sprzedawca w warzywniaku przy 1-go Maja

IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 08.08.02, 16:57
Myślałam, że przeszłe czasy kiedy klient, był intruzem, a słowo "konkurencja"
było równie obce jak Coca-Cola mineły, ale nie. Ostatnio miałam wątpliwą
przyjemność kupować w w.w warzywniaku towaru za jakieś 1,40 zł. Pan zapakował
mi pomidorki w woreczek, ale kiedy poprosiłam go o cienką reklamóweczkę z
uszami, jakich mnóstwo można znaleźć przy kasach w hipermaketach, usłyszałam,
że kupiłam zbyt mało towaru, aby ubiegać się o taki luksus!
W ten sposób skutecznie udało mu się stracić klientkę, ale widoczenie owy
warzywniak ma tyle klientów, że może sobie wybierać tych "bogatszych".
    • Gość: Jarosz Re: sprzedawca w warzywniaku przy 1-go Maja IP: *.vogel.pl 08.08.02, 17:02
      Jeśli masz na myśli coś na kształt kiosku tuż obok przystanku autobusowego w
      kierunku Nowego Dworu, Kozanowa i innych, to jest tam też wyjątkowo
      niesympatyczny babsztyl, który również widocznie uznaje, iż to klienci są dla
      niej, a nie na odwrót. Całe szczęście, że nie ma przymusu kupowania akurat tam.
    • bollo100 Re: sprzedawca w warzywniaku przy 1-go Maja 09.08.02, 00:07
      Jak bedzisz kupowac prezerwatywy to tez popros o reklamowke 7 kg.
      Bo zakupy ktore zrobilas nie byly duzo wieksze od kondonow zapakowanych.
      Jak nie stac cie na worek na smieci to powiedz.
      pozdr
      • rzulw Re: sprzedawca w warzywniaku przy 1-go Maja 09.08.02, 04:33
        bollo100 napisał:

        > Jak bedzisz kupowac prezerwatywy to tez popros o reklamowke 7 kg.
        > Bo zakupy ktore zrobilas nie byly duzo wieksze od kondonow zapakowanych.
        > Jak nie stac cie na worek na smieci to powiedz.
        > pozdr


        BOLLO100, PO ILE U CIEBIE PIETRUSZKA ?
        I ILE MUSZĘ JEJ KUPIĆ, ŻEBYŚ NIE KWĘKAŁ, SIĘ SCHYLAĆ MUSIAŁEŚ ?
        PS
        JEŚLI TE PREZERWATYWY (7 KG) TO WG TWOICH PROPORCJI TO GRATULUJĘ !
        TO NA PEWNO NIE JEST ROZMIAR EUROPEJSKI :)))))))))))))
      • Gość: me Re: sprzedawca w warzywniaku przy 1-go Maja IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 09.08.02, 13:13
        bollo100 napisał:

        > Jak bedzisz kupowac prezerwatywy to tez popros o reklamowke 7 kg.
        > Bo zakupy ktore zrobilas nie byly duzo wieksze od kondonow zapakowanych.
        > Jak nie stac cie na worek na smieci to powiedz.
        > pozdr
        Widzę, że mam wątpliwą przyjemność z panem sprzedawcą, przynajmniej kultura
        taka sama. Otóż wyobraź sobie Bollo, że dla kulturalnego i kierującego się
        troską o klienta sprzedawcy, nie powinna mieć znaczenia, ani wielkość, ani cena
        zakupów, których dokonują klienci. I jeśli nie robi tego ze zwykłej (?)
        życzliwośći, to powinien kierować się chociaż czystym interesem, bo ten sam
        kilient nie zrobi także większych zakupów i jeszcze popsuje opinię sklepu u
        znajowych.
        Zresztą chodziło o zwykłą cieńką reklamóweczkę, a nie o rekalamówkę na 7kg. I
        co ma z tym wspólnego worek na śmieci?, bo jeśli chciałeś mnie obrazić, to Ci
        się nie udało.
        • rzulw Re: sprzedawca w warzywniaku przy 1-go Maja 10.08.02, 00:57
          "to powinien kierować się chociaż czystym interesem, bo
          ten sam
          kilient nie zrobi także większych zakupów i
          jeszcze popsuje opinię sklepu u
          znajowych. "

          Popieram, popieram, popieram !!!!!!!!!!!
        • Gość: wromario Re: sprzedawca w warzywniaku przy 1-go Maja IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.02, 13:12
          Gość portalu: me napisał(a):

          > (...) bo jeśli chciałeś mnie obrazić, to Ci
          > się nie udało.

          Tak to bywa, kiedy się wdajesz w bezcelowe dyskusje z szarą klasą robotniczą. Z
          nimi się nie dyskutuje, ich się selekcjonuje. Jeśli mają szefów, rozmawia się
          co najwyżej z szefostwem. Jeśli sami prowadzą swoje grajdoły, zapomina się o
          tych nieuprzejmych i szuka mądrzejszych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja