A ja dzisiaj z Wiednia...

01.08.05, 15:51
...wrocilam, nie na rowerze, ale rowerowy temat chce poruszyc. Ludzie ! To
raj dla rowerzystow ! Sciezki sa doslownie wszedzie, mozna ladowac sprzet do
metra, sporo wypozyczalni, wmnostwo parkingow, a na rowerach - kupa luda
pomyka, nasz Wroclaw i chyba caly kraj to kpina, jesli chodzi o ulatwienia
dla jezdzacych inaczej ! Ja tez tak chce !!!
    • Gość: Mikołaj Re: A ja dzisiaj z Wiednia... IP: 213.199.196.* 01.08.05, 22:20
      Czekaj, czekaj. Dla "jeżdżących inaczej" to ułatwienia są - jezdnie, parkingi
      itp. To dla jeżdżących właściwie ułatwień nie ma - brak ścieżek, stojaków itp.
    • Gość: radej Re: A ja dzisiaj z Wiednia... IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 02.08.05, 15:35
      zajrzyj
      rowery.eko.org.pl/galeria/index.php?cat=24
    • Gość: Waldek Re: A ja dzisiaj z Wiednia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 10:50
      I pomyśleć, że to wyłącznie kwestia głupoty i ograniczenia naszych urzędasów -
      robi mi się naprawdę niedobrze.
      • Gość: Roman Re: A ja dzisiaj z Wiednia... IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 03.08.05, 11:20
        Bzdury piszesz, nasze społeczeństwo jeszcze nie dorosło do takich rozwiązań
        cywilizacyjnych. Dowód - patrz na wzajemne relacje uczestników ruchu:
        kierowców, rowerzystów i pieszych. Urzędasów mamy takich jakimi jesteśmy sami.
        • Gość: Wrocławianin Re: A ja dzisiaj z Wiednia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 11:44
          Czyli sugerujesz, że to społeczeństwo buduje ścieżki?

          Czy po prostu uważasz, że nie mamy społeczeństwa obywatelskiego?
          Jeśli tak, to chyba nieprędko będzie można jeździć na rowerach.
          • Gość: artek Re: A ja dzisiaj z Wiednia... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 12:07
            on sugeruje że urzędnicy są naszymi sąsiadami, krewnymi, ludźmi jak my.
            i zachowuja sie dokładnie tak samo jak my.
            skoro kultura zachowania na drodze jest wsród naszych współmieszkańców poniżej
            wszelkiej krytyki (jak np. jazda po pijaku, z nadmierna prędkością, parkowanie
            gdzie popadnie, łażenie po drogach dla rowerów i vice versa jazda po
            chodnikach, obsrywanie swoimi pieskami każdego wolnego trawniczka itd itp) to
            nie należy sądzić że w pracy jako urzędnik miejski zachowamy sie jakoś inaczej,
            tak jakoś "idealniej", zgodnie z naszym wyobrażeniem uczciwego, fachowego
            urzędnika.
            prawda jest taka, że jako społeczeństwo nie dorastamy do naszej wizji.

            tak, to społeczeństwo buduje drogi dla rowerów jak i wiele innych rzeczy -
            wymuszajac to na władzach i kontrolując je.

            tak, nie mamy społeczeństwa obywatelskiego, niestety.
            bo społeczny obywatel by nie zastawił swoim samochodem chodnika
            współobywatelowi. a inny współobywatel zgrarnąłby to psie gó.. w woreczek a
            nie wyprowadzał psiny na piaseczek do dziecięcej piaskownicy!
            • Gość: tepe Re: A ja dzisiaj z Wiednia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 12:37
              Spędziłem 2 tygodnie przez Czechy i Niemcy w zeszłym roku. Już Czechy są
              znakomicie przygotowane, a Niemcy to prawdziwy raj. W rankingach w Europie 1
              miejsce Niemcy II
              • Gość: Mikołaj Re: A ja dzisiaj z Wiednia... IP: 213.199.196.* 03.08.05, 13:36
                > Pierwszy raz
                > w
                > życiu widziałem, jak autobus pełznie 5 km na godzinę przez kilkanaście minut,
                > aby rowerzystka (córka) pod stromą górę mogła spokojnie wjechać.

                No, z tymi kilkunastominutowymi podjazdami to chyba przesadzasz :-)
                Ale w Polsce takie coś jest nie do pomyślenia. I tu nie chodzi o to, że kierowca
                się martwi, że się spóźni, bo się powlecze 3 minuty za rowerem. W Polsce
                samochód to jednak ciągle jest w pewnym sensie fetysz - rowerzyści z drogi nie
                dlatego, że ja się spieszę (bo się nie spieszę) - rowerzyści z drogi BO JA MAM
                SAMOCHÓD!

                Rower w Polsce wciąż jest kojarzony z ubóstwem (choć współczesna porządna
                szosówka kosztuje więcej niż 20 letnie BMW z przyciemnianymi szybami i bez
                pierwszego tłumika).
                • Gość: tepe Re: A ja dzisiaj z Wiednia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 22:10
                  He, wcale nie przesadzam. Jak znajdę mapkę, to Ci podam pozycję z GPSa :-) To
                  było dobre paręset metrów. Tak, to prawda, że samochód to taki ołtarzyk. No, ale
                  może to się zmieni w końcu.
            • Gość: Roman Re: A ja dzisiaj z Wiednia... IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 03.08.05, 15:26
              Ładnie to ująłeś.
    • barnasss Re: A ja dzisiaj z Wiednia... 03.08.05, 16:46
      bezkonkurecyjne pod tym wzglendem Holandia dostaje złoty medal
    • qubraq Borysa, listonosz do Ciebie puka... 04.08.05, 16:42
      I do tego jestes z mojego ukochanego Wroclawia...
      sprawdź poczte
      A.
Pełna wersja