akm
14.08.02, 00:04
Jeżeli macie w okolicy swojego domu knajpę, która wieczorami urządza głośne
imprezy, koncerty, występy, nie liczcie na niczyją pomoc.
Odmówi Wam interwencji Straż Miejska, odmówi Wam również policja.
Właśnie mnie wkurzyła strażniczka ze Starego Miasta.
Nie wyśle patrolu do knajpy, bo... bo Sąd Grodzki odrzuca takie wnioski
uznając, że to nie jest wykroczenie.
Hałasowanie w nocy nie jest wykroczeniem.
Pozostaje tylko jedno w zasadzie wyjście, wziąć sprawy w swoje ręce.
Hmmm, "Patio" podpalono...
Coś okropnego wyrabia się w maszym mieście.
Moja sprawa dotyczy spelunki PRL, prowadzonej najwyraźniej przez ludzi z
dosyć niska kulturą osobistą...
Jakie mam mozliwości? Jak mogę spowodować, żebym o tej porze PRZY ZAMKNIĘTYCH
OKNACH nie słyszał zaśpiewów "bo do tanga trzeba dwojga"?