Przychodnia na Nowym Dworze

04.08.05, 09:21
Niedawno się przeprowadziłam na Nowy Dwór. Póki co korzystam ze starej
przychodni, ale chyba czas już na zmianę.
Czy to dobra przychodnia? Jaką opinią cieszą się (bądź nie) lekarze?
    • Gość: nowodworzanin Re: Przychodnia na Nowym Dworze IP: *.wroclaw.vectranet.pl 06.10.13, 12:24
      lekarze w tej prychodni to są -ale nidostępni cas wyczekiwania dwa lub trz tygodnie
      /ale jak dożyć / dostęp ułatwiony za opłatą -to coś zupełnie innego -pcjent płaci od jutra jest naszym pacjentem -nie zapłaci -niech czeka i stara się przeżyć siebie i własną sdolegliwość
      Rechabilitacja np, jest ale dla bogatych bo drogo kosztuje.
      Proponuję zmienić decydentów.
    • Gość: Slavk0 Re: Przychodnia na Nowym Dworze IP: *.e-wro.net.pl 06.10.13, 23:23
      Mieszkam co prawda na Muchoborze Małym ale dobrze znam i korzystałem zarówno z przychodni - molochu na tzw. nowej Nowodworskiej, czyli:

      www.nzoz-przychodnia.wroc.pl/
      jak i:

      Praktyki Lekarza Rodzinnego Anna Kozieja
      ul. Nowodworska 53 b, Wrocław
      niewielkiej przychodni mieszczącej się na tzw. starej Nowodworskiej (na parterze w poniemieckiej kamieniczce vis-a-vis Centrum Kultury Wrocław-Zachód)
      (brak strony www, i dobrze: bo wszędzie teraz te internety);)

      Jeśli szukasz lekarza rodzinnego dla siebie czy rodziny to szczerze polecam panią doktor
      Annę Kozieję lub doktora Kluska (również przyjmuje w tej przychodni)
      www.znanylekarz.pl/anna-kozieja/lekarz-rodzinny/wroclaw
      Ja obecnie mieszkam na zmianę trochę na MM (Muchobór Mały), trochę w Lutyni, czasem Zalesie ale nadal moim lekarzem pierwszego kontaktu jest Pani Doktor Kozieja. Należę "do niej" od dziecka.
      To starsza pani, dobry człowiek i solidny (bardzo rzetelna) lekarz. Nie twioerdzę że jest alfą i omegą (bo nie jest co sama kiedyś powiedziała) ale jak trzeba bez wahania kieruje do odpowiedniego specjalisty, troszczy się o pacjenta, wyznacza liczne wizyty kontrolne.
      Ja choć np. silną astmę czy sprawy larynkologiczne (a wcześniej onkologiczne) leczę u lekarzy specjalistów to za każdym razem po wizycie u specjalisty odwiedzam dr. kozieję żeby zostawić ksero badań/opisy. Wręcz tego żąda.
      Ma swoje humory (lubi czasem "krzyknąć" jak ktoś ją zdenerwuje) ale 100razy bardziej wolę takiego lekarza niż (jak to modne jest w obecnych czasach) młodą, uśmiechniętą sztucznym Mcdonaldowym uśmiechem pseudoempatkę po studiach. Zblazowaną, myślącą tylko o swojej karierze i "odbębnieniu" praktyki.
      Doktor Kozieja to lekarz "starej daty" z wszystkimi że tak powiem zaletami (jak dla mnie bezsprzecznie przeważają) i wadami tego "faktu".
      Co do samej przychodni, mieści się w dość obskurnej (nierementowanej od daaawna) poniemieckiej dwupiętrowej kamienicy. za pierwszym razem niektórym ciężko znaleźć ale od czego język. "Tubylcy" pomogą.;)
      No, to przynajmniej się przynajmniej (w 0,1%) odwdzięczyłem pani doktor - polecając ją i jej gabinet na forum;)

      PS. Co do przychodni na Nowodworskiej 91a (czyli tej "dużej" przychodni-molochu obok Redeco). To taka osiedlowa "przerabialnia". Ja tam co roku chodzę na prześwietlenie klatki piersiowej (na które kieruje doktor Kozieja) - i tylko na to.
      Opinię wśród mieszkańców ND jak i MM ma złą (kiedyś wręcz fatalną)

      PS 2. Oczywiście obie przychodnie są na NFZ
      PS 3. U dr.Koziei są też robione szczepienia dzieci z tym że jeżeli masz dziecko to z kolei (opinia znajomych, ja na razie bezdzietny:)) polecają doktora Kluska
      www.znanylekarz.pl/andrzej-klusek/lekarz_rodzinny-internista/wroclaw
      lub doktor Alicję Kiepurę (ci lekarze "specjalizują" się w dzieciach). Przyjmują oczywiście w tej przychodni - prowadzą własne praktyki (dr. Kozieja jest szefową)
      PS 4. (ostatni;) Jak dwa lata temu z powiększonymi węzłami i zaostrzeniem astmy zgłosiłem się do dr. Kozieji, "zebrała się nade mną" cała czwórka lekarzy - prawie konsylium - powyższa trójka plus dr. Kortowska (również przyjmuje w tej przychodni, robi tam specjalizację, miła) i orzekli że to świnka!!! (w wieku prawie 30stu lat!!). Niemniej dr. Kozieja kazała zgłosić się do "zakaźnika" (Szpital Chorób Zakaźnych) na ul. KOszrowej i wykonać niezbędne badania również w innym kierunku.

      No, to się rozpisałem wieczorem przy butelce Karmi;)
      Pozdro, dużo zdrówka życzę.
Pełna wersja