Zabił i ukrywa się

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 22:00
"- Gdy na Pilczycką przyjechali funkcjinariusze, nie było ofiar śmiertelnych,
więc zgodnie z procedurą nie było podstaw do zatrzymania sprawcy wypadku -
mówi Ryszard Zaremba, rzecznik prasowy KWP. - Policjanci sprawdzili tylko, że
był trzeźwy, i zabrali mu prawo jazdy. A teraz ojciec Macieja M. nie chce
powiedzieć, gdzie jest syn." - jasne, policja wmawiała dziennikarzom "SP", że
klient lezy w szpitalu:
"– Ten mężczyzna wypisał się ze szpitala dopiero dzisiaj – twierdził wczoraj
po południu KRZYSZTOF ZAPOROWSKI z biura prasowego wrocławskiej policji.
W sobotę i niedzielę ten sam funkcjonariusz przekonywał nas, że policjanci
nie mogą przesłuchać sprawcy tragicznego wypadku na Pilczycach, bo leży on
w szpitalu.
Podkm. ZAPOROWSKI dodał też, że Macieja M. nie przesłuchano również wczoraj,
po jego rzekomym wyjściu ze szpitala.
– Zabraliśmy mu prawo jazdy i wezwaliśmy do komisariatu na przesłuchanie –
mówił i zaznaczył, że w tej sprawie powołano biegłych. Ich zadaniem będzie
m.in. zbadanie stopnia obrażeń ofiar wypadku.
– Dopiero po wystawieniu przez nich opinii prokuratura zadecyduje, czy i
jakie postawić mu zarzuty – dodał. – Na razie odpowiada za spowodowanie
wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
O tym, że Maciej M. wyszedł ze szpitala w piątek na własne żądanie, policja
dowiedziała się od nas." - za Słowem Polskim.

"23-letni Maciej M. pędził wieczorem o 20 po Pilczyckiej z prędkością ponad
130 km na godzinę, prawie trzykrotnie większą od dopuszczalnej. Jego auto
dachowało i wpadło na idące chodnikiem dwie matki z kilkuletnimi dziećmi.
(...) Biegli sprawdzą również auto Macieja M., czy tuż przed wypadkiem nie
doszło do awarii. Jest to ważne dla ustalenia stopnia winy. Kierowcy grozi
maksymalnie osiem lat więzienia." - czy tutaj ktoś kpi, czy o grogę pyta?
Jaka k... awaria?! Jaki stopień winy?! Smarowanie się zaczęło?!

    • Gość: piotr Re: Zabił i ukrywa się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 23:09
      ujawnić jego nazwisko!
    • piast9 Re: Zabił i ukrywa się 02.08.05, 23:22
      Gość portalu: Bazyli napisał(a):

      > Jaka k... awaria?! Jaki stopień winy?! Smarowanie się zaczęło?!
      Pewnie wyjdzie że mu skurcz w łydce chwycił i dlatego wciskał gaz do deski. Ech,
      wszyscy wiemy jak się jeden z drugim wykręcał pomrocznością lub płynem do
      spryskiwaczy. Mojej koleżanki rodziców poturbowała jakaś siksa, ktoś posmarował
      gdzie trzeba i się okazało, że biedaczka cierpi na rzadki rodzaj padaczki,
      ujawniającej się właśnie w jej wieku.

      Ręce opadają.
      • Gość: mm GŁOSOWAĆ NA PIS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 18:28
    • Gość: leo a kim jest szanowny IP: *.mci.tychy.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 07:31
      tatuś?
      • Gość: Raf Re: a kim jest szanowny IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.08.05, 07:55
        Zamknac tatusia razem z synalkiem...
        • Gość: olo za ukrywanie zbiega IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.08.05, 08:44
          ciekawe co ten "tatuś" by zrobił, gdyby inny palant wysłał jego syna do
          kostnicy?
        • Gość: Jazz Re: a kim jest szanowny IP: 156.17.253.* 03.08.05, 09:32
          Słusznie. W tej sytuacji obaj są przestępcami. A tak na marginesie za zabicie
          człowieka tylko 8 lat, to jakaś paranoja.. Zwłaszcza, że pewnie okaże się,że
          sprawca cierpi na pomroczność ciemna ewentualnie jasną i nie poniesie żadnej
          odpowiedzialności. Fakt,że już jest nieuchwytny, to już skandal.
          • Gość: mustang Re: a kim jest szanowny IP: *.cnpae.pl 03.08.05, 09:46
            Stary powinien dostac 5 lat za ukrywanie mordercy
            • Gość: v Re: a kim jest szanowny IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 04.08.05, 19:53
              nie podlega karze, kto ukrywa, badz zataja miejsce pobytu swych najblizszych
              (np. syna)...
              i jakby na to nie patrzec, to sluszny zapis
          • Gość: Magda Re: a kim jest szanowny IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 11:07
            Mieszkam na Kozanowie i fakt, że koleś wywinął się praktycznie z tego, co
            zrobił to dla mnie skandal! Na kozanowie mieszka pełno takich niedorozwojów!!
            Zrobi sobie taki dziurę w tłumiku w maluchu, kolumny położy na tylnim siedzeniu
            i szpanuje jeżdżąc po uliczkach!!!osiedlowych 80kmh!!!!!! To się w głowie nie
            mieści, co ta policja wyczynia!!! Skandal normalnie, ja bym gnoja kazała
            pilnować 24h i tak długo jak trzeba, nawet na wózku kazałabym go przywieźć na
            komisariat! Rany, czy ludzie nie mają wyobraźni, przy przystępowaniu do kursów
            na prawo jazdy powinny być obowiązkowo testy psychiatryczne, czy sie nadajemy
            na kierowców. Wszystkich debili bez wyobraźni powinni od razu odsyłać z
            kwitkiem do domu, bez mozliwości powrotu na kurs!!!!
            A tatuś biednego chłopca, któremu noga zapewne ugrzęzła powinien pójść siedzieć
            razem z synkiem, jak sie tak o niego boi, biedny chłopak ma myśli samobójcze!!!
            Szkoda mi tych ludzi, bez kitu, ignoranci. Ciekawe, co szanowny by zrobił,
            jakby mu św. pamięci matka tego małego chłopczyka syna zabiła swoim samochodem,
            pewnie by zlinczował. Hipokryta!!! SZKODA SŁÓW!!!! TROCHĘ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA
            SIEBIE I SWOJE DZIECI!!!!
    • Gość: VIP Re: Zabił i ukrywa się IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 03.08.05, 07:48
      nie, mamusia...
    • Gość: ala1958 Re: Zabił i ukrywa się IP: 81.219.224.* 03.08.05, 08:01
      No i znowu afera. Gdzie jest zdjecie tego pirata? Dlaczego tatus tak holubi
      swojego 23-letniego synalka? Malutki bobo wymaga jeszcze opieki? Ale zabic
      umial sam! Oj drogówko kochana, znowu wpadka! A moze tylko ktos mial chody?
      • Gość: kulka Re: Zabił i ukrywa się IP: *.206.113.166.telsat.wroc.pl 03.08.05, 08:49
        I w ogóle co to znaczy, że tatuś zabiera synalka i cyt. "nie chce powiedzieć
        gdzie jest".

        To są jakieś przepraszam jaja??
        • Gość: Jazz Re: Zabił i ukrywa się IP: 156.17.253.* 03.08.05, 09:36
          Obaj zniknęli i być może zwiali za granicę. trzeba uruchomić INTERPOL.
    • mnuckowski Re: Zabił i ukrywa się 03.08.05, 08:53
      To bylo do przewidzenia. Tatus kryje synka, a jak jest wysoko postawiony to mu
      nic nie zrobia. Taka jest ta Polska. Spraw za jakiś czas ucichnie i ten typek
      znowó będzie szalał nowym autkiem od tatusia po Wrocławiu. Strzeszcie sie!!!
      • Gość: xXx Re: Zabił i ukrywa się IP: *.magma-net.pl 03.08.05, 09:19
        Czytając takie teksty Policjantów nie wiadomo czy śmiać sie czy płakać?? Jaki
        obraz inteligencji przeciętnego policjanta się wyłania po lekturze artykułów
        związanych z tą sprawą?? To Policja nie wie co trzeba zrobić?? Zamknąć na 48
        godzin ojca tego poj..ba za utrudnianie śledztwa. Jak dalej będzie milczeć to
        prokurator powinien wystosować wniosek o dłuższy areszt. Później matke poj..ba
        zamknąć i kolejnych członków rodziny pod zarzutem ukrywania mordercy.
        Co to za tłumaczenie, że ma myśli samobójcze?? Mam nadzieję, że je szybko
        wcieli w życie. Śmieci trzeba wyrzucać. A to jest duży śmieć.
        • Gość: xXx Re: Zabił i ukrywa się IP: *.magma-net.pl 03.08.05, 09:39
          Poniżej artykuł ze SPGW. Wynika z niego, że Maciej M.:
          1. ma 23 lata
          2. zameldowany jest na ul. Kozanowskiej
          3. mieszka w podwrocławskiej miejscowości Brzezina
          4. ma ojczyma
          5. syn znanej logopedki

          Resztę można chyba ustalić szukając logopedy w Panoramie Firm, Polskich
          Książkach Telefonicznych lub we Wrocławiu.


          www.wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/503038.html
          Dopadniemy go

          Środa, 3 sierpnia 2005r.

          23-letni Maciej M., który spowodował wypadek na Pilczycach, zniknął

          Policja nie wie, gdzie jest sprawca piątkowego wypadku, w którym zginęła 28-
          letnia kobieta. Maciej M. nie stawił się wczoraj w komisariacie i jest w tej
          chwili poszukiwany. Prokuratura wydała nakaz doprowadzenia go na przesłuchanie

          Jeszcze wczoraj rano wydawało się, że śledztwo w sprawie tragicznego wypadku na
          wrocławskich Pilczycach na dobre się zaczęło. Prokurator Ireneusz Zieliński
          zapewniał, że Maciej M. będzie przesłuchany i zostaną przedstawione mu zarzuty.
          Tłumaczył także, dlaczego sprawca tuż po wypadku nie został zatrzymany.
          – Nie zastosowaliśmy wobec Macieja M. żadnych środków zapobiegawczych, ponieważ
          nie było obawy, że może utrudniać postępowanie – tłumaczy Ireneusz Zieliński z
          prokuratury Wrocław Śródmieście. – Dziś mężczyzna będzie przesłuchiwany przez
          policję i zostanie mu postawiony zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem
          śmiertelnym. Ja również będę go w najbliższych dniach przesłuchiwał.
          Powołaliśmy biegłego i zabezpieczyliśmy dowody w sprawie – dodaje.
          Jednak po kilku godzinach okazało się, że postępowanie prokuratorskie nie
          będzie takie proste. Maciej M. nie zjawił się na przesłuchaniu w komisariacie.
          Zniknął. Policjanci szukali go przez cały dzień. Byli na Kozanowskiej, bo tam
          jest zameldowany. Okazało się, że mieszkanie na tym osiedlu wynajmuje innej
          osobie. Mieszka w podwrocławskiej miejscowości Brzezina. Tam jednak też go nie
          było. Funkcjonariuszom udało się jedynie skontaktować z ojczymem Macieja M.
          – Nie chciał nam powiedzieć, gdzie jest chłopak – mówi Ryszard Zaremba z
          komendy wojewódzkiej policji.
          Jak udało nam się ustalić, wczoraj rano chłopak, syn znanej logopedki, wyjechał
          gdzieś z rodzicami. Tak przynajmniej twierdzą mieszkańcy Brzeziny. Podobno cały
          czas jest w szoku, bo zdaje sobie sprawę z tego, co zrobił.
          – Zaraz po wypadku płakał. Był wstrząśnięty – mówili. – A taki z niego spokojny
          chłopak... Nie ćpał, nie pił... Zaznaczają jednak, że nie należał do
          najspokojniejszych kierowców.
          Policja o swoich bezowocnych poszukiwaniach powiadomiła prokuraturę.
          Ta niezwłocznie wydała nakaz doprowadzenia Macieja M. na przesłuchanie. Oznacza
          to, że od wczorajszego popołudnia sprawca wypadku jest poszukiwany.
          – Gwarantuję, że go zatrzymamy – zarzeka się Zdzisław Ptak, zastępca komendanta
          miejskiego policji. – I to szybko – dodaje.
          Komendant tłumaczył, że Maciej M. nie został zatrzymany w piątek, bo kierowca
          był trzeźwy i nic wskazywało na to, że będzie utrudniał śledztwo.
          Wczoraj udało się jedynie przesłuchać świadków tragicznego zdarzenia. Twierdzą,
          że Maciej M. jechał szybko, ale nie wyprzedzał na zakręcie peugeota. Te
          ustalenia mogą się jednak jeszcze zmienić, bo nie wszyscy świadkowie
          opowiedzieli już, co widzieli.

          Tragedia na Pilczycach
          Do wypadku doszło w piątek o godzinie 20 na ulicy Pilczyckiej. Rozpędzony
          samochód staranował dwie matki, które z kilkuletnimi dziećmi szły na pobliski
          cmentarz zanieść kwiaty. Jedna z nich w ostatniej chwili zdołała odepchnąć
          swoją 8-letnią córkę, Anię. Dzięki temu obie przeżyły. Są w szpitalu i ich
          życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Przed sunącym wprost na nią samochodem nie
          uciekła 29-letnia Monika Nieradko, która szła z 6-letnim synkiem. Samochód
          zgniótł ją. Miała zmiażdżoną twarz, kręgosłup i miednicę. Lekarzom nie udało
          się jej uratować. Gracjan, 6-letni syn kobiety, walczy w szpitalu o życie. Ma
          pękniętą czaszkę i obrzęk mózgu. Wciąż jest nieprzytomny

          Katarzyna Tokarska, Przemysław Ziółek - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
          • Gość: Arek To rodzina wplywowych wroclawskich zydow IP: *.sympatico.ca 03.08.05, 20:12
            Ta pani logopeda , matka Macieja M. nalezy do jednej z bardziej wplywowych
            rodzin zydowskich w miescie , wsrod rodzenstwa tej panii sa
            sedziowie ,prokuratorzy i adwokaci .To samo tyczy sie rodziny jego ojca i
            ojczyma rowniez .
            W Polsce 3 lata temu do wiezienia zamknieto ponad siedemdziesiecioletnich
            rodzicow 40 letniego mezczyzny ,ktory stale mieszka w Kanadzie ,a zalegal z
            alimentami na dziecko w Polsce .Po trzech miesiacach przy blysku kamer panujacy
            nam prezydent Kwasniewski ulaskawil tych ludzi .
            Tutaj chodzi o morderstwo i polcja nie moze nic zrobic ,bo tu nie chodzi o
            biednych , niedoleznych staruszkow polakow ,tylko o wplywowa zydowska
            rodzine .Gdyby to byli polacy (rodzice Macieja M. ), to juz dawno by zostali
            aresztowani ,artykulow w kodeksie jest dosyc w takiej sytuacji (utrudnianie
            sledztwa ,pomoc ukrywajacemu sie przestepcy ,itp.).
            • Gość: sara Re: To rodzina wplywowych wroclawskich zydow IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 03.08.05, 20:20
              czy mama ma na imie Malgorzata ?
            • Gość: bizzz Re: To rodzina wplywowych wroclawskich zydow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 21:29
              ale piperzysz kolego szanowny...
              Rodzice sa Polakami i nie Zydami...

              NIech zgadne, sluchasz Radia Maryja??
            • Gość: Roman Re: To rodzina wplywowych wroclawskich zydow IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 04.08.05, 16:51
              Wylewaj swoje frustracje gdzie indziej. Dzwoń np. do o. dyrektora, tam cię z
              chęcią wysłuchają.
    • tram_ktos awaria 03.08.05, 09:34
      Tak. Teraz biegli ustalą, że samochód się zepsuł, a kierowca jadący 130 km/h po
      miejskich uliczkach nie ponosi winy. Szczyty.
      • Gość: * Re: awaria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 09:38
        Koles jest jednym z tych ktorzy biora udzial w nielegalnych wyscigach na Praczach.
        Oczywiscie policja nic nie wie o wyscigach, bo i po co.
        Faktem jest, ze takich szybkych misiow jest w miescie wiecej.
        I nadal jezdza.
        Oraz nadal sie scigaja na Praczach.
      • Gość: Fakir Re: awaria IP: 195.117.40.* 03.08.05, 09:38
        Przeciez sa swiadkowie (tu równiez sie wypowiadający) ze to nie była awaria,
        tylko wyscigi!!!
    • Gość: darecki65 pytanie do Pań Redaktorek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 12:02
      Dlaczego Drogie Panie nie postawicie kilku konkretnych pytań policji?... Czemu
      po raz kolejny dała d... czy świadomie?... czy przez indolencję
      funkcjonariuszy?... czy komuś się po prostu nie chce?... I czemu nie wymusicie
      konkretnych odpowiedzi?... Tylko służbowy bełkot... że zrobiono wszystko... że
      szybko złapią... przecież facet jest mordercą... jego ojciec pomaga ukrywać
      mordercę... ilu takich gó..arzy szaleje po Wrocławiu wszyscy wiemy... ach...
      nie wszyscy... droga policja raczej nie zauważa problemu... kolejny
      przykład "fachowośći" służby publicznej...
      • Gość: Piotr Re: pytanie do Pań Redaktorek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 13:27
        Czy złapanie kierowcy zmieni coś na przyszłość??? Chyba nie, oczywiście jest to
        ważne, ale "jutro lub po jutrze" ?????
        Kierowca według mnie jest winien, współczuję poszkodowanym, ale czy nie można
        czegoś zrobić żeby ograniczyć wypadki w na tym krótkim odcinku Pilczyckiej????

        Minęły ponad 4 miesiące(13-03-2005, pamiętam bo zrobiłem fotkę komórką) jak
        strażacy rozcinali zielonego Opla Vectra (tak mi się wydaje bo za bardzo nie
        można było poznać), płacz rodziców, pytania "czy żyją??" - betonowy słup dwa
        zakręty bliżej Maślic.
        Dwa tygodnie póżniej - ktoś zachaczył ogrodzenie (wyrzuciło go na zakręcie).
        Miesiąc przed wypadkiem - motocyklista poza drogą.
        W tamtym roku - moja żona z dzieckiem na spacerze mało brakowało znalazłaby się
        w takiej samej sytuacji jak poszkodowani teraz - smochód wyrzuciło na zakręcie,
        obróciło, zatrzymał się na przystanku, nikomu na szczęście nic się nie stało.
        ALE LUDZIE, TAKIE I PODOBNE SYTUACJE SIĘ TAM MAJĄ MIEJSCE BARDZO CZĘSTO.
        Kto będzie następny???

        Chodzę często feralnym odcinkiem drogi (tj. Pilczycka od od Królewieckiej do
        Kościoła na pilczycach) bo mieszkam w okolicy od niedawna. Chodzi tam wiele
        osób, a jeszcze więcej jeździ na rowerach bo jest tam trasa rowerowa
        (szczególnie dużo osób przemieszcza się tam w weekend). Nie czuję się
        bezpiecznie na tym odcinku bo jak się czuć bezpiecznie idąc chodnikiem 1,5 m od
        drogi gdzie na zakrętach słychać pisk opon przejeżdżających z nadmierną
        prędkoscią samochodów.

        Chyba istnieją jakieś sposoby poza znakami ograniczenia prędkości, które tą
        prędkość mogą ograniczyć??
        Zakręt na którym doszło do wypadku jak i zakręt wcześniejszy (w kierunku Maślic)
        są według mnie źle wyprofilowane. Pochylone są na zewnętrzną stronę - to chyba
        nie jest zgodne ze sztuką!!!. Auta, której wpadają w ul. Pilczycką np. z ulicy
        Królewickiej są narażone na wejście w poślizg.
        Oczywiście nie sposób uniknąć ludzi, którzy chcą uprawiać rajdy na ulicach ale
        budując takie odcinki dróg trzeba o bezpieczeństwie, może budujmy mosty bez
        barierek a jak ktoś spadnie to zajmiemy się roztrząsaniem sprawy, że karetka
        przyjechała za późno.
        • Gość: kierowca Re: pytanie do Pań Redaktorek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 14:07
          Nie można w mieście budować dróg, które byłyby odpowiednie dla bandytów za
          kierownicą, którzy nie potrafią jeździć, ale lubią jechać powyżej stówy na
          godzinę. Ten zakręt jest dobrze wyprofilowany, przystosowany do ruchu
          miejskiego. Wszyscy kierowcy, którzy się tam wysypali jechali o wiele za szybko,
          nie o kilka kilometrów, ale o kilkadziesiąt na godzinę. Ten ostatni bandzior co
          najmniej 130 km/godz. Teraz biedak jest w depresji dlatego, że się boi, że go
          zamkną. Wyrzutów sumienia na pewno nie ma.
          • Gość: Piotr Re: pytanie do Pań Redaktorek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 15:16
            Ten zakręt jest dobrze wyprofilowany??? Zatrzymaj się tam człowieku i popatrz
            trochę, to może zobaczysz!
            • Gość: Roman Re: pytanie do Pań Redaktorek IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 03.08.05, 15:47
              > Ten zakręt jest dobrze wyprofilowany, przystosowany do ruchu
              > miejskiego
              Tak napisał przedmówca. Każdy kto jedzie przepisowo pokona Pilczycką i
              Królewiecką bez problemu. Nawet jadąc dużo szybciej niz przepisy pozwalają,
              przy suchej drodze, bez problemu pokonuje się zakręty na tej trasie. Dużo, to
              nie znaczy jednak 2, 3 razy szybciej.
            • Gość: kierowca Re: pytanie do Pań Redaktorek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 15:55
              Ty też pewnie lubisz sobie pogonić stówą po tej ulicy, dlatego odpowiadałby Ci
              profil toru wyścigowego, ale przyjacielu, to jest zakręt na ulicy w mieście.
              Dziwię się, że nie możesz tego pojąć, kiedy to jest takie proste.
              • Gość: rar Re: pytanie do Pań Redaktorek IP: *.wroc.bauer.pl / 195.94.215.* 03.08.05, 16:11
                Kierowco, zupelnie nie masz racje, gadasz jak stara baba. Nie pomyslales o
                zimy, nawet przy przepisowej predkosci moze spowodowac uslizgi i wjechac na
                chodnik! Pytam dlaczego w Niemczech tak zbuduja bardzo dobra i zabezpieczonej
                drogi, a w Polsce nie. Lepiej miec dobrze wyprofilowany na wszelki wypadek,
                wiadomo jedza kiedys znow piraci!!
                • Gość: Roman Re: pytanie do Pań Redaktorek IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 03.08.05, 17:59
                  A nie pomyślałeś, że w zimie profil czyli pochylenie jezdni do wnętrza zakrętu,
                  przy małej prędkości i dużej śliskości może spowodować ześlizginanie się
                  samochodów na przeciwny pas ruchu?
                  • Gość: ktos powiazany... Re: pytanie do Pań Redaktorek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 19:41
                    a chodziles koles kiedys na fizyke?? i wiesz moze co to jest sila odsrodkowa??
                    chyba nie bardzo !! zakrety zawsze profiluje sie do wewnatrz, a widac to wlasnie
                    szczegolnie na gorskich drogach, na przyklad w alpach, u nas ciezko mowic o
                    jakiejkolwiek drodze "droga"
                    Inna sprawa - to ze licznik zatrzymal sie na 130 km/h nie znaczy wcale ze tyle
                    faktycznie bylo, jest to urzadzenie mechaniczne, wstrzas i koziolki mogly wiele
                    spowodowac, sproboj klepnac mocniej reka w obudowe licznika i popatrz na wskazowke
                    Nie chce nikogo tu bronic, ale takie sytuacje trzeba oceniac po faktach, a nie
                    po tym co napisala gazeta (z calym szacunkiem), a moze to ktos inny wyprzedzal i
                    ktos musial wykonac manewr, ktory doprowadzil do wypadku...
                    jestem wieloletnim kierowca i to wystarczy zeby wiedziec, ze nawet najostrzejszy
                    manewr nie jest w stanie wywrocic na dach samochodu wielkosci i ciezaru Audi A6,
                    obnizonego i z ASR'em...
                    Ludzie apeuluje o probe rozumienia nawet najmniej zrozumialej sprawy, znalezli
                    by sie pewnie i tacy, ktorzy znajda tu winnych wsrod zydokomuny i innych takich,
                    a na pewno winni sa Niemcy, ktorzy wyprodukowali auto, ktore zabija :-P
                    • Gość: xXx Re: pytanie do Pań Redaktorek IP: *.magma-net.pl 03.08.05, 20:03
                      Szanowny "ktoś powiązany..." sprawa jest prosta - gdyby ten MORDERCA jechał z
                      dopuszczalną w tym miejcu prędkością to nie wydarzyłaby się ta masakra. Z
                      samochodem jest jak z nożem jedno oraz drugie służy człowiekowi i ułatwia mu
                      życie, ale w rękach osób nieodpowiedzialnych stanowi zagrożenie. Proszę nie
                      zwalać winy, że zakręt jest źle wyprofilowany, bo przepisów trzeba przestrzegać
                      a przede wszystkim mieć zdrowy rozsądek.
                      • Gość: ja Re: pytanie do Pań Redaktorek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 21:21
                        morderca to ktos kto zabija w jakims konkretnym celu i z pelna tego swiadomoscia...

                        znam tego chlopaka i wiem ze rozsadek byl jego dosc mocna strona, umiejetnosci
                        prowadzenia auta rowniez, droga znana jak wlasna kieszen.
                        Szkoda mi go bardzo i nie chce go bronic, bo po prostu stalo sie, ale nie
                        nazywajmy kogos od razu morderca.
                        Swoja droga widzialem mnostwo potencjalnych mordercow jezdzacych przepisowo, ale
                        psycho - fizycznie kompletnie nie nadajacych sie do prowadzenia jakiegokolwiek
                        pojazdu.
                        Piesi na oslep przebiegajacy ulice to rowniez plaga, wiem ze nie mozna
                        porownywac tych dwoch sytuacji, ale gdyby Pan jadac sobie prosta droga
                        predkoscia 60 km/h zabil glupiego przechodnia tez zostalby pan nazwany morderca
                        czy zabojca - czy nie pomyslalby Pan inaczej...
                        Poczekajmy na fakty - 130 km/h na liczniku po wypadku to zaden dowod, nie wiemy
                        rowniez czy ow sprawca nie musial wykonac niebezpiecznego manewru z powodu
                        innego kierowcy - z tego co napisano nic nie wiadomo, policja nawet zabierajac
                        mu prawo jazdy i sprawdzajac czy nie byl pijany musiala zapytac co sie stalo - a
                        o tym nie ma ani slowa. Jesli przekroczyl predkosc i spowodowal wypadek nawet
                        bez ofiar smiertelnych, ale znajdujacych sie w stanie ciezkim, powinien byc
                        zatrzymany, a nie zostal...

                    • Gość: Roman Re: pytanie do Pań Redaktorek IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 03.08.05, 21:50
                      > a chodziles koles kiedys na fizyke??
                      Tak, jestem mgr astronomii.
                      Siłą odśrodkowa powoduje, w przypadku ruchu samochodowego, wyrzucanie pojazdu
                      na zewnątrz zakrętu. Przeciwdziała temu siła tarcia zależąca od siły nacisku na
                      podłoże i od rodzaju trących się powierzchni oraz od geometrii zakrętu -
                      jezdnię się pochyla by siła odśrodkowa działała w dużej mierze w kierunku
                      podłoża. Ale to wszystko jest istotne przy prędkościach znacznie
                      przekraczających dozwolone w obszarze zabudowanym. Zakręt, za którym zdarzył
                      się wypadek, spokojnie można pokonać w dobrych warunkach (takie były) z
                      predkością 80-90 km/h.
                • xipe_totec Re: pytanie do Pań Redaktorek 03.08.05, 21:11
                  Gość portalu: rar napisał(a):

                  > chodnik! Pytam dlaczego w Niemczech tak zbuduja bardzo dobra i zabezpieczonej

                  Hmm, chyba jezdzimy do roznych Niemiec.... W tych za zachodnia granica Polski
                  nie spotkalem sie ze zjawiskiem profilowania drog na terenie zabudowanym - co
                  innego oczywiscie autostrady i drogi ekspresowe. No ale dla Niemca ograniczenie
                  do 50 znaczy, ze mozna jechac max 50 a nie 130.
              • Gość: Piotr Re: pytanie do Pań Redaktorek IP: *.kom / *.kom-net.pl 03.08.05, 17:00
                Tak się składa drogi KIEROWCO, że nie mam auta, chodzę tamtędy na piechotę i nie
                chcę się z Tobą kłócić o fakt czy tam można przejechać bezpiecznie czy też nie -
                pewnie że można. Powiedz lepiej co należałoby zrobić żeby auta tak tam nie
                jeździły zamiast wczuwać się w jasnowidza, bo kiepsko to Ci wychodzi.
                • Gość: kamień Re: pytanie do Pań Redaktorek IP: 195.127.59.* 03.08.05, 17:09
                  Sposob jet prosty: powiesic tych wyscigowcow wzdluz Pilczyckiej na slupach
                  glowami do dolu - moze im sie poprzestawiaja zwoje, a reszta potencjalnych
                  bandytow na pewno przyhamuje.
                  • Gość: anyone Re: pytanie do Pań Redaktorek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 19:43
                    no jasne, na bryczke i spowrotem do Polski Piastow ! ! !
                • Gość: kierowca Re: pytanie do Pań Redaktorek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 17:34
                  No to sobie najpierw kup auto i sprawdź, jak się tam jeździ, a nie teoretyzuj.
                  Ja tam jeżdżę i mi nie przeszkadza. Tysiącom innych kierowców, którzy tam jeżdżą
                  codziennie i nie powodują wypadków, to też nie przeszkadza. Nie szukajcie
                  usprawiedliwienia dla tego bandziora. Jeżeli ktoś jedzie w mieście z taką
                  szybkością, to musi się liczyć z tym, że może kogoś okaleczyć lub zabić.
                  • Gość: Piotr Re: pytanie do Pań Redaktorek IP: *.kom / *.kom-net.pl 03.08.05, 18:03

                    Nie szukam Kierowco "usprawiedliwienia dla tego bandziora". To lepiej ty
                    "KIEROWCO" się przejdź tamtędy i to ty nie teoretyzuj, przejdź się, ale nie raz
                    tylko codziennie to może zaczniesz coś wnioskować, a może żebyś powiedział coś
                    sensownego trzeba Ci było zobaczyć to biedne dziecko któremu trzęsły się nogi
                    jak lekarze opatrywali jego głowę
                    • Gość: prawko bez lapowki Re: pytanie do Pań Redaktorek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.08.05, 19:24
                      Biedne dziecko 130 km/h w terenie zabudowanym, palec do gardla.
        • djzbeer Re: pytanie do Pań Redaktorek 03.08.05, 17:42
          tak przy okazji to nastepny zakręt tuż za miejscem zdarzenia w strone miasta,
          jeśt źle wyprofilowany, jadąc od strony kozanowa wchodząc w pierwszy łuk laduje
          sie w zatoczce autobusowej...
          • Gość: Roman Re: pytanie do Pań Redaktorek IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 03.08.05, 18:04
            Jak się jedzie zgodnie z przepisami (jeden z nich głosi, że prędkość jazdy
            należy dostosować do panujących warunków) to jest to nieprawdopodobne.
        • tram_ktos Re: pytanie do Pań Redaktorek 04.08.05, 10:27
          No właśnie jedną z metod ograniczania prędkości są zakręty. Ale jak się trafi
          na pirata drogowego, to nawet i to nie pomaga.
          Trzeba więcej fotoradarów i więcej policji na drogach i prawa, umożliwijącego
          konfiskatę samochodu, jeżeli właściciel nie zapłaci mandatu.
        • tram_ktos Re: pytanie do Pań Redaktorek 04.08.05, 10:29
          Zakręt na którym doszło do wypadku jak i zakręt wcześniejszy (w kierunku Maślic)
          są według mnie źle wyprofilowane. Pochylone są na zewnętrzną stronę - to chyba
          nie jest zgodne ze sztuką!!!.

          Zkręty to można profilować na szosach za miastem, a nie w terenie zabudowanym.
          Natomiast można by rozważyć budowę betonowego muru między jeznią a ścieżką
          rowerową i chodnikiem.
          • Gość: Piotr Re: pytanie do Pań Redaktorek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 10:35
            To by chyba było dobre bo na progi zwalniające nie można w tym miejscu liczyć
            bo to droga powiatowa (tak twierdzi Zarządzanie Ruchem Urzędu Miejskiego)
    • Gość: halorobert Re: Zabił i ukrywa się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 13:02
      śmierć kliniczna na miejscu wypadku,czyli doszło do ztrzymania krążenia
      -jak traktują to "procedury"
    • Gość: zyzio Re: Zabił i ukrywa się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 13:41
      Chyba już wiadomo o kogo chodzi.
      Przypadkowo pojawił się na forum
      ciekawy wątek.
      • Gość: Misia Re: Zabił i ukrywa się IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.08.05, 13:47
        a widzisz :)
        to teraz wiesz, dlaczego tamten wątek dziwnie się kojarzy

        polowanie
    • Gość: Mika Re: Zabił i ukrywa się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 14:37
      To chyba jakies kpiny!! Zabil kobiete i niewiadomo co bedzie z dzieckiem a
      policja przyjechala jak juz zwlok nie bylo i zabrali mu prawo jazdy. To tylko u
      nas tak jest. Takim idiotom pierd... powinno od razu krzeslo elektryczne
      serwowac!
      • Gość: zgooglowany Re: Zabił i ukrywa się IP: *.magma-net.pl 03.08.05, 15:12
        Skoro policja ma problemy, żeby złapać mordercę to może jakiś mailik do
        detektywa Rutkowskiego, nakręci program i wszyscy zobaczą, że Wrocław jest
        niczym Gotham City z Batmana. Masz kasę możesz pier...ć prawo bo i tak wszyscy
        Ci w kieszeni siedzą. Myślę, że byłby z tego ciekawy odcinek.
        • Gość: Rytkowski Re: Zabił i ukrywa się IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.08.05, 15:31
          Wystarczy ksiazka tepsy i informacje z
          www.wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/503038.html. W necie akurat jest
          ksiazka z wyszukiwaniem po branzy.
    • Gość: . Re: Zabił i ukrywa się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 15:23
      ojciec sprawcy robi sobie kpiny z prawa, policji, z ludzkiej przyzwoitości i z
      rodziny ofiary. tragedia, jaką teraz przeżywa rodzina zmarłej nie mieści mi się
      w głowie. zginęła młoda kobieta, która po prostu wyszła na spacer. nie wiadomo,
      czy jej synek przeżyje i w jakim będzie stanie. jeśli przeżyje, będzie sierotą
      i może być do końca życia kaleką (czego mu oczywiście nie życzę).
      nie rozumiem motywacji ojca dorosłego mężczyzny - pirata drogowego. ukrywając
      sprawcę wypadku nie wróci się wcale życia ofierze. to nie jest objaw zdrowej
      miłości rodzicielskiej! syn to dorosły mężczyzna i musi wypić piwo, które sam
      nawarzył. chowając głowę w piasek nie zmieni się rzeczywistości. syn jest
      przestępcą, pozbawił człowieka życia i powinien stanąć przed organami
      sprawiedliwości, niezależnie od tego, czy ma depresję, czy też tylko boi się
      kary.
      ojciec przestępcy powinien się zastanowić nad tym kto jest ofiarą - 23 letni
      mężczyzna, gnający 130 km/ h po miejskich ulicach w audi, które kupili mu
      rodzice, czy też młoda matka, jej walczący o życie synek i ich rodzina.
    • Gość: scor Re: Zabił i ukrywa się IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 03.08.05, 16:01
      w ktorym miejscu na Pilczyckiej byl ten wypadek?
    • Gość: pol Re: Zabił i ukrywa się IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 03.08.05, 16:02
      gdzie dokladnie byl wypadek?
      • Gość: smutny Re: Zabił i ukrywa się IP: *.blt.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 16:18
        oj,oj zbłaźniła się policja, wstyd;-(
        • Gość: a Re: Zabił i ukrywa się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 17:22
          zakret jest zle wyprofilowany efektem tego jest ciag powaznych wypadkow.i nie mow ze jest dobry do miasta bo nawet karetka jadaca na wezwanie moze sie tam rozwalic.

          moze odrazu zrobic zakret pochylony bardzo mocno na zawenatrzna i dac znak 20km/h i powiedziec ze jest dobry.popelniono blad w budowie i to jest fakt.

          a co do kierowcy zdazyl sie wypadek szkoda.ale nie porownujcie go do mordercy ktory zabija nozem czy cos.poprostu lubial jezdzic szyciej i mu nie wyszlo a ojciec chroni go chyba przed durnymi przepisami.
          • Gość: . Re: Zabił i ukrywa się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 17:34
            "lubial jedzic szybciej i mu nie wyszło"???
            kpisz sobie, czy prowokujesz? conajmniej jedna osoba straciła przez niego
            życie.

            a ojciec go nie chroni "przed durnymi przepisami" tylko przed wymiarem
            sprawiedliwości, co moim zdaniem jest naganne.
          • tram_ktos Re: Zabił i ukrywa się 04.08.05, 10:35
            Oczywimście, że jest dobry. Karetka ma jeździć płynnie po mieście, a nie tak
            szybko jak na autostradzie, bo wtedy może, niosąc pomoc, pozabijać innych.
          • Gość: Andrzej Re: Zabił i ukrywa się MORDERCA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 11:19
            "zdarzył się wypadek" "lubił jeździć szybko i mu nie wyszło", "ojciec chroni go
            przed durnymi przepisami"...
            Jesteś ojcem, ojczymem, czy matką tego MORDERCY?? A może to właśnie tobie "nie
            wyszło" i staranowałeś 4 osoby??
            W jakim kraju mieszkam, że pewne osoby są nietykalne, a policja udaje głupią i
            naiwną?... Powinni mu byli na miejscu morderstwa wymierzyć sprawiedliwość,
            zanim nie uciekł ze szpitala pod skrzydła troskliwej rodzinki.
      • Gość: Piotr Re: Zabił i ukrywa się IP: *.kom / *.kom-net.pl 03.08.05, 17:15
        Na ul.Pilczyckiej na wysokości ul. Dworskiej za zakrętem jadąc z Maślic do
        centrum(Pilczycka 158 jeżeli dobrze pamiętam)
      • Gość: Roman Re: Zabił i ukrywa się IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 03.08.05, 18:00
        Na wysokości sklepu ogrodniczego. Dawniej był tam monopolowy.
    • Gość: kierowca Re: Zabił i ukrywa się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 17:42
      Ten czlowiek spowodowal wypadek ze skutkiem smiertelnym.Takie zdarzenie jest
      odpowiednio zakwalifikowane w kodeksie karnym i bedzie musial za nie
      odpowiedziec. Kobiecie która zginela jest z pewnoscia obojetne czy nazwiemy go
      sprawca wypadku, bandyta lub morderca. To tylko nasze emocje podsuwaja nam
      okreslenia. Jednakze Jej najblizszym i mysle, ze nam wszystkim nie jest
      obojetne czy czlowiek ten poniesie odpowiedzialnosc karna czy nie. A taka musi
      poniesc i to jak najszybciej, choc w sprawiedliwym procesie. Nie jest jednak
      dopuszczalne to co robi jego rodzina ukrywajac go przed organami scigania. Nie
      jestem zwolennikiem tortur fizycznych ale psychicznych czasem tak. Wystarczy
      posadzic ojca sprawcy wypadku na 12 godzin przed zdjeciem z wypadku tego
      biednego chlopczyka, który walczy o zycie, a peklby szybko. Dlatego jesli kto
      wie o miejscu pobytu sprawcy tego przestepstwa powinien jak najszybciej
      powiadomic Policje i pomóc nam wszystkim w uniknieciu podobnego losu z jego
      reki.
      • Gość: na zimno Kraj jest katolicki i takie rzeczy ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.08.05, 19:17
      • Gość: a Re: Zabił i ukrywa się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 19:42
        rozumiem ,ze jakos trzeba go ukarac ale chodzi mi oto ,ze byl to wypadek.zdarzenie losowe do ktorego fakt sie przyczynil a skad predkosc 130 wzieli niewiem moglo byc przeciez wolniej lub szybciej.tylko szkoda mi go poprostu bo niebyl to jakis pijak czy inny ....tagze bardzo wspolczuje rodzinnie ofiar.
        • Gość: ehem ehem Re: Zabił i ukrywa się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 19:59
          nazywanie kogos morderca, kto nieumyslnie spowodowal wypadek?? w takim
          zapyzialym kraju kazdy sfrustrowany obywatel tylko czyha zeby moc kogos nazwac
          zlodziejem czy morderca i najchetniej ukamieniowac !
          i wlasnie skad ta predkosc 130 km/h, ktos to udowodnil czy wzieto za pewnik to
          co pokazywal zegar po wypadku??
          niech kazdy kto lubi czasem troche szybciej pojezdzic sie zastanowi czy Audi A6,
          z tego co widzialem obnizone i na sporych kolach, jest skore do wywrotki na
          dach. Kazdemu kto uwaza ze tak polecam prosty test - wezcie sobie swoje autko
          (pod warunkiem ze nie A-klasa i Dacia Logan) wybierzcie sie na duzy plac i
          sprobujcie postawic auto na dwoch kolach, nie mowiac juz o wywrotce...
          • wielki_czarownik MORDERCA! 03.08.05, 20:27
            Wyobraź sobie, że wbiegam do hipermarketu i zaczynam na oślep wymachiwać siekierą. Zabijam kogoś a 4 osoby ranię. Jestem mordercą?
            Przecież nie chciałem nikogo pochlastać tylko tak sobie machałem. Ale każdy sąd (nawet polski) mnie skaże za morderstwo i
            usiłowanie 3 innych.
            Teraz druga sytuacja. Wsiadam do auta, cisnę 130 na godzinę wpadam w grupkę ludzi i zabijam jedną a ranię 3. Ale nie chciałem
            nikogo zabić tylko tak sobie jechałem. Jestem mordercą?
            W obu przypadkach TAK. Człowiek ma rozum i powinien przewidywać efekty swojego postępowania. Uważam, że ten konkretny przypadek powinien być rozpatrywany w kategoriach zabójstwa w zamiarze ewentualnym. Bo pędząc 130 w mieście MUSISZ się liczyć z tym, że kogoś zabijesz. Po prostu musisz! To tak samo jak musisz się liczyć z ryzykiem zabicia kogoś wymachując siekierą w tłumie! Nie jest istotne czy chcesz zabić, czy nie. Świadomie wymachując tą siekierą godzisz się na to, że kogoś zabijesz - tak samo jak jadąc 130 km/h po mieście. W prawie karnym takie coś nazywa się ZAMIAR EWENTUALNY.
            Bo gość nawet jeżeli nie chciał zabić to posiadając iloraz inteligencji ciut większy od buraka pastewnego powinien przewidzieć, że jadąc z taką szybkością może kogoś zabić.
            I nie chrzań tu o nieumyślności. Gość decydując się na taką a nie inną prędkość wiedział czym to grozi. Wiedział, bo ma mózg, ma rozum i ma prawo jazdy. Każdy normalny człowiek wie, czym grozi takie szalaństwo na drodze. Zaryzykował i teraz czas ponieść tego konsekwencje - zabójstwo w zamiarze ewentualnym. A jeżeli gość sobie nie zdawał z tego sprawy to wysłać go na resztę życia do czubków!
            • Gość: Czarek Re: MORDERCA! IP: *.tele2.pl 04.08.05, 10:32
              Mysle, ze nie o iloraz inteligencji tu chodzi. U nas prawie wszyscy kierowcy
              uwazaja, ze ograniczenia predkosci sa dla farjerow i patalachow. Ci 'mistrzowie
              kierownicy" przeciez wiedza "lepiej" z jaka predkoscia nalezy jezdzic po
              miescie. Wystarczy wyjsc na ulice i poobserwowac.
              Tu nic nie pomoze, tylko potwornie wysokie i dtkliwe kary za przekraczanie
              predkosci i brak mozliwosci dyskutowania i negocjowania z policjantami. Ale
              chyba jakos sie na to nie zanosi.
          • Gość: xXx Re: Zabił i ukrywa się IP: *.magma-net.pl 03.08.05, 20:44
            Człowieku praw fizyki nie oszukasz. Jedne auta nie wykonają testu łosia przy
            nominalnej prędkości testowej a inne wykrzaczą się gdy będzie np, dwukrotnie
            większa. Każde auto się wywróci. Twoja wiara w to, że auto dobrej klasy pozwala
            w pełni je kontrolować przy każdej prędkości czyni Cię potencjalnym następcą
            MORDERCY ze zglebionego Audi A6 na sporych kołach. Zastanów się i wyciągnij
            wnioski póki nie jest za późno.
            • wielki_czarownik Prawda. 03.08.05, 21:43
              Znałem kiedyś takiego co miał szybkie i dobre auto w którym "nic nie mogło mu się stać" bo je "w 100% je kontrolował".
              Zabił się w tym swoim aucie.
            • Gość: Piotrekk Re: Zabił i ukrywa się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 22:16
              Tym bardziej,że wywrócenie auta mogło spowodować np. uderzenie o krawężnik.

              Marka,masa,zawieszenie,profil opon itd. nie mają tu nic do rzeczy.
      • Gość: Marian Maciejewski Re: Zabił i ukrywa się IP: *.wroclaw.agora.pl 03.08.05, 20:07
        Szanowni Państwo!
        Wpisuję się pod głos ostatni, choć dotyczy też całości, a zwłaszcza głosów
        najbardziej agresywnych.
        Dobrze, że sprawa ta budzi emocje, bo może pobudzi też do głębszego
        zastanowienia. Ja nie boję się Macieja M., że znów zasiądzie za kierownicą.
        Jemu mogę tylko współczuć, że jego głupota i brak wyobraźni sprowadziły
        tragedię na rodzinę drugą, ale też i jego. Wierzę, że teraz nie może sobie
        poradzić sam ze sobą. On wie, że w krótkim czasie będzie musiał przejść kurs
        dojrzałości, stanąć oko w oko z dorosłością, w którym to on, a nie rodzice,
        będzie musiał odpowiedzieć za swoje czyny. Nie atakowałbym nadmiernie też
        policji - nie ma to większego znaczenia, czy sprawca sam zgłosi się za dwa dni,
        czy za miesiąc; czy złapią go w Poznaniu, czy pod Paryżem. To przecież nie jest
        człowiek niebezpieczny, który z nożem biega po ulicy.
        Dlatego nie jego należy się bać. Bać sie należy jemu podobnych, którzy nikogo
        jeszcze nie zabili. Którzy zasiadając za kierownicą mają ogień w oczach, a
        szare komórki spływają im do stopy, aby mocnej dało sie obciążyć pedał gazu.
        Bać się też należy szaleńców motocyklowych. Maciej M. już wie, do czego
        prowadzi brak wyobraźni, oni - jeszcze nie. Jeśli jutro staniesz sam na sam na
        wprost rozpędzonego zderzaka, to czy nadal najważniejszą Twoją myślą będzie
        ucieczka Macieja M.?
        Marian Maciejewski, autor artykułu

        • gonzales.wroclaw Szanowny Panie Redaktorze. 03.08.05, 20:32
          To miłe z Pana strony, że wbrew głosom większości, staje Pan de facto w obronie sprawcy, naprawdę drastycznego, wypadku. Miłe, że stara się Pan zrozumieć odczucia sprawcy i jego rodziny.
          Zwłaszcza przy fragmencie "Wierzę, że teraz nie może sobie
          > poradzić sam ze sobą. On wie, że w krótkim czasie będzie musiał przejść kurs
          > dojrzałości, stanąć oko w oko z dorosłością, w którym to on, a nie rodzice,
          > będzie musiał odpowiedzieć za swoje czyny". Fragment ten doprowadził mnie nieomal do łez współczucia. Tak rozwinięta empatia godna jest zawiści, zwłaszcza ze strony nas maluczkich, nieczułych na niuanse delikatnej psychiki Macieja M.
          Szkoda, że zabrakło jej Panu w stosunku do rodziny ofiary, która - co może zabrzmi poetycko - ale była autentycznym promykieem radości w trudnym życiu swojego dziecka, i swoich rodziców. Szkoda, że nie rozmawiał Pan z ojcem zabitej Moniki, któremu córka umierała na rękach; jak umierała - pewnie Pan bez problemu ustali, zbyt drastyczne są to szczegóły jak na to forum.
          Dziwi mnie natomiast Pana tolerancja dla ignoracji i arogancji Policji - otóż, ma znaczenie, czy sprawca zostanie "zabezpieczony" przez policjantów zaraz na miejscu wypadku (ewentualnie w szpitalu - co to za filozofia postawić policjanta przed salą, w razie wyjścia na własne życzenie zatrzymać do wyjaśnienia). Jaką mamy gwarancję, że Maciej M. nie zasiądzie znowu "za kółkiem" i w stanie depresji nie potrąci kogoś?! Poza tym Policja po to pożera nasze podatki, aby takie typki jak Maciuś M. siedziały tam, gdzie ich miejsce - czyli w areszcie tymczasowym; oczywiście, o tym decyduje sąd, ale w aresztach rola Policji jest niebagatelna.
          Dziwi mnie również Pana postawa, w której kompletnie Pan ignoruje ojca czy też ojczyma, kryjącego miejsce pobytu swojego synalka (pasierba). Oczywiście, uczucia ojcowskie to uczucia ojcowskie, ale Pana i redakcji one nie obowiązują.
          Ma Pan rację pisząc, że nie jest człowiekiem latającym z nożem po ulicy. Człowieka latającego z nożem można szybciej obezwładnić, aniżeli kierowcę dwutonowego, rozpędzonego kolosa. I jako dziennikarz zajmujący się - między innymi - tematyką komunikacji, powinien Pan sobie zdawać z tego sprawę.

          Skoro już Pan odniósł się po postu ostatniego, to warto by było, aby uświadomił Pan niedoinformowanym czytelnikom, że licznik samochodu w razie wypadku blokuje się na bieżącej prędkości.
          • Gość: Piotrekk Re: Szanowny Panie Redaktorze. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 22:24
            Niekoniecznie licznik prędkości musi w trakcie wypadku zatrzymać się na
            bieżącej prędkości.

            Większe szanse na coś takiego są jak się czołowo uderzy w drzewo.

            W tym przypadku prędkość mogła być inna.

            Myślę,że nie wskazania prędkościomierza,a inne ekspertyzy miejsca wypadku
            pozwolą określić dokładny przebieg zdarzeń.
        • Gość: xXx Re: Zabił i ukrywa się IP: *.magma-net.pl 03.08.05, 21:05
          Szanowny Panie Redaktorze. Cieszę się, że jako przedstawiciel Gazety zabrał Pan
          głos w dyskusji. Świadczy to, że jednak ktoś z redkacji zagląda na to forum.
          Czytając Pana słowa pozwolę mieć nieco inne zdanie. Dla mnie i większości ludzi
          na współczucie zasługują - rodzina i znajomi zmarłej kobiety. Rodzice MORDERCY
          natomiast zasługują na potępienie za to, że nie potrafili wychować
          odpowiedzialnego obywatela. Powinni ponieść surową karę za utrudnianie śledztwa
          i ukrywanie przestępcy. Jak osoba, która nie była w stanie wychować swojego
          dziecka ma moralne prawo do pełnienia funkcji związanych z kształceniem i
          wychowywaniem innych ludzi?? Moim zdaniem w piątek to prawo straciła i jako
          jedyny członek rodziny ma szansę na zachowanie twarzy rezygnując z penych
          funkcji.
          Nie zgodzę się się również z Panem w kwestii oceny pracy Policji jaka wyłania
          się z artykułów wrocławskich gazet. Czytając je mozna mieć wrażenie, że albo
          dziennikarze fantazjują i wypisują historie rodem z Mrożka albo Policja
          postępuje w tej sprawie mało logicznie. A to nasuwa podejrzenia "nam
          maluczkim", że "coś śmierdzi", że jest pewna grupa wpływowych ludzi stojących
          ponad prawem. Dlatego ważne jest, żeby MORDERCA został szybko schwytany i
          osądzony. W tej chwili nie jest istotne w jakim jest stanie psychicznym. Zabił
          człowieka i musi ponieść karę niezależnie od stanu jego umysłu.
          • Gość: m Re: Zabił i ukrywa się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 12:18
            Czetając wasze komenarze mam wrazenie ze wiekszosc z was nie moze zniesc mysli
            ze mlody chlopak jechal dobrym autem!!!!!
            Obwiniacie go, nazywacie mordercom!
            Jezeli uwazacie ze zyjemy w panstwie prawa- to nazwijmy mordercom tewgo co
            zgodzil sie na budowe takiej drogi!!!! Zle wyprofilowane zakrety- jeden za
            drugim!!! Ten co zlozyl podpis pod projektem tej drogi jest winny nie tylko
            smerci tych dwoch osob ale i wszystkich pozostalych- wypadki na tym odcinku
            zdarzaja sie co kilka tygodni!!! Wiem to gdyz mieszkam niedaleko. dlatego
            nazywajac mlodego chlopaka mordercom pomyslcie dwa razy i niech nie przemawia
            wami zawisc!!!!
            • Gość: Hunter Re: Zabił i ukrywa się IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.05, 12:24
              o ja pierd.!!!
              czyli zapie..jmy po drogach ponad setkę, a piesi wooon z chodników, bo drogi
              kiepskie
              K***
            • wielki_czarownik Re: Zabił i ukrywa się 04.08.05, 12:44
              Gość portalu: m napisał(a):

              > Czetając wasze komenarze mam wrazenie ze wiekszosc z was nie moze zniesc mysli
              > ze mlody chlopak jechal dobrym autem!!!!!

              Ja też jeżdżę dobrym autem a mimo to przez myśl mi nie przeszło aby pędzić 130 w mieście.

              > Obwiniacie go, nazywacie mordercom!

              Nie "mordercom" a MORDERCĄ którym jest.

              > Jezeli uwazacie ze zyjemy w panstwie prawa- to nazwijmy mordercom tewgo co
              > zgodzil sie na budowe takiej drogi!!!! Zle wyprofilowane zakrety- jeden za
              > drugim!!! Ten co zlozyl podpis pod projektem tej drogi jest winny nie tylko
              > smerci tych dwoch osob ale i wszystkich pozostalych- wypadki na tym odcinku
              > zdarzaja sie co kilka tygodni!!!

              Jasne! Winny projektant drogi a nie debile którzy urządzają sobie wyścigi w centrum miasta. Po coś jest to ograniczenie prędkości do 50. Gdyby jechał 50 km/h i wtedy spowodował ten wypadek to by była inna sprawa. Ale on jechał minimum 130. Z taką prędkością to się nie wchodzi w zakręty nawet na wielu torach wyścigowych. I to jadąc nie audicą na szerokich kapicach ale wyczynowym wózkiem za 1000000 Euro z odpowiednio ustawionym specjalnie do tego toru zawieszeniem i oponami po 10000 Euro za sztukę.
              Może mordercami nazwijmy też architektów którzy budują 10 piętrowce, bo jak człowiek skoczy z dachu to się zabije?

              Wiem to gdyz mieszkam niedaleko. dlatego
              > nazywajac mlodego chlopaka mordercom pomyslcie dwa razy i niech nie przemawia
              > wami zawisc!!!!

              Jaka zawiść? Ty wiesz co oznacza to słowo? Nie wypowiadaj się na tematy które cię przerastają.
            • Gość: liza Re: Zabił i ukrywa się IP: *.e-wroc.com 04.08.05, 12:56
              Gość portalu: m napisał(a):

              > Czetając wasze komenarze mam wrazenie ze wiekszosc z was nie moze zniesc
              mysli
              > ze mlody chlopak jechal dobrym autem!!!!!
              > Obwiniacie go, nazywacie mordercom!
              > Jezeli uwazacie ze zyjemy w panstwie prawa- to nazwijmy mordercom tewgo co
              > zgodzil sie na budowe takiej drogi!!!! Zle wyprofilowane zakrety- jeden za
              > drugim!!! Ten co zlozyl podpis pod projektem tej drogi jest winny nie tylko
              > smerci tych dwoch osob ale i wszystkich pozostalych- wypadki na tym odcinku
              > zdarzaja sie co kilka tygodni!!! Wiem to gdyz mieszkam niedaleko. dlatego
              > nazywajac mlodego chlopaka mordercom pomyslcie dwa razy i niech nie przemawia
              > wami zawisc!!!!


              powyzszy post jest typowym przykladem polactwa,a autor jest kretynem
            • divak2 Re: Zabił i ukrywa się 05.08.05, 16:11
              > Obwiniacie go, nazywacie mordercom!

              Nie rozumiem jak to jest, ale w wielu postach broniących tego głupka pojaiają
              się takie walące po oczach błędy ortograficzne...
        • malec9 Redaktor Maciejewski pisze od rzeczy 04.08.05, 00:20
          Do podstawowych funkcji kary nalezy odstraszanie .
          Kara ma odstraszyc przyszlych potencjalnych przestepcow .
          Aby kara miala charakter odstraszajacy musi byc szybka i nieuchronna .
          Na razie Maciej Mlynarski dzieki wplywom swoich rodzicow smieje sie z nas
          wszystkich smiechem szalenca .
          • Gość: Fakir Re: Redaktor Maciejewski pisze od rzeczy IP: 195.117.40.* 04.08.05, 08:24
            Dokładnie. Choc troche wspólczuje chłopakowi, który swym kretyńskim działaniem
            praktycznie zniszczyl sobie zycie (chyba ze jest zimnym draniem bez krzty
            sumienia), to zrobił to niestety na własne życzenie - a pełnoletni obywatel
            naszego kraju w pełni za siebie odpowiada i swoje czyny. Nie wiem dlaczego
            Redakcja nie współczuje w taki sam co najmniej sposób rodzinie ofiar, (jest to
            dla mnie przykre osobiście - GW kupuję i czytam odkąd sie pojawiła,) jakos ta
            szala dziennikkarskiej bezstronnosci przechyla sie w jedna stronę...
            A co meritum sprawy - to jest to co w naszym kraju kuleje paskudnie -
            nieuchronnośc kary, nawet najwyzsze kary nie pomogą jak bedzie sie mozna od nich
            wywinąć - co widac na przykładzie chcby pijanych kierowców...
            • Gość: Marian Maciejewski Re: Redaktor Maciejewski pisze od rzeczy IP: *.wroclaw.agora.pl 05.08.05, 12:12
              Szanowni Państwo!
              Wczoraj byłem poza Wrocławiem, dlatego odpowiadam dziś. Policja zatrzymała
              sprawcę wypadku. Twierdzi, że poszedł na pielgrzymkę, aby modlić się za zdrowie
              rannego w wypadku chłopczyka. Czy to prawda? Któż to wie, może.
              Nieprawdą jest, że nie współczuję rodzinie zabitej. To wielka tragedia, jestem
              w kontakcie z ojcem zabitej. Ale nawet obnoszenie się ze współczuciem nie wróci
              jej życia.
              Odnoszę jednak wrażenie, że niektórzy z Państwa chcą wlać z powrotem do butelki
              wylane do kanalizacji mleko. Czy pastwiąc się nad sprawcą poprawiamy sytuację
              rodziny zabitej? Dla mnie sprawa Macieja M. jest w tej chwili drugorzędną, bo
              on już czasu ani zdarzeń nie cofnie. Sprawą pierwszorzędną jest, jak przemówić
              do rozsądku tym szaleńcom, którzy dopiero zabijanie mają przed sobą.
              Zła nie da się naprawiać złem, a nazywanie człowieka bez wyobraźni, który
              nieumyślnie zabił, mordercą - jest nakręcaniem agresji, która niczemu nie
              służy. W swojej pracy poznałem wielu takich „morderców”, którzy zrobili coś,
              czego do dziś żałują i nie mogą znaleźć sobie miejsca. I paradoksem jest, że
              otoczenie tych akurat „morderców” wcale sie nie boi, współczuje im (co wcale
              nie znaczy, że nie współczuje rodzinom ofiar). Jeśli sprawcę wypadku nazywa się
              mordercą, to jak nazwać człowieka, który np. w sposób bezwzględny wyrzuca z
              pędzącego pociągu dziewczynę, nie reagując na jej błagania? Czy naprawdę
              pomiędzy tymi sprawcami nie ma już żadnej różnicy?
              Skoro tak, to ja się obawiam nie tylko szalonych kierowców, też takich osób,
              które dla dziesięciu złotych wbiją mi nóż pod żebro, mówiąc że pieniądze te
              sobie tylko pożyczyli.
              Marian Maciejewski, autor
              • Gość: xXx Re: Redaktor Maciejewski pisze od rzeczy IP: *.magma-net.pl 05.08.05, 21:33
                > Szanowni Państwo!
                > Wczoraj byłem poza Wrocławiem, dlatego odpowiadam dziś. Policja zatrzymała
                > sprawcę wypadku. Twierdzi, że poszedł na pielgrzymkę, aby modlić się za >
                zdrowie rannego w wypadku chłopczyka. Czy to prawda? Któż to wie, może.

                Moim zdaniem to element wyrachowanej gry, żeby "zmiękczyć" sędziego i dostać
                łagodny wyrok.

                > Nieprawdą jest, że nie współczuję rodzinie zabitej. To wielka tragedia,
                > jestem w kontakcie z ojcem zabitej. Ale nawet obnoszenie się ze współczuciem
                > nie wróci jej życia.
                > Odnoszę jednak wrażenie, że niektórzy z Państwa chcą wlać z powrotem do
                > butelki wylane do kanalizacji mleko. Czy pastwiąc się nad sprawcą poprawiamy
                > sytuację rodziny zabitej? Dla mnie sprawa Macieja M. jest w tej chwili
                > drugorzędną, bo on już czasu ani zdarzeń nie cofnie. Sprawą pierwszorzędną
                > jest, jak przemówić do rozsądku tym szaleńcom, którzy dopiero zabijanie mają
                > przed sobą.

                Nic tak nie przemówi innym debilom jak zakwalifikowanie tego co zrobił ich
                kolega jako MORDERSTWA. I posadzenie tego MORDERCY za kratki na długie lata.
                Jednostki które raz zabiły mogą to zrobić po raz drugi, więc należy chronić
                społeczeństwo przed nimi.

                > Zła nie da się naprawiać złem, a nazywanie człowieka bez wyobraźni, który
                > nieumyślnie zabił, mordercą - jest nakręcaniem agresji, która niczemu nie
                > służy.

                Rozgrzeszyć można 5 latka który wsiadł w auto i zrobiłby co ten ...... Ale
                sprawca nie ma 5 lat, jest dorosłym człowiekiem i powinien wiedzieć, że to nie
                jest gra na komputerze i tu nie ma nieśmiertelności. Więc albo jest to
                niedojrzały emocjonalnie osobnik, który traktuje wszystko jak zabawę (łącznie z
                życiem innych ludzi) albo jest MORDERCĄ (niech będzie że nieumyślnym). Ale
                zarówno w jednym i drugim przypadku człowiek ten ze względu na bezpieczeństwo
                ogółu powinien trafić w miejsce odosobnienia. A człowiek który zabił
                nieumyślnie jest mordercą.

                Mieszkańcy widzą co się dzieje na wrocławskich drogach - ścigający się
                motocyklami lub samochodami debile, którzy nie zważają na innych uczestników
                ruchu. Dlaczego Policja nie walczy z tym problemem?? Czeka aż kolejne niewinne
                ofiary zginą?? Czy może czeka aż debile drogą eliminacji sami padną??

                > W swojej pracy poznałem wielu takich "morderców”, którzy zrobili coś, czego
                > do dziś żałują i nie mogą znaleźć sobie miejsca. I paradoksem
                > jest, że otoczenie tych akurat „morderców” wcale sie nie boi, współczuje im
                > (co wcale nie znaczy, że nie współczuje rodzinom ofiar).

                Ja, moja rodzina i znajomi nie chcieliby pracować, mieszkać i mieć doczynienia
                z nikim kto zamordował drugiego człowieka.

                > Jeśli sprawcę wypadku nazywa się mordercą, to jak nazwać człowieka, który np.
                > w sposób bezwzględny wyrzuca z pędzącego pociągu dziewczynę, nie reagując na
                > jej błagania? Czy naprawdę pomiędzy tymi sprawcami nie ma już żadnej różnicy?
                > Nie ma żadnej różnicy w jednym i drugim przypadku człowiek został
                > zamordowany.

                Nie ma żadnej różnicy. W jednym i drugim przypadku ktoś stracił życie bo drugi
                mu je odebrał i nie dał szansy na obronę. Jak sie nazywa osoby które zabijają
                innych?? MORDERCAMI!!!!!!!! Poza tym takie porównania są nie na miejscu Panie
                Redaktorze.

                > Skoro tak, to ja się obawiam nie tylko szalonych kierowców, też takich osób,
                > które dla dziesięciu złotych wbiją mi nóż pod żebro, mówiąc że pieniądze te
                > sobie tylko pożyczyli.
                > Marian Maciejewski, autor

                To są też mordercy (jeszcze potencjalni), których należy izolować
                • Gość: Marian Maciejewski Re: Redaktor Maciejewski pisze od rzeczy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.08.05, 10:11

                  Każdej rzeczy nadać należy właściwe słowo. Zabójca zabija, też nieumyślnie,
                  morderca ma swoje określenie jako człowiek, który zabija świadomie, choćby w
                  afekcie. Dlatego nie każdy zabójca jest mordercą. Bo nie morduje się
                  nieświadomie. Wczoraj to rozgraniczenie potwierdził mi prokurator Gromek, który
                  prowadzi śledztwo w sprawie tego wypadku.
                  W czwartek jechałem szosą koło Lubania. Prawidłowo. Wychodzę z zakrętu w prawo
                  i nagle... jedzie sobie na wprost mnie kilkuletni chłopczyk na rowerku. Sam,
                  lewą stroną, półtora metra od krawędzi jezdni. Na szczęście nie było ruchu,
                  odbiłem w lewo, ominąłem go. A gdyby z naprzeciwka jechał samochód? To albo
                  doprowadziłbym do czołowego zderzenia, albo musiałbym go zabić. W jednym i
                  drugim przypadku wielu z Państwa miałoby satysfakcję, nazywając dziennikarza
                  mordercą. A może to rodzice tego chłopczyka zasługują na takie określenie, nie
                  interesując się, co robi ich pociecha?
                  Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Każdy z Państwa może nieoczekiwanie
                  znaleźć się w sytuacji, w której stanie się coś złego, w której będzie chciał
                  się wytłumaczyć, a nikt nie będzie go słuchał.
                  Niektórzy z Państwa zarzucają mi, że bronię Macieja M. Tak, ale nie przed
                  odpowiedzialnością, bo on już wie, że poniesie konsekwencje, tylko bronię go
                  przed zaszczuciem. Bo czymże on różni się od tysięcy jemu podobnych, którzy też
                  dociskają gaz do dechy? Jedynie tym, że inni mają za kierownicą więcej
                  szczęścia. Czyli różnica między szanowanym obywatelem a mordercą jest taka, że
                  pierwszy ma szczęście, a drugi pecha.
                  Marian Maciejewski
                  • Gość: xXx Re: Redaktor Maciejewski pisze od rzeczy IP: *.magma-net.pl 06.08.05, 19:38
                    > Każdej rzeczy nadać należy właściwe słowo. Zabójca zabija, też nieumyślnie,
                    > morderca ma swoje określenie jako człowiek, który zabija świadomie, choćby w
                    > afekcie. Dlatego nie każdy zabójca jest mordercą. Bo nie morduje się
                    > nieświadomie. Wczoraj to rozgraniczenie potwierdził mi prokurator Gromek,
                    > który prowadzi śledztwo w sprawie tego wypadku.



                    > W czwartek jechałem szosą koło Lubania. Prawidłowo. Wychodzę z zakrętu w
                    > prawo i nagle... jedzie sobie na wprost mnie kilkuletni chłopczyk na rowerku.
                    > Sam,
                    > lewą stroną, półtora metra od krawędzi jezdni. Na szczęście nie było ruchu,
                    > odbiłem w lewo, ominąłem go. A gdyby z naprzeciwka jechał samochód? To albo
                    > doprowadziłbym do czołowego zderzenia, albo musiałbym go zabić. W jednym i
                    > drugim przypadku wielu z Państwa miałoby satysfakcję, nazywając dziennikarza
                    > mordercą. A może to rodzice tego chłopczyka zasługują na takie określenie,
                    > nie interesując się, co robi ich pociecha?

                    Ale Panie redaktorze jechał Pan przepisowo a nie 130 km/h i mógł pan zareagować
                    na nazdzwyczajną sytuację albo omijając chłopczyka (bo drugi pas woplny) albo
                    zahamować.

                    > Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Każdy z Państwa może
                    nieoczekiwanie
                    > znaleźć się w sytuacji, w której stanie się coś złego, w której będzie chciał
                    > się wytłumaczyć, a nikt nie będzie go słuchał.

                    Dlatego należy minimalizować możliwość wystąpienia takiej sytuacji stosując się
                    do obowiązujących przepisów i zachowując zdrowy rozsądek. A w przypadku sprawcy
                    morderstwa tego zabrakło.

                    > Niektórzy z Państwa zarzucają mi, że bronię Macieja M. Tak, ale nie przed
                    > odpowiedzialnością, bo on już wie, że poniesie konsekwencje, tylko bronię go
                    > przed zaszczuciem.

                    Bo takie są odczucie czytelników. A tak na marginesie to MORDERCA nie zasługuje
                    na zaszczucie lecz na postawienie go przed rozpędzonym do 130 km/h audi.

                    Bo czymże on różni się od tysięcy jemu podobnych, którzy też dociskają gaz do
                    dechy? Jedynie tym, że inni mają za kierownicą więcej
                    > szczęścia. Czyli różnica między szanowanym obywatelem a mordercą jest taka,
                    że pierwszy ma szczęście, a drugi pecha.

                    Nie każdy jeździ 130 km/h na drodze, na której rozsądek na to nie pozwala
        • Gość: Kaja Re: Zabił i ukrywa się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 09:48
          Szanowny Panie,
          napisał Pan tekst w tonie zupełnie innym niż komentarz, do którego się odnoszę.
          Proszę się więc nie dziwić, ze ludzie są wręcz gotowi do linczu. Może pisząc o
          tej, i każedej innej tragedii, trzeba poczekać z ocenami do czasu poznania
          wszystkich okoliczności. Wiem, ze w obliczu tego, co się stało mój głos wywoła
          wielkie oburzenie, ale nie o obronę sprawcy mi chodzi. Chodzi mi o to, by
          dziennikarze nie ferowali wyroków, bo dla czytelników są często jedynym żródłem
          informacji - niestety nie zawsze obiektywnej i rzetelnej. Proszę też
          wszystkich, którzy tu zabierają głos, by zrobili rachunek sumienia - czy nigdy
          nie przekraczacie dozwolonej prędkości? Nie oburzajcie się: ja nikogo nie biorę
          w obronę, ja tylko myślę, że ta tragedia ma znacznie więcej wymiarów...
          • Gość: Piotrekk Re: Zabił i ukrywa się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 10:34
            Zgadzam się.

            Wszystkie osoby wypowiadające się w tym temacie odpowiadają jakby nigdy nie
            siedziały za kółkiem.
            Wypadkom towarzyszą różne okoliczności,które tylko dobrze przeprowadzone
            śledztwo może ujawnić.

            Zapraszam na jakiś murek na ulicy Hallera i proszę liczyć kierowców,którzy jadą
            z prędkością zgodną z przepisami.Tam nawet maluchy jadą ponad 100km/h...
            • Gość: Hunter Re: Zabił i ukrywa się IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.05, 10:42
              Jak na razie okolicznością mocno nie łagodzącą jest fakt iż sprawca ukrywa się!

              130 w zakręt? Wyobraźna na spacerze? Co tu może łagodzić?
        • tram_ktos Re: Zabił i ukrywa się 04.08.05, 10:41
          Nie do końca mnie to przekonuje. Znam historię człowieka, który po spowodowaniu
          tragicznego wypadku (ofiary ciężko ranne) stracił prawo jazdy, ale nie przestał
          jeździć. Pewnego razu, wyjeżdżając z bocznej drogi na trasę nr 8 między
          Wrocławiem a Oleśnicą, wyprzedził ciężarówkę, która stała przed znakiem "stop".
          Wypadł na oślep na 8, uderzył w bok innego auta, ktorego kierowca zginął.
          A więc nie zawsze nawet tragiczny wypadek jest wystarczającym ostrzeżeniem.
    • Gość: Piotr I co dalej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 10:02
      Ciekawe czy ktoś na spokojnie wyciągnie jakieś wnioski i np. zostaną na tym
      odcinku umieszczone progi albo bariery osłonowe.
    • Gość: Czarek Re: Zabił i ukrywa się IP: *.tele2.pl 04.08.05, 10:25
      Przejezdzam te trase co najmniej raz w tygodniu. Wczoraj zatrzymalem sie przy
      tym krzyzy. Czuje sie i przerazony, tym ze moglo to spotkac kazdego (takze i
      mnie) i bezsilny faktem, ze policja u nas W Polsce nie jest w stanie zapanowac
      nad tego typu idiotami szalejacymi po naszych dragach.
      Policjanci chodza sobie po miescie i przypieprzaja cie do zle zaparkowanych
      samochodow, a z napradwe realnym zagrozeniem ze strony przekraczajacych
      dozwolona predkosc kierowcow jakos nie chce im sie poradzic.
      Na Pilczyckiej co raz to wydarza sie jakas kolizja, bo naszym szanownym
      kierowcom wydaje sie, ze to juz nie miasto i nie teren zabudowny i mozna bez
      ograniczen pedzic samochodem. Tymczasem to ciagle teren w granicach miasta,
      wiec obowiazuje 50 km/h.
      Zastanawia mnie zawsze ze np. niemieccy kierowcy, pedzacy po autostradach z
      zawrotnymi predkosciami, w miescie sa w stanie jechac normalnie, czyli z
      dozwolana predkoscia. Prawie nikomu nie przychodzi do glowy przekraczac
      dozwolana predkosc w miescie.
      Proponuje, co z reszta duzo osob zapewne wie, przejechac sie z dozwolona
      predkoscia po ulichach np. Wroclawia. Ja usilujac jezdzic z taka dozwolona
      predkoscia najczescie czuje sie jak idiota, bo wszyscy mnie wyprzedzaja.
      Kazdemu sie wydaje, ze wie lepiej z jak szybko nalezy jechac. oczywiscie
      najczescie z z wieksza predkoscia niz stoi napisane.
      Moze np. w Niemczech tez kierowcy wiedzieliby "lepiej" jak szybko moga lezdzic
      po miescie, ale wysokie mandaty ich postrzymuja?
      Czemu u nas Policja sie nie wezmie za tych idiotow, ktorym sie wydaje, ze sa
      mistrzami kierownicy i zadne przepisy ich nie obowiazuja? Dlaczego te mandaty i
      kary sa tak niskie, ze prawie nikt sie ich nie boi. Dlaczego, skoro na
      Pilczyckiej bardzo czesto kierowcy przekraczaja szybkosc, nie stoi rownie
      czesto Policja z radarem?
      • tram_ktos nie jesteś sam! 04.08.05, 10:43
        Ja też staram się w terenie zabudowanym nie przekraczać dozwolonej prędkości.
        • Gość: liza Re: nie jesteś sam! IP: *.e-wroc.com 04.08.05, 12:59
          moze czas zeby ta sprawe podjely inne media niz nasze lokalne , moze wtedy sie
          cos ruszy.
          • Gość: Piotr Re: nie jesteś sam! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 13:05
            TVN ???
            • Gość: Condor Medialne naglosnienie sprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 21:41
              Ja juz wystosowalem e-mail do Interwencji i Uwagi - Prosze innych o zrobienie
              tego samego, celem naglosnienia sprawy. podaje e-maile:
              INTERWENCJA: interwencja@polsat.com.pl
              UWAGA!: uwaga@tvn.pl
              • Gość: bizzz Re: Medialne naglosnienie sprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 00:11
                Z A S C I A N E K
                w takim wlasnie kraju zyjemy, zrobmy sobie afere - behehehhe

                z calym szacunkiem dla powagi sprawy, ale ludzie nie myslcie caly czas zeby
                komus dowalic...

                Czy ktos naprawde jest w stanie zmienic to ze ludzie zawsze beda jezdzili szybko
                autami, moze zalozymi w Polsce blokady na liczniki do zalozmy 90 km/h,
                oczywiscie opodatkowane....

                Lepsze przepisy, drogi i wiecej szacunku na drogach dla siebie i innych, to moze
                zacznie sie cos poprawiac, a druga sprawa ze niech nikt nie mowi ze stan drog w
                Polsce nie jest przyczyna baaaaaaardzo wielu wypadkow

                pzdr 4 all
              • Gość: Kaja Re: Medialne naglosnienie sprawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 09:20
                Przecież nikt nie wie, co w tej chwili dzieje się w sprawie. Wszyscy, którzy tu
                piszemy bazujemy jedynie na tekście z gazety sprzed kilku dni. A to nie znaczy,
                ze wiemy wszystko, co wie policja, że wiemy, co ona robi i na jakim etapie jest
                sprawa w dniu dzisiejszym.
                • Gość: Piotr Re: Medialne naglosnienie sprawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 10:01
                  Moim zdaniem powinny zostać postawione bariery wzdłuż chodnika w miejscu
                  wypadku i w okolicy, bo było, jest i będzie tam niebezpiecznie dopóki czegoś
                  się nie zmieni (znaki nie skutkują a progów na drogach powiatowych się nie
                  stawia)
                  • Gość: kasia Re: Medialne naglosnienie sprawy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 10:49
                    Co za bzdura równie dobrze każdy kto pływa w basenie powinien mieć kapok na
                    wszelki wypadek.Przestrzeganie przepisów powinno być wystarczającym
                    zabezpieczeniem przed takimi rażącymi przypadkami bezmyślności i głupoty.I
                    kilka patroli w tym miejscu,które przestrzegania takowych DOPILNUJA.Jest we
                    Wrocławiu kilka ulic gdzie łyse karki robią sobie wyścigi /gądowianka np.i ul
                    na ostatnim groszu czy też królewiecka właśnie,hallera/ i nikt im w tym nie
                    przeszkadza.Ale to nie znaczy ,że chodniki powinny być obwarowane murem.
                    • Gość: Piotr Re: Medialne naglosnienie sprawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 11:12
                      Żadna bzdura droga kasiu, przejdź się tamtędy to może coś sensownego
                      wymyślisz.

                      > Co za bzdura równie dobrze każdy kto pływa w basenie powinien mieć kapok na
                      > wszelki wypadek.Przestrzeganie przepisów powinno być wystarczającym
                      > zabezpieczeniem przed takimi rażącymi przypadkami bezmyślności i głupoty

                      Były przepisy, były patrole, nadjechał wariat i co? nic nie pomogło - widziałaś
                      tego małego chłopca po wypadku?
          • tram_ktos Re: nie jesteś sam! 05.08.05, 10:31
            Mysle, ze do "Ekspresu reporterów" by się to nadawało.
      • Gość: Pan_Momo Re: Zabił i ukrywa się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 10:15

        Z tą prędkoscią na drodze to policja też nie jest niewinna. Bardzo dużo jeżdżę
        po Wrocławiu i niejeden raz widziałam takie sytuacje, że w miejscach, gdzie
        jest ograniczenie do 40 - 50 km/h policyjny samochód wyprzedzał mnie z
        prędkością zdecydowanie przekraczającą nawet 70 km/h - i wcale nie jechał na
        sygnale. Parę razy za miastem byłam przez policję - również nie jadącą na
        sygnale - wyprzedzana na podwójnej ciągłej i zakazie wyprzedzania. I tam
        prędkosć policyjnego samochodu zdecydowanie przekraczała dozwoloną - raz
        pojechałam za takim samochodem - przy ograniczeniu do 70 km/h jechał 140.... no
        comments po prostu.
        • tram_ktos Re: Zabił i ukrywa się 05.08.05, 10:44
          No tak. W każdej grupie zawodowej są "czarne owce".
        • Gość: Magda Re: Zabił i ukrywa się IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 11:09
        • Gość: Magda Re: Zabił i ukrywa się IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 11:10
          ZNALEŹLI GNOJA!!! I CHWAŁA BOGU!!!! NIECH GO TERAZ SKAŻĄ! NIEWAŻNE KIM SĄ JEGO
          RODZICE!!! TEGO MALUTKIEGO CHŁOPCA, KTÓRY ZOSTAŁ BEZ MATKI TO NIE OBCHODZI, ŻE
          MACIEJA M. RODZICE TO WPŁYWOWI LUDZIE!!!
          KORUPCJA TO TEŻ PRZESTĘPSTWO PANI LOGOPEDO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: Hunter Re: Zabił i ukrywa się IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 11:15
            ale skąd wiesz?!! powiedz
    • Gość: Marcin Re: Zabił i ukrywa się IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 11:22
      Zabił i ukrywa się. Dziecko bez matki, tragedia!!! A taki debil gnojek posiedzi
      maksymalnie 8lat. I to pewnie nie bo ma wysoko postawionych starych. Kur...
      powinie morderca do końca życia łożyć na utrzymanie dziecka, któremu zabił
      matkę!!! 8 lat???? Dostanie pewnie zawiasy i spie... z kraju na czas wyroku!!!
      Szkoda że nie mam ..... Obyś do końca życia miał przed oczami obraz tego co
      zrobiłeś!!! Przeklinam Cię!! Przeklinam Cię!! Przeklinam Cię!!
      • malaszaramysz Już go mają :-)))))))))) 05.08.05, 16:24
        wiadomosci.onet.pl/1143816,11,item.html
    • Gość: Cradle of filth Re: Zabił i ukrywa się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 16:21
      A ja wiem kto to jest.Jak się nazywa.chodził ze mną do jednej klasy w
      liceum.Ale jak się nazywam ani jak on się nazywa ani numeru liceum wam nie
      powiem.Teraz wiem tyle że nie ma z nim kontaktu i nikt nie wie gdzie jest.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja