Zdarzyło się dzisiaj - ciekawostka wrocławska

31.07.05, 13:24
31 lipca 1864
Ferdynand Lassalle, urodzony we Wrocławiu, słynny na pół Europy działacz ruchu robotniczego, ma poważny problem. Niedawno bezgranicznie zadurzył się w Hélène von Dönniges, rudowłosej arystokratycznej piękności - za kilka minut ta miłość wpędzi go do grobu w bólach tak potwornych, że nie pomogą nawet końskie dawki opium.
Poznali się z Heleną na jakimś bankiecie w Berlinie. Co prawda babcia ostrzegała ją, żeby nie spotykała się "z bezwstydnym demagogiem", ale dziewczyna nie chciała słuchać. Szybko odkryła, że łączy ją z tym młodym socjalistą jakaś niezwykła intelektualna (i nie tylko) więź. Po kilku miesiącach spotkali się znowu i od razu zaczęli rozmawiać o małżeństwie - wbrew jej rodzicom, jego znajomym i zdrowemu rozsądkowi (arystokratka ma poślubić faceta, które nie dość, że jest socjalistą, to jeszcze Żydem???).
Sprawy potoczyły się jednak inaczej, młodzi rozstali się, a dzisiaj Lassalle chyba tego mocno żałuje. Trzy dni temu wyzwał na pojedynek ojca Heleny i jej nowego narzeczonego - wołoskiego księcia Janko von Rakowitza. Ojciec odmówił, Janko - wręcz przeciwnie.
Obaj panowie stoją naprzeciw siebie. Lassalle cały czas uśmiecha się i zapewnia wszystkich dookoła, że zaraz zabije "tego prostaka". Kończy się odliczanie, padają strzały. Lassalle naprawdę ma dziś pecha - kula von Rakowitza odbija się od pobliskiego muru i trafia go w podbrzusze. Ból jest tak potworny, że nie łagodzą go nawet gigantyczne dawki opium. Lassalle umiera przez trzy dni.

A dzisiaj - w rocznicę śmierci Ferdynanda Lassalle'a - możecie sobie odwiedzić jego grób we Wrocławiu, na cmentarzu żydowskim przy ul. Slężnej.
    • Gość: Emeryt Re: Składam samokrytykę! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.07.05, 14:47
      Po przeczytaniu początku posta no.logo pomyślałem, że Ferdynanda Lassalle
      wykończyła franca. A okazało się na końcu, że to była tylko kula. Stąd wniosek:
      trzeba czytać ze zrozumieniem i do końca.
    • wro73 Więcej ciekawostek 31.07.05, 19:08
      Można liczyć na więcej takich ciekawostek???
      • no.logo Re: Więcej ciekawostek 31.07.05, 22:49
        Najlepszym adresatem tego pytania byłby kolega forumowicz Bonczek, który z
        ciekawostek wrocławskich uczynił sens swego życia. Jam jest prosty no.logo i
        tylko raz mi się tak napisało. Ale obiecuję, że jeśli wpadnę na jakąś kolejną,
        to zaprezentuję.
        Dobranoc!
    • no.logo Ale dałem ciała - miesiące mi się pomyliły :D 31.07.05, 22:56
      No to przepraszam wszystkich zainteresowanych, ze śp. Ferdynandem Lassallem na
      czele. To wszystko działo się w dniach 28-31 SIERPNIA, a nie lipca...
      Ech, te ostatnie upały chyba rzeczywiście dały mi się we znaki (co
      niedwuznacznie sugerował kolega forumowicz Rafis, którego nieustająco
      pozdrawiam).

      Ale jest jeden plus mojej fatalnej pomyłki: macie jeszcze miesiąc na
      przygotowanie się do rocznicowych odwiedzin na cmentarzu przy Ślężnej :-)
      • Gość: Watrobka [...] IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 01.08.05, 06:16
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: galactic megatrade jedno pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 01:29
      > Sprawy potoczyły się jednak inaczej, młodzi rozstali się...

      > ba tego mocno żałuje. Trzy dni temu wyzwał na pojedynek ojca Heleny i jej nowe
      > go narzeczonego - wołoskiego księcia Janko von Rakowitza. Ojciec odmówił,Janko
      > - wręcz przeciwnie.


      Komu kibicowala panna Dönniges?

    • Gość: wojh Re: Zdarzyło się dzisiaj - ciekawostka wrocławska IP: *.idea.pl 01.08.05, 01:45
      Strzelali sie w korytarzu, czy w jakims bardzo gestym lesie?
      • no.logo Odpowiem zbiorowo :-) 01.08.05, 10:27
        > Strzelali sie w korytarzu, czy w jakims bardzo gestym lesie?

        Na polach koło małej wioski pod Genewą. Jedno pole oddzielał od drugiego niewysoki murek i to od niego odbiła się fatalna kula.

        > Komu kibicowala panna Dönniges?

        Wiele lat później przyznała, że Lassalle'owi, ale - zgodnie z kobiecą logiką - po pojedynku poślubiła Rakowitza :-))) Który zresztą umarł rok później.

        A jeszcze z innej wrocławskiej beczki - do tej pory na grób Lassalle'a przy okazji różnych rocznic SPD-owscy kanclerze Niemiec (Willy Brandt, Helmut Schmidt), więc może w tym roku też się pojawi ktoś zza Odry.

        A temu panu, który siada do komputera o 6 rano tylko po to, żeby mi napisać jakieś brzydkie rzeczy - nie odpowiem. "Nie karmić trolli".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja