rzulw
11.08.02, 04:46
Siedzi gostek w knajpie i pije wódkę.
Pije, pije, pije. Zalał się i zasną.
Po paru godzinach ockną się, rozejrzał do okoła i stwierdził, że czas na
niego. Próbuje wstać od stołu... yyyyyh nie może.
- Barman kawę !!! krzyczy.
barman podaje, gostek wypija i znowu próbuje wstac... yyyyyh, troszkę
lepiej , ale znowu opada na siedzenie.
- Barman dwie kawy !!!!
barman podaje, gostek wypija i próbuje wstac... yyyyyyh już prawie wtstał i
znowu nie dał rady.
- Barman jeszcze dwie kawy !!!!
barman podaje, gostek wypija .... yyyyyyyh WSTAŁ !!!.
Wrócił do domu, położył się spać.
Po jakims czasie dzwoni telefon. Gostek wstaje, przeciaga sie, podchodzi do
telefonu, podnosi słuchawkę :
- Dzień dobry , tu barman . Kiedy Pan znowu będzie u nas ?
- A dlaczego pan pyta ?
- Bo nie wiem co mam zrobić z Pana wózkiem inwalidzkim.