jednokierunkowa ścieżka dla rowerów???

13.07.05, 15:20
jechałem dziś rowerem z biskupina w stronę centrum i wzdłuż olszewskiego (od
strony odry) są zamalowane poziome znaki rowerów w stronę miasta - z powrotem
są czytelne. najpierw myślałem, że ktoś bawił się sprejem, ale to ciągnie się
na całej trasie (do teków)... czy więc jest to jednokierunkowa ścieżka?
    • Gość: Axel F. Re: jednokierunkowa ścieżka dla rowerów??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.05, 01:01
      No cóż - pewnie tak - tylko czasami nie bardzo mi to "pasuje", bo na AK na
      wysokości parku obie ścieżki są przez pewien czas w jednym kierunku..... :D
      Brawo Zdik!!!
      Axel
      • rw.wro Re: jednokierunkowa ścieżka dla rowerów??? 30.07.05, 13:48
        thx za odpowiedź.
        a co do zdiku, to rozumiem, że walczy z korkami na ścieżkach rowerowych :D
      • Gość: wro2015 Re: jednokierunkowa ścieżka dla rowerów??? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.07.05, 15:17
        uwazam ze sciezki rowerowe jednokierunkowe sa bardzo sensowne. Czyli po obydwu
        stronach ulicy jedna sciezka. Widze to rozwiazanie czesto w Monachium.

        Uwazam to rozwiazanie z tego powodu za dobre (wrecz lepsze niz szeroka sciezka
        dwukierunkowa) bo jest latwiej do zrozumienia:
        a) Przekroj ulciy ksztaltuje sie tak, ze im blizej Osi ulicy tym szybciej
        poruszaja sie pojazdy.
        b) Sciezka rowerowa jednokierunkowa jest przewaznie wezsza niz czesc chodnika
        dla pieszych. To jest bardzo bardzo bardzo wazne! Czesto mozna zaobserowowac
        sytuacje, ze jak na chodniku jest biala linia, to piesi zawsze chodza szersza
        czescia. Jest to zrozumiale, bo chodnik jest w pierwszej linii dla pieszych!
        Sciezki row. dwukierunkowe przewaznie sa szersze niz czesc dla pieszych co
        towrzy dezorientacje. Jednokierunkowa sciezka (1,5m szerokosci) sie prawie
        wszyedzie zmiesci i nie konkuruje z chodnikeim dla pieszych.
        • Gość: artek Re: jednokierunkowa ścieżka dla rowerów??? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.07.05, 17:42
          > uwazam ze sciezki rowerowe jednokierunkowe sa bardzo sensowne.
          i fajnie to sobie tłumaczysz. grunt to dobra ideologia ...

          tylko jak dla mnie jednokierunkowa droga dla rowerów (a nie ścieżka) jest
          bardzo mało praktyczna i jest wyłącznie wyrazem sztucznych oszczędości oraz
          braku zrozumienia zasad ruchu rowerowego.
          wrocławskie przykłady - armii krajowej, pilczycka - jednokierunkowe ścieżki po
          obu stronach drogi, w pobliżu wielkich osiedli mieszkaniowych, zaprojektowane
          tak jakby obsługiwały wyłącznie ruch tranzytowy - w istocie obsługują głównie
          ruch lokalny.
          oczywiste jest chyba, że koleś mający coś do załatwienia pareset metrów dalej
          po tej samej stronie osiedla nie będzie wykonywał chorych manewrów w stylu:
          dojedź do najbliższego przejazdu rowerowego (oczywiście wyłącznie w dozwolonym
          kierunku), przejedź na drugą stronę drogi, pojedź do kolejnego przejazdu,
          dojedź do miejsca docelowego.
          czy ktokolwiek zdrowy na umyśle nadrobi nawet 2-3 razy drogi, tylko dlatego że
          komuś się przywidziało że "sciezki rowerowe jednokierunkowe sa bardzo sensowne"?
          tym bardziej że poprzecznych przejazdów na ww arteriach za dużo raczej nie ma.

          > b) Sciezka rowerowa jednokierunkowa jest przewaznie wezsza niz czesc chodnika
          > dla pieszych. To jest bardzo bardzo bardzo wazne! Czesto mozna zaobserowowac
          > sytuacje, ze jak na chodniku jest biala linia, to piesi zawsze chodza szersza
          > czescia.
          i dlatego nie należy robić dróg rowerowych zintegrowanych z chodnikiem. jest to
          wyłącznie problem odpowiedniego zaprojektowania i wykonania, wyrażnego
          rozróżnienia obu pasów, z wyrażnym progiem - krawężnikiem, ablo pasem zieleni
          (krzaków) - tak jak to jest zrobione na ostatnim groszu i klecińskiej
          (pomijając rzecz jasna tą obrzydliwą wyboistą kostkę zamiast czerwonego
          asfaltu). tam się naprawdę sensownie i przyjemnie jeżdzi.

          >Jednokierunkowa sciezka (1,5m szerokosci) sie prawie
          > wszyedzie zmiesci i nie konkuruje z chodnikeim dla pieszych.
          wymagania dla drogi 2kierunkowej to min. 2 - 2.5 metra. i nie opowiadaj, że nie
          da się wyszarpać te pół metra więcej.
          • Gość: wro2015 Re: jednokierunkowa ścieżka dla rowerów??? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.07.05, 19:33
            > i dlatego nie należy robić dróg rowerowych zintegrowanych z chodnikiem. jest to
            >
            > wyłącznie problem odpowiedniego zaprojektowania i wykonania, wyrażnego
            > rozróżnienia obu pasów, z wyrażnym progiem - kraw

            Alez nie! to nie jest wylacznie problem odpowiedniego zaprojektowania! To co w
            Monachiumn (i w wielu innych miastach) jest fantastyczne ze sciezki rowerowe sa
            doslownie >wszedzie< . Czyli takze na ulicach srodmeiscia. A tam nie
            zaprojektujesz sciezki wszedzie, bo miejsca jest malo, a przekroj ulciy przez
            istniejaca zabudowe juz ograniczony.

            Jezdze codzienne sciezkami roweroymi jednokierunkowymi i nie widze zadnych
            proeblemow. Czesto ludzie jezdza 'pod prad' i nie ma wieskzych problemow z
            wymijaniem sie. Uwazam ze jest to niedopuszczalne aby robic sciezke rowerowa 3m
            dla kilku rowrzeystow tak aby w razie wypadku mogly sie dwa rowery bez problemu
            minac - a ogromna ilosc pieszych sie gniezdzi na jakis pozostalych 2metrach.
            (obserwowac mozna to dobrze na ul.Debowskiego). Pisze to jako osoba ktora caly
            czas po miescie porusza sie na rowerze.

            Priorytet w srodmeisciu maja piesi. pozniej rowery i KZ a pozniej samochody. Jak
            jest juz sciezka rowerowa obok chodnika to szerokosc musi byc tez tak dopasowana
            aby respektowala ilosc rowerow/pieszych.
            Tak samo jak nie mozna projektowac ulicy w srodmiesciu tak szeroko 'z rezerwa'
            jak n.p. Legnicka ze 10TIRow moze sie nawzajem minac jadas 150km/h. Tak samo tez
            nie mozna zabierac powieszchni dla pieszych aby robic sciezke rowerowa z
            'rezerwa' 3m ze dwaj rowerzysci sie mina jadac 30km/h.
            • Gość: artek Re: jednokierunkowa ścieżka dla rowerów??? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.07.05, 20:31
              jest drobna różnica między gęstą zabudową staromiejskiego śródmieścia a trasami
              typu obwodnica.
              również w podejściu do dróg rowerowych. ty piszesz o monachijskim centrum, ja
              piszę o tym co jest we wrocławiu. w naszym centrum (rozumianym jako gęsto
              zabudowane śródmieście) dróg rowerowych w zasadzie nie ma. a jak już są, to źle
              zaprojektowane albo źle wykonane.
              ja zrozumiem że zasadne są rowerowe drogi jednokierunkowe w charakterze
              kontrapasów na jezdniach jednokierunkowych albo jednokierunkowe wydzielone pasy
              z chodnika, własnie w gęstej staromiejskiej zabudowie. tylko że we wrocławiu
              czegoś takiego w ogóle nie ma. te jednokierunkowe które są - już opisywałem.

              co do priorytetów komunikacji - uważam że zbytnio upraszczasz, są trakty
              priorytetowe dla kz, są dla ki, są też uprzywilejowane dla pieszych i dla
              rowerów (na poziomie dróg osiedlowych gdzie kz z pewnością nie wjedzie). ale to
              temat na inną dyskusję.
              a i temat legnickiej już był wielokrotnie poruszany.
        • almac Re: jednokierunkowa ścieżka dla rowerów??? 31.07.05, 14:26
          Gość portalu: wro2015 napisał(a):

          > uwazam ze sciezki rowerowe jednokierunkowe sa bardzo sensowne. Czyli po obydwu
          > stronach ulicy jedna sciezka.

          Pod warunkiem, że się tego przestrzega. Tydzień temu w niedzielę na krótkim
          odcinku Pilczyckiej (od Maślickiej/Królewieckiej do Górniczej/Gwareckiej)
          naliczyłem kilkunastu rowerzystów jadących "pod prąd".
          Jadąc samochodem "pod prąd" mandacik murowany.....
          • Gość: artek Re: jednokierunkowa ścieżka dla rowerów??? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.07.05, 19:55
            > Tydzień temu w niedzielę na krótkim
            > odcinku Pilczyckiej (od Maślickiej/Królewieckiej do Górniczej/Gwareckiej)
            bo ta droga jest bez sensu, jakby była poprowadzona po jezdni jak przy moście
            na ślęży to jeszcze, ale tak jak jest teraz ...
            i w ogóle jest beznadziejnie wyznakowana - patrz wjazd na ścieżkę po
            południowej stronie pilczyckiej od parku w stronę królewieckiej (czyli
            teoretycznie pod prąd) - stoi jak byk droga rowerowo-piesza. a ten kawałek jest
            bardzo niebezpieczny - wąski, kręty z licznymi niewidocznymi odcinkami.

            już wolę tam jezdnią jeździć, szybciej i bezpieczniej....
            a że samochody mnie obtrąbiają, pal ich sześć!

            > Jadąc samochodem "pod prąd" mandacik murowany.....
            za chodzenie po drodze rowerowej też. i co z tego?
            problem jest inny - społeczna świadomość istnienia dróg rowerowych
            jednokierunkowych.
            zdaje się że nawet średnio inteligentny policjant się nie połapie że tam, na
            pilczyckiej, tylko w jednym kierunku można ... a co dopiero rowerzyści ;P
            • almac Re: jednokierunkowa ścieżka dla rowerów??? 02.08.05, 11:15
              Gość portalu: artek napisał(a):

              > > Tydzień temu w niedzielę na krótkim
              > > odcinku Pilczyckiej (od Maślickiej/Królewieckiej do Górniczej/Gwareckiej)
              >
              > bo ta droga jest bez sensu, jakby była poprowadzona po jezdni jak przy moście
              > na ślęży
              jeśli już to na Ślęzie :) (Ślęża to góra, a rzeka to Ślęza).

              to jeszcze, ale tak jak jest teraz ...
              > i w ogóle jest beznadziejnie wyznakowana - patrz wjazd na ścieżkę po
              > południowej stronie pilczyckiej od parku w stronę królewieckiej (czyli
              > teoretycznie pod prąd) - stoi jak byk droga rowerowo-piesza. a ten kawałek
              jest
              >
              > bardzo niebezpieczny - wąski, kręty z licznymi niewidocznymi odcinkami.
              >
              > już wolę tam jezdnią jeździć, szybciej i bezpieczniej....
              > a że samochody mnie obtrąbiają, pal ich sześć!
              No i kółko się zamyka, Ty jeździsz po ulicy, rodzice z dziećmi (i pieskiem)
              spacerują po ścieżce rowerowej, kierowca też zaparkuje na owej ścieżce
              (wychodząc z założenia: "a że mnie rowerzyści zmieszają z błotem, pal ich
              sześć!) :)
              • Gość: zrtek Re: jednokierunkowa ścieżka dla rowerów??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 11:50
                > > a że samochody mnie obtrąbiają, pal ich sześć!
                > No i kółko się zamyka,
                otóż to ...

                > Ty jeździsz po ulicy
                bo dla mnie w sumie bezpieczniej i szybciej. na ścieżce nie pojadę 40 kmph, na
                jezdni owszem.

                > rodzice z dziećmi (i pieskiem)
                > spacerują po ścieżce rowerowej
                a chodza, chodzą ... głównie z pieskami. dlatego istotne jest odpowiednie
                zaprojektowanie pasów ruchu. wystarczy droga rowerowa przy jezdni, chodnik od
                strony trawnika. nie na odwrót. i takie odizolowanie, żeby nie było dla
                pieszych drogi na skróty. inżynieria drogowa się kłania, niestety
                nasi "specjalisci" pewnie tylko samochodowe drogi projektować potrafią.

                > kierowca też zaparkuje na owej ścieżce
                > (wychodząc z założenia: "a że mnie rowerzyści zmieszają z błotem, pal ich
                > sześć!)
                e, kierowca nigdy nie wyjdzie z takiego założenia. mentalność kierowcy jest
                prosta - muszę zaparkować - i pal sześć gdzie. mniejsza o trawniczek,
                przejścia, chodnik, przejazd czy objazd ...
                musi zaparkować, a najlepiej jak najbliżej.
                i niech go piesi czy rowerzysći ścigają...
              • Gość: artek Re: jednokierunkowa ścieżka dla rowerów??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 11:52
                > jeśli już to na Ślęzie :) (Ślęża to góra, a rzeka to Ślęza).
                niezupełnie, afaik funkcjonują obie formy, np:

                dolnyslask.org/jeziora/rsleza.html
                • almac Re: jednokierunkowa ścieżka dla rowerów??? 02.08.05, 12:31
                  Gość portalu: artek napisał(a):

                  > > jeśli już to na Ślęzie :) (Ślęża to góra, a rzeka to Ślęza).
                  > niezupełnie, afaik funkcjonują obie formy, np:
                  >
                  > dolnyslask.org/jeziora/rsleza.html

                  Hmm, możliwe, chociaż w słowniku PWN jest:
                  Ślęza - rzeka (so.pwn.pl/slowo.php?co=%A6l%EAza)
                  Ślęża - góra (so.pwn.pl/slowo.php?co=%A6l%EA%BFa)
                  • Gość: artek Re: jednokierunkowa ścieżka dla rowerów??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 12:57
                    > > dolnyslask.org/jeziora/rsleza.html
                    Źródło : Słownik Geograficzno - Krajoznawczy Polski, 1998, wyd. PWN

                    > Hmm, możliwe, chociaż w słowniku PWN jest:
                    zatem w tym samym wydawnictwie źródła wzajem sobie przeczą :))

                    tu masz ciekawy link:
                    www.slonsk.de/Slonsk/Aicz/FarbyJynzykow.htm
                    Tyż niymiecko ( „germańsko” ) teoria, kero godo, co nazwa „Schlesien” pochodzi
                    od nazwy plemiynia wspomnianego bez Ptolemeusza Σ ι λ ί γ γ α ι , niy
                    przekonuje do końca. Ani nazwa plemiynia, ani góry ( Zobten, Sobótka, monte
                    Silencii ), ani słowiańske słowo „ślęg” niy mogom być punktym wyjściowym do
                    nazwy ślonska. Może niom być samo rzeka „Sclenza” ( potym pisano ślęża abo
                    Lohe ), kero choć niy najwiynkszo we ślonsku, to razym ze swoim lewobrzeżnym
                    dopływym Kleine Lohe ( Mała ślęża ), miyndzy Weistritz ( Bystrzyca ) i Ohlau
                    (Oława ), je 70 km dugim i ważnym dopływym Odry ( inaczyj Wódra abo Oder) na
                    południe od Wrocławia. Jak to dalyj blank mondry Prof.Dr.Juergen Udolph pisze,
                    kej wyprowadzymy nazwa ślęża / Lohe od formy wyjściowyj Silingiā i weznymy
                    rdzyń i sufiks ( przyrostek ), a do tego porównomy z innymi nazwami we zakresie
                    nazywnictwa rzek (zbiorników wodnych ) od momyntu powstania staroeuropyjskyj
                    hydronomii ( H. Krahe, W. P. Schmid ), to bydymy mieć problym pochodzynia nazwy
                    naszego ślonska rozwionzany.

    • Gość: Maciek jednokierunkowe chodniki dla pieszych IP: *.magma-net.pl 31.07.05, 20:44
      być może niedługo wprowadzą...
      tak samo sensowne jak jednokierunkowe ścieżki rowerowe
Pełna wersja