Karambol na autostradzie

IP: *.main.va.us / *.coxfiber.net 27.07.05, 23:06
Muzg sie lasuje, na takie pisanie. To wszystko bez ten upal Panie Hrabio?.
    • almac Re: Karambol na autostradzie 28.07.05, 03:45
      Jeśli już to mózg a nie "muzg".
    • Gość: artur Re: Karambol na autostradzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 07:54
      no to dalej jeździjcie 180/h i migajcie światłami właśnie wymijającym
      samochodom. Nagminne jest to, że ciągle ktoś jedzie lewym pasem i jak wolniej
      jadące auto wyprzedza inne to nawet nie próbują zwolnić tylko migają światłami
      by ten pospieszył się i schował na prawym pasie. jak ktoś tego nie zroi, to
      później lecą środkowe palce.
      • Gość: nookie Re: Karambol na autostradzie IP: *.um.wroc.pl / *.um.wroc.pl 28.07.05, 09:00
        fakt, ze nie ma kultury u nas na drodze, ale to niestety dotyczy tych, ktorzy
        jada po autostradzie, non stop lewym pasem, bo nie wiedza, ze ten sluzy do
        wyprzedzania, a poza tym o czym my mowimy, jaka autostrada. porazka a nie
        autostrada, na wiekszosci odcinkow brak pasa awaryjnego, zjazdy nie
        przystosowane do szybkiego, bezkolizyjnefgo wlaczenia sie do ruchu, ze o
        problemach z nawierzchnia a zwlaszcza zima nie wspomne. PARANOJA
        Pozdrawiam normalych kierowcow.
        • Gość: Stach Re: Karambol na autostradzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 13:47
          Ja jak widze w lusterku samochód to zjeżdżam na prawy pas.Ale jest też pełno
          takich cymbałów "przyklejonych" do lewego pasa.Ostatnio jadąc w strone Legnicy
          przy wyjeździe z tzw. mijanki na normalną 2 pasmówkę wjechał przede mną na
          lewy pas ciul w jakimś Punto nawet nie wrzucając migacza.Wyprzedzał 6 tirów a
          robił to w takim tempie że dojechaliśmy do następnej mijanki (odległość 5 km) a
          ten baran schował się między 2 a 3 ciężarówką bo ... nie zdążył.Przez takich
          niedzielnych kierowców są później karambole i nerwy innych kierowców
          • tram_ktos dalej jeździjcie zderzak w zderzak 28.07.05, 14:08
            Podstawową przyczyną tragicznych wypadków na autostradzie są:
            - nadmierna prędkość,
            - nieutrzymywanie należytych odstępów od poprzedzającego pojazdu.
        • tram_ktos wyprzedzanie - wyścigowcy opamiętajcie się 28.07.05, 14:14
          Jeżeli pierwszy ktoś, jadąc z prędkością powiedzmy 100 - 130 km/h, wyprzedza
          wolniej jadące pojazdy, to zachowuje się całkowicie normalnie i rozsądnie.
          Jeżeli drugi ktoś jedzie 200 km/h i w ostaniej chwili hamuje przed takim
          pierwszym "ktosiem", migając dodatkowo światłami, czy trąbiąc, to jest piratem
          drogowym. To on wchodzi w konflikt z obowiązującym przepisami i zasadami. I to
          on jest źródłem śmiertelnego niebezpieczeństwa dla siebie (pal diabli) i innych.
          130 km/h to olbrzymia prędkość. W krajach Skandynawii na autostradach można
          jeździć około "100", czyli wolniej niż u nas.
    • map4 Ze niby jak ? 28.07.05, 14:30
      Opis wypadku jest kompletnie nieprawdopodobny.

      Chyba, że rzecz działa się na odcinku, na którym jedną jezdnią odbywa się ruch w
      obydwu kierunkach. O tym zaś w artykule zapomniano. Wtedy zaś wypadałoby napisać
      choć dwa słowa: "zderzenie czołowe".

      Jeśli to było na normalnej, niezwężonej autostradzie, to nie ma siły, żeby
      Laguna zepchnęła ciężarówkę na pobocze wjeżdżając jej w tyłek. To nie ta
      kategoria wagowa.

      Sprawa następna. Nikt przy zdrowych zmysłach nie podaje, w okolicach jakiej
      miejscowości na autostradzie miał miejsce wypadek, tylko podaje pomiędzy którymi
      z niej zjazdami wypadek się wydarzył. Autostrada to takie coś, szanowny <hmmm>
      redaktorku, co z definicji nie przechodzi przez tereny zabudowane. Gdzie leży
      Brzo... coś tam ? Brzozimierz ?

      "Ciągnik siodłowy wywrócił się i sunął, łamiąc barierki."
      Barierki nie mają prawa się łamać. One muszą się uginać i wyginać, ale muszą
      utrzymać pojazd na przeznaczonym dla niego paśmie ruchu. Jeśli się połamały, to
      odpowiedzialny za ten odcinek drogi ma przesrane zgodnie z odpowiednimi
      artykułami kodeksu karnego: niedopełnienie obowiązków, narażenie życia,
      zagrożenie bezpieczeństwa ruchu, itede.
      Pociągniecie temat ?

      Wreszcie, jeśli o tytuł chodzi: "Karambol na autostradzie".
      Hm. Wypadek z czterema samochodami to jeszcze nie jest - moim skromnym zdaniem -
      karambol. Karambol jest wtedy, jeśli na wraki wpadnie co najmniej kilkanaście
      innych pojazdów i ruch w przynajmniej jednym kierunku zostanie zablokowany.
      O tym, czy i w tym przypadku tak było - informacji brak.

      No i wreszcie pytania na koniec.
      Jak to było z tym artykułem ? Usiadł sz.p.red. ask na telefonie i po dwóch
      rozmowach z oficerem dyżurnym policji i pogotowia wyrobił sobie opinię, czy też
      wsadził cztery litery w służbowy wóz reporterski i węszył co najmniej trzy
      godziny na miejscu zdarzenia, denerwując służby ?

      Dlaczego mam wrażenie, że ten artykuł powstał bez oderwania się od redakcyjnego
      biurka ?
      Czy tylko ja mam takie wrażenie ?

      Redakcjo kochana, ja wiem, że musicie zatrudniać studentów, w końcu wojna z
      "PL-Bildem" kosztuje. Czy moglibyście przynajmniej zacząć zatrudniać studentów
      myślących ?
      • Gość: ti Re: Ze niby jak ? IP: *.crowley.pl 28.07.05, 15:04
      • Gość: TIAAAA Re: Ze niby jak ? IP: *.crowley.pl 28.07.05, 15:05
        > Opis wypadku jest kompletnie nieprawdopodobny.
        [c i a c h]
        >Czy moglibyście przynajmniej zacząć zatrudniać studentów myślących ?

        Nic dodać, nic ująć.
      • Gość: rybcia Re: Ze niby jak ? IP: *.magma-net.pl 29.07.05, 00:21
        Czyżby to pisał student, który się nie załapał? :D
        Na miejscu karambolu byli reporterzy Słowa Polskiego Gazety Wrocławskiej, tam
        masz obszerny artykuł na ten temat, nawet ze zdjęciem.
        Podać linka do strony?:P
    • Gość: czas Re: Karambol na autostradzie IP: *.main.va.us / *.coxfiber.net 28.07.05, 16:23
      Do nap4, myslisz dobrze. Mnie zupelnie "wylasowalo" a Pan Hrabia podpowiada ze
      szkoda czasu na pierdoly. Redakcja daje czadu i to nie pirwszy raz a
      poprawianiem tekstu niech sie naczelny zajmie. Robisz za nich robote a oni maja
      w tobie tzw. "calaka"? Pozdr.
      • Gość: Gregor Re: Karambol na autostradzie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.07.05, 18:17
        Map4 - pokaż mi barierki, które nie przerwą się po zderzeniu z Tirm załadowanym
        po brzegi pustakami. Jak nie masz pojęcia to nie pisz bzdur, że ktoś tam ma
        przesrane. Widziałem ten wypadek, a raczej jego skutki. Miał miejsce jakieś 20
        km od Wrocławia w stronę Opola - tuż przed zjazdem Oława-Strzelin. Widok był
        masakryczny, ciężarówka leżała "do góry nogami" całkowicie blokując pas w
        kierunku Opola (totalny korek) i częściowo pas do Wrocławia (tu dodatkowo
        porozwalane były pustaki, które wiozła). Wbiła w barierki zewnętrzne jakieś
        sportowe auto jadące od Wrocławia. kilkadziesiąt metrów z przodu na pasie do
        Wrocławia leżała na dachu laguna. Chociaż nie jedno już widziałem nie mam
        pojęcia jak mogło dojść do tego wypadku. Najprawdopodobniej kierowca tira
        przysnął - był straszny upał powodujący znużenie. Zastanawia mnie jednak fakt,
        że na jezdni było widoczne hamowanie tira - z prawego pasa do miejsca, gdzie
        leżała - to raczej wyklucza wersję przyśnięcia. Może wcześniej wywróciła się
        laguna i kierowca ciężarówki nie chciał w nią uderzyć i próbując ją ominąć
        zjechał na pas rozdziału a tam już pociągnęło go pobocze i się wywrócił - to
        tylko przypuszczenia. Pozdrawiam wszystkich kierowców. Dla tych niedzielnych -
        nie blokujcie lewego pasa. A dla zwolenników bezpieczniej prędkości 100 km/h -
        wolę jadącego 200 zdecydowanego i doświadczonego kierowcę niż wlokącego sie 100
        amatora zmieniającego znienacka pas i który sam do końca nie wie jak i gdzie
        chce jechać.
        • map4 Re: Karambol na autostradzie 29.07.05, 08:13
          Gość portalu: Gregor napisał(a):

          > Map4 - pokaż mi barierki, które nie przerwą się po zderzeniu z Tirm
          > załadowanym po brzegi pustakami.

          Nie ładunek jest ważny, lecz jego mocowanie.

          > Jak nie masz pojęcia to nie pisz bzdur, że ktoś tam ma
          > przesrane. Widziałem ten wypadek, a raczej jego skutki.

          Dlatego też bijesz mnie na głowę - ja mam do dyspozycji tylko dyletancki
          artykuł. Widzisz; moje - okazuje się błędne wnioski, przyznaję - wyciągnąłem po
          lekturze artykułu, który powinien był mnie wyczerpująco o okolicznościach
          wypadku poinformować. Jeśli ten wypadek widziałeś, to odnieś się proszę do
          poziomu efektów pracy redaktora "ask". Ciekawe, że sam autor wstydzi się
          najwyraźniej podpisać swoje dzieło pełnym nazwiskiem.

          > Miał miejsce jakieś 20
          > km od Wrocławia w stronę Opola - tuż przed zjazdem Oława-Strzelin.

          O, widzisz. Nagle wszyscy już wiedzą, gdzie naprawdę wydarzył się wypadek.
          Dzięki Tobie, a nie dzięki gazecie, która za informowanie bierze przecież
          ciężkie pieniądze.

          > Widok był
          > masakryczny, ciężarówka leżała "do góry nogami" całkowicie blokując pas w
          > kierunku Opola (totalny korek) i częściowo pas do Wrocławia (tu dodatkowo
          > porozwalane były pustaki, które wiozła).

          Pisałem już wyżej - mam nadzieję, że śledztwo ujawni sposób mocowania ładunku.

          > Wbiła w barierki zewnętrzne jakieś
          > sportowe auto jadące od Wrocławia. kilkadziesiąt metrów z przodu na pasie do
          > Wrocławia leżała na dachu laguna. Chociaż nie jedno już widziałem nie mam
          > pojęcia jak mogło dojść do tego wypadku. Najprawdopodobniej kierowca tira
          > przysnął - był straszny upał powodujący znużenie. Zastanawia mnie jednak fakt,
          > że na jezdni było widoczne hamowanie tira - z prawego pasa do miejsca, gdzie
          > leżała - to raczej wyklucza wersję przyśnięcia. Może wcześniej wywróciła się
          > laguna i kierowca ciężarówki nie chciał w nią uderzyć i próbując ją ominąć
          > zjechał na pas rozdziału a tam już pociągnęło go pobocze i się wywrócił - to
          > tylko przypuszczenia. Pozdrawiam wszystkich kierowców. Dla tych niedzielnych -
          > nie blokujcie lewego pasa. A dla zwolenników bezpieczniej prędkości 100 km/h -
          > wolę jadącego 200 zdecydowanego i doświadczonego kierowcę niż wlokącego sie 100
          >
          > amatora zmieniającego znienacka pas i który sam do końca nie wie jak i gdzie
          > chce jechać.

          Święte słowa.

          Co do barierek zaś: normy określają wyraźnie - barierka ma za zadanie utrzymać
          pojazd na przeznaczonym dla niego paśmie ruchu. Prawdą jest też, że czołowo w
          barierkę uderzająca ciężarówka jest dla takiego wątłego pasemka metalu zbyt
          masywna. Dlatego też np. w Niemczech montują już na środkowym paśmie
          rozdzielającym dwie równoległe betonowe ściany o wys. około 80 cm, a przestrzeń
          pomiędzy nimi wypełniają ziemią, na górze sadząc ścianę krzewów. Takie rozwiązanie:
          1. Powstrzymuje WSZYSTKIE pojazdy przed przeleceniem na sąsiednią jezdnię,
          2. Chroni życie motocyklistów,
          3. Krzaki w nocy zapewniają tak dobrą osłonę, że można bez oślepiania się
          nawzajem ciąć na długich światłach.

          Ale apelując o budowanie bezpiecznych autostrad wiem, że wołam na puszczę.
          Chwilowo władza buduje byle co i byle jak, byle tylko można się było nowymi
          kilometrami w kampanii wyborczej pochwalić. Więc ludzie będą ginąć. Nawet ci
          niewinni, którzy jadą w drugą stronę. Bo na bezpieczne drogi nas nie stać. Na
          renty inwalidzkie stać nas za to jak najbardziej.
          • Gość: rybcia Re: Karambol na autostradzie IP: *.magma-net.pl 29.07.05, 20:11
            Może złóż papiery do gazety? :D Od razu na naczelnego?
    • leo19 Re: Karambol na autostradzie 29.07.05, 20:43
      "Gratulacje" dla policjantów sterujących objazdami po wypadku. W korku jaki
      utworzył się na drodze łączącej Grodków z Oławą utworzył się kilkukilometrowy
      zator, gdzie auta poruszały się ze średnią prędkością piechura (niekiedy nie
      ruszając się z miejsca przez 5-10 minut). Jadąc do Wrocławia straciłem w nim
      ponad godzinę, ludzie na wsiach wylegli przed domy oglądać to niezwykłe
      zjawisko, podejrzewam, że gdyby nikt nie podejmował prób sterowania ruchem
      efekty byłyby znacznie lepsze.
      • u-boot Re: Karambol na autostradzie 29.07.05, 21:44
        trzeba było słuchać "trójki". ja uslyszałem o wypadku i zjechałem na Oławę.
Pełna wersja