Gość: W@lunio Re: Dla kogo do cholery są ścieżki rowerowe ?! IP: 217.11.140.* 22.07.05, 05:34 ŚCIEŻKI ROWEROWE SŁUŻĄ DO PARKOWANIA AUT DLA DEBILNYCH KIEROWCÓW Odpowiedz Link Zgłoś
sledzik4 Re: Dla kogo do cholery są ścieżki rowerowe ?! 22.07.05, 10:43 Ścieżki rowerowe są dla rowerzystów... do cholery! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmm wybory2005.blox.pl fajna stronka o Cimoszewicz :) IP: *.magma-net.pl 22.07.05, 12:48 wybory2005.blox.pl fajna stronka o Cimoszewicz :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monster Re: Dla kogo do cholery są ścieżki rowerowe ?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.05, 11:14 A czytałeś palancie kodeks drogowy?? jedź tak żebyś nie powodował zagrożenia dla innych uczestników ruchu a nie wkurzaj sie że jadą za wolno co to znaczy przeszkoda na drodze dupku?? rower jest również pojazdem na jezdni na który powinieneś zwracać uwagę i tyle a stan i oznakowanie ścieżek jest żenujący mam prawo rowerem przejechać przez skrzyżowanie bez kręcenia do okoła po krawężnikach i już Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jazzik Re: Dla kogo do cholery są ścieżki rowerowe ?! IP: 156.17.253.* 25.07.05, 14:08 To tak jak rowerzysta po 2 piwach grzeje po chodniku między pieszymi. oni po prostu nie są całkiem normalni. Są zwyczajnie nieodpowiedzialni i zupełnie nieprzewidywalni. Chyba że przynajmniej co drugi z nich lądował łbem na betonie. to przynajmniej częściowo tłumaczyłoby ich kretyństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 584993/006 Re: Dla kogo do cholery są ścieżki rowerowe ?! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.05, 23:22 Sam jessteś taki. Popatrz ilu "palantów" parkuje samochody na sciżkach rowerowych. Niedawno widziałem tuz przy komisariacie policji dwóch palicjantów spacerujących ściżką rowerową, obok pusty szeroki chodnik. Ulica wraz z chodnikiem to wg prawa droga publiczna, a skoro tak to sam jestes p przez duże P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolek i lolek Re: Dla kogo do cholery są ścieżki rowerowe ?! IP: *.kom / *.kom-net.pl 27.07.05, 00:37 w takiej sytuacji policja daje mandaty w wysokości od 50 do 75 zł. Podobnie jest, gdy pieszy idzie po drodze rowerowej mimo chodnika obok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Raver Re: Kklement sam jesteś debilem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.05, 13:22 Klement myśle że po Twoim tonie wypowiedzi i epitetach w nim zawartych jesteś jednym ze skurw.....łych kierowców autobusów lub motorniczym, który zarabia 2500,-PLN i nie ma poszanowania dla swoich pracodawców czyli pasażerów. Jeździcie jak głupki, jak kierowcy rajdowi, jakbyście ziemniaki wozili, prawo jazdy pewnie zdobyłeś za wazelinę ! Facet nie wiem o czym Ty mówisz, jakie 35km/h u rowerzysty jest dla Ciebie zaporą ? Przenieś się ze swoją ciężarówką, autobusem czy Daewoo Tico do Niemiec - tam nie ma ograniczeń na autostadach. Jak jest Ci ciężko na ulicy jako kierowca to przesiądź się na rower - zobaczysz jak to uspokaja, a to widocznie jest Tobie niezbędne i zobaczysz jak jeździ się na ścieżkach rowerowych. Palant i Debil to dla Ciebie komplement. Pozdrawiam i życzę abyś wcześniej ruszył swoim małym móżdżkiem zanim coś napiszesz na forum. Kierowca od 15 lat a rowerzysta od dzieciństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żona Dark Raver Re: Kklemens;) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.05, 13:28 Kklemens ! Zapewne jesteś stetryciałym sklerotykiem i nie chciałeś tego napisać. Teraz pewnie jest Ci przykro, jak siedzisz i czytasz opinie. Ale cóż na błędach może się czegoś nauczysz;) Wsiądź na rower i obierz właściwą drogę, najlepiej estakadą milenijną (tam może zjeżdzając w dół uda Ci się nawet wypedałować (hehe) 45km/h. Uwaga: Tylko omiń + Osobowicki;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wheart Re: Dla kogo do cholery są ścieżki rowerowe ?! IP: *.ict.pwr.wroc.pl 28.07.05, 14:56 Jak to dla kogo? Dla wlascicieli samochodow (bo maluch jest tak szerokim autem, ze na 3m pasie do parkowania sie nie miesci), dla wlascicieli psow (juz wspomniano), dla matek z wozkami (wszek po pieknej, czerwonej kostce najlepiej pcha sie wozek), zakochanych (czyz nie jest romantyczny odglos dzwonkow? prawie jak w scenach slubnych z filmow!!!), pijaczków (ale im wszystko jedno) itd, itp... Na takiej Legnckiej (1-go Maja - Plac Strzegomski) nie ma sciezki po polnocnej stronie jezdni, porzadnego przejadu na druga strone jezdni brak - za to droga trzypasmowa i naprawde nie widze, gdzie kierowcy mają problem, tym bardziej, ze jezdze i na dwoch kolkach i za kolkiem. Jedyne do czego bym sie przyczepil to do idiotow lamiacych ograniczenia predkosci badz bawiacych sie w slalom miedzy samochodami w korku. Przedewszystkim trzeba zdrowego rozsasku, a rowerzysci musza po pierwsze egzekwowac swoje prawa na sciezkach rowerowych, po drugie - tak planowac trase, by unikac drog uczeszczanych przez samochody i dla rowerow niewygodnych. W ruchu miejscim od swiatel-do swiatel rower o dziwo tak nie spowalnia, jak niedzielny kierowca, ktory ze swiatel rusza z opoznieniem 10sekund, wlecze sie 40km/h, a jak zobaczy pomaranczowe - gwaltownie przyspiesza... PS: pozdowienia dla mieszkancow niektorych dzielnic naszego Kochanego Miasta, ktorzy idac po jednej stronie sciezki rowerowej prowadza psa po drugiej, na dlugiej smyczy z cienkiego sznurka - nawet po zrmoku... Ciekawe jak dlugo jeszcze... PS2: Wiecej sciezek rowerowych! I lepiej je oznakowac! Jesli sciezka jest po jednej stronie jezdni, powinno byc oznakowanie takie, jak np. w Olesnicy - zakaz wjazdu dla rowerow + znak sciezki rowerowej ze strzalka, jak do niej dojechac/nakaz skretu dla rowerow. Sprawa jest jasna - za znakiem zakazu, za jazde na rowerze nalezy sie mandat, wskazana jest droga, jaka rowerzysta moze jechac. Odpowiedz Link Zgłoś
kklement Zakończenie wątku 30.07.05, 15:44 Wypowiedzieli się chyba już wszyscy zainteresowani, więc zakończę i podsumuję ten wątek. Napisałem o rowerzystach, którzy uparcie jadą jezdnią, pomimo biegnącej równolegle ścieżki rowerowej. Jako przyklad podałem ulice Królewiecką i Legnicką, bo codziennie się po nich poruszam, po obu samochody jeżdżą szybko, a obie mają ścieżki rowerowe. NIE PISAŁEM o samochodach blokujących ścieżki rowerowe, bo to sprawa oczywista - wystarczy chwycić za telefon i zrobić aferę w Straży Miejskiej, jak w każdym innym przypadku ( np. przy zablokowanym przez parkujący samochód wyjeździe z posesji ). NIE PISAŁEM o przechodniach łażących po ścieżkach rowerowych, bo to sprawa równie ewidentna - ja sam nieraz stanowczo kazałem pieszym zejść ze ścieżki rowerowej, gdy jadąc na rowerze musiałem ją z nimi dzielić ( jakoś mi korona z głowy z tego powodu nie spadła ). A te tematy dominowały wśród odpowiedzi, na zasadzie "a u was Murzynów biją". Były też posty ściśle związane z moją wypowiedzią. Obok głosów rozsądku objawiły się osoby, które albo są bohaterami mojego postu, albo się z nimi identyfikują. Potwierdziło to moje wcześniejsze przekonanie, że wśród osób wsiadających na rower jest grupa zacietrzewionych fanatyków, próbujących wymusić traktowanie ich jak święte krowy. Tyle że w tym przypadku jest to pojedynek, za przeproszenie, dupy z kijem. 1.) "Jezdnia też jest dla rowerów" - nie wtedy, gdy obok jest ścieżka rowerowa. Babcie z psami nie są wytłumaczeniem ! 2.) Przepisy traktujące rower jako "pojazd mechaniczny" są przepisami, ale na zdrowy rozsądek rowerzyście jadącemu 15 km/h na 10 kilogramowym rowerze jest zdecydowanie bliżej do pieszego niż do ważącej 20 ton ciężarówki mknącej 70 km na godzinę. 3.) Nawet gdyby wszyscy kierowcy jeździli tylko przepisowe 50 km/h, to i tak jest to prędkość niedostępna dla większości rowerzystów. Rowerzysta JEST ZAWADĄ NA DRODZE, tak jak np. sunąca po niej koparka - tyle że koparka nie ma alternatywy. 4.) Samochody NIE BĘDĄ jeździć z prędkością 50 km/h. Nikt normalny nie wlókłby się z taką prędkością po takiej Królewieckiej. Można się obrażać, ciskać, mówić o kodeksie drogowym, ale FAKT POZOSTAJE FAKTEM ! To tak, jakby narzucić ograniczenie prędkości wiatrowi. Zdecydowana większość kierowców dostosowuje swoją prędkość do warunków jazdy i możliwych zagrożeń, nie oglądając się na ogranieczenia. Ulicą Odrzańską nikt nie będzie jechał więcej niż 40 km/h, Królewiecką i Legnicką jeździ się osiemdziesiątką - dziewiećdziesiątką. Dopóki nie będzie fotoradarów co 300 metrów, tak już będzie i już. 4.) Święte krowy na rowerach nie chcą myśleć, jakie skutki ma kolizja rowerzysty z samochodem. A szkoda. Bo to JEST PRZEDE WSZYSTKIM W ICH INTERESIE, żeby mi nie wpaść pod samochód. Ja będę miał pierepałki w sądzie, wyrok w zawiasach, grzwyny, odszkodowania, w najgorszym wypadku paręnaście miesięcy za kratami. Ich tymczasem może czekac dożywocie na wózku ( odszkodowanie ode mnie to zrekompensuje ), w przypadku gdybym ja poszedl siedzieć, to tylko wtedy, gdyby oni wylądowali półtora metra pod ziemią. Dlatego ja apeluję: jak lubicie sporty ekstremalne, jak macie tendencje do wystawiania swojego życia na próbę, jak lubicie kopać się z koniem, to znajdzcie sobie taki sposób na wyżycie się, który zaoszczędzi ryzyka i kłopotów innym. Może zostańcie szalikowcami i naparzajcie się na stadionach z innymi sobie podobnymi ? A ludzie spieszący się do pracy i z niej wieczorem wracający niech nie będą zmuszani do slalomu pomiędzy pałętającymi się po jezdni pajacami w lycrowych gatkach. Howgh ! Odpowiedz Link Zgłoś