i ja
obserwuję, że to zjawisko się nasila - w zasadzie coraz częściej ktoś z
cyklozą nadjeżdżający z naprzeciwka zamacha ręką lub powie cześć. Zupełnie tak
samo jak kierowcy autobusów miejskich do siebie machają :-). No i co Wy na to?