Gość: Roman
IP: *.ip.WRO.Korbank.PL
08.08.05, 21:19
... na rowerze rzecz jasna ;-)
Pogoda dziś niezbyt nastrajała mnie do rowerowej wycieczki - trochę słońca,
trochę deszcu, raczej chłodno i wietrznie, wole 30-stopniowy upał niż 15-18
stopni z wiatrem, który sprawia, że temperatura odczuwalna jest jeszcze
niższa. Pod wieczór nie wytrzymałem i zrobiłem krótką trasę: Kozanów -
Wilkszyn - Wilkostów - Białków - Mięnikia - Lutynia - Gałów - lasem do szosy
Bogdaszowice-Skałka - Skałka - Krzeptów - Muchobór Wlk. - Kozanów. Na
liczniku 60,68 km w czasie 2:24:14, średnia 25,2 km/h., 25 km pod wiatr, 20 z
wiatrem, reszta wiatr z boku - raz pomaga, raz przeszkadza. Rezultat -
przyjemne, lekkie zmęczenie po nijakim dniu.
Na marginesie - szybkie ciągniki mozna obecnie spotkać na drogach. W drodze
do Skałki wyprzedził mnie John Deer z potężną przyczepą pełną zboża. Z trudem
siadłem mu na ogonie, jechał prawie 50 km/h. Utrzymać się nie byłoby trudno
lecz trzeba by jechać max. 2 m za przyczepą. Nie jeżdżę w kasku i młodzieńcze
szarże mam już za sobą, więc odpuściłem.